Gdynia, 9.06.2010

Eulalia Badurska

Zaprzysiężony członek SW

Gdańsk

 

 

 

Członkowie

Stowarzyszenia

Solidarność Walcząca

 

 

List Otwarty

 

 

            Walcząc już tylko o prawdę, która nie dociera do społeczeństwa, poprzez blokadę medialną telewizji polskiej i wszystkich gazet, nawet tych zwanych polskimi i niezależnymi, uważam, że skandalem wymagającym protestu jest zatajanie życiorysu kandydata na prezydenta dr. Kornela Morawieckiego, wykładowcy Politechniki Wrocławskiej, założyciela organizacji niepodległościowej, Solidarności Walczącej, jedynej której bali się komuniści. Dziś w wolnej Polsce dołączyli do nich renegaci, dla których najważniejsze są stanowiska, których nie mogli by osiągnąć własną pracą i uczciwością. Szczególnie przykrym przykładem jest Jadzia Chmielowska, która wyrzekła się swojej tożsamości jako członek SW już dawno, gdy z braku gotówki rozpoczęła pracę w biurze esbeka, pana Najdera o pseudonimie „Zapalniczka”, o czym zawiadomiła mnie telefonicznie dzwoniąc ze swojego nowego biura w Warszawie. Pamiętam, że byłam oburzona bo agenturalna działalność Najdera, była już wówczas znana. Mimo tego do dziś przedstawia się jako niezłomna działaczka Solidarności Walczącej i wykorzystuje świadectwo swojej dawnej działalności, szkodząc dobremu imieniu organizacji i skłócając ludzi.

Na szczęście takich przykładów w SW było niewiele. Znam nieco łagodniejsze w formie i stylu bycia. Na liczne pytania, jak się bronić przed kłamstwem, oszustwem, odpowiadam: wyłącznie ogólnym protestem uczciwych tak z prawej, jak i z lewej strony, czego przykładem była pierwsza NSZZ Solidarność, walcząca o chleb, a później SW o niepodległość.  

 

Eulalia Badurska