Forum dyskusyjne
Wpisy roku 2005:
Walerian Domanski [Sat Dec 31 22:47:08 2005]
Nie ma za co! Bylem kiedys w Toronto 2 razy. Piekne miasto. Mozna bylo lazic noca! Co jest niemozliwe w Detroit. Za duzo kryminalistow. No i wiele osob tam jedzi na rowerach. W Detroit wszystko w autach, nie ma tu dobrej komunikacji autobusowej(jedynie w Centrum dla biednych). Powialo mi Europa w Toronto.
Winicjusz Gurecki [Sat Dec 31 18:51:16 2005]
Dziekuje Walerianowi za adres TS. A wszystkim najserdeczniejsze zyczenia Noworoczne!
Walerian Domanski [Sat Dec 31 18:50:36 2005]
Zapraszam na moja nowa strone www.DomanskiHumor.com , jest tam 20 rysunkow .Swiatowej oczywiscie klasy.Lepiej zajmowac sie rysunkiem anizeli polityka w Polsce.Mniej stresu.Szczesliwego Nowego Roku !
Robert Majka [Sat Dec 31 12:22:52 2005]
To jakies nieporozumienie,jeśli dziś mówi sie, że III RP to kraj niepodlegly, suwerenny, wolny.
Pozwole sobie przypomniec ważny dokument historyczny z 1939 roku,którego treść i ważność pod względem formalno-prawnym do dziś nie utracil swoje znaczenie.
Legalizm wladz III RP oparto o zmodyfikowaną po 1989 konstytucje PRL z 1952 roku
Temat legalizmu nie dotyczy tylko tych faktów, jakie mialy miejsce do 1939 r.,to oczywiste. Ważniejsze są te, które zaszły po 1939 r., a ich prawna konsekwencja ma swoją ciągłość do dziś. Odpowiedź, dlaczego wybrany w 1990 r na urząd prezydenta III RP Lech Walęsa nie skladał przysiegi na wierność Konstytucji kwietniowej z 1935 r., a na wiernośc Konstytucji PRL z 1952 r., znajdujemy w akcie prawnym wydanym w 1939 r.
Problem odpowiedzialności komunistów i ich pomocników za zdradę Polski reguluje Dekret Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 30 listopada 1939 roku o nieważności aktów prawnych wladz okupacyjnych, dotyczy to zarówno władz niemieckich, jak i sowieckich ((Dz.U. RP nr 102) z 1939 r., poz. 1006: Na podstawie art.79 ust. 2 Ustawy Konstytucyjnej stanowię, co nastepuje:
Art.1. Wszystkie akty prawne i zarządzenia wladz okupacyjnych terytorium Państwa Polskiego, jeżeli wykraczają poza granice tymczasowej administracji okupowanego terytorium, zgodnie z postanowieniami IV Konwencji Haskiej z 1907 r., O prawach
i zwyczajach wojny lądowej uważamy za niebyłe i nieważne.
Art. 8 Obywatel polski, który dobrowolnie pomagał władzom okupacyjnym do wykonania aktów wskazanych w art. 1, podlega karze.
Prezes Rady Ministrów
- Władysław Sikorski
Prezydent Rzeczypospolitej
- Władysław Raczkiewicz
Ponadto należy tutaj wspomnieć, że pod wzgledem gospodarczym już od rządów Rakowskiego i Mazowieckiego do dzisiaj jesteśmy podporzadkowani interesom instytucji MFW i Banku Swiatowego. W 1989 roku minister finansów w rządzie Mazowieckiego podpisał list intencyjny z MFW i Bankiem Swiatowym, a jego treść jest do dziś dokumentem pilnie strzeżonym, treść tajna.
Warto zapytać(a mam dokument z 13 grudnia 1990 r.), jaki był i jest stan gospodarczy państwa po 1989 r. Dlaczego żaden rząd po 1989 r. nie przedstawił stanu gospodarczego państwa. I tu potrzebne były gwarancje m.in. w umowach tajnych w Magdalence (jedna z wielu dat 31.08.1988 r.) spotkanie Walesa-gen. Cz. Kiszczak).
I jeszcze jedna kwestia,to wolność slowa po 1989 r...
Skoro III RP (Ubekistan) to wolny kraj, to dlaczego do dzisiaj w publicznych mediach nie można uświadczyć p. Anny Walentynowicz, Joanny i Andrzeja Gwiazdów czy samego dr. Kornela Morawieckiego...? Pozostawiam to bez komentarza. Pozwolę sobie na przypomnienie w tym miejscu ważnych słów z 1928 r. jednego z sędziów Sądu Najwyższego w USA: Żadna zasada Konstytucji nie zasługuje bardziej na poszanowanie niż zasada wolności myśli #8211; nie chodzi tu o zapewnienie jej tym, którzy się z nami zgadzają, lecz to, by mogły z niej korzystać osoby, których poglądów nie znosimy (Oliver Wendell Holmes junior, sędzia Sądu Najwyższego USA).
Temat jest długi, a fakty oczywiste, które widać każdego dnia. Jeszcze raz wszystkiego co najlepsze w Nowym 2006 roku.
Pozdrawiam.
Walerian Domanski [Sat Dec 31 00:01:51 2005]
Na tej stronie krytykowalem scentralizowany System tak zwanej sluzby zdrowia. No i mamy skandal. Dorn ostrzega lekarzy, ze bedzie ich za kare... powolywal do Wojska! Skad my to znamy ? Nam takze grozono i brano do wojska za walke o niepodlegla, demokratyczna Polske. Historia sie powtarza! Wstyd!
Jadwiga Chmielowska [Fri Dec 30 10:28:18 2005]
Wszystkim kolegom z SW podaje mój telefon. Mieszkam w Sosnowcu. (32) 294-20-23 i komórka 505-05-43-44.
Współpracuję z Darskim polecam stronę www.abcnet.com.pl Są tam upublicznione dane sb-ków. Zbieramy relacje i życiorysy osób, które dostały status pokrzywdzonych z IPN. Wejdzcie na tej stronie w "Pokrzywdzonych".
Potrzebujemy dane o sb-kach i strukturach SB w całej Polsce. Jeśli ktoś jest zainteresowany współpracą to proszę o kontakt.
Jeśli ktoś ma wątpliwości dlaczego w Polsce od 1989 jest taki bałagan zapraszam też na stronę www.generacja.org.pl: jest tam mój artykuł o elitach pierestrojkowych w sowieckim imperium (wewnetrznym i zewnętrznym.
Będę też regularnie odwiedzać forum na NASZEJ SW stronie. Mozna więc zostawiać dla mnie informacje.
pozdrawiam
Jadwiga
Jadwiga Chmielowska [Fri Dec 30 10:12:02 2005]
Wszystkim Kolegom z "Solidarności Walczącej" składam najserdeczniejsze życzenia dużo zdowia w Nowym Roku i spełnienia naszych snów o Polsce.
Jadwiga Chmielowska
Robert Majka [Thu Dec 29 17:20:12 2005]
Jeśli jest to możliwe prosilbym,aby odezwal sie do mnie Edek Woltanski z Lubina.Namiary na mnie; tel.506.084.013, do domu:016.678.49.10 mail:robm13@interia.pl, www.przemysl.pl (szukaj: radni Rady Miasta Przemyśla), Czekam na wieści.Pozdrowienia dla Kornela,Pani Hani i Romka.Robert Majka z Przemyśla
Walerian Domanski [Wed Dec 28 04:51:14 2005]
Znalazlem na Google adres Tygodnika Solidarnosc - Ul.jasna 7 00-019 Warszawa
Krzysztof Korczak [Tue Dec 27 14:34:42 2005]
Wojtku.Podaje Ci adres na web gdzie zamieszczam nasza "Jednosc" – to: freewebs.com/jednosc/
Winicjusz Gurecki [Tue Dec 27 02:30:11 2005]
Czy moze mi ktos podac adres do redakcji "Tygodnika Solidarnosc?
Korczak Krzysztof [Sun Dec 25 20:41:27 2005]
Tą drogą pragnę życzyć wesołych świąt Bożego Narodzenia Kornelowi oraz wszystkim członkom i sympatykom SW.
Robert Majka [Sun Dec 25 15:03:28 2005]
Wszystkim, którym są bliskie zasady i wartości Solidarności Walczacej, tak jak bywalo za dawnych lat, życzę Wesołych, rodzinnych i pogodnych Swiąt Bozego Narodzenia i spełnienia naszych marzeń o Wolnej, suwerennej i niepodległej Polsce, aby każdego z nas nigdy nie opuszczała nadzieja, że tak się kiedyś stanie. Tego wszystkim życzy wierny Solidarności Walczacej, radny Robert Majka z Przemyśla. Namiary na mnie; tel.506.084.013, mail:robm13@interia.pl, www.przemysl.pl (szukaj: radni Rady Miasta Przemyśla), www.botutaj.pl oraz http://www.angelfire.com/realm/StStanislas/pic_9.html
Katarzyna Makowska [Sat Dec 24 17:14:29 2005]
Drodzy Niepokorni, dziekuję Wam za inspirację, jaką byliście w najciemniejszych chwilach mojej generacji, za odwagę i upór w walce o wolność.
I życzę Wam, abyście nadal byli inspiracją, twierdzą niepodległości dla Kraju i wolności dla tych, którzy rozumieją, jak wielki to dar - i obowiązek.
Kaśka
Krzysztof Duszkiewicz [Sat Dec 24 03:14:54 2005]
Wszystkim kolegom z podziemnej SW chcialbym złozyć życzenia spokojnych Świąt Bożego Narodzenia i Hanukkah oraz dostatniego Nowego Roku 2006
Krzysztof Duszkiewicz (współtwórca SW Lublin)
Piotr Hlebowicz [Fri Dec 23 23:54:29 2005]
Wszystkim członkom i sympatykom SOLIDARNOŚCI WALCZĄCEJ, tym, którzy drukowali, rozwozili i kolportowali, nadawali audycje radiowe, skanowali eter oraz robili jeszcze wiele ciekawych rzeczy – Zdrowych i Wesołych Świąt Narodzenia Pańskiego, lepszego Nowego Roku 2006 życzy Piotr Hlebowicz, współzałożyciel Wydziału Wschodniego SW (Hrabia)
Romuald Lazarowicz [Fri Dec 23 19:53:49 2005]
Przepraszam, wyrzucałem spam ze strony i chyba wyrzuciłem za dużo. :)
Korczak Krzysztof [Fri Dec 23 13:31:57 2005]
Kubusiu filatelisto. Niekoniecznie masz rację. Wiesz przeciez, że bibuła była robiona ręcznie (zazwyczaj) i wiele zależało od wprawy, z jaką ktoś przeciągał raklą lub wałkiem. Wychodzily więc różnej jakości egzemplarze, mniej i bardziej czytelne. Zwróć uwagę, że niektóre numery są bardzo czytelne, bo takie się zachowały, a niektóre nie.
kubus filatelista [Fri Dec 23 06:27:21 2005]
kto skasowal moje zyczenia dla Domanskiego?
kubus filatelista [Fri Dec 23 06:16:47 2005]
krzysztofie - tak samo przeciez bylo z oryginalna bibula: przy odrobinie wysilku mozna ja bylo przeczytac :)
Korczak Krzysztof [Thu Dec 22 14:16:53 2005]
Jestem swiadom slabej jakosci tych egzemplarzy ale mimo wszystko przy odrobinie wysilku da sie je czytac.Na razie wiec poprzestane na tym ale dziekuje za dobre checi.
Artur Adamski [Thu Dec 22 09:29:15 2005]
Dla wszystkich związanych z "Solidarnością Walczącą", dla jej sympatyków i ich bliskich - życzenia pięknych Świąt Bożego Narodzenia i samych dobrych dni w 2006 roku!
Walerian Domanski [Thu Dec 22 05:04:30 2005]
Widze ze Kubus Filatelista nic innego nie robi tylko " dogryza " Domanskiemu.Oczywiscie ze e maile dochodza rownie szybko do USA jak i do Polski.Tyle to i ja wiem .Wygodniej jest jednak wspolpracowac z kims kogo sie zna osobiscie. Ten Domanski to moze SB-ek? cholera go wie. Photoshop jest drogi, ale jest dobrym programem. Nie znam akurat Photosuite, nie wiem, co na nim mozna zrobic. Polecam to, co mam i nic wiecej. Moim zdaniem w wypadku "Jednosci" konieczne jest zwykle oczyszczenie tekstu z "brudu ". Adjust levels w Photoshop i strona tekstu wyglada jak nowa. I chyba to nie zalezy juz jaka damy rozdzielczosc. Aby pognebic Kubusia, dodam ze mam takze Adobe Illustrator, tez drogi program. Ale go nie uzywam, niestety. Brak czasu. Mam tez dom, 2 nowe japonskie auta Mazde 3 i Honde Accord. Po prostu w USA jest kapitalizm i kto pracuje ten ma sie dobrze.Nie ma tu za to becikowego,urlopow macierzynskich 16 tygodni i darmowego powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego. Co kto lubi - kapitalizm , dobre zarobki dla pracujacych i wysoki poziom zycia lub... panstwo opiekuncze z wysokimi podatkami, bezrobociem 20%, centralizacja, biurokracja itp. Moj szwagier -robotnik kupil drugie auto Chevy Braizler (czy jakos tak), duze, terenowe auto. Utrzymuje siebie, zone, corke z dzieckiem i druga corke wspomaga finansowo. Oczywiscie tez ma dom i to juz splacony. Problem polega na tym ze Polak nie zdaje sobie sprawy jak bardzo okradany jest przez panstwo, przez wladze. Okradaja one nie tylko robotnika i pracownika, ale takze i firmy. Kombinat Miedzi w Legnicy wybulil 30 ml zlotych na remont stadionu pilkarskiego w Lubinie. Z kasy panstwowej.(44% udzialow ma panstwo). Tu 30 milionow, tam 20, gdzie indziej 1 milion itd.I tak sie rodzi deficyt budzetu .Zaciagaja wladze pozyczki, trzeba splacac z procentami. Bledne kolo! Myslalem ze Kubus Filatelista zniknal na zawsze z FORUM.Ale nie! Wiec ja znikamz FORUM bo nie lubie dyskutowac z ludzmi zlosliwymi.Krzysztof - jak potrzebujesz pomocy. Moja oferta jest nadal aktualna. Wesolych Swiat i Smierc Komunie i obecnej Postkomunie! Wszystkiego Dobrego.
Romuald Lazarowicz [Thu Dec 22 04:05:43 2005]
Walerian (a nie Kubuś) ma rację o tyle, że prostymi i tanimi (czy darmowymi) programami można zrobić wiele, ale nie wszystko. Bibuła jest często w takim stanie, że mimo Photoshopa, którego zawodowo używam, czasem nie daję rady uczytelnić kopii. Przede wszystkim zaś jest to bardzo pracochłonne. I druga kwestia: ograniczeniem jest rozdzielczość. Nie może być wysoka, bo wtedy ci, którzy łączą się z Internetem przez modem, bardzo długo ściągaliby te obrazy (jeżeli wcześniej by się zupełnie nie zniechęcili). A to również pogarsza czytelność. Zawszze wybiera się tu jakiś kompromis.
kubus filatelista [Thu Dec 22 03:47:43 2005]
czy walerian ma na mysli profesjonalny program firmy adobe ? jesli tak, to od razu proponuje aby krzysio korczak kupil
tez sobie quarkxpress( za jedyne 800 dolarow ) i wtedy bedzie mogl juz wszystkim tak jak walerian zaimponowac
swoja ( watpliwa ) wiedza w dziedzinie digital graphic arts :)
oczywiscie nie potrzeba tu zadnego "photoshopu" tylko jakiekolwiek programowanie skanera ( ja mam photosuite i calkiem mi wystarcza, a skaner z ta suita
kosztowal 30 dolarow )
poza tym popieram goraco postulat waleriana, aby wysylac majle nie do niego czyli do hameryki ale tu, no do polski bo to przeciez blizej i poczta szybciej dochodzi - szczegolnie w swieta
pozdrawiam wszystkich wspolkombatantow ;)
Walerian Domanski [Wed Dec 21 16:42:18 2005]
Wyglada mi na to ze dajesz do 'druku " egzemplarze Jednosci bez obrobienia ich na Photoshop ! Stad kiepska jakosc.jezeli nie masz Photoshop to wyslij me e mailem teksty , ja je oczyszcze na Ptotoshop i wysle je z powrotem do Ciebie.Albo wyslij do kogos w Polsce kto ma Photoshop i jest blizej ciebie.Jak ci wygodniej.W obecnym stanie nie nadaja sie doczytania
Korczak Krzysztof [Wed Dec 21 14:40:32 2005]
Rozpoczalem publikacje w internecie podziemnego ulotnego pisma "Jednosc",ktore wydawlismy od stycznia 1982r. do polowy 1986r.Kilka numerow mi brakuje.Jesli sa tutaj czytelnicy ze Szczecin ktorzy moga pomoc w skompletowaniu Jednosci lub maja jakies wspomnienia na temat tego pisma proszeni sa o kontakt na moj adres emailowy:kor.sz@interia.pl
Adres "Jednosci" to:freewebs.com/jednosc/
filus [Wed Dec 21 12:02:27 2005]
to, ze dzis wiedza Polaka o stanie wojennym i komunie jest jaka jest, wina jest m.in. systemu edukacji. nie chcac bardziej mieszac, popatrzmy sie na j.polski i historie. mlody czlowiek majac do opanowania cala historie swiata od sumerow po czasy wspolczesne, zatrzymuje sie najczesciej na II wojnie swiatowej. czy bledem jest tu mala ilosc godzin historii? nie sadze. program jest i tak przeladowany, a historia nie jest najwazniejszym przedmiotem. tylko po co taka uwage skupiac na sprawach tak odleglych jak starozytnosc czy sredniowiecze?
drugi przyklad to j. polski. edukacja literacka mlodego czlowieka konczy sie na latach 60-70 XXw. a co dalej? a przeciez to na lekcjach polskiego, uczen moze miec do czynienia z literatura mowiaca np. o stanie wojennym.
i jeszcze jedna sprawa, bardzo laczaca sie z tym co wyzej napisalem. czmu tak sie dzieje, skoro nauczyciel ma duza dowolnosc tworzenia programu szkolnego? moze jakies zaniedbanie jest takze po stronie bylych dzialaczy opozycyjnych? czy ktos z panstwa ma wlasne dzieci lub wnuki, znajomych, ktorzy maja dzieci, wnuki itd.? a czy nie mysleliscie kiedys o tym, aby udac sie do ich szkoly i zaproponowac jakies spotkanie na temat solidarnosci, czy solidarnosci walczacej, wychowawcom, nauczycielom, dyrektorom? przeciez rodzice maja wplyw na to co dzieje sie w szkole. a takie jedno, ciekawie zorganizowane spotkanie, moze czesto wiecej dobrego zdzialac, niz przeczytenie na ten temat 10 nudnych ksiazek.
Romuald Lazarowicz [Tue Dec 20 22:00:50 2005]
Dziękuję - tak. Tylko jeszcze się do niej na dobre nie zabrałem.
Krzysztof Korczak [Tue Dec 20 18:41:27 2005]
Romek.Czy dostales poczte?
krzysztof duszkiewicz [Tue Dec 20 17:59:56 2005]
G.C.T. Zycze Tobie i Twoim bliskim pogodnych Swiat i Szczesliwego Nowego Roku
G.C.T. [Tue Dec 20 15:01:22 2005]
Witajcie,
dziś całkiem przypadkowo trafiłam na stronę "SW". Duża radość, szczególnie w okresie przdświątecznym, gdy się szuka wartości cenniejszych niż prezenty pod choinką. Nie byłam zaprzysiężonym członkiem "SW", chociaż pamiętam długie rozmowy na ten temat, toczone z Andrzejem Zarachem przy herbacie, w mojej kuchni.Naszą dewizą - "SN"- było wtedy współpracowanie ze wszyskimi podziemnymi ugrupowaniami i nie było w tym koniunkturalizmu, bo wszyscy, w jednakowym stopniu podlegaliśmy represjom. Było to raczej myślenie w kierunku przyszłej wolnej Polski, w której edukacji nie może zawłaszczyć sobie żadne ugrupowanie polityczne. I jestem wdzięczna Kornelowi i Wojtkowi Myśleckiemu, że nigdy takich prób nie podjęli. Takiej próby nie podjął również Władek Frasyniuk.Dzięki mądrej mediacji prof. A. Wiszniewskiego, zawsze byliśmy nastawieni na współpracę, bo mieliśmy miejsce, którym mogły się scierać nasze poglądy, z dużą szansą na osiągnięcie kompromisu. bez Kompromitacji kogokolwiek.
Tę myśl o rozważnym kompromisie, w sprawach dużych i małych, dedykuję Forumowiczom, jako refleksję w przededniu Świąt.
G.C.T.
Artur Adamski [Tue Dec 13 14:04:25 2005]
Wcale mnie nie dziwi, że stan wojenny z czymkolwiek kojarzy połowa Polaków, z których to kolejna połowa uważa, ze Jaruzel zrobił dobrze. Jeśli telewizja, radio, zdecydowana większość prasy, przeróżnych samozwańczych "moralnych autorytetów" i innych "gadaczy publicznych" jest taka, jak jest - to naprawdę nie ma się czemu dziwić. Od 1991 roku większość polskich dzici i młodzieży ma tylko jedną godzinę historii w tygodniu. Nawet jeśli przyjąć , że nauczyciele są świetni - o jakiejś poważnej edukacji historycznej w Polsce po prostu nie ma mowy. Poloniści nie bardzo pomogą. Nasz kraj od 14 lat bije haniebny rekord najmniejszego wymiaru nauki języka ojczystego we wszystkich typach szkół - pośród wszystkich narodów cywilizowanych. Nie ma się więc co dziwić że, ku uciesze czerwonych i różowych, ignorancja postępuje a wraz z nią - obojętność na sprawy Polski. Tym większa rola np. tej strony internetowej. Dbajmy o pamięć, utrwalajmy ją na przekór wszystkiemu, jak tylko się da.
W telewizji pewnie znowu pokażą Jaruzelskiego, który kolejny raz przed milionami widzów będzie mógł wykładać swoje "racje". A przecież to tak, jakby zaprosili do studia ducha Hitlera, by mógł się publicznie wygadać, że nie miał innego wyjścia, jak tylko napaść na Polskę, uruchomić Auschwitz, spalić Warszawę - bo taka była dziejowa konieczność, racja stanu itd. Na ile to możliwe - przeciwstawiajmy się temu, z premedytacją realizowanemu, skretynieniu mediów i tumanieniu kolejnych pokoleń Polaków.
Pozdrawiam wszystkich, którzy stawiali opór komunistycznemu reżimowi! Przysyłajcie więcej swoich relacji. Te świadectwa są naprawdę bardzo potrzebne, ważne. Im więcej będzie dokumentów, artykułów, książek o tych sprawach - tym większa szansa, że dla kolejnych ludzi też Polska będzie sprawą ważną.
Tadeusz Świerczewski [Tue Dec 13 13:13:36 2005]
Wtorek, 13 grudnia 2005
"Postawić zarzuty Jaruzelskiemu"
PAP 10:30
Decyzja o wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce "należy do gatunku zbrodni stanu" - uważa lider PO Jan Rokita. Przyznał, że opowiada się za postawieniem generałowi Wojciechowi Jaruzelskiemu zarzutów przekroczenia uprawnień i naruszenia konstytucji za wprowadzenie stanu wojennego.
Rokita po 24 latach doszedł do wniosku że W.Jaruzelski jest zbrodniarzem?!
W tej chwili to ja bym p.Rokitę do pierdla wsadził,oraz jego kolesi od GRUBEJ KRESKI.
Od siebie,dzięki WAM WSZYSTKIM ZA TE LATA.
Andrzej Wawrzeń [Tue Dec 13 11:09:58 2005]
"Tylko ten wart nazwy człowieka, który ma pewne przekonania i potrafi bez względu na skutki - wyznawać je czynem" J. Piłsudski.
Dzięki Wam wszystkim za tamte lata. Jeszcze Polska nie zgineła. Specjalne pozdrowienia dla Tych co wiedzą.
Walerian Domanski [Tue Dec 13 01:32:20 2005]
Chcialoby sie powiedziec cos istotnego na tym Forum z okazji rocznicy 13 grudnia. Cos chwytajacego za serce.My wiemy jak bylo , ale 50 % ludzi uwaza ze stan wojenny byl potrzebny ! czyja to wina ?. Tych co nastali po PZPR .Tu juz nie da sie zwalic winy na komunistow.To " my " nie rozliczylismy komunistow z ich czynow .Skoro dzialacze " S " nie doprowadzili do Ustawy Antykomunistycznej .. to czegoz mozna oczekiwac od prostych ludzi ?
Robert Budzyński [Tue Dec 13 00:38:43 2005]
13 grudnia natępna krwawa rocznica. Cześć pamięci ofiarom stanu wojennego!
A jaruzelskim, kwaśniewskim, milerom, olejniczakom - powiem będziemy wam to przypominać do końca.
Krzysztof korczak [Mon Dec 12 19:46:46 2005]
Romek.
Wyslalem pare dokumentow.Miedzy innymi pierwszy numer podziemnej Jednosci oraz pierwszy numer Gryfa.Ale nie mam potwierdzenia ze otrzyalez.Takze poczta elektroniczna wyslalem dokumet przeszukania mieszkania Stasia Janusza.I tez nie wiem czy otrzymales.Czy mozesz potwierdzic?
Walerian Domanski [Sun Dec 11 22:51:36 2005]
W Forum Polskie w Dzierzoniowie szefem jest ( BYl jeszce chyba rok temu )Major Wieslaw Matczak , obecnie w rezerwie czy tez na emeryturze .W stanie wojennym byl komisarzem wojskowym w Dzierzoniowie.Powiadomilem redaktorow Forum Polskie o tym fakcie ale nigdy nie dostalem odpowiedzi na moj e mail!
Ladne kwiatki !
Winicjusz Gurecki [Tue Nov 29 18:51:02 2005]
Krzysiu! Te moje gorzkie slowa nie do Ciebie, nie do takich jak Ty lecz do tych ktorzy takie mozliwosci posiadaja. Zreszta wspolny wysilek rozlozony na wiele osob nikogo nie obciaza w znacznym stopniu i jest mozliwy do realizacji. Powtarzam ze posylam Narbuttowi pieniadze juz od dziewieciu miesiecy, choc moja sytuacja finansowa jest kiepska. Mam juz 69-ty rok zycia i otrzymuje 478 dolarow miesiecznie swiadczen emerytalnych. Tyle zdazylem sobie w Kanadzie wypracowac
a z Polski nie mam nic. Mimo tego na prosbe Narbutta odpowiedzialem tak jak
pisze. Jego nie mozna pozostawic bez pomocy, bo wowczas cala nasza solidarnosc na ktora sie powolujemy, nic ne byla by warta.
Winicjusz Gurecki [Tue Nov 29 18:33:10 2005]
Dziekuje za zamieszczenie na stronie glownej apelu w sprawie pomocy dla Jerzego Narbutta.Z ostatniego listu jaki w tych dniach od Niego otrzymalem, wiem ze stan Jego zdrowia znacznie sie pogorszyl i coraz czesciej trafia do szpitala. Byc moze bedzie musial poddac sie poeracji. Robie starania o przyznanie Mu emerytury specjalnej, ale, jak dotad, bezskutecznie. Samotnie prowadze akcje pomocy finansowej dla tego swietnego pisarza i poety juz dziewiaty miesiac. Jesli ktos z Was zechce sie do tego przylaczyc chtnie przekaze wiecej informacji.
Romuald Lazarowicz [Tue Nov 29 16:29:53 2005]
Dziękuję bardzo za życzliwość. Myślę, że wkrótce skomunikujemy się mailowo.
Jakub Riedel [Tue Nov 29 14:38:56 2005]
Panie Romualdzie, wpisuję się jedynie po to, aby przypomnieć, że w razie jakichkolwiek potrzeb służę pomocą graficzną i designerską. Wkrótce będziemy wprowadzać w "Rubikkonie" nowy layout - jeśli przy okazji nowy design miałby pojawić się na stronie Solidarności Walczącej - proszę jedynie o kontakt, spróbuję coś zrobić w tej kwestii. Zawsze łatwiej wdrażać dwa projekty naraz. :) Pozdrowienia serdeczne i ukłony.
Leszek Dobrzyński [Mon Nov 28 18:34:43 2005]
Szanowne Koleżanki, Szanowni Koledzy, przygotowuję wystawę zdjęć ze stanu wojennego. Jeżeli macie jakieś zdjęcia z manifestacji proszę o pomoc i wysyłkę na mój adres
rdd.szczecin@neostrada.pl
Z góry bardzo dziękuję. Pozdrawiam, Leszek Dobrzyński
Rubikkon [Sun Nov 27 18:28:13 2005]
Wystarczy skopiować i wkleić link... u mnie otwiera się normalnie strona, bez problemu
kubus filatelista [Sun Nov 27 01:10:53 2005]
dzieki za link; niestety serwer rubikkona nie pozwala na "deep linking" ( tzn. link, ktory podales jest wlasciwy, ale po besposrednim wpisaniu go w browser otrzymujemy "server error message"; nalezy wpisac adres : http://www.rubikkon.pl, zas nastepnie poszukac cytowanego artykulu w spisie tresci ( jest on na tytulowej stronie na samej gorze) dzieki !
Rubikkon [Sat Nov 26 22:56:32 2005]
Polecam artykuł "Historia Solidarności Walczącej" p. A. Adamskiego opublikowany w piśmie "Rubikkon". LINK:
http://www.rubikkon.pl/NUMERB/his-2611-9099.htm
Winicjusz Gurecki [Thu Nov 24 19:35:08 2005]
Juz kiedys zwracalem sie na lamach Forum w sprawie pomocy dla Jerzego Narbutta. Jest nas tak wielu, rozsianych po swiecie. Niektorym nawet powodzi sie na tyle dobrze, ze mogli by pomocy innym udzielic. Slowo solidarnozsc dla mnie ma znaczenie doslowne. Od osmiu miesiecy pomagam Narbuttowi finansowo posylajac
pierwszego kazdego miesiaca 250 dolarow. Czy naprawde Wy wszyscy potraficie tylko dyskutowac, politykowac a gdy trzeba pomoc takiemu pisarzowi, u schylku Jego zycia, udajecie ze moj apel do Was nie dociera, nie dotyczy?
m [Wed Nov 23 10:53:44 2005]
Szanowni Państwo
Zmarł Świętej Pamięci Jan Pawłowski, jeden z założycieli Solidarności Walczącej, członek Rady Solidarności Walczącej.
W piątek 25.11.2005r. o godz.18.30 Msza Święta w Katedrze we Wrocławiu
W sobotę 26.11.2005r.pogrzeb o godz.12.00 na Cmetarzu Osobowickim we Wrocławiu
Przyjaciele z Solidarności Walczącej
Korczak Krzysztof [Tue Nov 22 16:17:58 2005]
Panie Pedro.Pan nawet nie przedstawia sie z imienia i nazwiska.Nie stac Pana na przyjecie krytyki z otwarta przylbica.Chowa sie Pan pod nieznaczacym pseudonimem Pedro.Jesli chodzi o moje zaangazowanoie w podziemie antykomunistyczne w Polsce to musze Pana rozczarowac nieco.Akurat nadepnal Pan na odcisk komus kto angazowal sie bardzo.Ale nie bede tu przed Panem sie bronil.
Jednak w pelni szacunku do wolnosci slowa sprobuje Panu wykazac roznice miedzy terroryzmem a nawsza walka.
Terroryzm jak sama nazwa wskazuje ma za zadanie siac terror.Terror to strach.Chodzi wiec we nim o zastraszanie przeciwnika i w ten sposob wymuszanie na nim pewnych ustepstw czy przywilejow.Glowna metoda terroryzmu jest zastraszanie przeciwnika przez zabijanie niewinnych osob.cywili,kobiety,nierzadko dzieci.Terroryzm nie kieruje sie prawami wojny.Nie walczy z wojskiem czy innymi silami zmilitaryzowanymi.Terroryzm walczy o swoje godzac tych najslabszych i czesto nabardziej bezsilnych.Terroryzm kieruje sie nienawiscia.Polskie solidarnosciowe podziemie
zapoczatkowala NSZZ Solidarnosc,wielki zwiazek zawodowy ktory kierowal sie w swoim wewnetrznym zyciu zasadami nowoczesnej demokracji.W stanie krytycznym wykreowal podziemne organizacje oporu ktore uwazaly nadal ze sa zwiazane ze spoleczenstwem.De fakto podziemie mialo szerokie poparcie spoleczne.Dzialalnosc Solidarnosciowego podziemia nie byla przeciw ale za to znaczy za wolnym demokratycznym Panstwem. Nawet poprzez artykulownie NIE byla to opcja za tak.Za platforme swych dzialan uwazala opozycja spoleczenstwo.Dzialacze opozycyjni nie rozrywali na strzepy siebie oraz swoich rodakow ktorzy przypadkowo przyszli do kawiarni lub jechali tramwajem do pracy tak jak to robia terrorysci.Nikt z solidarnosciowcow nie rozlal niewinnej krwi.
Nawet jesli doszloby do jakiejs wiekszej eskalacji sily to zapewniam Pana ze
nikt z dzialaczy podziemia nie prowadzilby dzialan wymierzonych w spoleczenstwo.Kapitalne znaczenie miala tu na przyklad nauka Jana Pawla II.Mysle ze TEN CZLOWIEK i PAPIEZ wywarl ogromny wplyw na to jakim bylo polskie podziemie.Zreszta nie w Polskim charakterze jest prowadzenie dzialan terrorystycznych.I wreszcie jako czlonek SW powiem Panu ze jednym z glownych celow tej organizacji bylo wplywanie na wojsko.Chodzilo o to aby znalezli tam sie ludzie ktorzy w krytycznym momencie jesli zaszlaby taka potrzeba broniliby interesu narodowego.Moznaby bylo rozpisywac sie dlugo ale tak pokrotce to widze.
Natomiast jesli idzie o IRAK to nie moze Pan mieszac dwoch rzeczy.Po pierwsze
aktywnosci amerykanskiej nie powinien pan mieszac z aktywnoscia terrorystow.
Terroryzm istnieje o wiele dluzej niz jakiekolwiek amerykanskie zaangazowanie w krajach muzulmanskich.Ma Pan prawo krytykowac Ameryke.Ale nie ma pan prawa muwic ze saddam Husain byl dobrym cywilizowanym wladca.Moze pan zastanawiac sie czemu my Polacy potrafilismy sami zrzucic jarzmo komuny bez obcej pomocy a spoleczenstwi Irackie nie.Moze dlatego ze mentalnosc tego spoleczenstwa jest inna niz Polskiego a moze dlatego ze rezim byl zbyt silny?Ale to sa juz inne pytania.Niezaleznie od pobudek jakim kierowal sie Busz uwazam ze Saddam zasluzyl na to aby byc obalonym czy to z pomoca czy bez pomocy zachodu tak samo jak uwazam ze dobrze ze zostala obalona komuna.
Niech Pan jeszcze raz przeanalizuje swoje poglady.Na tym zamykam ten temat.
Jestem w Londynie i mieszkam w rejonie gdzie wybuchly ostatnie bomby.Zgineli tez Polacy.Zapewniam Pana ze byli to tylko zwykli podrozni.
Artur Adamski [Tue Nov 22 14:23:39 2005]
ZAPROSZENIE! W niedzielę 4 grudnia o godz. 10.30 w Galerii "Awangarda" przy ul. Wita Stwosza (dawny pałac Hatzfeldów, obok banku PKO)we Wrocławiu będzie miało miejsce spotkanie autorskie z Romanem Kowalczykiem - prezentującym swoją książkę pt. "Czas próby. Wieluń - Wrocław 1981-1989". W programie m.in. pieśni stanu wojennego (autorstwa Kaczmarskiego, Gintrowskiego, Wójtowicza) oraz piosenki napisane przez autora w więzieniu (został aresztowany w 1985 r. z dużą ilością bibuły, n.in. "Solidarności Walczącej"). Książka Romka Kowalczyka opowiada o jego doświadczeniach z walki z komuną w latach osiemdziesiątych, głównie w ramach działalności w NZS. W odróżnieniu od większości publikacji na temat tego okresu Kowalczyk, choć nie był członkiem "SW", uczciwie oddaje zasługi naszej organizacji. Jeden z podrozdziałów poświęcił Kornelowi Morawieckiemu, w jego opowieści przewijają się ludzie z galerii zamieszczonej na naszej stronie. Na pierwszym wieczorze poświęconym tej książce Kowalczyk pięknie przywitał Kornela, któremu licznie zgromadzeni zgotowali prawdziwą owację. Miło mi było na spotkaniu tym widzieć przyjaciół z "SW", m.in. Jarka Krotlińskiego a także szefa chyba pierwszej organizacji, w której knułem przeciw reżimowi na samym początku stanu wojennego - Roberta Chmielarczyka z PNOM. Polecam! To będzie podróż w tamte czasy i nastroje, kiedy co prawda gniótł nas but Sowietów, ale wszyscy byliśmy razem przeciw złu, pełni solidarności, gotowości do ofiar, pełni wiary w wielu których, jak się okazało po latach, znaliśmy jednak zbyt mało. Spotkanie odbędzie się w ramach Wrocławskich Targów Dobrych Książek. Cena ładnie wydanego woluminu - tylko 20 PLN.
Artur Adamski [Tue Nov 22 09:37:14 2005]
Czy ma ktoś jakiś pomysł na to, żeby te forum przestało miejscami przypominać "ciemną stronę" wolności słowa? Jakiejkolwiek formule cenzury jestem przeciw. W tej chwili przychodzi mi więc do głowy jedynie apel, by autorzy wpisów mieli szacunek do kontekstu, w jakim te forum funkcjonuje.
kubus filatelista [Tue Nov 22 01:54:15 2005]
Drogi Pedro, oczywiscie, ze wojny w Iraku, Afganistanie i nadchodzace wojny w Iranie i Syrii to wojny zaborcze. Korporacje swiatowe walcza o dostep do koryta ( czyli przyszlych rynkow zbytu , a najlepiej do "odbudowywania" tego, co sie akurat zrownalo z ziemia). To jest dla nich sprawa zycia i smierci. A poniewaz w rekach tych korporacji ( Haliburton, Lockheed, Amoco, Shell, Wal_mart, etc. etc) sa pieniadze, jest tez w ich rekach wladza. Bo dla moznych tego swiata pieniadz to wladza ( dla nas, maluczkich pieniadz to srodek obrony przed ta ich wladza...ale kto z nas ten pieniadz ma? - te korporacja tez sie troszcza o to, abysmy ich mieli jak najmniej, a najlepiej abysmy byli zadluzeni po uszy...). Wladza zas zazwyczaj oznacza narzucanie woli slabszemu. Na palcach jednej reki mozna w dziejach wskazac "prawych wladcow" : np. Marek Aureliusz. Wladza - nawet niesiona przez demokratycznie wybranych przedstawicieli - jak to ma np. miejsce w Stanach ma swoje prawa. I jednym z nich jest miazdzenie slabszych w celu zastraszenia innych slabych i sciagania od nich haraczu ( czytaj : korporacyjnego profitu). Oczywiscie sympatyzuje z Twoimi romantycznymi idealami ( czytales "De Civitas Dei" Sw. Augustyna?). Uwazam jednak - jako zwolennik "realpolitik", ze wladzy albo sie slucha i czesto ( znowu tak jak w Stanach) zyje sie w dobrobycie albo sie z nia walczy. A walka ta musi byc brutalna i nieprzebierajaca w srodkach. Tylko bezwzgledna walka prowadzi do przejecia wladzy. Zwyciezcow sie oczywiscie nie sadzi. Poczytaj "Ksiecia" Machiavellego. Pozdrawiam.
Pedro [Mon Nov 21 23:04:49 2005]
Nie szliśmy na całość.Nieraz myślę,że należało ostrzej.Może wówczas stałoby się niemożliwym orwellowskie postokrągłostołowe przemieszanie.Przeciw nam nie użyto jednak broni chemicznej.Nawet używanie zwykłej broni przez komuchów należało do rzadkości.Była to całkiem inna wojna.Nawet obecni wtedy w Polsce ruscy się pochowali.Amerykanie są w Iraku widoczni tak,jak byli w Wietnamie.I teraz,Panie Korczak,o ile stać Pana na coś więcej niż stek inwektyw -proszę sobie wyobrazić hipotetyczną sytuację.Ruscy zaczynają pomagać wronie np.pacyfikując jakąś zadymę w stylu Tien-An-Men (zdaniem Pana nie było ich na to stać?).Robi się ostro.Z tego,co Pan pisze,wychodzi -że stuliłby Pan uszy i postanowił przeczekać.Czyli nawet nazwa z "Walczącą" Pana by nie obowiązywała.Zapewniam,że ja bym tylko wzmógł aktywność.To byłaby próba prawdziwej godności,przy której zera by się wykruszyły.Wygląda,że z Panem w pierwszym szeregu.A w Iraku do tego doszło.
Pisze Pan,że tak chciały nas określać tajne służby PRL.Prawda.Teraz tajne służby USA tak samo określają każdego Irakijczyka,chcącego wolnego kraju,bez okupanta.Trzeba być bardzo cynicznym aby stwierdzić,że jest to OK.Polacy działań sb nie kupili,Amerykanie w pierwszej fazie niestety kupili.Ale już w większości,w przeciwieństwie do... zrozumieli.
Gdyby jedyną intencją USA było uwolnienie Iraku od psychopatycznego dyktatora -mieli prostsze i mniej kosztowne (nie tylko finansowo) możliwości.Nawet z wiązką laserową z satelity włącznie.Ale nic z tego by nie miał Lockheed,Hammer czy koncern naftowy Bushów.
Zwalczanie terroryzmu jest konieczne.Kto jednak słyszał o międzynarodowym terrorze,sianym przez Irakijczyków?To,że w obozach palestyńskich pisać umie mało kto,a każdy 10-latek sprawnie obsługuje każdą broń -nie jest dla USA istotne w kontekscie wojny z terroryzmem.Libia -nieważna.Arabia Saudyjska -świetne miejsce do robienia biznesu (Bushowie,warto poczytać Moore'a).Tam były główne siedliska,o Afganistanie nie wspominając.A może wg.Pana,Panie Korczak -należy walczyć ślepo napadając na wszystkie kraje arabskie?Wygląda,że w Pana rozumieniu jak ktoś będzie chciał zrobić porządek z ruskimi bądż nie spodobają mu się np.Czesi -ma prawo napaść na Polskę.W końcu też Słowianie,a i ukraść (choć nie za wiele) coś się uda.
Rozpętałem małą burzę,nadal nikt mi jeszcze nie wskazał żadnych racjonalnych praw USA do prowadzenia tej wojny ani zasadności współuczestniczenia w niej Polski.Chamskie inwektywy świadczą jedynie odpowiednio o ich autorze (niestety,i tacy byli wśród nas - oddaję trochę czci,czasem nawet coś pożytecznego robili).Ich używanie jest jedynie dowodem na brak merytorycznych argumentów.Takich -nadal nie otrzymałem (ich istnienia nie wykluczam).Od Pana,Panie Korczak,najwyrazniej oczekiwać nie mogłem.Pan jest -niestety -zbyt głupi i prymitywny,aby je przedstawić.
Korczak Krzysztof [Mon Nov 21 20:15:54 2005]
Ktos kto porownuje nasza walke,walke polskiego podziemia do terroru i dzialalnosci terrorystycznej we wspolczesnym znaczeniu tego terminu musi miec niezle ubeckie i sbeckie korzenie.Wlasnie tak chcieli nas okreslac tajne sluzby PRL. Mimo ich wielkiego zaangazowani w taka kreacje wizerunku podziemia antykomunistecznego nikt ich wersji nie kupil.Ani spoleczenstwo polskie ani zachodnie. I teraz po wielu latach PEDRO prubuje nam narzucic swoja sbecka wizje.
A moze Pan Pedro jest po prostu psychiczny?
kubus filatelista [Mon Nov 21 18:40:23 2005]
mieszkam z rodzina w Stanach od prawie 20 lat; na poczatku oczywiscie bylo ciezko; teraz jest sielanka bo potrzeby zostaly zredukowane do minimum ( dzieci podorastaly); bardzo czesto porownuje USA do Imperium Rzymskiego; to ostatnie prowadzile wiele "niesprawiedliwych i zaborczych wojen", mimo to potrafilo wzniesc cywilizacje, ktora do dzis dzien wprawia w podziw; byc moze juz tak swiat zostal zbudowany, ze to, co wielkie i wspaniale w wymiarze cywilizacyjnym opiera sie na pocie i krwi niewolnikow i niewinnych ofiar zaborczych wojen; czytalem i czytam duzo historii( i to z roznych punktow widzenia) i do tej pory nie spotkalem sie ze zjawiskiem wzniesienia wspanialej cywilizacji, ktora oprata bylaby o cnoty chrzescijanskie (poszanowanie praw jednostki, milosc blizniego, przestrzeganie kodeksu moralnego... itp); oczywicie to, co napisalem nie oznacza wcale , ze w jakims nawet stopniu popieram zlo i prawo piesci - mimo to, takie sa realia, a z realiami sie nie walczy
Pedro [Mon Nov 21 16:58:30 2005]
Jeden sukces jest - po krótkiej przerwie strona znów ożyła.Zasadniczo nie uzyskałem jednak kontrargumentacji.Jedyne,z czym się zgadzam,to używanie bardzo ostrych (nieraz może zbyt) porównań.Ale warto zwrócić uwagę na parę faktów,a te się bronią same.Czy jakieś państwo może najechać na inne,bo uważa (skądinąd słusznie),że należałoby tam zmienić władzę?Nie podoba mi się Kwaśniewski,ale gdyby najechał ktoś na nas,nieważne - USA czy San Marino-chyba nie tylko ja bym wpierw usuwał obcego agresora.Bush z miejsca zaczął oferować ropę.Czyją?Proponował kontrakty na odbudowę Iraku.Aby coś odbudować,trzeba wpierw to zburzyć.Kto bombardował zamieszkałe przez cywilów dzielnice pod pretekstem,że oprócz 1000 cywilów może tam być jakiś "terrorysta"?Jak ostra może być odpowiedz na Abu Ghraib,Guantanamo,nie mówiąc już o używaniu broni chemicznej?USA dawno powinno być wykluczone z ONZ za łamanie Konwencji Genewskich (do dziś nierozliczone używanie napalmu).Łamią delej! Zgadzam się,że są wśród walczących Irakijczyków niebezpieczni zagraniczni ekstremiści i inne ogólnoświatowe męty.Nie byłoby ich tam,gdyby nie było tam Amerykanów i... Podczas wojny w Jugosławii też pojawili się po różnych stronach najemnicy (m.in. znany wrocławski szachista).Są ludzie za pieniądze gotowi na wszystko.Każda agresja zamiast ich kasować jednak ich kreuje.Z 11 września też Irak nie miał nic wspólnego.Bin Laden robił interesy z Bushami,nie z Hussainem (nie zdziwiłbym się,gdyby się okazało,że stale przebywa np. w Camp David).A co do sposobów walki Irakijczyków też trzeba wziąć pod uwagę aspekt kulturowy,choćby inne spojrzenie na śmierć.Rola Polski też z pewnością jest inna,niż podają zródła oficjalne.Nie wyobrażam sobie GROM-u w roli prowadzących dzieci za rączkę."Żołnierz jest po to,żeby zabijać".Wiele rzeczy zapewne nigdy wyjaśnionych nie będzie.Nauczmy się jednak właściwie czytać historię -tam,gdzie brak pełnych zródeł faktograficznych warto zobaczyć,kto na tym skorzystał (tu - wręcz musiał skorzystać).
Nie zgadzam się,że jest to atak na PiS.Można na forum sprawdzić,że byłem pierwszym,który wniósł,aby SW w całości poparła PiS.Poparcie i zagłaskiwanie to jednak nie to samo.Zwłaszcza w obecnej sytuacji.PiS -owi brak poparcia w świecie polityki.TO,na czym musi bazować,to poparcie oddolne.Udział w wojnie zaborczej tylko je może zmniejszyć.A prośby obecnych władz Iraku,wybranych m.in.z naruszeniem zasad tradycji i kultury wschodniej,nic nie znaczą.Te władze należy przecież traktować jak coś w rodzaju rządu Vichy.
jurek [Mon Nov 21 14:37:29 2005]
Do Pana "nn" czy nie zachcial by Pan wyslac ten tekst na prawice.net
Zapraszam
jurek [Mon Nov 21 14:24:14 2005]
Tekst p.Pedro jest ochydny.PiS,ktory objal wladze pare dni temu ma juz dawac rezultaty!?.A odnosnie Ministra MON-u to, co jest podejrzane???
Dziwie sie uczestnikom, Forum,ze takie plytkie argumenty podajecie przeciw PiS-owi.
Artur Adamski [Mon Nov 21 09:03:47 2005]
Pedro! Kategorycznie protestuję przeciw jakiemukolwiek porównywaniu Polaków walczących o wolność z terrorystami np. z Iraku. W czasie okupacji hitlerowskiej, mimo tego, że Niemcy i Sowieci nie przebierali w środkach mordując na każdym kroku i dopuszczając się najohydniejszych podłości, nasze podziemie ogromny nacisk kładło na to, by mimo wszystko prowadzić walkę opartą na zasadach. Przejawiało się to nawet takimi rozkazami Komendy Głównej AK, by zdobywając broń - nie rozbrajać żołnierzy wermachtu, lecz gestapowców i SS. Zamachy na hitlerowskich oprawców odbywały się na podstawie wyroków sądów Państwa Podziemnego a nie jedynie czyichś rozkazów, czy inicjatywy jakiejś konspiracyjnej grupy. Niechętnie przyjęta też była akcja Gwardii Ludowej na warszawski Cafe Club, polegajaca na wrzucaniu granatów i ostrzelaniu kawiarni dla Niemców. Oczywiście - zdarzały się odstępstwa od zasad określonych przez przywódców podziemia. Dochodziło do nich jednak w warunkach terroru, którego w absolutnie niczym nie przypominają działania Amerykanów w Iraku. To, że w walce z zniewoleniem bolszewickiem tak długo potrafiliśmy zachować żelazne zasady - też jest wielkim osiągnięciem. A z czym mamy do czynienia w przypadku terrorystów np. irackich? Z obcinaniem głów przypadkowym ludziom, bombami wysadzającymi pielgrzymów, masakrami wymierzonymi w dzieci. Z brakiem jakichkolwiek ludzkich reguł, zwykłym bandytyzmem i zdziczeniem. Porównywanie ich z Polakami walczącymi o wolność to potwarz dla naszych bohaterów. W tym stylu bredził już w sejmie poseł Wrzodak. A na stronie "Solidarności Walczącej" tym bardziej tak haniebne opinie nie powinny się pojawiać.
kubus filatelista [Mon Nov 21 04:17:27 2005]
Romku, a my? kto nas wyzwoli z panowania ubekistanu? jesli nie PiS to kto? Al Kaida moze?
Romuald Lazarowicz [Mon Nov 21 03:31:33 2005]
Pedro, to trochę nie tak. Polscy partyzanci nigdy nie mordowali na oślep. Nie urządzali zamachów na przypadkowych obywateli kraju, o którego wolność walczyli. A poza tym spora część terrorystów w Iraku to ludzie spoza tego kraju. Nie walczą bynajmniej o wolność kraju, a o system przemocy - jak pod rządami talibów w Afganistanie. Niezależnie od motywów kierujących interwentami obalenie Husajna to wydarzenie pozytywne. Szkoda, że na coś takiego nie mogą liczyć np. Koreańczycy z Północy...
Pedro [Sun Nov 20 23:32:30 2005]
Niestety, niektóre obawy odnośnie nowej wladzy zaczynają nabierać uzasadnienia. Już wybór na szefa MON czlowieka zameldowanego na stale w Waszyngtonie mógł budzić podejrzenia. I staje się...
Poprzednia władza zafundowała nam wielką hańbę - udział w zaborach Iraku. Od początku było jasne, że chodzi tylko o ropę (Osama nigdy nie wspólpracował z Hussainem!). Tu mała dygresja: inni wielcy zbrodniarze przeciw ludzkości dawali przynajmniej coś wlasnemu krajowi. Pobudki Busha są wyjątkowo niskie - kasa dla paru koncernów. Minęło parę tygodni od wyborów i jakie mamy staniwisko "prawej i sprawiedliwej" wladzy: "kasa, Misiu, kasa!". I dalej mamy zabijać. Kogo? Terrorystów? - takimi samymi "terrorystami", walczącymi o wolność swojego kraju przecież my byliśmy!!! W najdelikatniejszej wersji ŻÓŁTA KARTKA dla Kaczyńskich (nie miejmy złudzeń, że przy PO byloby inaczej, ale m.in. dlatego społeczeństwo powiedziało im: won). Nasuwa się zakończenie "Piosenki o SOR-ze" (o Janku Staszelisie): "Boże pozwól bym potrafił, gdy Ojczyzna mnie zawoła, zamiast piersi wypiąć dupę - bo ta nafta nie jest moja!".
K.G [Sun Nov 13 16:59:23 2005]
A co jesli scenariusz z PiSem bedzie zupelnie inny od spodziewanego? WSI zostanie zamieniona na cos innego, a kadra w niezmienionym skladzie bedzie kontynuowac swoja prace? To samo z ABW i Policja? Po prostu kosmetyka.
m [Wed Nov 9 07:56:25 2005]
"Gazeta Polska" nr 44 z 3.11.2005 r. www.gazetapolska.pl
Hamulcowi IV Rzeczypospolitej - str.4
IV Rzeczypospolitej nie chcą ci politycy Platformy Obywatelskiej, którzy znakomicie urządzili się w III RP. Koalicję storpedowała grupa Grzegorza Schetyny – wpływowego biznesmena i sekretarza generalnego PO, nazywanego przez kolegów Tomaszewskim bis.
– Wie pan, jaki to kraj, w którym rządzą premier z Krakowa i prezydent Tusk? Nie? Wirtualna Polska – żartuje jeden z polityków Platformy. Ale nie jest to dowcip popularny w PO. – Bo dwie porażki to razem jedna klęska – mówi ten sam polityk. A takiego scenariusza w tej partii nikt nie brał pod uwagę.
Tomaszewski bis
Młody polityk Platformy jest rozżalony. Miało być tak pięknie – wspólna koalicja z Prawem i Sprawiedliwością, IV Rzeczpospolita, oczyszczenie państwa z chorych układów i skończenie z polityczną „klasą próżniaczą”, o której mówił „człowiek z zasadami” – Donald Tusk. Do tego Jan Rokita zapowiadał, że do władzy Platforma wytypuje świetnych ekspertów i indywidualności.
Ale Rokita utracił wkrótce wpływ na to, co dzieje się w PO, a na jego miejsce wskoczył zupełnie inny polityk. – Dużo wódki, wulgarny język. Brak skrupułów. Załatwianie miejsc na listach i funkcji w partii w zamian za lojalność. Karne wojsko trzymane na krótkim sznurku – tak charakteryzuje metody Grzegorza Schetyny, sekretarza generalnego, polityk PO. – To Tomaszewski-bis – mówi przypominając postać awuesowskiego wicepremiera, zdaniem wielu, złego ducha tego ugrupowania.
Pucz Tuska, milczenie Rokity
Koalicji z PiS chciał – i to bardzo – Jan Rokita. A Schetyna był jej największym przeciwnikiem. Ale to mniej znany od Rokity sekretarz generalny jest o wiele silniejszy w Klubie Parlamentarnym PO. Politycy tej partii oceniają jego wpływy na 70-90 posłów. Rokity na zaledwie 10-30. – Ale trzeba pamiętać, że Schetyna ma takie wpływy z nadania Tuska. I póki co jest wobec niego lojalny – dodają nasi rozmówcy.
Jak doszło do tego, że sekretarz generalny PO wyrobił sobie tak silną pozycję? Świadkowie zgodzili się nam o tym opowiedzieć pod warunkiem zachowania anonimowości.
Informator I: Było tak: to Rokita przeforsował w PO, by o obsadzie list wyborczych Platformy decydował jednoosobowo Tusk, jako lider partii. Pomiędzy Tuskiem i Rokitą była jednak nieformalna umowa, że miejscami obdzielą swoich zwolenników po połowie. Ale wtedy Schetyna namówił Tuska, by złamał tę umowę. Przekonywał go, że jeśli tego nie zrobi, Rokita zdradzi go, kiedy już zostanie premierem. Po tym zdarzeniu Rokita przestał rozmawiać z Tuskiem. Gdy odbywał się ingres arcybiskupa Dziwisza, asystenci obu panów szczegółowo ustalali, kto pierwszy ma komu podać rękę.
Informator II: – Gdy chodzi o listy kandydatów, Rokita nie miał wpływu na nic. Tusk interesował się tylko trzema pierwszymi miejscami na każdej z list, choć i tu dużo do powiedzenia miał sekretarz generalny. O obsadzie miejsc poniżej trzeciego i kandydatach do senatu decydował już tylko Schetyna.
Gdy trwała kampania prezydencka, Tusk miał Rokicie za złe, że za bardzo angażuje się w negocjacje z Marcinkiewiczem. Gdy sztabowcy Tuska próbowali straszyć elektorat mówiąc, że Kaczyńscy chcą koalicji z Samoobroną i LPR, intensywne rozmowy Marcinkiewicz-Rokita były zaprzeczeniem tej tezy. Skutkiem konfliktu było też to, że PO nie ogłosiła programu, nad którym pracował zespół Rokity. Brak programu PO wykorzystał w kampanii PiS.
Konflikt pomiędzy oboma liderami trwa nadal. Podczas niedawnych obrad Sejmu Rokita kontaktował się z Marcinkiewiczem w sprawie kolejnego spotkania. – W pewnym momencie z ust Tuska wyrwał się bluzg. Co ty... wyprawiasz! Ja cię stąd... – relacjonuje polityk PiS.
Ludzie kapitalizmu politycznego
Na konflikcie Tusk-Rokita najbardziej skorzystał ten trzeci: Grzegorz Schetyna. 20 sierpnia 2005 r. Tusk komplementował go na łamach wrocławskiego dodatku „Gazety Wyborczej”. „Prawdziwym twórcą organizacyjnej siły PO jest Grzegorz Schetyna. I to jest człowiek nie do przecenienia” – mówił. „Jesteście przyjaciółmi?” – dopytywał się dziennikarz. „Tak. Od lat. I to niezależnie od tego, co o mnie napisano i co o nim napisano”.
Przy ustalaniu list wyborczych Rokita miał niewiele do powiedzenia nawet w Krakowie. Trzecie miejsce na liście zarezerwował wcześniej dla Liliany Sonik, dawnej działaczki antykomunistycznej opozycji. Sonik w ogóle nie znalazła się na liście. W Szczecinie liderem listy miał być Sławomir Nitras. Spadł na drugie miejsce. Współpracownik Rokity Michał Nowakowski miał być pierwszy we Włocławku, ostatecznie znalazł się na trzecim miejscu w Bydgoszczy. W Opolu wysokie miejsce miał mieć tamtejszy radny Janusz Kowalski. Ostatecznie Kowalski znalazł się na ostatnim miejscu na liście.
Na miejsce ludzi Rokity Schetyna wprowadził swoich. Polityk Platformy: – Schetyna tam gdzie mógł, dobierał ludzi na własny obraz i podobieństwo. Przeważnie są to ludzie przeciętni, ale za to posłuszni temu, któremu zawdzięczają mandat. Dominują wśród nich lokalni biznesmeni, samorządowcy i urzędnicy, którzy w kapitalizmie politycznym III RP czują się jak ryba w wodzie. Inny polityk PO: – Poza wszystkim to ludzie o lokalnej, a nie krajowej perspektywie. Wygląda to tak, że w przypadku odejścia Tuska, Rokity i Komorowskiego na państwowe stanowiska, w klubie nie byłoby nikogo wybitniejszego od Schetyny.
Schetyna: to prowokacja
Kim jest człowiek, który ma dziś tyle władzy w PO, by móc blokować powstanie IV Rzeczypospolitej?
Schetyna to były działacz Niezależnego Związku Studentów z lat 80. Później działał w Unii Wolności i Kongresie Liberalno-Demokratycznym. Z UW odszedł po wojnie, jaką stoczył z Władysławem Frasyniukiem, z którym walczył o władzę we wrocławskiej UW. Frasyniuk zarzucał ludziom Schetyny oszustwa: fikcyjne zapisywanie do partii „martwych dusz”, by powiększyć liczebność kół partii popierających jego konkurenta. W efekcie liczba członków tej partii we Wrocławiu wzrosła o... 2 tys. Schetyna mówił, że zarzuty są nieprawdziwe.
O sekretarzu generalnym PO mówią we Wrocławiu, że bez jego zgody nie można w tym mieście obsadzić żadnego stanowiska. – Schetyna był uczniem Piskorskiego i układ wrocławski stworzył na wzór warszawskiego – ocenia polityk PiS. „Newsweek” pisał, że sekretarz PO wykorzystuje polityczne układy i wpływy w koszykarskim klubie Śląsk Wrocław „do pomnażania prywatnych dochodów”. Kluczem w tym układzie miała być firma reklamowa kierowana przez żonę polityka. Przechodzą przez nią pieniądze przekazywane klubowi przez sponsorów i samorząd. Jednak część w niej zostaje w postaci prowizji. Schetyna twierdził, że to nieprawda i podał gazetę do sądu. Podkreślał, że takie zarzuty stawia mu anonimowy informator.
Człowiekiem Schetyny jest Rafał Jurkowlaniec, nowy dyrektor Programu I Polskiego Radia. Przyjacielem sekretarza generalnego PO, był też jego poprzednik, zatrzymany niedawno przez policję Andrzej D.
Nazwisko Schetyny przewija się w zeznaniach Andrzeja Czyżewskiego, świadka w sprawie mafii paliwowej. Jak zeznał przebywający w Niemczech były prokurator, Schetyna należał do bywalców wrocławskiej willi Jeremiasza Barańskiego, ps. „Baranina”. – Grupa wrocławska spotykała się w willi Barańskiego od 1996 r. Bywali tam ludzie związani wcześniej z delegaturą STASI, przede wszystkim z Cottbus i wydziału IX w Berlinie – mówi Czyżewski.
Według Czyżewskiego, obok gangsterów i ludzi służb w willi pojawiali się politycy. Czyżewski zeznał, że byli wśród nich m.in. minister obrony narodowej Jerzy Szmajdziński, szef U W Władysław Frasyniuk oraz posłowie PO Grzegorz Schetyna i Aleksander Grad. – W willi bywał też mający duński paszport Sven Hansen, który wcześniej nazywał się Przybylski i był związany z gangiem Oczki. Ma duński paszport. Zna się ze Schetyną, chyba są nawet na ty – mówi Czyżewski.
– To prowokacja – odpowiedział na zarzuty Czyżewskiego Schetyna i stwierdził, że były prokurator mija się z prawdą. Jak dotąd zarzuty Czyżewskiego nie zostały udowodnione. – Docierają do mnie informacje, że to układ wrocławski był autorem pomysłu, by PO dostała MSWiA i MON. W świetle informacji, które posiadam, muszę powiedzieć, że się nie dziwię – twierdzi tymczasem były prokurator.
Wojsko Schetyny
Sejmowym korytarzem idzie Mirosław Drzewiecki z PO, wielbiciel wody kolońskiej Hugo Boss. – Jak mi nie dacie ministerstwa sportu, to ja na was wszystkich mam haki – rzuca przy świadkach. Żartem czy serio? – zastanawiają sie posłowie. Drzewiecki to były działacz UW z Łodzi. W 1998 r. „Rzeczpospolita” ujawniła, że w hafciarni, której jest współwłaścicielem, podrabiano znaki firmowe Adidasa i Nike. Drzewiecki twierdził, że nie wiedział o sprawie, a znaki podrabiała jedna z pracownic, która chciała sobie dorobić. To Drzewiecki jeździł razem ze Schetyną po kraju, zbierając pieniądze na kampanię Platformy i ustawiając partyjne listy. Teraz poczyna sobie niczym wódz. Gdy dostrzega, że Waldy Dzikowski, poseł PO z Poznania, rozmawia z Kazimierzem Marcinkiewiczem, doskakuje do niego i niemal siłą odciąga go od kandydata na premiera.
„Lekki wiatr niesie zapach wiosny rozśpiewanej skowronkami. Cień bocianów kreśli obraz nadziei na nowe narodzenie. Ogrody się budzą, by dać owoce ludziom i uśmiech dzieciom. Po podwórkach biegają źrebaki i szczeniaki…” – to nie fragment opowiadania z kobiecego magazynu, tylko felietonu Adama Szejnfelda, opublikowanego na łamach „Tygodnika Nowego”, pilskiej gazety wydawanego przez kontrowersyjnego senatora Henryka Stokłosę. Szejnfled to także jeden z przybocznych Schetyny. Były działacz UW wymieniany był wśród kandydatów PO na ministra skarbu i gospodarki.
Do najbliższych ludzi Schetyny nasi rozmówcy zaliczają też jego wrocławskiego współpracownika Jacka Protasiewicza, który był szefem kampanii Tuska oraz asystenta Schetyny Marcina Rosoła, pełnomocnika finansowego komitetu wyborczego PO.
Prezydent Gronkiewicz-Waltz
Nasi rozmówcy podkreślają jednak, że niskiej oceny parlamentarzystów ich partii nie należy uogólniać. – Rzecz w tym, że w klubie PO jest wielu porządnych ludzi i zwolenników zmian, tyle, że są niedoświadczeni i zdezorientowani tym, co się dzieje. Niekoniecznie muszą na zawsze być zwolennikami Schetyny. Trzeba nimi potrzasnąć. To od ewentualnego ich przebudzenia i odwagi zależeć może dalszy rozwój wypadków. Zdaniem naszego rozmówcy, gdy po wyborze Marka Jurka na marszałka Sejmu PO zaczęła demonstrować, że jest monolitem i wszyscy w niej zgodnie nie chcą koalicji z PiS, jej politycy robili to z dwóch odmiennych pobudek: jedni dlatego, że naprawdę tak myśleli, drudzy dlatego, że zostali przekonani, iż w ten sposób wywojują więcej wpływów w przyszłym rządzie od partii Kaczyńskich. Z obawy, co powiedzą partyjne doły, w szczególności te, które już przymierzały się do stołków w województwach, odwołano niedzielną Radę Krajową partii. Jak podkreśla nasz rozmówca, choć wszyscy ludzie Schetyny są na dziś ludźmi Tuska, nie wszyscy ludzie Tuska są ludźmi Schetyny. – Do ludzi bliższych Tuskowi niż Rokicie można zaliczyć z całkiem różnych powodów Pawła Śpiewaka, Hannę Gronkiewicz-Waltz czy Pawła Piskorskiego, a żadne z nich człowiekiem Schetyny nie jest – wylicza.
Hannę Gronkiewicz-Waltz do PO ściągnął podczas wyjazdu do Wielkiej Brytanii Rokita. Jednak po powrocie Gronkiewicz bardzo szybko zauważyła, że Rokita jest słabszy i zbliżyła się do Tuska. Z Gronkiewicz związane są posłanki z Warszawy – znana z walki z korupcją Julia Pitera i Joanna Fabisiak. – Hanna Gronkiewicz-Waltz ma tylko jedną idee fix – chce zostać prezydentem Rzeczypospolitej – mówi nasz informator. Pierwszym do tego krokiem ma być wygrana w przyszłorocznych wyborach na prezydenta Warszawy. Przypomnijmy, że Gronkiewicz-Waltz już raz kandydowała na prezydenta w 1995 r. Zabłysnęła jako sondażowy meteor w rodzaju Zbigniewa Religi w 2005 r. Skończyło się kompromitującą porażką, po której o kandydatce zapomniano.
Publicysta Paweł Śpiewak wymyślił hasło IV Rzeczypospolitej. Wcześniej jednak działał razem z Tuskiem w KL-D. Dziś jako polityk pytany o koalicję z PiS z subtelnego intelektualisty przeistacza się niemal w politycznego bulteriera i zarzuca nas ostrą krytyką Kaczyńskich.
Paweł Piskorski jako prezydent Warszawy zasłynął jako patron patologicznego „układu warszawskiego”. Kiedy sprawa zaczęła poważnie szkodzić PO, Piskorskiego wysłano do Parlamentu Europejskiego. Jako europarlamentarzysta Piskorski miał zniknąć z oczu wyborców, zaś wyczyszczenie „układu warszawskiego” powierzono Bronisławowi Komorowskiemu. Ten jednak zamiast „wyczyścić” Warszawę, z piskorczykami się zaprzyjaźnił. O to, by nie mieli oni żadnych znaczących pozycji na liście kandydatów PO w Warszawie zadbała dopiero – za zgodą Tuska i Schetyny – Hanna Gronkiewicz-Waltz. Mimo to zachowali oni nadal spore wpływy, bo do parlamentu weszli z trzech innych mazowieckich okręgów. Nadal też są najsilniejsi w warszawskiej PO, gdzie utrzymali władzę w większości kół. Koła te bardzo mało aktywnie angażowały się w kampanię PO.
Rokita zmienia front
Decyzja PO, by nie wchodzić do koalicji z PiS, podjęta została o wiele wcześniej niż twierdzą politycy Platformy.
Już dwa dni przed wyborem Marka Jurka na marszałka Sejmu, gdy także usta polityków PO pełne były zapewnień o chęci stworzenia koalicji, nasz informator bliski grupie Tuska tłumaczył nam: – Większość PO nie chce koalicji. Wszyscy wiemy, jaki jest Kaczor. Kiedy powstanie rząd, będzie szantażował PO możliwością przeforsowania tego, na co Platforma się nie zgodzi z pomocą innych partii. W takiej sytuacji nie ma sensu wchodzić do rządu.
W ubiegły poniedziałek niespodziewanie postawę zmienił także Rokita. O godz. 12 Marcinkiewicz i Rokita rozstali się w świetnych humorach, przekonani, że 90 proc. spraw jest dogadanych i tworzą rząd. A o godz. 22 w programie „Prosto w oczy” Rokita zaatakował Marcinkiewicza. Co stało się w tym czasie i jakimi argumentami przekonano Rokitę, by podjął samobójczą dla siebie decyzję, nie wiadomo.
Zdaniem jednego z polityków PiS, z planów Rokity nie do końca zadowoleni byli tzw. pułkownicy, czyli grupa polityków związanych z Konstantym Miodowiczem. – Pułkownicy to ludzie lojalni wobec Rokity, ale jednocześnie przeciwni jego zbliżeniu z PiS – charateryzuje.
Wielki immunitet
Według naszych informatorow, koalicja miała tym mniejsze szanse, że w potencjalnym rządzie byłoby niewielu ludzi Schetyny. Kandydatami na najważniejszych ministrów byliby Rokita, czy bliski mu Saryusz-Wolski.
O kandydaturze Saryusza-Wolskiego miał sceptycznie wypowiadać się podczas negocjacji Tusk. Marcinkiewicz: Przecież Saryusz-Wolski chciał być szefem MSZ. Tusk: To ja decyduję, co on chce – takie słowa miały paść podczas negocjacji.
Według naszych informatorów, to właśnie Schetyna stał za pomysłem, by zażądać od PiS Ministerstwa Sprawiedliwości i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Plan ten politycy PiS ochrzcili nazwą „Wielkiego Immunitetu”. Według negocjatorów PiS, propozycja ta stawiana była przez polityków Platformy w sposób wiele mówiący. – Wspominali o tym, że chodzi o ich bezpieczeństwo. Na pytanie o to, dlaczego upierają się przy tej propozycji, Jarosław Kaczyński usłyszał od Tuska „Ty wiesz, dlaczego” – mówi polityk PiS.
Aktualne Wydanie
nn [Tue Nov 8 00:48:20 2005]
Skorojest miejsce na zyciorys Kaczora, polecam ponizszy text z abcnet.com.pl
Piotr Włodarski
Manipulacja
OSTATNIE OSTRZEŻENIE 2005-11-04
Nie ukrywam iż z przerażeniem obserwuję kolejne wystąpienia działaczy PO oraz co najmniej dziwne wydarzenia, które nagle mają miejsce w Polsce i wkoło niej. Oczywiście, zbieżność tego wszystkiego może być najzwyczajniejszym przypadkiem a ja zwykłym paranoikiem. Może jednak być inaczej – wtedy istota tego co się naprawdę dzieje i brak świadomości tego faktu w głowach moich rodaków może budzić strach i grozę.
Zacznę inaczej – uważam, iż wcale nie będzie objawem mojej megalomanii stwierdzenie faktu, iż kwestią wyborów do Sejmu oraz wyborem Prezydenta Polski oprócz Polaków zainteresowane są rządy i służby specjalne od Stanów Zjednoczonych poprzez wszystkie państwa Unii Europejskiej a kończąc na Chinach i Rosji. Wynika to z prostego faktu, iż mimo że nie jesteśmy mocarstwem to jednak nasze położenie geopolityczne i ukierunkowanie naszych sojuszy, powierzchnia naszego kraju a także liczba naszych współobywateli ma duży wpływ na politykę światową. Jest to banalna prawda, którą powinniśmy sobie powtórzyć i uświadomić.
Nie wierzę aby leaderzy ABW, a przede wszystkim WSI nie znali programu PiS. Sądzę, że doskonale zdawali sobie sprawę, iż zwycięstwo PiS i na dodatek Lecha Kaczyńskiego, doprowadzi do likwidacji WSI. A co za tym idzie stracą oni nie tylko pracę i nieograniczoną jak do tej pory władzę, ale co gorsza mogą zostać rozliczeni ze swych działań czyli trafią do więzienia. Sądzę, że mając tego świadomość nie czekali z opuszczonymi rękoma aż to najgorsze się stanie.
Co więcej, im bliżej było wyborów tym prawdopodobieństwo podwójnej wygranej PiS stawało się większe. Fakt ten na pewno zmusił do mobilizacji wszystkich zainteresowanych do podjęcia działań, które przeszkodziłyby temu zwycięstwu. Przecież nie wszyscy są w stanie nawiać w najgorszym wypadku z walizką pełną dolarów do Izraela czy na Kajmany. Przecież w tym wypadku oprócz interesów jednostkowych w grę wchodził interes grup zawodowych, grup interesów powiązanych z grupami interesów spoza Polski.
Nie podam na to konkretnych przykładów gdyż nie mam na takie powiązania dowodów, mogę się jedynie domyślać kto z kim trzymał i trzyma. Fakt jednak pozostanie faktem, iż w kampanii wyborczej w Polsce dość mocno zaangażowane były także niepolskie służby specjalne stąd wiele dziwnych i zaskakujących publikacji, wypowiedzi i zdarzeń w okresie ostatniego miesiąca.
Dla przykładu – ponowne nagłośnienie prawdziwych ustaleń w sprawie zabójstwa księdza Popiełuszki, prezentowaniu roli Adama Michnika w niszczeniu polskiej demokracji czy pozorowany atak bombowy na Warszawę.
Pomijając dwie pierwsze sprawy, których mechanizmy dają się zrozumieć po uświadomieniu sobie powiązań pism, które te teksty wydrukowały, wyjątkowo ważną sprawą jest według mnie incydent z pozorowanym atakiem. Wydarzenie to nastąpiło dokładnie po zwycięstwie PiS w wyborach do Sejmu i Senatu oraz po przejściu do drugiej tury wyborów L. Kaczyskiego i D. Tuska. Mimo ogłaszanych sondaży, iż D.Tusk prowadzi w stosunku 60 : 40 sądzę, że WSI nie czekało co zdarzy się dalej. Już sam fakt zwycięstwa PiS-u stał się zagrożeniem dla tej instytucji. W końcu od kilku miesięcy partia ta postulowała rozwiązanie i rozliczenie WSI. I nie tylko WSI.
Śmiem twierdzić iż wielce prawdopodobnym jest fakt iż pozorowany zamach terrorystyczny w Warszawie tuż przed II turą wyborów prezydenckich może mieć związek z tym faktem.
Proszę zwrócić uwagę, iż wydarzenie to z jednej strony mogło skompromitować prezydenta Warszawy (przypadkowo był nim L. Kaczyński) zaś z drugiej, i to chyba najważniejsze, podkreślało konieczność dalszego istnienia WSI, bo kto obroni Polaków przed terrorystami którzy bezkarnie i swobodnie, bez przeszkód, rozmieszczają „atrapy” bomb gdzie im się tylko spodoba? Kto przy zdrowych zmysłach będzie chciał rozwiązywać jedyną instytucję zdolną zapewnić spokój i bezpieczeństwo Warszawiakom (Polakom)?
W wypadku wygranej D. Tuska prawdopodobnie WSI szybko odnalazłaby sprawców „głupiego żartu” i dzięki temu uzyskałyby wdzięczność rodaków, „nietykalność” a być może i dodatkowe fundusze. W wypadku wygranej L. Kaczyńskiego prawdopodobnie liczono, że będzie to argumentem (szantażem) za nierozwiązywaniem WSI przynajmniej do czasu likwidacji czy wyjaśnienia potencjalnego zagrożenia.
Niestety życie dopisuje nam bardziej skomplikowany scenariusz. Podwójne zwycięstwo PiS nie pozostawiło złudzeń wszystkim tym którym PiS obiecało publiczne rozliczenie. W grupie tej obok elit polityczno - gospodarczych znalazły się i WSI i kadry ABW i kadry policji. Nadal uważam, iż te grupy nie czekają potulnie na wezwania do prokuratury. Zaś szybkość i stanowczość działań PiS (zmiany w Policji, przymusowy powrót Lwa Rywina do więzienia) zmusiły ich do kontrreakcji. Stąd tak agresywne ataki w prasie na program i wszelkie działania PiS. Stąd nagłaśnianie wszelkich pomówień i sensacji związanych z leaderami PiS (np. atak na Wassermana). Stąd też ostentacyjne wycofanie się PO ze współpracy. Najgorsze, że to prawdopodobnie tylko początek tego co może nas czekać. Bo należy sobie uświadomić, iż teraz celem wszelkich działań nie będzie już tylko wyhamowanie czy też ograniczenie działań PiS mających za cel rozliczenie i wyeliminowanie dawnych struktur. Teraz celem zagrożonych grup interesów jest całkowite wyeliminowanie PiS z władzy za pomocą wszelkich dostępnych środków. Poczynając od torpedowania funkcjonowania rządu premiera Marcinkiewicza, poprzez próbę doprowadzenia do przedterminowych wyborów, a kończąc na usunięcia z prezydentury Lecha Kaczyńskiego.
Warto sobie uświadomić, że z dniem wygrania PiS i L. Kaczyńskiego rozpoczęła się walka większości obecnych elit o przetrwanie, walka o przeżycie. Dlatego też nie przypadkiem teraz, 3 listopada, ujawniono i nagłośniono sprawę przetrzymywania w Polsce w super tajnych więzieniach talibów i działaczy Al Kaidy a także faktu międzylądowań wojskowych samolotów amerykańskich. I tak naprawdę w tym wypadku nie chodzi o to czy opisane wydarzenia miały miejsce czy też nie. Chodzi o zupełnie coś innego – o uprawdopodobnienie w opinii publicznej i światowej zmasowanego ataku terrorystycznego na Polskę.
Wszystko to po to aby po 3 listopada nikogo nie zdziwiło iż 10 bomb wybuchnie w Warszawie zabijając kilkadziesiąt ludzi. Wiadomo będzie przecież, że za tym stoi Al Kaida bo prawdopodobnie w Polsce więziono ich towarzyszy. A do zamachu musiało dojść bo „oszołomy” z PiS, rządne władzy, rozwiązały WSI co uczyniło Polskę bezbronną przed infiltracją międzynarodowych szpiegów, terrorystów i pedofilii, nie mówiąc o gangsterach, handlarzach narkotyków i pedałach. Ponieważ najprawdopodobniej nowe władze okażą się bezradne wobec światowego terroryzmu urzędujący jeszcze „stary” prezydent ogłosi rodzaj „stanu wojennego”, powoła specjalny rząd antykryzysowy, przywróci dla naszego bezpieczeństwa WSI i rozpisze przedterminowe wybory. Przez cały ten czas mass media będą eksponowały bezmiar cierpień ofiar zamachów, gazety zamienią się w niekończące się nekrologi przedzielane makabrycznymi zdjęciami rozszarpanych ciał dzieci i kobiet, w radiu i telewizji usłyszymy słowa bólu i rozpaczy, ze szczegółami poznamy tragedie dzieci pozbawionych rodziców i rodziców pozbawionych dzieci, cały naród pogrąży się w milczącym, solidarnym cierpieniu by na końcu dowiedzieć się, że do wszystkiego tego by nie doszło gdyby nie grupa nieodpowiedzialnych politykierów, rządnych władzy „oszołomów”. I tu padnie nazwa partii PiS. A wszystko po to aby w kolejnych wyborach wygrali „właściwi”. Niewykluczone, że w międzyczasie „Gazeta Wyborcza” wraz z Tuskiem, Rokitą, Borowskim, Frasyniukiem zainicjuje powstanie ponadpartyjnej Ogólnopolskiej Partii Bezpartyjnych i ta w ramach akcji pojednania narodowego nad grobami ofiar terrorystów nawoływać będzie do współpracy w imię wyższych prawd, racji, humanitaryzmu...
I proszę mi nie mówić że cierpię na paranoję. Słuchajcie i patrzcie uważnie na to co się w ciągu dwóch najbliższych miesięcy w Polsce zdarzy, bo jeszcze raz powtórzę, że nie wierzę aby kilkaset karierowiczów, „biznesmenów” i oficerów zrezygnowało z luksusowego życia, władzy i dochodów i bez oporu zgodziło się na publiczne rozliczenie ze wszystkich świństw, zbrodni i przekrętów jakich się dopuścili lub nadzorowali. Bo tak naprawdę jeśli do 23 grudnia nic nie zmienią, to poza tymi co znajdą się w więzieniach lub daleko zagranicą, cała ta dotychczasowa elita wyląduje na śmietniku. Nie tylko historii.
Katarzyna Makowska [Mon Nov 7 17:19:26 2005]
Pedro, byla jeszcze jedna kategoria internowanych - ci, ktorzy sie sami do internowania zglaszali, a swego czasu nawet krazyly wiesci,iz niektorzy za to nawet byli sklonni placic. Interna zalatwiala wszak lagodny wyjazd z Polski, w dodatku w aureoli bohatera, co znacznie ulatwialo ladowanie "u obcych".
Dodaje to, gwoli uzupelnienia, a nie z intencja siania watpliwosci wobec kazdego internowanego. Zreszta "po owocach" juz, mniej wiecej, poznalismy, kto byl kim.
Kaska
Marek Sz. [Mon Nov 7 10:07:58 2005]
Cześć poszukuje stronki z fotką Tuska w mundurze hitlerowskim.
Pedro [Sat Nov 5 16:08:59 2005]
Znajdujący się poniżej wpis sprowokował mnie do zaproponowania dyskusji na temat internowania.Moim zdaniem imternowanych należy podzielić na dwie zasadnicze kategorie:tych,którzy nie mieli szans na inny los (nazwiska wcześniej znane i nie zdążyli się ukryć) oraz tych,którzy wykazali się zbyt małym profesjonalizmem.Przez lata opinię kształtowano sądami pseudoautorytetów,bardzo czynnie wspomaganych przez fałszerzy historii z IPN,że bohaterami stanu wojennego są internowani.Przepraszam bezpośrednio zainteresowanych,ale wg mnie jest to w kategoriach tischnerowskich GÓWNO PRAWDA.Fakt dania się złapać był zawsze,praktycznie w tradycjach wszystkich narodów,dramatem zatrzymanego.U nas ma być powodem do największej dumy?Oczywiście są osoby,które miały pecha.To słowo bywa jednak nadużywane.Jak ktoś np. dał adres takiej Labudowej,która potem wsypała ponad sto osób -wykazał się kompletną amatorszczyzną.W otoczeniu Gada staraliśmy się mocno trzymać zasad bezpieczeństwa -stąd tylko 1 wpadka (złapana potem sama uznała,że przez "atak głupoty").W niektórych kulturach złapani oficerowie wręcz popełniali samobójstwa.To jest moim zdaniem przegięcie w drugą stronę.Ale fakt,że w świetle ustawy o IPN internowani są uznani za tych,co złapać się nie dali uważam za przegięcie jeszcze większe.Część z internowanych miała zresztą do faktu internowania bardzo zdrowe podejście (np. gdy prof.Hernasowi przywieziono do Grodkowa materiały do pracy -nie przyjął ich stwierdzając,że jest na urlopie).Niestety,pokolenie znające te lata tylko z przekazów w znacznej części wierzy,że "o Polskę walczono tylko na takich urlopach".W świetle tego,wspomniana przez p. Świerczewskiego "grupa Woroszylskiego" jest po prostu żenująca.I warto cały jej skład odtworzyć.Zresztą Woroszylski z miejsca stał się pośmiewiskiem dla wszystkich uczestników przerwanego 13.12 Kongresu Kultury.A w latach 90-tych jeszcze bardziej żenujący stali się ci,którzy postanowili materialnie zdyskontować fakt,że dali się kiedyś złapać (w większości przypadków przez własną głupotę).NP. taki Frasyniuk...
Tadeusz Świerczewski [Sat Nov 5 12:41:57 2005]
Zwracam się z prośbą,do wszystkich którzy znają dosie Bronisława Komorowskiego.
Z co ja wiem,należał do tej "grupy" na czele z Woroszylskim którzy dobrowolnie zgłosili się na SB aby ich aresztowano,na początku stanu wojennego.Później założyciel ROAD-u,UD-UW.Piewca "grubej kreski",przeciwnik lustracji.
Czym On się tak "wybił" pod koniec lat siedemdzieśiątych do osiemdziesiątych,czy KTOŚ może mi pomóc,za pomoc serdecznie dziękuję.
Julian kostrzewa [Fri Nov 4 10:20:32 2005]
A propos Krzysztof Matusiak [Fri Oct 28 18:54:13 2005] >>>Obecny na uroczystości przekazania sprzętu marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, w latach 80. jeden z przywódców gdańskiej opozycji, powiedział, że w przejętym przez SB transporcie ze Szwecji znajdowały się też m.in. cztery celowniki optyczne. Jego zdaniem, była to prowokacja komunistycznych służb specjalnych mająca na celu oskarżenie działaczy podziemia o działania terrorystyczne<<<
O ile wiem, celowniki to jednak nie była prowokacja. Moglby ktos cos na ten temat?
Pedro [Thu Nov 3 16:01:52 2005]
Dotyczy wypowiedzi p.Krzysztofa Grodzkiego (02.11).TROCHE CIERPLIWOŚC!
Merytorycznie masz absolutną rację.Nie da się jednak zrobiććć wszystkiego naraz -na początek dobre i to.Ludziom (to słowo w tym kontekście jest chyba nadużyciem) w danej chwili reprezentującym aparat władzy państwowej praktycznie nic zrobić nie można.Emeryci -już stają się nieisttnymi pionkami.Ciąg dalszy więc będzie mógł nastąpić.I widać,że zdaje sobie z tego sprawę nasza koalicja (przewidziana już ponad pół wieku temu:Orwell,"Folwark zwieręcy") SLD-PO.Reasumując-to jeszcze nie to,ale absolutnie słuszny i kierunek i niepełne tempo.Zbytnie przyspieszenie rodzi błędy,a dysponujące mediami gnidy na to czujnie czekają.I nie pisz,że nie masz nic z tych lat.Masz -podobnie jaak ja-znacznie więcej niż wielu z nich i "byłych naszych".Czy nie lepiej móc każdemu spokojnie spojrzećprosto w oczy niż np.zostać Schetyną?
Artur Adamski [Thu Nov 3 11:45:45 2005]
WE WTOREK 8 LISTOPADA O GODZ. 18 W ZESPOLE SZKÓŁ NA ROGU TĘCZOWEJ I SZPITALNEJ we Wrocławiu będzie miała miejsce promocja książki Romana Kowalczyka, opowiadającej m.in. o zmaganiach studentów z reżimem komunistycznym w latach osiemdziesiątych. Autor był jednym z liderów Niezależnego Zrzeszenia Studentów Uniwersytetu Wrocławskiego, za co trafił do więzienia. Romek Kowalczyk należał zarazem do tych NZS - owców, którym bardzo blisko było do "SW". Pamiętam, że "SW" popierał zawsze za bezkompromisowość, zdecydowanie i skalę działań. Sam zresztą zawsze był tak samo aktywny. Warto przyjść na te spotkanie! Na pewno będzie wielu znajomych z tamtych czasów a książka - co najmniej równie ciekawa, jak poprzednie. Romek jest bowiem historykiem, autorem okazałych prac o NZS - ie lat 1980 - 81. Jego ostatnia książka kosztuje tylko 20 PLN.
krzysztof Grodzki [Wed Nov 2 20:47:11 2005]
Milo slyszec o reformie komendy wojewodzkiej policji czy o pozbyciu sie bylych ubekow z policji.Ale dlaczego maja za to dostac emeryture?Dlaczego ja jako wojownik o niepodlegla nie mam za to nic a onoi beda mieliplacone za to ze zwalczali to o co walczylem ja?Panie kaczynski!Niech Pan to sobie przemysli albo inaczej wpadniemy w schizofrenie!
kubus filatelista [Sun Oct 30 04:52:15 2005]
byc moze mamy ciagle "stan wojenny" - po siedmiu latach pobytu w najwspanialszym kraju swiata ( czyli obecnej ojczyznie domanskiego) postanowilem wrocic z rodzina do polski; byl rok 1993; sprowadzlismy "mienie przesiedlencze" czyli samochod, ktory zreszta kradli ze trzy razy i kupe ksiazek przywiezionych jeszcze jako "mienie przesiedlencze" przy przesiedleniu z polski do stanow; kupilismy mieszkanie pieciopokojowe; w polsce wytrzymalismy cale trzy lata; podczas tego przesiedlenczego pobytu zauwazylem jednak niepokojace zjawisko, powtarzajace sie zreszta kilka razy - bylem przez KOGOS bacznie obserwowany i nawet robiono mi ZNOWU zdjecia z samochodow, ktore nawet migaly czasami do siebie porozumiewawczo reflektorami; owo obserwowanie bylo na tyle dyskretne, ze COS mi przypominalo znajomego ( ubekow lazacych po dachach z krotkofalowkami w latach 80-tych ?).....po swiecie pozwolono mi jednak podrozowac swobodnie i nawet nie przejeto mojego konta bankowego...kiedykolwiek teraz o tym pomysle ciarki mnie przechodza; a moze ty - w tym najwspanialszym kraju swiata tez jestem obserwowany , tyle ,ze dyskretniej, w sposob bardziej profesjonalny? co o tym sadzicie? a moze po prostu powinienem wreszcie odwiedzic lekarza specjaliste ?
walerian [Sun Oct 30 02:53:08 2005]
od Zbyszka ktoremu powiedzial przesluchujacy.Ale nie ma to znaczenia ,chodzi o przyklad ze kazdy jest inny.jedni sa odporni , inni nie.Znam Janusza i mozliwe ze sie rozplakal .Chyba KOR -owiec.Oczytany , idealista.Podobnie jak wielu tu na tym forum.Bylo , minelo .Widze ze tu juz nie ma za bardzo o czym rozmawiac na tym Forum .frekwencja tez coraz gorsza.Po jaka cholere ja mam dyskutowac z anonimami ?Coz to ..stan wojenny ? konspiracja ?Zycze wszystkim powodzenia w zyciu.Osobistym i publicznym czy tez w pracy zawodowej.Ja - "kapitalista " z USA nie pasuje juz do tego FORUM .Wy tkwicie ciagle w socjalizmie.
kubus filatelista [Sat Oct 29 14:21:14 2005]
skad pan wie panie domanski, ze "aajanusz luniewski rozplakal sie juz na pierwszym przesluchaniu"? byliscie przesluchiwani w grupie, czy to moze pan siedzial po drugiej stronie biurka?
Walerian domanski [Sat Oct 29 04:51:26 2005]
Sytuacja z koalicja ( jej brakiem ) to woda na mlyn SLD i Urbana ." Trybuna Ludu " zwana juz inaczej i tygodnik " Nie " maja teraz co krytykowac,nazwa PiS oraz PO zgraja idiotow .chlopczykami w krotkich majteczkach.Opinia publiczna takze sie owroci od nich.Cholera, jest niedobrze.Ledwie zaczeli rzady ...juz sa bez rzadu !Ja oczywiscie machnalem kilka rysunkow na ten temat.Obiektywnie ocenil to Borusewicz.jak beda przyspieszone wybory to SLD moze je wygrac !I to bylaby dobra nauczka.Moze o to chodzilo Kaczorom ? Moze to agenci SB ? Wszystko mozliwe w tej Polsce.Moze SB wie o tym ze oni ukradli ksiezyc i ma na nich haka ? W czasie pierwszego aresztowania w walbrzychu SB namawialo nas do wstapienia do nich jako agent.Mowie - a co wy oferujecie ?
On na to- za rok Pana wypuscimy .A ja - Ty ch....u, jutro tu wpadna robotnicy i was pacholkow czerwonych przegonia! No i sie zakonczylo przesluchanie.Ale byli pewnie i tacy co sie zalamali.Janusz Luniewski rozplakal sie juz na tym pierwszym przesluchaniu ( ale nie znaczy ze zostal agentem ).latwiej pewnie SB bylo lamac takich co zlamali kiedys prawo , albo homoseksualistow itp Sek w tuym ze my nie znamy akt ! Nie znamy nazwisk agentow tylko pseudonimy ! Dlaczego do jasnej ch....y ? Kaczynski juz mowi o ...pojednaniu.( w prawdzie ..(co to znaczy ))A LPR mowi ze komunisci przez 5 lub 10 lat nie moga zajmowac stanowisk jedynie.To co to za kara ? Jaka dekomunizacja ? Kto trzyma reke na pulsie ? Kto chroni tych ludzi ? Agenci z SB co maja teraz wladze ? Moze ktos ma rozsadne wyjasnienie tej sprawy ?
kubus filatelista [Fri Oct 28 20:53:39 2005]
a ja myslalem ,ze juz zalozyles swoje pismo
Walerian Domanski [Fri Oct 28 20:03:23 2005]
Skoro mamy maszyny to...dawac je i drukowac.Tylko co ?Kolodziej odebral ale jako kto ? Kogo reprezentuje ? Do kogo teraz trafia ? Do Muzeum ? Do " Solidarnosci " ? jezeli maszyny sa sprawne to ja je odkupuje i zakladam swoje pismo !
Krzysztof Matusiak [Fri Oct 28 18:54:13 2005]
Przywódca strajku w Stoczni Gdyńskiej w sierpniu 1980 r. Andrzej Kołodziej przekazał w piątek Archiwum Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" w Gdańsku cztery offsetowe maszyny drukarskie oraz sześć powielaczy zarekwirowanych w 1987 r. przez Służbę Bezpieczeństwa.
Maszyny te zostały przywiezione do Polski ze Szwecji i miały trafić do podziemnych drukarni "Solidarności" oraz "Solidarności Walczącej". Współorganizatorem transportu był Andrzej Kołodziej, w latach 80. - obok Kornela Morawieckiego - jeden z liderów "Solidarności Walczącej".
Osobą, która przewoziła sprzęt, okazał się agent wywiadu PRL. Transport został przejęty przez funkcjonariuszy SB na parkingu przed jednym z hoteli w Sopocie.
W styczniu 1988 r. Kołodziej został aresztowany. W trakcie śledztwa bezpieka oskarżyła go o udział w zorganizowaniu tego transportu, który trafił do depozytu.
"Na początku lat 90. próbowałem odebrać ten sprzęt, lecz ówczesne władze sądowe i policyjne usilnie zaprzeczały, że go posiadają. Prywatnie dotarłem jednak do dokumentów świadczących o tym, że przejęte przez SB maszyny są w dyspozycji Komendy Głównej Policji oraz warszawskiego sądu" - powiedział dziennikarzom Kołodziej.
B. opozycjonista wyjaśnił, że stołeczny sąd w połowie lat 90. przyznał w końcu, iż posiada w swoim magazynie wspomniany sprzęt, ale mimo wielokrotnych próśb, odmawiał jego zwrotu tłumacząc, że nie ma do tego podstaw prawnych.
"W tym tygodniu, nieoczekiwanie, gdyż o sprawie już właściwie zapomniałem, Sąd Okręgowy w Warszawie przekazał mi informację, że mogę zgłosić się po maszyny" - dodał Kołodziej.
Obecny na uroczystości przekazania sprzętu marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, w latach 80. jeden z przywódców gdańskiej opozycji, powiedział, że w przejętym przez SB transporcie ze Szwecji znajdowały się też m.in. cztery celowniki optyczne. Jego zdaniem, była to prowokacja komunistycznych służb specjalnych mająca na celu oskarżenie działaczy podziemia o działania terrorystyczne.
krzysztof duszkiewicz [Fri Oct 28 05:22:08 2005]
po 30 latach pobytu w Polsce i po 20 latach pobytu w USA uwazam, ze Polski nie stac na westernowy kapitalizm, a wlasnie taka neoliberalna wizja mamila i mami publike Platforma Obywatelska. Polacy nie maja juz wiele do stracenia, gdyz wlasciwie wszystko juz stracone (czytaj :"rozkradzione") zostalo. Zachodu, lacznie z mityczna Ameryka nie stac na spoleczny eksperyment, ktory wspaniale zaplanowali Kaczynscy. Wiele jadu, ktory sie obecnie przelewa przez "media" w Polsce to moim zdaniem odzwierciedlenie zwierzecego strachu magdalenkowych "elit" przed szybkimi krokami zblizajacym sie rozliczeniem. Nie zapominajmy, ze te "elity" wciaz kontroluja lwia czesc "mediow".Pozdrawiam z jesiennego i pieknego Ohio. Krzysztof
Pedro [Fri Oct 28 02:33:12 2005]
Uważam,że pomimo różnych dróg,którymi poszliśmy w latach 80-tych (vide:sztab wyborczy Tymińskiego sprzed lat),powinniśmy zająć jednoznaczne stanowisko wobec tego,co teraz wyprawia PO.Afiszowanie się teraz Schetyną,Sidorowiczem -dyskredytuje nasz dorobek!Nieuleczalną manią władzy Rokity,Tuska i im podobnych mógłby się Sidorowicz zająć,gdyby był jeszcze wierny przysiędze Hipokratesa (obawiam się,że jest też już tylko -jak w/w -żałosnym politykierem;nazwanie tamtych kanalii politykami byłoby obrazą już nie tylko tych,co rzeczywiście coś w polityce zrobili,lecz nawet Gomułki czy Millera).Publicznie oskarżają PiS,korzystając z pomocy bydlaków klasy Michnika (ci,którzy "zaliczyli" naprawdę Rakowiecką jednoznacznie twierdzą,że książkę mógł tam pisać jedynie kogutkowy) czy Lisa z Polsatu (praktycznie daje się tylko wypowiedzieć PO,sprawdzałem czas wypowiedzi stron,tendencyjne-wręcz komunistyczne sondy uliczne).A jakie są fakty?PiS zgadzał się na wybór kogoś z n-minus dwoje z PO na marszałka.PO:prowokujemy.PiS daje MSZ,MON,dokłada administrację i 6 ministerstw.Te skurwysyny (pisanie łagodniejsze,np.gnoje,byłoby obrazą wielu przy nich wręcz świetlanych-złodziei,kiboli,pedofili...) wyją na cały świat:wszystko nam zabrali.A media są ich.Wspólnie z Kwaśniewskim starają się o powtórzenie wyborów,chyba już namówili na start w nich Cimoszewicza,a może Urbana?Teraz okazuje się,że mają też ochotę na tekę Ziobry (parę miesięcy temu widzieli to stanowisko dla niego nawet gdyby wygrali).Nic dziwnego,już pojawiły się notatki w prasie,że prokuratura interesuje się np.Schetyną.Wyniki wyborów wg nich -skoro są dla nich niekorzystne,to są nieważne.Oni po prostu mają w dupie cały naród,całą Polskę (znów musiałem ostro sformułować;nie mogłem napisać np.w nosie -tak wysoko im nikt nie sięgnie).Po wyborach myślałem,że Tusk tylko zachowuje się jak szczeniak.Teraz mu jednak życzę tylko aidsa,ptasiej grypy,paraliżu itp.Połączenie etyki członka PRON z zajadłością i totalną chęcią destrukcji stawia ich poniżej wszelkich komuchów.Przynależność do PO powinna być karalna wg artykułów bliższego im PRL-owskiego kk -za ZDRADĘ KRAJU.
Ponieważ to oni a nie my są od ałszowania historii (nawet tej sprzed 5 minut) -zdjęcie Schetyny trzeba zostawić.Odłączyć jednak od innych i opatrzeć komentarzem:niestety,i tacy kiedyś u nas byli.
Wado [Wed Oct 26 20:28:20 2005]
zapraszam na moje blogi www.blox.antykomunista.pl , www.blox.Polska -USA.pl oraz strone z rysunkami www.angelfire.com/comics/domanski0 .Rysunki te same co byly wiec kto juz ogladal , niech sie nie fatyguje ponownie.Wkrotce ukoncze moje CD z kolorowymi rysunkami w jez,angielskim .Kto chce niech juz zamawia u mnie za 30 zlotych od sztuki( ok.200 rysunkow )plus koszta przesylki.W USA ,kanadzie itp cena 20 dol.Nastepnie zrobie CD z tematami polskimi- polityka i ekonomia.Bardzo was lubie wiec macie pierwszenstwo wzakupie.Siedze codziennie do 1 szej w nocy ( po pracy ! )przeklinam dzien kiedy 3 lata temu znowu zaczalem rysowac.Dostalem 2 nagrody wPolsce , jedna w Indiach.Rysowac zaczalem w 1977 bardzo kiepskie bylo wowczas wykonanie , ale i tak drukowali w Polsce .Wydrukowali w " szpilakch " 1 szt i 1 szt w"Karuzeli " ale nie zaplacili !Inne gazet placily , starczalo na benzyne.dzisiaj takze kiepsko w Polsce placa .Rysownicy ratuja sie etatami w Domach Kultury itp
Prosze wybaczyc te reklame , ale juz po wyborach.Mleko rozlane , nie ma co dyskutowac.Pozyjemy , poczekamy na konkrety.Ja widze czarno , ktos widzi rozowo.Przezylem juz tyle rozczarowan , przezyje i jedno wiecej.
Krzysztof Grodzki [Wed Oct 26 18:30:03 2005]
Kaczynski powinien przeorganizowac Policje.Jest zamafiona i dziala na uzytek
prywaty niektorych bonzow.Po za tym jest nieszczelna,pelno w niej przeciekow.Powinna byc jakas kontrol nad nia.Mnostwo niedoksztalconych lebkow szuka tam pracy ze wzgledu na duze bezrobocie.Potem wykozystuja swoja pozycje aby sprzedawac informacje mafii i bandytom.Afery znikniecia narkotykow z magazynow policyjnych sa na pozqdku dziennym.Nie bede rozwijal tematu bo0 wszyscy go znaja.
Wado [Wed Oct 26 14:35:39 2005]
Prawdziwy sport to szmacianka kopana przez chlopcow na podworku.Wisla Krakow -Liga polska , Olimpiady itp - to biznes.Dlaczego mamy placic na urzednikow? Kupujmy z ate pieniadze pilki dzieciom.Podobnie Kultura.Ministerstwo potzrebne jest politykom.Artysci i tak nie zobacza tych pieniedzy.Dotuje sie teatry a tam...szmira !Moze gdzies sie trafi dobry teatr,ale 90 % ludzi i tak nie chodzi do teatrow.Jurek , czyli ZCHN marszalkiem Sejmu.To pewnie koniec koalicji.PiS rozpycha sie w sposb brutalny.Albo usuniecie Komorowskiego albo nie dmay wam nic.Jak ludzie glosuja ? Jedna kobieta mowi - Kaczor to Konuch , mogli wybrac wyzszego.Starszy pan mowi - nie bylem glosowac bo zle sie czulem , ale glosowalbym na kaczorka bo ma wyksztalcenie.Tusk za mlody.Ale Kaczor jak gada to tez gledzi. Takie sa motywy ! Nic o programach !Wiec prawda jest ,ze taki rzad jaki narod , jacy wyborcy.I to sie ciagnie od czasow szlacheckiej Polski.Wolnej elekcji.
Pedro [Wed Oct 26 13:52:51 2005]
Odpowiedz na niżej zadane pytanie:w obecnej sytuacji jest!Uzasadniam:
do koalicji planowanej (na szczęście) nie dojdzie.Dialektyka PO,które nie zauważa,że społeczeństwo ma ich dość,wymusza -dla uzyskania rządu z poparciem-stworzenie "dziwnej koalicji".W ramach niej trzeba egzotycznym koalicjantom dać takie resorty,w których trudno będzie coś im spieprzyć.Powołanie Ministerstwa Dziwnych Kroków mogłoby zostać nie u wszystkich zrozumiane.A resztek sportu nawet Giertych z Lepperem i Kalinowskim za bardzo nie zniszczą,choćby z realnych braków w przedmiocie zniszczenia.Koniczne są jeszcze 2 dodatkowe podobne resorty.3 stołki to koszt,na który każdy w Polsce przystanie,jeśli dzięki temu Kaczyńscy będą w stanie cokolwiek uzdrowić. Pedro
Katarzyna Makowska [Wed Oct 26 03:18:48 2005]
Pytanie i prosba o ew. wyjasnienie:
- Czy Polsce niezbedne jest ministerstwo SPORTU, a jezeli tak, to dlaczego?!
Kaska
Katarzyna Makowska [Tue Oct 25 23:18:43 2005]
NN- dzieki! To juz jest nas dwoje cokolwiek...hmm...zniesmaczonych ostatnimi wybrykami "wielkiej" Oriany. Odchorowalam te jej produkcje, potem wygrzebalam w jakims antykwariacie tom jej starych reportazy, przeczytalam je sobie - w kontekscie "Wscieklosci..." - ale nadal n i c mi sie nie zgadzalo. Pisze w miare dyplomatycznie, ale szczerze powiedziawszy, baba doprowadzila mnie do bialej goraczki!Kaska
Jan Ewaryst [Tue Oct 25 22:59:00 2005]
Chyba się, Jurku, słusznie domyślasz. I ja Cię ściskam.
Romuald Lazarowicz [Tue Oct 25 22:48:03 2005]
W Forum jest jak najbardziej miejsce na życiorys Kaczyńskiego, nie ma raczej natomiast - na całe artykuły. Pozdrawiam.
Wado [Tue Oct 25 21:14:22 2005]
Gratulacje za artykul Krzysztofa Kuznika w "Opcja na prawo ".Proponuje zalozyc czarna ksiege socjalizmu i komunizmu w sprawach marnotrawstwa mienia panstwowego. Wysokie podatki, czyli tak zwana Polska Solidarna to zlodziejstwo.Okradanie pracujacych na rzecz ...no wlasnie na rzecz niepracujacych, matek i rodzin rodzacych wiele dzieci,na rzecz biurokratow i politykow.Od czasu do czasu jest to okradanie niewierzacych poprzez dotacje dla Kosciola (patrz polityka AWS - U ) i tak dalej i tak dalej.Ogolnie wysokie podatki zabijaja pojecie wlasnosci indywidualnej.Skoro w sumie panstwo zabiera 50 % zarobkow pracownika i wlascicieli firm ,to przestaje sie liczyc wartosc pracy.Zaczyna sie liczyc cwaniactwo - czyli umiejetnosc ukrycia dochodow.praca ucieka do szarej sfery, gdzie nie placi sie podatkow! Zatrudnia sie na czarno, ukrywa sie produkcje w szopach itp Gratulacje dla "Opcji ", swietna robota.
nn [Tue Oct 25 20:49:15 2005]
apelowalem jakis czas temu o wyciecie z tego forum zyciorysu Kaczora, bo to nie miejsce,a szanowny moderator - administrator pozostal gluchym i spiącym. Dlatego pozwole sobie gwoli obudzenia go zamiescic to co ponizej:
"Corriere della Sera" (25.07.2005)
Europa nie jest już Europą, ale Eurabią, która z powodu uległości wobec wroga, islamskiego nazizmu, kopie swój własny grób.
Oriana Fallaci udowodniła Wściekłością i dumą, że tak naprawdę robiła to, czego nie powinna była nigdy robić. Reporter nie musi się zachwycać wszystkim tym, o czym pisze. Nie musi mu się podobać wszystko to, co widzi. Ciąży natomiast na nim jeden obowiązek: powinien starać się zrozumieć to, co zobaczył i przekazać to, najlepiej jak potrafi, czytelnikowi. Nie może być zatem skoncentrowany wyłącznie na sobie, bo nic nie zrozumie z otaczającej go, na pozór dziwacznej, rzeczywistości. Oriana Fallaci, ilekroć, opuszczała rodzinną Florencję i udawała się do krajów, gdzie tylko bród, smród i ubóstwo, niezrozumiałe krzyki i inni ludzie, czuła się ogromnie nieszczęśliwa. Po co zatem robić coś wbrew sobie? Nie lepiej pracować w dziale miejskim? Florencja jest przecież tak piękna i niezwykła. Zżyma się potem, że w ambasadzie irańskiej czepiają się pomalowanych paznokci. Brak profesjonalizmu. Dobra dziennikarka, powinna wiedzieć – czy jej się to podoba czy nie –, że w ambasadzie irańskiej mogą się czepiać pomalowanych paznokci, więc ich po prostu nie maluje. Taka jest specyfika tego zawodu. Bywa się w różnych, dziwnych miejscach i trzeba wiedzieć, jak się tam zachować. Jeśli się nie przyjmuje tego do wiadomości, to potem zostaje właśnie już tylko „wściekłość”. Powodów do „dumy” na pewno tu nie ma. A ile się nacierpią przy tym czytelnicy!
Dawno nie czytałem czegoś równie strasznego. Głupiego, pretensjonalnego, napastliwego, histerycznego, a miejscami wulgarnego. A przede wszystkim szkodliwego. Wściekłość i duma to żałosny amalgamat ignorancji połączonej z kabotyńskim bessewiserstwem i męczącym snobizmem. „Uwierz komuś, kto poznał dość dobrze ten szeroki świat.” Oriana Fallaci go poznała. Oriana Fallaci wie wszystko. Oriana Fallaci prawdę ci powie. Dumna, że żyje z pisarskich tantiem zapewnia jednocześnie, że „nie pisze dla pieniędzy”.
„Zmuszona”, z wiadomych sobie tylko przyczyn (Włochy wszak to kraj znany z brutalnego tłumienia wolności słowa), do „wygnania” i osiedlenia się w Nowym Jorku ujada z oddali, odgryzając się każdemu, kto śmiał kiedykolwiek myśleć nie tak jak ona. Po latach „przerywa milczenie”. Doskonały chwyt reklamowy. To tak jak nowy longplay gwiazdy muzyki pop nagrany tuż po jej „wyjściu” z kilkumiesięcznej „depresji”. Wydawnictwo Cyklady reklamuje Wściekłość i dumę jako książkę, która ma „wstrząsnąć naszymi sumieniami”. Przecierałem cały czas oczy ze zdumienia. Dlaczego wydawnictwo zasłużone w popularyzowaniu kultury żydowskiej wydaje nagle coś, co przypomina broszurę włoskich skinheadów? Żeby wreszcie na czymś zarobić?
Do diabła z poprawnością
„Niczym współczesna Kasandra nadaje swym przemyśleniom charakter proroctwa” – zachęca nas obwoluta. Wolne żarty. Tu nie ma żadnych przemyśleń. Są tylko inwektywy. „Sumieniami” wstrząsa głównie zwrot „gówno prawda”. Wiedza na poziomie ulicznej przekupki. Nie cierpi tych „brudnych asfaltów”, bo oni tylko sikają po kościołach. A Oriana Fallaci nie chodzi „sikać na ściany meczetów, a tym bardziej srać na nie”. Mało tego. „Ubiegłego lata zaczepili mnie nawet – wiekową damę (...) Jeden z nich pewnie do tej pory opłakuje swoje genitalia.”
Do diabła z polityczną poprawnością! Świat islamu to „dzikie twarze, wygrażające pięści”. Fanatycy i terroryści (brawa dla Moskwy za sukcesy w ostatecznym rozwiązywaniu kwestii czeczeńskiej). W Koranie jest tylko „oko za oko, ząb za ząb”. Koran poza tym „brzmi niedorzecznie” i jest plagiatem. Islam nie ma osiągnięć cywilizacyjnych bo Oriana Fallaci woli Szekspira od Omara Chajjama, a Iliadę od Baśni z Tysiąca i jednej nocy. Matematykę tak naprawdę wymyślili nie Arabowie, ale Hindusi.
Brońmy pięknej, naszej słonecznej Italii, krainy artystów i poetów, przed tymi hordami barbarzyńców. „Nasze katedry są piękniejsze niż meczety czy synagogi, czy świątynie buddyjskie, czy ponure kościoły protestantów.” Italię okupowali wielokrotnie cudzoziemcy, ale „nigdy nie byli w stanie zmienić naszej tożsamości”. A już na pewno nie muzułmanie. Nic po nich nie zostało. Zupełnie nic. „W żadnej mierze ten świat na nas nie wpłynął." Tylko dlaczego – na Boga – na rynku w Palermo, stolicy, tej zawsze włoskiej, aż do bólu, Sycylii, naprzeciwko kawiarni, w której di Lampedusa miał pisać Lamparta, stoi kościół niczym nie różniący się od kapliczek z grobem muzułmańskiego świętego, jakimi usiany jest cały Maghreb.
Oriana Fallaci jest postępowa. Religia to opium dla mas. Kościół katolicki jest co prawda be, ale figury świętych w włoskich kościołach są najpiękniejsze na świecie. Islam? Same zabobony. No, ujdzie jeszcze ewentualnie buddyzm. Dalajlama to taki czarujący człowiek. Buddyzm jest taki pokojowy. Zwłaszcza wBirmie, gdzie buddyjscy mnisi podżegają do pogromów na mniejszości muzułmańskiej. Ale o tym Wszechwiedząca Oriana Fallaci nie słyszała. Dostaje się też papieżowi za to, że przeprosił muzułmanów za krucjaty, a „oni” za zajęcie Grobu Chrystusa – nie.
Teksańska masakra
Jeśli kogoś zmęczyła erupcja „wściekłości i dumy” Oriany Fallaci, nie ukoi go też z pewnością manifestacja siły jej rozumu. Tytuł ostatniej książki włoskiej dziennikarki jest bowiem wielce mylący. Oriana Fallaci wcale się nie uspokoiła, nie zmądrzała i nie poszła po rozum do głowy. Na odwrót. Wydaje się, że jej histeryczna islamofobia pogłębiła się. Cięgi, jakie zebrała po poprzedniej książce nie tylko jej nie odstraszyły, ale jeszcze bardziej „nakręciły”. Z masochistyczną rozkoszą upaja się nimi i brnie dalej. Ujawnia kolejne „prawdy” zakryte przed wszystkimi, a jej tylko dostępne.
Irytująca jest zwłaszcza pozorna i napuszona erudycja pokrywająca w rzeczywistości, budzącą politowanie, ignorację, tak jak koronkowa kreza XVII-wiecznego arystokraty skrywała jego brudną szyję. I jeszcze ten nieznośny tupet w wymądrzaniu się na tematy, o których się nie ma pojęcia. Szkodliwy przywilej pseudo-ekspertów o znanych nazwiskach. Oto np. jeden z „erudycyjnych” passusów Oriany Fallaci: „Nieprzypadkowo w latach sześćdziesiątych hasło Odrodzenia Islamu rozprzestrzeniało się również w Związku Radzieckim. W szczególności w Kazachstanie, w Kirgistanie, w Turkmenistanie, w Uzbekistanie, w Tadżykistanie, czyli na ziemiach podbitych w swoim czasie przez Złotą Ordę, i w sercu Rosji, czyli na Autonomicznych Terytorium Czeczenów, z którymi pod koniec XVIII wieku sama Katarzyna Wielka miała do czynienia, z którymi w XIX wieku carowie walczyli przez czterdzieści siedem lat, których dopiero w roku 1859 ujarzmił Car Aleksander II..." Stek bzdur i popis nieuctwa, ale za to wart co najmniej obiadu z prezydentem Putinem na Kremlu. „Autonomiczne Terytorium Czeczenów” (?!) w sercu Rosji... No, ale jeśli Złota Orda podbijała ziemie Tadżykistanu... Stąd już niedaleka droga do „hasła Odrodzenia Islamu” rozprzestrzeniającego się w latach sześćdziesiątych po Związku Radzieckim, „zwłaszcza...” – i tu – brawo – Oriana Fallaci wykazuje się znajomością pięciu muzułmańskich republik radzieckich Azji Środkowej. Trochę to mało jak na syntezę cywilizacyjną o takich ambicjach.
We Wściekłości i dumie straszył nas „zabobonny i fanatyczny” świat islamu, otaczały „dzikie twarze i wygrażające pięści”. Nie inaczej jest w Sile rozumu. „Oni” wciąż nam zagrażają. Niegdyś podbijali, mordowali i grabili, dziś osiedlają się w Europie i rozmnażają jak króliki, a czasem urządzą jakiś zamach, słowem – skoro kiedyś nie wyszło im ogniem i mieczem, to teraz chcą rozsadzić biedną Europę od środka i pewnie, gdyby nie mężnie stojąca na posterunku, nieugięta Oriana Fallaci, już by im się to udało.
Nie, nie jestem przeciw straszeniu. Nie jestem za miałkością politycznej poprawności, za udawaniem, że nic się nie dzieje, że nie ma tarć cywilizacyjnych. Owszem, są. Próbujmy je rzetelnie zdiagnozować. Konfliktem cywilizacji straszył nas wcześniej już i Huntington. Ale robił to inteligentnie, z jakimś pomysłem. Thrillery mogą być różne, lepsze i gorsze. Ale kiedy zamiast Dziecka Rosemary otrzymujemy Teksańską masakrę piłą mechaniczną, mamy prawo być nieco rozczarowani.
„Teraz dość. Powiedziałam, co musiałam powiedzieć (...) Ale teraz obowiązek został spełniony. Więc dość. Wystarczy. Dość.” – brzmiało dramatycznie zakończenie Wściekłości i dumy. Dlaczego autorka nie dotrzymała słowa? „Nie chcę, ale muszę”? Prosimy. Wcale Pani nie musi.
Jerzy Rohoziński
Oriana Fallaci, Wściekłość i duma, tłum. Krzysztof Hejwowski, "Cyklady": Warszawa 2003
Oriana Fallaci, Siła rozumu, tłum. Joanna Wajs, "Cyklady": Warszawa 2004
Jurek [Tue Oct 25 20:39:32 2005]
JAN EWARYST, przeczytalem tekst i bardzo dziekuje za te wspomnienia. Czyli te "20 LAT POZNIEJ".
I ja dziekuje tym, z ktorymi sie spotykalem. Zachowajmy swa godnosc.
Pozdrawiam serdecznie.
PS. Domyslam sie kto kryje sie pod tym pseudonimem. Sciskam Cie.
Jurek [Tue Oct 25 20:25:02 2005]
PiS powinien,juz- nie czakac i dyskutowac z PO.Jasno powiedziec albo wchodza w koalicje albo PiS tworzy rzad mniejszosciowy.jesli desygnowany premier z PiS i kaczynscy ustapia sa na pozycji przegranej.
PO to nikt inny ja Unia Wolnosci.
Pozdrawiam.
Walerian Domanski [Tue Oct 25 19:47:22 2005]
Teraz sie kloca o resorty silowe.Bo teraz mozna zamknac faceta bez dowodow na rozkaz polityka.Patrz afera Orlen.Dopoki nie bedzie niezaleznosci sadownictwa i Prokuratury - to nic sie nie zmieni.Miller kazal zamknac Prezesa - wiec zamkneli.Wiec sie PO boi ze ich zamkna !Wiec co im przyjdzie z lapowek ktore zgarna w resortach gospodarczych ? zauwazcie ze nie likwiduje sie ministerstwa sportu lub kultury.Nie prywatyzuje sie Radia i TV.
Krzysztof N. Kuźnik [Tue Oct 25 19:19:38 2005]
Panie Kubuś, ja to ja, jak pan zerknie do Opcji na Prawo, to moze sie dowie o czym pisze.
Krzysztof Grodzki [Tue Oct 25 17:35:14 2005]
W sprawach gospodarczych trudno tak cos poprawic za pstryknieciem palca.Dlatego nie mam zludzen.Polska po Kaczynskim nie bedzie az tak rozna gospodarczo od tej dzisiejszej.Ale mozna wiele zmienic w sprawach politycznych.Prezydenture Kaczynskiego bede ocenial po tym czy rozwiaze Agencje Bezpieczenstwa wewnetrznego i zwolni sztab postkomunistycznych oficerow ktorzy prowadzili w ostatnich latach szkodliwa dla Polski oraz wielu solidarnosciowcow dzialalnosc.Nie wszystkich oczywiscie.To samo tyczy sie Agencji Wywiadu i WSI.Kadencje tego sejmu bede takze ocenial po tym czy sejm rozciagnie dzialalnosc IPN na dokumentacje znajdujaca sie w WSI.Ta organizacja takze inwigilowala Solidarnosc.
Walerian Domanski [Tue Oct 25 14:38:46 2005]
kubus-dobry wpis , ale nie moj.Pozdrawiam.Na Zachodzie bez zmian.ja uzywam swego nazwiska albo pseudonimu rysownika -WADO.Przypominam ze ciagle doplacamy do PKP,do przemyslu zbrojeniowego, do sluzby zdrowia,itd zamiast pobierac podatki !Nie bardzo wiem z czego PiS bedzie fundowac dotacje i zapomogi wszelkiego typu i do tego budowac 3 mln rocznie mieszkan!
kubus filatelista [Tue Oct 25 14:25:14 2005]
ponizszy wpis to oczywiscie domanski ( naprowadzilo mnie uzycie sakramentalnego terminu "ubezpieczenie od bezrobocia")
Krzysztof N. Kuźnik [Tue Oct 25 12:42:41 2005]
Widacki byl tez adwokatem Romana Klusku, prosze o tym pamietac.
W demokracji wyborców można łatwo kupić, szczególnie tych niewykształconych, bezrobotnych, niezbyt rozumiejących mechanizmy rządzące polityką i ekonomią. Wystarczy im obiecać 3 miliony mieszkań, ubezpieczenie od bezrobocia, "darmową" służbę zdrowia na wysokim poziomie, tańsze paliwo rolnicze, tanie podręczniki szkolne. Wystarczy pójść na łatwiznę a więc potępić przebrzydły kapitalizm, liberalne eksperymenty, skrajny liberalizm, bezduszny liberalizm, gdzie liczy się tylko portfel. Przecież portfel się nie liczy, wystarczy dokonać cudownego rozmnożenia dóbr, niczym Chrystus! Myślenie ekonomiczne a la Gierek! Nie dziwie się, że Adam Gierek poparł Kaczyńskiego. Wolny rynek się nie sprzeda w demokracji, bo wolny rynek to wędka a Kaczyński obiecał już ryby. Wielkie cuda się będą działy, deficyt będzie malał a wydatki będą rosły!
Z drugiej strony był "eksperyment liberalny" wywodzący się z etosu Unii Wolności, który do niedawna jeszcze fraternizował się z czerwoną kanalią, pozwolił komunistycznym służbom specjalnym przejąć spółki państwowe (głównie surowcowe), "eksperyment liberalny" który entuzjastycznie głosował za eurosocjalistyczną Unią Europejską, "eksperyment liberalny", który w poprzednich kadencjach podnosił podatki, składki na ZUS i ograniczał swobodę działalności gospodarczej.
PIS jednak bardzo potrzebuje PO, naobiecywali gruszki na wierzbie, wyborcy znów przekonają się, że slużba zdrowia jak każde dobro, to dobro rzadkie a więc będą kolejki i będzie niski poziom świadczeń (TO JEST ELEMENTARZ EKONOMII!). Będą musieli więc nieco przyhamować socjalistyczne eksperymenty aby przesiedzieć 4 lata na stołkach. A PO ze swoimi aferałami liberałami pozrantami jak zwykle spieprzy sprawy gospodarcze i będzie znów można jechać na koniu przebrzydłego liberalizmu, eksperymentu liberalnego.
A na koniec dwa cytaty:
Ojczyzna żyje zawsze, z tą jednak odmianą,
Że dawniej życie, mienie w ofierze dawano,
A teraz do Ojczyzny każdy ściąga dłoń -
Od takich patryjotów Panie Boże chroń!
Głupi biurokratyzm, głupie samorządy,
Jak bywało, tak i jest. - Takie Boskie sądy. - Aleksander hr. Fredro
Państwo wzięło na siebie ogromną masę nowych obowiązków i odpowiedzialności; rozciągnęło swą władzę przenikając każdy, nawet najskrytszy czyn obywatela; zaczęło trwonić swe działania na zdobycie dla siebie najwyższego dostojeństwa i nieskazitelności religii państwowej; jego agenci stali się oddzielną i najwyższą kastą, mającą władzę wiązania i rozwiązywania, i wciskającą palce do każdego garnka. A jednak wciąż pozostaje, tak jak na początku, wspólnym wrogiem wszystkich prawomyślnych, pracowitych i uczciwych ludzi - Henry L. Mencken
Katarzyna Makwoska [Tue Oct 25 02:23:16 2005]
A ja sie tylko zastanawiam;), jak to jest, ze Platforma tak gardlowala o gospodarce, a jak przychodzi co do czego, to nie gospodarcze resorty ich interesuja, ale tzw. silowe. Pomysl, aby "dla wyrownania" partia silniejsza slabszej oddala najsilniejsze resorty jest - rzeczywiscie - nowum na forum miedzynarodowym. Juz slysze kolejne Polish Jokes w zwiazku z ta "innowacja". Kiedy zazadaja telewizji? Tj, formalnie, bo nieformalnie maja w niej i tak przewage. Mam nadzieje,ze Romaszewski wroci do TV w ktorejs z zapowiadanych nowych jej postaci organizacyjnych.
W ostatecznosci - w absolutnej ostatecznosci! - PiS powinna zaryzykowac i utworzyc rzad mniejszosciowy, z ew. PLSowskim udzialem i wsparciem. W zadnym wypadku nie powinna wchodzic w formalne ( sic!) sojusze z Samoobrona ( ale postraszyc moze:)
Kaska
Piotr Hlebowicz "HRABIA" [Tue Oct 25 00:18:13 2005]
Miał być "premier z Krakowa" i "Prezydent z Sopotu" - i obeszli się smakiem. Jak pracowałem w Wilnie (w Biurze Promocji Urzędu Miasta Łodzi) przyjeżdżał na 3 maja obślizły Jan Maryśka Rokitnik i razem z drugim obślizłym typem, ambasadorem RP w Wilnie - Widackim (ubek, były wykładowca szkoły milicyjnej w Goleniowie czy w Szczytnie - już nie pamiętam, dziś adwokat....Kulczyka)składali na Rossie wianki. Środowisko Polskie w Wilnie niezbyt ich lubiło, ale jakoś ich trawili. A rola Tuska w puczu roku 1992 (przeciwko rządowi Jana Olszewskiego) jest wiadoma i jasna. Do tego proniemieckie ciągotki. Merkel będąc w polsce demonstracyjnie go poparła. Parę dni temu powiedziała, iż zabiera ze sobą (z siedziby swojej partii) portret .... carycy Katarzyny II, który powiesi w urzędzie kanclerskim. Cóż, alianse Niemiec z Rosją były dla nas w długiej historii zawsze zgubne. Ten projekt gazowy nie wróży nic dobrego. Trzeba ciągnąć rurę z Kaukazu. Pijmy więc szampana za Prezydenta, cieszmy się ze zqycęstwa PiS - u, ale też wymagajmy od nich spełnienia obietnic.
Jurek [Mon Oct 24 23:18:23 2005]
Pani Kasiu,gratuluje.SW dalej zwarta.
Do szampana sie przylanczam.
Pozrdawiam
Jurek [Mon Oct 24 23:09:46 2005]
Piotrek masz racje.
Niech prawo zawsze prawo znaczy.
Pozdawiam
Piotrek [Mon Oct 24 16:26:38 2005]
W roku 1989 popełniłem taki tekst do młodzieżowej bibuły ("Quo Vadis"), traktujący o nadchodzących zmianach. Było to już w roku akademickim, a więc po tym jak skontraktowany parlament "nowej" RP wybrał general-prezydenta. W czasie gdy propaganda michnikowska grzmiała o 'odrodzeniu' Rzeczypospolitej, ja nieskromnie nadałem jej numer 3,5...
Dlaczego? Bo skoro uznawać państwowość PRL jako byt Polski, to po rozwinięciu tego akronimu widniało jak byk, że to Polska RZECZPOSPOLITA Ludowa. Skoro po obwieszczeniu Szczepkowskiej można było świętować upadek PRL i nadejście _nowej_ RP, to sądząc po charakterze zmian (czy raczej ich braku ;) była to ciągłość z PRL'em, którą symbolizował choćby generał-prezydent, czy inni znienawidzeni ludzie reżimu. Zatem Rzeczpospolitej Ludowej należy się nr III, a republice po okrągłym stole, będącej co najyżej kontynauacją PRL można nadać równie kontynuatorski nr 3,5.
Jaki by system numeracji nie przyjmować, najwyższy już czas na IV Rzeczypospolitą!!!
Pedro [Mon Oct 24 15:02:29 2005]
Joanna Szczepkowska 16 lat temu powiedziała nieco na wyrost -to wczoraj (a oficjalnie przed chwilą) skończyła się komuna.Wierzę,że nastał klimat m.in. na przerwanie fałszowania historii najnowszej.Myślę,że możemy mieć teraz w tym wsparcie.Musimy się jednak bardziej sami otworzyć,wyjść poza zamknięty krąg. Człowieka łatwo poznać po umiejętności przegrywania.Nie wiem,czy Tusk jej po prostu nie ma,czy też jest pod aż takim wpływem przestraszonych obecnie "towariszczy".W każdym razie,konfrontacyjnym nieprzyjmowaniem laski i wciskaniem tam człowieka nie do zaakceptowania,wykazuje:na szczęście nie on.Nie martwmy się,jeśli nie dojdzie do koalicji PiS z PO.Skoro PO nie zauważa swoich 2 porażek -niech to będzie ich wewnętrznym problemem.I niech się zamknie w rezerwacie z kumplami postpezetpeerowskimi,postudeckimi i z Wałęsą,któremu znów zabrakło klasy.Nie obawiajmy się zobowiązań względem Leppera -on musi być usatysfakcjonowany spełnieniem jego głównego postulatu: Balcerowicz musi odejść.
Piotrek [Mon Oct 24 04:58:33 2005]
Portal SW jest ważnym miejscem w bitwie o pamieć i prawdziwy obraz przeszłości, ponieważ wciąż trzeba
" ... słowom naszym,
Zmienionym chytrze przez krętaczy,
Jedność przywrócić i prawdziwość:
Niech prawo zawsze prawo znaczy,
A sprawiedliwość - sprawiedliwość."
krzysztof duszkiewicz [Mon Oct 24 04:39:30 2005]
panie romanie - podziwiam panska determinacje i bohaterstwo; nie wiem kiedy mialo miejsce opisane przez pana podlozenie bomby pod komitet miejski ( mam nadzieje, ze czyn ten podlega juz przedawnieniu) ale wiem, ze wymagalo to zimnej krwi i wrecz desperacji - chyba mnie na cos takiego nie byloby stac; ja rowniez mam nadzieje, ze najnowsza historia polski zostanie wreszcie odklamana i nam - zolnierzom sw bedzie oddana sprawiedliwosc; to co oddalem sprawie solidarnosci walczacej w latach mojej mlodosci - a wiec spory kawalek wlasnego zycia, ale przede wszystkim to co udalo nam sie osiagnac w wymiarze dziejowym nosze i bede nosic w sobie z pietyzmem jak na skarb przystalo; czytalem na necie o panskich niezwykle ciezkich doswiadczeniach osobistych i podziwiam panska ofiarnosc wobec najblizszych jak rowniez heroiczny trud borykania sie z dniem powszednim bo przeciez zycie musi toczyc sie dalej. serdecznie pozdrawiam pana i panska zone
krzysztof duszkiewicz
kubus filatelista [Mon Oct 24 04:25:57 2005]
panie domanski, jak to mowia w dialekcie inkow zza buga :POZIWIOM UWIDIM
Walerian Domanski [Mon Oct 24 03:17:32 2005]
Gratuluje zwyciestwa zwolennikom Pi S.Prawdopodobnie PO nie wejdzie do koalicji z PiS , gdyz ich programy roznia sie diametralnie.Chyba ze obie strony pojda na kompromis.Oby nie w sprawach godpodarczych.Kodeksu Karnego Antykomunistycznego oczywiscie i tak nie bedzie , powszechnej lustracji takze nie.rent i emerytur UB ekom i tworcom i wykonawcom stanu wojennego tez nie odbiora. Nikt nie bedzie siedzial ..ani jaruzel , ani Kiszczak ani generalowie WRON -y.Wiec nie wiem z czego sie tu cieszyc.A ekonomia ..lepiej nie mowic .Jeszcze raz gratulacje ..ale przez lzy smutku.
roman zwiercan [Mon Oct 24 02:49:30 2005]
Witam,
nie wiem czy byłem uprawniony ale kibicowałem "anty Donald Tusk".
Przesłałem maila do biura Kaczyńsiego. Pewnie bez odpowiedzi... Jak wiele... Jeśli będzie odpowiedź to oczywiscie przekażę. Ale bez złudzeń :).
Poniżej treść:
Dzien dobry,
Nie ulegając euforii dnia dzisiejszego chciałbym zapytać czy PiS dostrzeże
potrzebę i przede wszystkim wpłynie na odkłamanie najnowszej historii
Polski?
Przecież gdyby nie "ekstremiści", np Gwiazada czy Morawiecki, o których
żadne media nie chcą podawać informacji, nie byłoby Polski w obecnym
kształcie...
Oni byli "odgromnikiem" i całym "złem". Teraz nikt Ich nie docenia.
Najczęściej przemilcza lub, w najlepszym przypadku pomniejsza Ich rolę.
A przecież K. Morawiecki stworzył kadrową, mocno zidealizowaną organicję.
Tak mocną i ideową, że nie poparła Go w chwili ujawnienia Solidarności Walczącej w imię budowania struktur -legalnej- Partii Wolności. A (chyba)- patrząc z perpektywy czasu - szkoda.
Dziś sympatycy idei solidaryzmu i Kornela Morawieckiego (w przeważającej większości) uznali, ze trzeba - po raz pierwszy "legalnie" właczyć się w tworzenie rzeczywistośsi.
Tylko czy WY uznacie tę wiarę? Bez kompromisu?
Ja skonstruowałem i podkładałem bombę pod KM PZPR w Gdyni, mając w perspektywie szubienicę. Wielu mi pomagających mogło liczyć na 25 lat więzienia... Nikt nie "pękł".
Czy prawda dotrze?
Pozdrawiam
Roman Zwiercan
Pedro [Sun Oct 23 23:32:30 2005]
Victoria!!!
Może będzie już można przejść do historii.Po tylu latach mamy wreszcie pozytywne efekty.Teraz widać,że było warto.Brawo górale i kresowiacy!
Katarzyna Makowska [Sun Oct 23 23:06:11 2005]
Ja - przy szampanie , a wy?
J u t r o bedziemy sie martwic, dzis - swietujmy!
( jakby mi lat ubylo, co najmniej 15stu...)
Kaska
Korczak Krzysztof [Sun Oct 23 22:02:42 2005]
Chcialbym nie czuc zawodu za pare lat,mam nadzieje ze nadzieje pokladane w Kaczynskim nie beda zmarnowane.
Piotrek [Sun Oct 23 21:02:47 2005]
Chwile temu podano _wstepne_ wyniki wyborów... Czyżbyśmy rzeczywiście doczekali otwarcia drzwi do (od)budowy Rzeczypospolitej, za którą walczyła SW?
Ogrom pracy przed prezydentem elektem i formacją poplityczną Kaczyńskich - trzeba nie tylko posprzatać po czerwonych, ale także po ostatnich 16 latach różowych.
Rządy układu (także w wymiarze ideowym, którego symbolem stała się michnikowska tuba gazety wybiórczej), czy raczej spisku "okągłego stołu" zostawiły po sobie ogrom spustoszenia - przede wszystkim w wymiarze etyczno-moralnym, ale w konsekwencji pośrednio w każdej innej dziedzinie: gospodarce, nauce, wszelkiej dziłalności publicznej...
Walerian Domanski [Sun Oct 23 02:11:35 2005]
1.Za bilet nie zwrocilem , bo nikt z emigrantow nie byl w stanie zwrocic .Akta biura organizacji splonely w pozarze.W miedzyczasie przekazalem duzo wiecej na cele charytatywne .
2. Co do umiarkowanego skrzydla w PZPR to pamietacie chyba "poziomki " z Torunia.To byl ruch wewnatrz PZPR , ktory olewal KC i KW i wywieral nacisk na uznanie " S " .Przewodniczacy tego ruchu z Torunia byl Delegatem na 1 szy Zjazd ! Wybrano go jak kazdego innego delegata.Wsrod Delegatow z Walbrzycha byl facet z PZPR i do tego pewnie SB -ek bo namawial mnie jak mam gloswac na Zjezdzie.Dzieki temu przekazalem delegatom liste ...na kogo nie wolno nam glsoowac ! Mnie ktory rozlepialem plakaty wlasnej roboty " Zadamy wolnych wyborow "( Ze Zbyszkiem Wawrzynowiczem ),w Pilawie Gornej nas zatrzymala MO , ale sie postawilismy ostro i rura im zmiekla.Puscili nas.Bogdan Lis nalezal do PZPR i wielu innych .Wycinano ich na Zjezdzie w czasie wyborow .Dzisiaj sa pewnie u wladzy." Okragly stol " byl uznaniem PZPR !Jedyny blad ze do dzisiaj sie wypelnia zalecenia " Okraglego stolu ".
3. Pogadamy za rok , zobaczymy jaka bedzie sytuacja gospodarcza Polski .Jesli utworzy sie koalicja PO - Pi S to za rok sie rozleci.PO nie bedzie chcialo firmowac dalej zgubnego kursu Kaczorow.Wowczas nadejda dni LPR , Samoobrony i PSL.Utworzy sie koalicja " rozowego komunizmu ".I to bedzie totalna kleska.
4.Wowczas moje bedzie na wierzchu .Pozyjemy ,zobaczymy kto ma racje dzisiaj.Nie wydaje mi sie aby cel gospodarczy - zwiekszenie zatrudnienia poprzez oslabienie zlotowki mogl byc osiagniety.Ale bede szczesliwyjutro ...jesli sie myle dzisiaj w tej sprawie .I jesli Kaczynscy zbuduja lepsza Polske.
Leszek Dobrzyński [Sat Oct 22 22:25:33 2005]
Pełna mobilizacja jest potrzebna, o wyniku mogą przesądzić pojedyncze głosy!
Tadeusz Świerczewski [Sat Oct 22 21:23:52 2005]
Apel do wszystkich członków SW w kraju i na emigracji.Głosujemy na LECHA KACZYŃSKIEGO PREZYDENTA IV RP.
Kochani jest to jedyna nasza szansa,aby skończyć z poskomuną wszelkiej maści i udecją.Całymi rodzinami idziemy głosować na Lecha Kaczyńskiego.Dość poniewierania NARODEM i NASZĄ TRADYCJĄ. Proszę nawet teraz piszcie SMS-y.majle do znajomych aby całymi rodzinami szli głosować. To jest nasz obowiązek.
krzysztof duszkiewicz [Sat Oct 22 14:47:51 2005]
ja tez zwrocilem za bilet co do centa i to juz po roku pobytu w stanach, kiedy zarabialem cale 5 dolarow na godzine i mialem na utrzymaniu niepracujaca zone i trojke dzieciakow- uwazalem i uwazam splacanie dlugow za swoj punkt honoru. Choc nie sadze, aby panu Domanskiemu "powodzilo sie dobrze" wlasnie z powodu "zaoszczedzenia" kilkuset dolarow na bilecie lotniczym, to jednak fakt, ze sie z tym obnosi duzo nam mowi o jego charakterze i nastawieniu do zycia. Jwsli chodzi o wybor prezydenta RP to oczywiscie dwoma rekami podpisuje sie za Kaczynskim - po prostu Polacy nie maja narazie innej alternatywy
pozdrawiam cale forum
Winicjusz Gurecki [Sat Oct 22 08:00:37 2005]
Jesli ktos byl delegatem na Zjazd Solidarnosci a dzis nie wie ze nalezy glosowac na Kaczynskiego to znaczy ze delegowanie go na tamten Zjazd bylo pomylka.
Z tego co pisze Domanski wynika ze zyje w USA i powodzi mu sie dobrze. Zaczal prawidlowo. Napisal kiedys ze emigranci polityczni doatawali bilety kredytowe -
ale kto by za to zwracal. Z tego domyslam sie ze on nie zwrocil. Ja zwrocilem wszystko do grosza. Tego wymaga uczciwosc.
A w PZPR nie bylo umiarkowanego skrzydla.
cymbalski [Sat Oct 22 00:59:56 2005]
mister domanski - lech kaczynski jest spokrewniony z PZPR w takim stopniu w jakim pan nie potrzebuje leczenia psychiatrycznego w trybie naglym. w ameryce tez jest socjalizm tyle ze selektywny i moze pan cierpi poniewaz sie pan na niego nie zalapal ( zeby sie na ten socjalizm selektywny zalapac trzeba byc w ameryce 1. biednym, 2. inteligentnym) tylko dumnie nosi etykietke "klasy sredniej", ktora w ameryce jest najbardziej kopana w tylek. ja te panskie wszystkie wypowiedzi traktuje jako wlasnie psychologiczne odreagowanie
Jurek [Sat Oct 22 00:28:39 2005]
Panie Domanski.Panu to chyba pomieszalo sie w glowie (czy mieszka p.w Polsce czy w Stanach i gdzie).oD KIEDY to zarzad regionu sympatyzowal z SW ????.
Pan,Frasyniuk czy Labudowa??????
A Unia Wolnosci to kto????????????
L.Kaczynski PZPR!! Jest p.bardzo chory.
Walerian Domanski [Fri Oct 21 21:54:14 2005]
Jako sympatyk SW i byly Delegat na 1 szy Zjazd "S " oraz czlonek zarzadu regionu Dolny Slask apeluje - nie glosujcie na Lecha Kaczynskiego.To tak jakbyscie glosowali na PZPR - umiarkowane skrzydlo.
Jurek [Fri Oct 21 00:11:13 2005]
Apeluje do wszyustkich b.czlonkow Solidarnosci Walczacej i ich rodzin.
GLOSUJCIE NA LECHA KACZYNSKIEGO.
Pozdrawiam
Jurek [Fri Oct 21 00:08:53 2005]
Pan "cymbalski"ma Pan racje.
A to co bredzi Pan Walerian to juz szczyt.Znam Stany i sluzbe zdrowia.Kiedy zachorujesz powaznie to zedra z ciebie skure.A wyzuca kiedy juz nie bedziesz mial pieniedzy.A ilu emerytow zostalo wypisanych to wiesz panie Walerianie???
Dzis sa zebrakami.
Jurek [Fri Oct 21 00:00:57 2005]
Pani Katarzyno ma Pani racje.nalezy poprzec L.Kaczynskiego.
Pozdrawiam
Walerian Domanski [Thu Oct 20 19:46:23 2005]
Macie jakies dziwne wyobrazenia o USA.Miliony emigrantow ciagna do USA , dlaczego ? Skoro nie ma tu ubezpieczenia darmowego na choroby..co tak ciagnie tu te miliony , legalnych i nielegalnych ? Medycyna jest tu biznesem , wiec inwestuje sie duzo bo to daje zyski.Skoro jest biznesem nie moze byc za darmo.Za darmo jest czesc szpitali i lekarzy jedynie.W biednych dzielnicach.Za darmo -czyli z podatkow.Finansowana przez State.Ale 90 % to prywatne szpitale.I one nakrecaja rozwoj medycyny, kupuja nowy sprzet , nowe technologie.A potem dostaja ( po kilku latach )te technologie te biedniejsze , dotowane szpitale.USA nie stac na bezplatna medycyne.Nie stac nawet kanady , gdzie jest niby bezplatna (z podatkow ) , ale pozal sie Boze jaki tam poziom !Patrz wpisy na tym FORUM.Jak juz chyba pisalem biedny kraj nie bedzie medycyny na swiatowym poziomie, bo musialby ustalic wysokie podatki.Zabiloby to ekonomie.Polska jest biedna.Moze miec jednak nieco lepsza medycyne, po zmianie systemu na prywatny.Skonczy sie biurokracja, marnotrawstwo.Obserwujac Polakow tu w USA widze ze ..narzekaja jak diabli,ale nie wyjezdzaja !.Sa tacy co im sie tu podoba doslownie wszystko !.Sa i tacy co wyjezdzaja, ale tych jest zaprawde
niewielu.A czasami wracaja z powrotem !Jaki wplyw ma na to sluzba zdrowia ?Trudno ocenic.
cymbalski [Thu Oct 20 16:54:06 2005]
domanski nie martw sie o polska sluzbe zdrowia rzad zrobi tak aby bylo lepiej niz jest jesli jestes happy z amerykanska medycyna to ok poczekamy jak sie bedziesz przenosil do nursing home albo jeszcze wczesniej jak nie daj boze staniesz sie bezrobotny w ameryce bezrobotni zostaja pozbawieni ubezpieczenia zdrowotnego choc moga je "kupic" od bylego pracodawcy oczywiscie za pelna cene ciekawe jednak za co
Walerian Domanski [Thu Oct 20 14:56:56 2005]
Bezrobocie wsrod mlodych ludzi siega 40 % !Ogolnie bezrobocie w Polsce jest najwieksze w Unii.A Kaczory proponuja nam ..powrot do komunizmu zwanego sprytnie socjalizmem panstwowym.Przynajmniej w sluzbie zdrowia.Proponuje Kaczynski Lechu calkowicie system znany nam z PRL-U.Niby ze ma to uproscic , zmniejszyc koszty.Zadnej prywatyzacji .Tylko scentralizowanie i upanstwowienie ma ratowac nam zdrowie.Bogaty i biedny maja dostawac to samo - sale w 20 osob albo w 6 osob.Bogaty i biedny musza umierac z braku lekow ,dobrej klasy sprzetu medycznego ,dobrych lekarzy ,pielegniarek itp O inwestycjach prywatnych lub tez zagranicznych w medycyne nie ma mowy.To co jest ..jest dobre.Bolszewizm czystej wody.
Katarzyna Makowska [Thu Oct 20 13:49:44 2005]
Dziennikarze obfotografowali Kornela, rzecz w tym ile z tych zdjec pokaze sie w prasie,w dodatku z informacja kto na tych zdjeciach jest. Mlodziezy to nazwisko nic nie powie, musialoby im towarzyszyc odpowiednie wyjasnienie. Ktory przekazior to zrobi(l)?
Natomiast ludziom z nieco starszego pokolenia nazwisko Morawieckiego mowi bardzo duzo i nawet wsrod tych, ktorzy swego czasu byli zlekka przerazeni radykalizmem SW, budzi ogromny szacunek. Jego poparcie dla Kaczynskiego,to duza mozliwosc wybudzenia elektoratu, ktory juz w nic nie wierzy. Nie ogladajac sie na prase, musimy upowszechniac wiadomosc o poparciu Morawieckiego dla Kornela gdzie sie da, chocby za pomoca internetu. Mamy na to praktycznie trzy dni - do roboty! Mimo Leppera,i mimo RM - Lech JEST lepszy. Kaska
Piotrek [Thu Oct 20 01:56:48 2005]
Ależ Kornel... popiera Lecha Kaczyńskiego! Trzeba było widzieć go np. na konferencji 25-lecia Solidarności w Książu, z plakatem-nalepką na plecach: "LECH LEPSZY" - to taka pozytywna kampania (absolutnie w stylu Kornela :), w myśl filozofii, że obaj kandydaci są dobrzy, ale LECH jest LEPSZY !!! <br>
Kiedy dobrze przyjrzec sie fotografiom z procesu SB'kow w Wałbrzychu można zobaczyc fragment tego plakatu na plecach Kornela. IMHO przypominało to troche klimat happeningów Majora z lat osiemdziesiątych. Obecni na procesie dziennikarze starannie obfotografowali Kornela z tyłu i wogóle wszyscy zwracali na to uwagę...
kubus filatelista [Wed Oct 19 20:16:52 2005]
"kubusiu - depersonifikacja moze NIEKIEDY okazac sie - dla petenta - zbawienna, tylko jezeli panuje balagan"
katarzyno - mialem na mysli prawa wielkich liczb, a nie balagan (zreszta wzrost entropii w ukladach termodynamicznych to z jednej strony efekt dzialania "prawa wielkich liczb", z drugiej zas po prostu przejaw "balaganu") pozdrawiam zza jeziora erie
kubus filatelista [Wed Oct 19 18:36:05 2005]
popieram wniosek o wyciecie zyciorysu kaczora - nie jest on az taki oszalamiajacy ( gdybym tu opublikowal swoj zyciorys to z pewnoscia byloby o wiele wiecej smiechu)
nn [Wed Oct 19 17:34:01 2005]
...ale moze wycialby kto z forum zyciorys Kaczora, bo to chyba nie miejsce?
Walerian Domanski [Wed Oct 19 17:29:57 2005]
Pani katarzyno - cos tu nie tak ! Wyborcom nie jestt wszystko jedno - czy lewica , czy tez prawica !Problem w tym z eprawica w Polsce czyli LPR ... nie ejst prawica ! Jest Komuna katolicka.Z kolei Lewica czyli SLD juz nie jest ..lewica !nazywa siebie lewica , ale to partia zlodziei, ktora gotowa isc na uklady z kosciolem aby tylko zachowac wladze.Z kolei PiS jest ...niby tez prawicowa , ale nie jest.Dostala poparcie " S " , czyli moglaby uchodzic za ..katolicka Labor Party w Anglii.Byc moze dlatego tak latwo poslowie wedruja od partii do partii.
nn [Wed Oct 19 17:29:42 2005]
Tez wole Kaczora, choc kiedys wolalem Kornela (pozdrowienia!)
nn [Wed Oct 19 17:28:02 2005]
polecam www.abcnet.com.pl/pl/artykul.php?art_id=2339&token=
kubus filatelista [Tue Oct 18 18:13:57 2005]
w swietle swietlanej tyrady kaski z kanady zglaszam akces do uczestniczenia w rzadzie/administracji kaczynskiego - jestem czlowiekiem o krysztalowym charakterze, ktory nigdy nie poszedl na kompromis z "ukladami" celem osiagniecia korzysci materialnych; jestem rowniez czlowiekiem " z dobrze zakonserwowanego zelaza" a wlasciwie stali nierdzewnej : BIERZCIE MNIE POKI SIE NIE ROZMYSLILEM !!!
Katarzyna Makowska [Tue Oct 18 17:32:21 2005]
Kornel nie tylko powinien poprzec Kaczynskiego, ale a k t y w n i e sie wlaczyc w te IV Rzeczpospolita, co by trzymac reke na pulsie. Kaczynski ma STRASZNY kawal roboty przed soba - jesli i oby- zwyciezy, sam jej nie wykona, zas w jego otoczeniu i wsrod popierajacyh go jest troche osob, wobec ktorych zasadne sa powazne watpliwosci. To z tych, o ktorych wiemym, zas ile wtyczek do PiS zdorzylo wsadzic WSI, to jeszcze sie przekonamy ( a i nie o wszystkich), bez watpienia tacy tam sa. Dlatego Kaczynski potrzebuje wiecej ludzi o krysztalowych zyciorysach i zelaznych zasadach - bez wzgledu na ich "opcje" lewicowa czy prawicowa! Jest juz Romaszewski, powinien byc Morawiecki, powinien pojawic sie Gwiazda. Ludzie z najczystszego zelaza, dobrze zakonserwowanego, ktore oparlo sie rdzawym infekcjom wewnatrz wlasnego organizmu, jak rowniez nacierajacym z zewnatrz.
Katarzyna Makowska [Tue Oct 18 17:20:02 2005]
Kubusiu, depersonifikacja moze NIEKIEDY okazac sie - dla patenta - zbawienna tylko jezeli panuje balagan. Generalnie jednak, balagan bardziej szkodzi niz pomaga, zwlaszcza swa korupcjogennoscia. Poza tym, w czasach komputerowych zamierzony, badz niezamierzony "blad" czlowieka praktycznie zostaje wyrugowany ( poza, oczywiscie czlowieczymi bledami technicznymi): "centrale" maja dostep do tych samych danych, co "lokalni". Dzis depersonifikacja sluzy wiec glownie zachowaniu stanu posiadania biurokracji i jej naturalnemu (choc szkodliwemu z punktu widzenia interesu spolecznego) rozrostowi. Kaska
Walerian Domanski [Tue Oct 18 16:43:46 2005]
Alez tu sie zrobil wiec wyborczy! Za chwile wystapi ktos z poparciem dla Tuska. Czyli SW w osobie Morawieckiego zaakceptowala " okragly stol " .A niby SW byla taka inna , bojowa.Duzo dymu , malo ognia.SW pogrozila palcem Komuchom i ..na tym sie zakonczylo.Smutne to . Trzeba byc slepym by nie dostrzec ze program SiW jest programem AWS-u. Targowica?
mario [Tue Oct 18 08:59:10 2005]
Kornel Morawiecki popiera Lecha Kaczyńskiego
Powstał Społeczny Komitet poparcia kandydata PiS
Maciej Nowaczyk 17-10-2005, Dolnośląska Gazeta Wyborcza
W poniedziałek we Wrocławiu ukonstytuował się Społeczny Komitet Poparcia Lecha Kaczyńskiego na Prezydenta RP. Oprócz parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości podpisało go kilkunastu znanych wrocławian.
W Domu Jana Pawła II na Ostrowie Tumskim dwudziestu wybitnych wrocławian i dolnośląskich parlamentarzystów PiS-u podpisało list otwarty do mieszkańców Wrocławia, nawołujący do głosowania w drugiej turze wyborów prezydenckich na Lecha Kaczyńskiego. Podpis na dokumencie złożyli m.in. prof. Bolesław Winiarski z Akademii Ekonomicznej i Wyższej Szkoły Zarządzania i Finansów, ks. Prałat Stanisław Pawlaczek, kapelan "Solidarności", Kornel Morawiecki, legendarny przywódca "Solidarności Walczącej", Jerzy Woźniak, prezes zarządu dolnośląskiego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, Andrzej Kosendiak, dyr. Filharmonii Wrocławskiej i Festiwalu Wratislavia Cantans.
- Wybierzmy Lecha Kaczyńskiego - męża stanu, a nie Donalda Tuska - medialny pięknie zapakowany prezent, który jest wielką niewiadomą - przekonywał Paweł Wróblewski, marszałek województwa dolnośląskiego. - Wybierzmy człowieka sprawdzonego, skutecznego polityka, który nigdy nie ugnie się przed próbami nacisku - argumentował.
Ks. Prałat Pawlaczek: - Lech Kaczyński będzie lepszym obrońcą wartości chrześcijańskich - rodziny, kultury i tradycji.
Zdaniem Pawła Hreniaka, koordynatora kampanii prezydenckiej Lecha Kaczyńskiego, list ma zachęcić niezdecydowanych i tych, którzy w czasie pierwszej tury wyborów zostali w domach, do głosowania w niedzielę na przedstawiciela PiS-u.
kubus filatelista [Tue Oct 18 01:36:15 2005]
szanowny hrabio,
zdaje sobie doskonale sprawe z tego, ze medale i legitymacje wymyslili jeszcze sumerowie, zas starozytni egipcjanie doszlifowali system odznaczen do perfekcji; mimo to, moja piers jakos opornie wypina sie do odznak i medali, zas portfel opornie sie otwiera na legitymacje; wychowalem sie niestety w czasach peerelu, a nie w epoce rozkwitu mezopotamii czy wspanialych latach pilsudskiego i te wszystkie medale ( ktore cale narecze mial np. moj sp. tatus) i legitymacje budza we mnie pusty smiech; jesli chodzi o istnienie w pamieci potomnych i tzw historyczna sprawiedliwosc, to nie zalezy mi naprawde na tym aby ludzie na ulicy zdejmowali czapki przed zasluzonym kombatantem czy tez aby lata stanu wojennego "zaliczono mi " do emerytury ( ktorej nie wiadomo czy dozyje); naprawde sadze, ze zamiast trwonic zebrany grosz na pompatyzm moze lepiej pomoc panu narbutowi w zakupie lekow na cukrzyce; zreszta - szanowny hrabio - ja juz od 20 lat zyje w innej rzeczywistosci spolecznej, wiec moje opinie w tej jak i winnych polskich sprawach nie za bardzo sie licza... pewnie, wybijajcie odznaki i drukujcie legitymacje - wielu tego potrzebuje, ja niestety nie ....z powazaniem kubus filatelista (nieslubne dziecko niejakiego diderota)
Piotr Hlebowicz "HRABIA" [Tue Oct 18 00:25:23 2005]
Szanowny Kubusiu Filatelisto,czy Piłsudski tworząc legiony żył w PRL - u? Chyba nie. A legionowe odznaki i legitymacje były wydawane elicie narodowej, walczącej o Polskę, jej istnienie. Było honorem należeć do tej elity, nosić legionową odznakę. Swoją drogą napewno są członkowie SW, klepiący biedę którzy nie mogli się odnaleźć w nowej rzeczywistości i którym należałoby pomóc. Chciałbym zaznaczyć,iż jest ustawa (związana z ZUS - em) która mówi, że można wystąpić o zaliczenie na poczet emerytury lata stanu wojennego, jeśli się udokumentuje swą działalność w podziemiu (m. in. dwóch wiarygodnych świadków z podziemia, dobre są też dokumenty z IPN - u, status pokrzywdzonego). Stosowny artykuł jest w Tygodniku Solidarność z początku października. Trzeba powiadamiać o tym ludzi, którzy są w kiepskiej sytuacji finansowej. To nie jałmużna, przecież w tamtych czasach nadstawiało się karku za innych, a drukowanie jest ciężką pracą. Sam się tym zajmowałem (patrz w RELACJACH)
kubus filatelista [Mon Oct 17 19:55:04 2005]
kaska, sa rozne aspekty biurokracji: w aspekcie "makro" jest to z pewnoscia bolaczka - slusznie to ujelas; jest jednak rowniez "mikro" aspekt abiurokratyzowania systemow panstwa i korporacji- ten, ktory odnosi sie do pojedynczego czlowieka ( mnie, ciebie, domanskiego, etc)- w tej prespektywie owa depersonifikacja moze okazac sie zbawienna, bowiem jednostka jest w stanie "zgubic wszechwladne oko", ktore stara sie sledzic wszystkie jej poczynania; owo zagubienie sie w oceanie cyfr i statystyk mnie na przyklad odpowiada- dzieki niemu bowiem wciaz zyje i chodze po tej ziemi ( decyzja o wydaniu dla mnie i rodziny "paszportu z klauzula" w 1986 roku zostala podjeta "lokalnie", bez konsultacji z centrala, ktorej gabinetach podpisano juz na mnie wyrok...... pozdrowienia od kubusia filatelisty (poczytaj sobie kolekcje krotkich opowiadan j.p. sartre'a pt. "mur"- "la mur", szczegolnie tytulowy kawalek...)
Katarzyna Makowska [Mon Oct 17 18:24:13 2005]
Troche o biurokratyzacji.
Temat to obszerny postaram sie maksymalnie skondensowac uwagi, ktore wydaja mi sie najistotniejsze.
Konieczosc istnienia biurokracji jest niedyskutowalna,za to jej ewidentna sklonnosc do rozrastania sie i depersonifikacji najrozmaitszych aspektow wynikajacyh z jej funkcjonowania, to tematy wymagajace glebokiej i p o w s z e c h e j dyskusji. Z doswiadczen krajow niedotknietych systemem biurokratyzmu feidalnego - jak swego czasu okreslalam komunizm - najpowazniejsza bolaczka biurokracji jest jej swoista depersonifikacja, polegajaca m.in. na poglebianiu sie braku odpowiedzialnosci za podejmowane decyzje. Odpowiedzi udzielaja "protokoly postepowania" i "wytyczne", ktore niestety wygrywaja w sadach, kiedy dochodzi do konfliktu. Z drugiej strony n a d m i e r n e obciazanie odpowiedzialnoscia personalna dorowadziloby do kompletnego paralizu procesow decyzyjnych. Maksymalnie szeroka debata j a k zorganizowac prace biurokracji, aby podejmujacy decyzje umieli posilkowac sie nie tylko paragrafami, ale takze zdrowym rozsadkiem wydaje sie konieczna wszedzie. Rozwiazan na tym obszarze NIE zastapi gladkie haslo ograniczenia biurokracji, tak jak nie zastepuje ich narastanie biurokratycznych poziomow, coraz bardziej wyspecjalizowanych w jednej dzialce i coraz bardziej izolujacych sie od calosci.
Musimy pogodzic sie, iz - z zalozenia - NIE DA sie wszystkiego wyregulowac, jak rowniez przyjac do wiadomosci, iz kazde rozwiazanie rodzi i rodzic bedzie nowe problemy. W spoleczenstwach postkomunistycznych pokutuje wciaz pewien szczegolny gatunek "nadziei", przekonania,ze jest mozliwe uregulowac cos RAZ - i potem juz wszystko gra. Z kolei, spolecznosci, ktore na wlasnej skorze nie przezyly instytucjonalego dyrygowania wszelkimi przejawami aktywnosci ludzkiej, brna w ten kierunek z wlasnej,nieprzymuszonej woli i nawet tego nie widza! Adresowanie problemu zamiast atakowania osoby jest, bezsprzecznie, praktyka sensowniejsza, niemniej, calkowite wyrugowanie odpowiedzialnosc osobistej jest elementem problemu zbyt istotnym, aby "przeslizgnac sie" po nim prostym stwierdzeniem, ze czlowiek nie jest doskonaloscia i popelnia bledy - co,moim zdaniem zbyt czesto sie zdarza w tzw. demokracjach zachodnich.
Odpowiedzia z pewnoscia nie jest bezmyslne okraszanie danych zjawisk epitetem "socjalizmu" czy "faszyzmu" ( ktorymi tak chetnie posluguja sie zadeklarowani przeciwnicy). NIE DA sie slowem zaklac rzeczywistosci, zas pietrzenie emocji podczas poszukiwania rozwiazan (ktore juz same w sobie wystarczajacyh emocji dostarczaja), uporczywie dominujace polska rzeczywistosc, ani o krok nie zbliza do Rzeczpospolitej, w ktorej ludziom bedzie sie zylo latwiej i przyjemniej. A o taka chyba chodzi, nie?
Kaska
PS. W sprawie odznak, ew. dyplomow SW. Beda one najtrwalszym swiadectwem, ze istniala, obecnym nie tylko w wyspecjalizowanych badaniach naukowych waskiej grupy historykow. Odznak, orderow, dyplomow i innych oznak publicznego uznania, czy chocby samego rozpoznania, nie wymyslila komuna. Zrobcie to jak najpredzej, aby dostaly sie one tym, ktorym sie naleza i aby - niczym legiony Pilsudskiego - po latach, w mitologizowanych opowiesciach, SW nie rozrosla sie do monstrualnych rozmarow, na ktore autentyczni uczestnicy SW juz tylko bezsilnie beda mogli wzruszac ramionami.
kubus filatelista [Mon Oct 17 14:07:50 2005]
popieram - kaczor to w tej chwili jedyne rozsadne rozwiazanie dla tego biednego i zhanbionego kraju. z powazaniem -----------kubus filatelista
mario [Mon Oct 17 12:02:49 2005]
Mój Prezydent -Lech Kaczyński
Lech Kaczyński urodził się w 1949 r. w Warszawie, w rodzinie o tradycjach patriotycznych. Do dzisiaj żyjąca mama służyła w Szarych Szeregach, ojciec był żołnierzem Armii Krajowej.
Ukończył Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, dr hab. prawa pracy. Asystent Katedry Prawa Pracy Uniwersytetu Gdańskiego (od 1971), następnie adiunkt.
Współpracownik Biura Interwencji Komitetu Obrony Robotników - KOR (od 1977); działacz Wolnych Związków Zawodowych (od 1978); doradca Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego w Stoczni Gdańskiej (sierpień 1980); członek Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ "Solidarność" (od 1981); podczas I Krajowego Zjazdu NSZZ "Solidarność" przewodniczący zespołu ds. stosunków z PZPR, po ogłoszeniu stanu wojennego internowany (grudzień 1981 - październik 1982). Pełnił szereg funkcji we władzach "S",; członek Komitetu Obywatelskiego przy L. Wałęsie (od grudnia 1988); uczestnik obrad "okrągłego stołu" w zespole ds. pluralizmu związkowego (luty-kwiecień 1989). Na II Zjeździe NSZZ "Solidarność" wybrany na I wiceprzewodniczącego Krajowej Komisji "S" (od maja 1990); Senator (czerwiec 1989 - październik 1991); Poseł RP na Sejm (październik 1991 - maj 1993); przewodniczący Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych (listopad 1991 - marzec 1992).
Po rezygnacji J. Merkla powołany na stanowisko Ministra Stanu ds. bezpieczeństwa w Kancelarii Prezydenta (marzec-październik 1991); Prezes Najwyższej Izby Kontroli (luty 1992 - maj 1995). Przez pięć lat III RP (1995–2000) żył jako zwykły obywatel, wykładając na trzech uczelniach, pisząc prace naukowe i ekspertyzy. W czerwcu 2000 roku Lech Kaczyński został ministrem sprawiedliwości w gabinecie Jerzego Buzka. Objąwszy resort energicznie przystąpił do zerwania z obowiązującą w Polsce od lat liberalną polityką karną. Szybko stał się najbardziej popularnym członkiem rządu. W kwietniu 2001 r. stanął na czele Komitetu Krajowego „Prawo i Sprawiedliwość”. Na wiosnę 2001 roku wybrany prezesem PiS. Podczas kongresu PiS (18 lutego 2003) zrezygnował z tej funkcji, otrzymując tytuł Honorowego Prezesa PiS.
Po wrześniowych wyborach wraca do Sejmu. Jesienią 2002 r. bezdyskusyjnie wygrywa wybory na prezydenta Warszawy. W II turze bezpośrednich wyborów na prezydenta stolicy (10 listopada 2002) na Lecha Kaczyńskiego głosowało 335.262 osób (70,54 proc. głosujących ).Rządy w stolicy rozpoczął pod hasłami zlikwidowania pasożytujących na mieście układów korupcyjnych, tzw. „układu warszawskiego” oraz przywrócenia ładu i porządku. Słowa dotrzymał. W marcu 2005 roku oficjalnie ogłosił zamiar kandydowania w wyborach prezydenckich.
Żona Lecha Kaczyńskiego – Maria – jest z zawodu ekonomistką. Stanowią zgodną rodzinę wraz z córką Martą i jej mężem Piotrem. W 2003 roku Maria i Lech Kaczyńscy zostali dziadkami – mają wnuczkę Ewę (zobacz: www.lechkaczynski.pl).
Dlaczego Lech Kaczyński jest moim kandydatem na Prezydenta RP? PiS-owski program "wzrostu poprzez zatrudnienie" i katalog różnorodnych ulg dla przedsiębiorców dających nowe miejsca pracy przekonują polski mały i średni biznes, że to kandydat PiS, reprezentuje ich interesy. Swoistym świadectwem wiarygodności jest dla kandydata PiS oficjalne poparcie ze strony NSZZ "Solidarność". Przyczyniły się do tego nie tylko solidarnościowy życiorys kandydata, ale i jego kompetencje: Lech Kaczyński jest profesorem - specjalistą z dziedziny prawa pracy, i otwarcie zapowiada, że zamierza przeciwdziałać nieuczciwej eksploatacji pracowników najemnych. Lech Kaczyński obiecuje na początku kadencji prezydenckiej przedłożyć projekty pięciu ustaw, których uchwalenie pozwoli na przywrócenie elementarnych zasad funkcjonowania niepodległego, uczciwego i sprawiedliwego państwa. Będą to projekty:
1. Ustawy o bezpieczeństwie państwa, tworzącej podstawy dla zapobiegania uzależnieniu Polski w sferze energetycznej i innych ważnych sferach, zobowiązującej organy bezpieczeństwa do stałego monitorowania tych kwestii i regularnego informowania o sytuacji prezydenta RP, rządu i Sejmu, a w możliwym zakresie także opinii publicznej.
2. Ustawy o umocnieniu nadzoru nad przestrzeganiem praw pracowniczych, która przywróci Ministerstwo Pracy i podporządkuje Państwową Inspekcję Pracy rządowi, czyniąc go jednocześnie odpowiedzialnym za ewentualne naruszanie praw pracowniczych. W obecnej sytuacji, gdy Państwowa Inspekcja Pracy podporządkowana jest Sejmowi, a Ministerstwo Pracy nie istnieje, za nadużycia w tej dziedzinie nie odpowiada w istocie nikt, co prowadzi bardzo często do powstawania sytuacji skandalicznie niesprawiedliwych.
3. Kolejną ustawą będzie nowy kodeks karny uchwalony już kiedyś przez Sejm i zawetowany przez Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego.
4. Ustawa czwarta to ustawa o powołaniu Komisji Prawdy i Sprawiedliwości, tj. specjalnej komisji śledczej, mającej prawo dotarcia do najtajniejszych zasobów informacyjnych policji, służb specjalnych i innych organów państwa, która ma ostatecznie wyjaśnić wielkie afery III Rzeczypospolitej i pokazać prawdę o mechanizmach życia gospodarczego i publicznego w tym okresie, m.in. wyjaśnić sprawę przyczyn wieloletnich zaniechań w walce z przestępczością zorganizowaną.
5. Ustawa o zapobieganiu niedożywieniu dzieci, która ma doprowadzić do zniesienia największej hańby III Rzeczypospolitej, jakim jest występujące szeroko zjawisko głodu wśród dzieci.
Prezydentura Lecha Kaczyńskiego pozwoli realizować polskie cele strategiczne w polityce międzynarodowej i otworzy uchylone w wyborach parlamentarnych drzwi do IV Rzeczypospolitej.
Kiedy znajdziemy się w wyborczych kabinach z długopisem w ręku wyobraźmy sobie, że znaleźliśmy się w windzie. Od każdego z nas zależy , czy sobie postoimy, pomkniemy w górę , czy w dół . Tylko Lech Kaczyński gwarantuje rozwój solidarnej Polski.
Mariusz Sokołowski
mario [Mon Oct 17 09:14:50 2005]
W imię solidaryzmu powinniśmy poprzec Lecha Kaczyńskiego na urząd Prezydenta RP.Każdy głos w wyborach jest na wagę złota. Kornelu wydaj oświadczenie popierające Lecha.
Mariusz Sokołowski
Walerian Domanski [Mon Oct 17 04:51:41 2005]
Niektorym nie w smak moje opinie, ale coz... nie kazdy musi miec podobne zdanie w sprawach.Z uznaniem przytjalem wypowiedz Romana Lazarowicza. Swieta prawda! Sa oprocz mnie ludzie myslacy. W tygodniku "Wprost" z 18 wrzesnai artykul NFZ - Narodowy Fundusz Zdziercow. Polecam. Ostatnio pielegniarki bawily sie noworodkiem, na Gornym Slasku z kolei opuscily izbe przyjec i... pacjent na udar mozgu zmarl. I takich spraw sa tysiace. Znieczulica, lapowki, zlodziejstwo ito obok lekarzy uczciwych sa nieuczciwi. Ilu ich? Ilu ich ? Nigdy sie nie dowiemy.Tak wiec ci co sa za utrzymaniem tego panstwowego molocha sa posrednio winni smierciom i cierpieniom pacjentow. Nazywam ich "utrwalaczami wladzy ludowej" w medycynie.Wiadomo ze w kraju tak biednym jak Polska nie bedzie swiatowej klasy medycyny dla kazdego. Wiec chociaz nie pozwolmy na marnotrawstwo pieniedzy ludzi oplacajacych skladki ZUS!
Zjazd 25 lecia .spotkanie towarzyskie? Czy proba stworzenia partii politycznej? Ja bym zalecal wam to jedno i drugie. Polsce potzrebna jest partia ktora zrobi to czego nie dokonczyla "S". Jesli tak, to nalezaloby rozpisac ankiete wsrod "S" i SW - co bys zmienil w Polsce? czy wiecej socjalizmu? Czy wiecej kapitalizmu? Dempokracja socjalistyczna czy demokracja? I tak dalej. I tak dalej. Pytac ludzi o wielkie sprawy. Ktos musi Polske wyciagac z tego bagna.
kubus filatelista [Mon Oct 17 02:05:40 2005]
jestem przeciwko odznakom a szczegolnie legitymacjom - przypomina mi to cala ta peerelowska mitologie; moze sie lepiej zrzucic np. na pomoc panu Narbutowi
Piotr Hlebowicz "Hrabia" [Mon Oct 17 00:41:25 2005]
Ja jeszcze wrócę do 25 lecia SW. Otóż czy nie warto zastanowić się nad jakąś okolicznościową odznaką dla wszystkich członków SW - dla mnie osobiście zawsze podobał się emblemat noszony przez Cichociemnych. Może też pomyśleć nad legitymacjami? Co do odznaki (legitymacji także)warto ogłosić konkurs i wybrać najlepszy projekt. Patrzę na dział "Wydawnictwa". Bardzo mało pozycji, skąpo. Drodzy Państwo, mamy u siebie różną bibułę - skanujmy i posyłajmy Romkowi!!! Niech portal się wzbogaca i żyje!! Oraz mówmy znajomym "kombatantom" z podziemia o jego istnieniu, ludzie powinni go odwiedzać. Patrzę na dyskusję, migają mi nazwy AWS, PiS, Platforma... To wszystko jest przysłowiową ręką w nocniku. Cała bieda wyszła od mazowerskiej grubej krechy i puczu na rząd Olszewskiego. Gdyby wtedy udało się zrobić prawdziwą lustrację i zapobiec prywatyzacjom które przeprowadzili komuchy.... Mój Boże, naród sam sobie tą pętlę na szyję założył. Takiego chama wałęsę na prezydenta. Mazowera, który w gazetach szkalował księży i biskupów w czasie słynnych procesów lat 50 - tych - na premiera. Pozwolili spalić akta, na stołki wrócili czerwoni - oczywiście pod inną przykrywką. I teraz mamy skutki. Pół Polskiego narodu żyje na skraju nędzy, ludzie wykształceni wyjeżdżają na żebry za granicę, gdyż w Polsce dla nich nie ma miejsca. A zagranica bez wkładania grubych milionów na ich kształcenie - ma darmowe "mózgi" dla swoich potrzeb. Lobby naftowe skutecznie nie dopuszcza alternatywnych źródeł paliwa bio (olej, spitytus techniczny, gazowanie węgla kamiennego)za co politycy otrzymują sute gratyfikacje. I jakoś się żyje. No właśnie, jakoś.... Głosowałem na PiS, oddam głos na Kaczora, ale czy nastąpią jakieś epokowe zmiany? ciężko uwierzyć, zwłaszcza po Buzku - łobuzku, który skompromitował rządy prawicy na parę ładnych lat. Zmarnował nasze zaufanie. I znów Polska zrobiła parę kroków do tyłu. Kto nami rządził - najlepiej pokazuje film Kurskiego "Nocna Zmiana". Dałbym go do szkół jako obowiązkową "lekturę" multimedialną. Ale dosyć już tego narzekania, róbmy coś, gdyż stuknie nam za niecałe 2 lata - 25 lat !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Korczak Krzysztof [Sun Oct 16 13:52:53 2005]
Romku.
Chcialbym tylko dodac ze Solidaryzm Spoleczny nie ma nic wspolnego z socjalizmem.Ci ktorzy uzywaja tych dwoch nazw zamiennie myla pojecia.Solidaryzm spoleczny to szeroko pojeta platforma dla wszelkich dzialan gospodarczych,prywatnych,spoldzielczych,panstwowych i jakiekolwiek jeszcze beda wymyslone.Chodzi o to ze nie mozna sobie pozwolic aby ci najbardziej"niezdarni umierali na ulicach2
Tadeusz Świerczewski [Sun Oct 16 13:17:10 2005]
Kubuś nie udawaj głupa,z tym pytaniem proszę się zwrócić do autora t.z Tuska,gdyz to są jego słowa a nie moje.Nie będę płakał jak wyjedzie na emigrację.Walerian przestań "truć",AWS nikogo nie okradł-nie bronię ich-to były początki,co zrobić z tą służbą zdrowia, zastanawiano się,jednym najrosądniejszym pomysłem,był powrót do Kas Chorych,tak jak było przed II wojną.Kasy Chorych,były Naszym pomysłem,nie Niemców.Tak się złożyło,że uczestniczyłem w tych rozmowach,gdy Wł.Sidorowicz miał zostać ministrem.Wprowadzić coś nowego po kilkudziesięciu latach komunizmu,perfidnej demoralizacji i deprawacji NARODU,jest bardzo ciężko.Popełniono wiele błędów,lecz można było stopniowo je naprawiać,do dnia dzisiejszego może by się to udało.Walerian,czy Ty wiesz ile miliardów wyżucono w błoto wprowadzając NFOZ, przez SLD,i przekręty tow.Łapińskiego i sp.ka. Grzechem AWS+UW,buła arogancja i pycha.UW już wcześniej "rozdała karyt" z komunistami i liberałami, tak na szczeblu krajowym,czy samorządowym,ta niby "prywatyzacja"nosi imie uwłaszczenie siebie i postkomuny,razem z ulubionym przez Ciebie redaktorem Królem z tyg."WPROST",itd. Bardzo ładnie napisał Romciu,biurokrację to dopiero bedziemy mieli,UE już o to zadba,co tydzień są nowe dyrektywwy KE,odnośnie funduszy strukturalnych, na domiar złego publikowane przez Nasz rząd z kilku miesięcznym opóźnieniem.Z tąd te zastoje w wypłacie lub przyjęciu "WNIOSKU".Tym akurat się zajmuję,Polska jako jedyny kraj UE,złożyła wnioski na lata 2004-2013.Lecz co z tego,gdy KE zmienia regóły gry po fakcie,do dnia dzisiejszego UE nie posiada budżetu.Nie bronię Wrocławia,czy Warszawy,lecz każdy kto był w Warszawie,to widzi niesamowite zmiany,jestem zaskoczony tempem i jej rozwojem.Mam nadzieję,że tak samo będzie we Wrocławiu,R.Dutkiewicz trzyma rękę na pulsie.Jeszcze raz proszę,zajmijćie się sprawami krajowymi, oraz organizacyjnymi,czym,kim my członkowie SW jesteśmy,oraz co chcemy robić i czym być?!.Do roboty anie gadać!!!!
Romuald Lazarowicz [Sun Oct 16 03:39:27 2005]
Generalnie jest tak, że tam, gdzie państwo (czyli biurokracja) uzyskuje monopol, sprawy zaczynają iść źle. Czy chodzi o budownictwo, czy o lecznictwo, koleje czy kopalnie, policję czy ubezpieczenia społeczne... Aparat biurokratyczny ma tendencję (opisaną zresztą od strony teoretycznej) do rozrastania się – liczebnego i obszarowego. W obecnym świecie zaś im więcej państwa, tym więcej socjalizmu, a mniej wolności. Niszczy to inicjatywę i konkurencyjność gospodarki. Państwo bierze na siebie coraz więcej zobowiązań (i uprawnień) i coraz mniej jest w stanie realizować. Oczywiście, wszyscy socjaliści świata są szalenie zatroskani losem ludzi biednych, wyzyskiwanych rzekomo w systemie wolnorynkowym. Tyle że właśnie etatyzm, który w jego miejsce forsują, powoduje uzależnienie od państwa najbiedniejszych warstw, odbierając im jednocześnie możliwość samodzielnego polepszenia swojego losu. Większość państw europejskich (z oporami Wielka Brytania) i Unia Europejska jako całość zmierza właśnie do modelu socjalistycznego. I jest to automatycznie powód, dla którego buńczuczne zapowiedzi o szybkim przegonieniu gospodarki USA są równie prawdopodobne, co analogiczne proroctwa Chruszczowa w odniesieniu do ZSRR.
Polska przeżywa od lat nawrót systemu socjalistycznego. Uczciwe gospodarowanie w gąszczu różnorodnych koncesji, zezwoleń, ograniczeń i szczegółowych (sprzecznych!) przepisów, a ponadto rozbudowanych (jawnych i ukrytych) podatków – graniczy z cudem. Zapowiedzi PiS-u prowadzenia polityki solidarnej brzmią mi, niestety, bardzo lewicowo. Redystrybucja dochodu narodowego w jak największym stopniu powinna realizować się samoczynnie. Mówiąc kolokwialnie, im więcej pieniędzy (przeznaczonych na wsparcie „biednych ludzi”) przechodzi przez ręce urzędników, tym więcej się do nich przykleja. I nie pomogą tu kontrole komisji i komisje kontroli, bo jest to automatyzm sprawdzający się na całym świecie. Ale i nie ufam liberalnym zapowiedziom polityków Platformy. Bo o ile w pewnej mierze rzeczywiście są oni „niewrażliwi społecznie”, to równocześnie są dość odlegli od rzeczywiście wolnorynkowej wizji ekonomicznej.
Piotr Hlebowicz jako pierwszy poruszył kwestię obchodów 25-lecia SW. Sądzę, że trzeba jak najlepiej wykorzystać czas, jaki nam został do czerwca 2007 r., i podjąć odpowiednie przygotowania. W tym, co nie jest bez znaczenia, zebrać stosowne fundusze.
Walerian Domanski [Sun Oct 16 01:31:49 2005]
Wreszcie sie dyskusja nieco ozywila. W USA problemem jest zbyt wielka ilosc testow. Raz ze to forsa z ubezpieczenia , dwa to lekarz sie zabezpiecza .na wszelki wypadek robi tst aby nie byc oskarzanym przez pacjenta.lub rodzine pacjenta.W panstwowej medycynie z kolei testow jest z a malo , bo ..limity !Ja juz tam wole nadmiar testow.W Polsce NFZ zostal naciagniety w 2000 roku na 3 miliardy dolcow przez szpitale i lekarze.Dobre artykuly ma "Wprost" na ten temat.Kazdy Polak zostal z tego tytulu oszukany na kwote 100 zl.
Dla rencistow to olbrzymia suma.Dolnoslaskie Zaklady gazownicze likwiduja kasy, konsumenci musza wyslac forse -oplate poczta lub czekiem przez bank.Okazuje sie ze ta oplata 1.99 zlotych to dla wielu... za duzo! Rencisci maszeruja 3 km aby zaplacic w kasie.Ludzie stosuja system - jeden jedzie i placi za kilku sasiadow! I tak na zmiane - co miesiac kto inny jedzie z forsa od sasiadow aby zaplacic rachunki.Osobiscie slyszalem jak maz klocil sie z zona o sume ...38 groszy.Wydal na cos tam, a za to mogl kupic nieco zywnosci. Sytuacja w malych miasteczkach jest tragiczna.Przyczyny sa zlozone - 45 lat Komuny zniszczyly kraj.Potem AWS ,SLD itd.Otwarcie granic dla towarow z zagranicy bylo prawdopodobnie zbyt szybkie przy jednoczesnej powolnej prywatyzacji.Za wolno sciagano kapital zagraniczny.Mamy jakby 2 rozne kraje. Polska mlodych - pracuja za granica lub w kraju i Polske berobotnych oraz starych, rencistow, emerytow.No i wielka biurokracja, centralizacja jak za komuny.Wroclaw rozbudowuje system komunkacji na Placu Grunwaldzkim - okazalo sie ze nie dostana funduszy z Unii ! Wniosek odrzucila... Warszawa! ciagle decyduja uklady polityczne w sprawach gospodarki.Wladze miasta zapewniaja ze pieniadze sie znajada na rozpoczete juz roboty. Znajda sie - czyli wypadna inne inwestycje, moze bardziej potzrebne ludziom i miastu.Apel -aby pisac tylko o SW. Dlaczego? Dyskutujmy o roznych sprawach - waznych dla Polski i Polakow.Uczmy sie od siebie nawzajem.Kazdy wnosi jakies swoje doswiadczenia do tego FORUM.
Piotr Hlebowicz "HRABIA" [Sun Oct 16 00:51:50 2005]
Kochani, zamiast narzekać i się umartwiać zastanówmy się, jak i gdzie zorganizować 25-lecie SW. I lepiej piszcie jakieś relacje, przesyłajcie Romkowi dokumenty i zdjęcia. Przy okazji, bierzemy się za opracowanie Autonomicznego Wydziału Wschodniego SW. Poszukujemy wszelkich materiałów z tym związanych. Oraz fotografii - jesienią (?) 1990 roku (chyba przy okazji Zjazdu Partii Wolności) odbył się zjazd założycielski Centrum Koordynacyjnego Warszawa 90. Przybyli na ten zjazd przedstawiciele opozycji z poszczególnych republik ówczesnego ZSSR - kto ma zdjęcia z tej imprezy, niech się odezwie, to bardzo ważne. Ja, Jadzia Chmielowska, Maciek Ruszczyński, Wojtek Stando, Romek Zaleski jeżdziliśmy wiosną i latem 1990 roku po całym ZSSR i spotykaliśmy się z liderami opozycji, co zostało uwieńczone powstaniem w/w organizacji. Czekamy na odzew
kubus filatelista [Sat Oct 15 23:16:19 2005]
czy TUSK kiedykolwiek emigrowal ? ( tak by wynikalo z wypowiedzi zacytowanej ponizej)
what a loser :)
Tadeusz Świerczewski [Sat Oct 15 18:29:13 2005]
Kochani członkowie SW, może to Was zainteresuje?!.
Do wszelkiej maści liberałów:"oświecony liberalizm jest ojcem socjalizmu,komunizmu i faszyzmu",kto to powiedział?, to lepiej poszukajcie jak zajmować się służbą zdrowia w USA czy Kanadzie.W Polsce o takich sprawach będzie decydował rząd. Czy w tej chwili nie macie innych problemów,to daję Wam po rozwagę jeden.
W ankiecie na temat polskości opublikowanej w miesięczniku ZNAK - Donald Tusk tak mówi o sobie: "Jak wyzwolić się od tych stereotypów, które towarzyszą nam niemal od narodzenia, wzmacniane literaturą, historią, powszechnymi resentymentami? Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych urojeń? Polskość to nienormalność - takie skojarzenie nasuwa mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu. Polskość wywołuje u mnie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać... Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski - tej ziemi konkretnej, przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia, prowadzi w krainę mitu".
kubus filatelista [Sat Oct 15 14:32:31 2005]
kasiu, dlaczego ci ludzie w sukniach sa wywalani na mroz i przez kogo?
jesli zas chodzi o horrory systemu, w ktorym istniejesz, to kazda w miare wrazliwa i myslaca osoba, ktora mieszka w jakimkolwiek kraju (systemie) jest przekonana, ze ten system pada, a kraj jest na krawedzi apokalipsy ( mieszkalem w wielu krajach i kazdy taki wlasnie mi sie wydawal)
a z usmiechem naprawde zyje sie zdrowiej ( i taniej ....);)
Katarzyna Makowska [Sat Oct 15 07:06:26 2005]
Kubusiu, mily,
u amerykanskiego lekarza nie bylam, wiec sie nie wypowiadam na temat amerykanskiej sluzby zdrowia. Poczucia humoru na temat kanadyjskiej sluzby zdrowia rzeczywiscie - nie mam. Juz nie mam. Trudno jest miec poczucie humoru kiedy widze starszych ludzi, bezceremonialnie wywalanych na 40stopniowy mroz w koszulach nocnych, kiedy przytrafilo im sie przegrac z proba rzucenia palenia. Nikogo nie obchodzi,ze sa wsrod nich m.in weterani wojenni, ktorych wtsylano na front z kartonami papierosow. Powodow na utrate poczucia humoru znalazlabym ci jeszcze co najmniej kilkadziesiat, ale wole aby tutaj mowiono o SW niz o bankructwie nierealnego systemu zdrowotnego, ktory spowodowal iz powszechna opieka lekarska dzis jest wylacznie papierowym mitem, niemniej wyciagajacym nieludzkie sumy z podatniczych dolarow. Obejrzyj sobie te "Inwazje", film zrobil wielka kariere ... w Europie.
Kaska
Tematu
Kaska
kubus filatelista [Sat Oct 15 05:11:40 2005]
kaska: numero uno - kanadyjska social medicine pada i zdycha podobnie jak amerykanska ( ta sprywatyzowana) kiedy ostatni raz bylas u lekarza w stanach - jesli cie oczywiscie bylo na to stac ? amerykanscy "family doctors" to takie same konowaly jak ich kanadyjscy odpowiednicy; roznica polega na tym, ze kanadyjczycy za to nie placa ( oprocz dentysty i lekarstw), zas amerykanie placa i to slono albo w ogole sie nie lecza- upadek calowicie sprywatyzowanego "american health industry" to zreszta temat- rzeka wiec polecam szeroka i ogolnie dostepna literature na w/w temat
numero duo - wiem, ze tak w kanadzie jak i w usa jak rowniez prawie wszedzie na swiecie istnieje "unemployment insurance" ( w usa nazywa sie to "workers comp. fund") ja sie po prostu smialem z tego, jak domanski to wyartykulowal - stad moja retoryczna parafraza odnosnie wazeliniarstwa...kaska, nie badz taka smiertelnie powazna, smile :)
p.s. podobno 15 minut smiechu dziennie redukuje o 65% prawdopodobienstwo zachorowania na wrzody zoladka ( duza wiec oszczednosc pieniedzy i nerwow - a ile smiechu przy tym ...)
Katarzyna Makowska [Sat Oct 15 01:45:16 2005]
Do Kubusia F.
"niestety nikt jeszcze ( oprocz oczywiscie domanskiego) nie wymyslil "ubezpieczenia od bezrobocia","
Wrong again. W Kanadzie, owszem, nie tylko wymyslono, ale pobiera sie od wynagrodzenia oplaty na Unemployment Insurance; pracodawca oplaca taka sama kwote, jaka pobrano z wynagrodzenia. Np. przy wyplacie 1000 dolarow, odciaga sie na to ubezpieczenie ok. Can$20 i drugie Can$20 wplaca pracodawca.
Nie jestem zbyt przekonana, czy to wlasciwe miejsce na takie dyskusje, ale trudno mi przemilczec dezinformacje, niemniej znacznie bardziej interesuja mnie SW i jej ludzie - jak to w t e d y bylo i co robia dzis. Ciesze sie,ze wlaczaja sie w zycie publiczne. Jestescie tam bardzo potrzebni!
Kaska
Katarzyna Makowska [Sat Oct 15 01:17:01 2005]
Do Kubusia F.
"System, ktory proponuje PiS sprawdzil sie w Kanadzie".
Kiedy ostatnio byl pan w Kanadzie u lekarza?
System kanadyjski ledwo zipie i pada. Albo wprowadzimy prywatna sluzbe zdrowia, albo zezre nas biurokracja i powymieramy czekajac w wieloletnich (sic!) kolejkach na operacje.
Pan wybaczy, ale Kanada z pewnoscia nie jest dobrym przykladem jak organizowac sluzbe zdrowia. Czy wie pan, iz w wielu kanadyjskich miastach nie sposob jest dzis znalezc tzw. lekarza domowego, zas wizyte u takowego, jak juz sie go ma, czeka sie, czasami, i trzy tygodnie? Ja osobiscie, wylacznie swej niewyparzonej gebie, o ktorej istnieniu zmuszona bylam sobie przypomniec, zawdzieczam, ze moja lekarka przyjmuje mnie niemal natychmiast (tj. w ciagu dwoch - trzech dni). Oduczylam sie z czymkolwiek udawac sie na tzw. emergency( pogotowie ratunkowe), zas na przeziebienia stosuje herbate z rumem, wg przepisu zakonnic ze szkoly, ktora ukonczylam w Polsce. Dwa razy w roku w/w niewyparzona geba wymuszam na lekarce zdjecia rentenowskie, aby sprawdzic, czy czasem nie zalalam ta herbatka jakiegos zapalenia pluc. Poza tym, pracuje w osrodku z resortu, doprawdy powolywanie sie na przyklad kanadyjski to wielkie nieporozumienie.
Zainteresowanym polecam kanadyjski film "Inwazja barbarzyncow", jest tam wyborny kawalek z cyklu: kanadyjska sluzba zdrowia, bynajmniej nie przerysowany!
Kaska
kubus filatelista [Fri Oct 14 21:41:40 2005]
niestety nikt jeszcze ( oprocz oczywiscie domanskiego) nie wymyslil "ubezpieczenia od bezrobocia", chyba, ze za takowe uwazamy wazeliniarstwo.... PiS chce wprowadzic podatek socjalny, jaki od wielu lat funkcjonuje w krajach skandynawskich, holandii, niemczech, etc; i chyba sie to sprawdza, skoro te gospodarki wciaz jakos funkcjonuja ( na domiar zlego musza jeszcze utrzymywac powszechna sluzbe zdrowia); podoba mi sie w gruncie rzeczy program PiS - stawiajacy jako wstepny warunek przebudowy ekonomicznej bezkompromisowa i zupelna dekomunizacje.... polska musi przede wszystkim pozbyc sie zlodziei i oszustow( szczegolnie tych przy wladzy), a dopiero potem mozemy wlozyc wysilek i wiele poswiecen we wprowadzenie praworzadnego panstwa, na ktorego zrebach powstanie zdrowa gospodarka...popieram program PiS, choc - smutno doswiadczony - obawiam sie , ze zostanie on tylko w sferze ambitnych projektow i wszystko w kraju potoczy sie nadal "normalnym" tokiem ( bezwzgledny wyscig do koryta)
mam rowniez inny postulat jesli chodzi o to forum : prosilbym moderatora o "wyrzucanie" wulgaryzmow z wypowiedzi typu pana "wado" - wymaga tego nie tylko kultura dyskursu: moje nieletnie dzieciaki zagladaja tu czasem i nie chcialbym naprawde aby z wyzej zasygnalizowanych "wypowiedzi" uczyly sie polskiego
Wado [Fri Oct 14 19:29:33 2005]
PiS siegnelo dna! Proponuja obowiazkowy podatek placony przez firmy i pracownikow - ubezpieczenie od bezrobocia ! Panie Dobrzynski - czy pan sie pod tym k*** ekonomicznym podpisuje? To jest pewnie ta Polska Solidarna? Wszyscy maja g***, ale rowno .Swiat niestety nie bedzie czekal na polska zdychajaca ekonomie.Polski eksport zmniejszy sie do zera.( Bedzie za drogi towar z Poslki )Z czego zaplacimy dlugi Gierka i nastepcow ?Tak to jest jak naukowcy z matematyki , profesorowie prawa itp nagle dostaja wladze .Podobnie bylo z AWS.Bdyby nie afery w SLD to ta formacja postkomuny by nadal rzadzila Polska i to lepiej niz PiS i PO , czyli dawny AWS.Poczytajcie sobie dyskusje dzisiejsza na ten temat na Forum GW.
kubus filatelista [Fri Oct 14 15:00:29 2005]
studiuje sobie czasami wpisy na tym forum i czynie ciekawe obserwacje: dzis zauwazylem , ze domanskiemu zajelo az 15 minut i 37 sekund napisanie ostatniego "postu" ( 5 linijek i do tego nie wiadomo o co chodzi)
Terminator - zabojca komunistow [Fri Oct 14 14:28:47 2005]
na www.dziennik.krakow.pl znalazlem opis sposobu w jaki otzrymano materialy na Przewoznika.Dal je Kosiba z SB w zamian za " usluge ".czyli konieczne sa przesluchania kazdego SB - ka z czasow 1980 - 1990 aby dowiedziec sie danych o pracy SB.Pisemne akta sa spalone wiec jest to jedyna droga do odtworzenia - kto w " S " byl kapusiem !Ogolnie - kto byl w SB jako TW.A potem Kodeksik karny Antykomunistyczny , sad i szubienice !Po odebraniu majatkow .Odebraniu rent partyjnych itp Procesy publiczne oczywiscie.
Walerian Domanski [Fri Oct 14 14:13:10 2005]
Kielbasa bezplatna oczywiscie .Podobnie jak szkolnictwo , sluzba zdrowia , koleje panstwowe (sa deficytowe czyli czesciowo bezplatne ),oplaty za mieszkanai
( wlasciciele kamienic nie moga podniesc oplat do poziomu oplacalnosci )itd
kubus filatelista [Thu Oct 13 21:08:21 2005]
mniam mniam ;)
kubus filatelista [Thu Oct 13 21:07:32 2005]
idea solidaryzmu spolecznego staje sie ostatnio modna w politycznych salonach rzeczpospolitej; zauwazcie, ze zarowno PiS jak i PO odwoluja sie do niej w swoich programach wyborczych; moze dlatego solidaryzm kojarzy mi sie z kielbasa...
korczak Krzysztof [Thu Oct 13 16:10:23 2005]
Romku.Warto by bylo abys w tym portalu zamiescil czesc deklaracji SW na temat Solidaryzmu Spolecznego.Mysle ze to by wiele wyjasnilo.
Walerian Domanski [Tue Oct 11 14:52:25 2005]
Jako ciekawostke podam ze tuz przed stanem wojennym Zbyszek zalatwil w drukarni papier.( A raczej chyba nielegalnie u drukarzy ) Ok , ale okazalo sie ze jest to papier w olbrzymiej szpuli , wielkiego formatu.Zwalili nam ten papier wieczorem w sali w klubie' silesiany '( Obecnie nie ma " Silesiany " , jest tam klub Fitness Center ).Choler , mowie do zbyszka , cos ty zalatwil ? Przeciez to papier nadaje sie do poteznej drukarni , a nie do naszego powielacza.
- Co sie martwisz , bedziemy ciac go na arkusze.
Zawiadomilem Zarzad Regionu , ze mam papier.Moze im sie przyda bardziej.
Na szczescie zrobili stan wojenny i po klopocie.Aby pociac tak olbrzymia role papieru wysokosci 2 metrow , musielibysmy wymyslic jakies urzadzenie do ciecia.Takie to bylo wowczas zalatwianie ..papieru.I kosztowalo to nas 2000 zlotych lapowki!Brak doswiadczenia.Podobnie z matrycami.Nie mozna bylo kupic oficjalnie , mimo ze " S " dzialal legalnie.Moze ktos powie nieco wiecej o tych sprawach zdobywania matryc i papieru ? Mysmy mieli wtyczki w sklepach, w biurach zakladow pracy itp Ludzie pomagali.Inna sprawa ze jakosc naszego pisania nie byla najwyzszego lotu.Ale ludzie doceniali ze piszemy bez cenzury.Piszemy od serca i piszemy prawde.Co prawda ja jako redaktor Biultynu nigdy nie pisalem - Ruskie do domu !Zreszta nikt w " S " tego nie pisal!Nikt nie pisal takze o prywatyzacji.Pisalo sie - gospodarka wolnorynkowa.Gdybym dizsiaj pisal , pisalbym inaczej.Bardziej ostro, gardlowalbym za prywatyzacja,za realnymi zmianami w systemie sadownictwa, szkonictwa , sluzby zdrowia itd Emigracja na Zachod otworzyla mi oczy na wiele spraw.
Walerian Domanski [Mon Oct 10 18:48:00 2005]
Bardzo fajna ta ciekawostka o tym bunkrze.Ale mieliscie szczescie ze nikt nie sypnal na przesluchaniu w SB.Zazdroszcze wam tych urzadzen drukarskich i dobrych konspiratorow.Ja takze lubilem drukowac ale to udalo mi sie jedynie w czasie legalnej dzialalnosci.Mielismy powielacz na korbe,byl tusz i matryce chyba bialkowe ( ? ).Papier byl " kombinowany " z roznych zrodel , bo trudno bylo kupic legalnie wieksza ilosc..Teraz narod nie czytalby tak marnych ulotek , potzrebne kolory.40 % na wyborach parlamentu to zenujacy wynik, ludzie maja dosyc obietnic bez pokrycia.Nie wierza w zmiany.Apatia.Przypomina
TO CZASY SCHYLKU kOMUNY.Zal ze trud tak wielu ludzi nie przynosi spodziewane efekty ekonomicnze i polityczne.Ciekaw jestem czy PiS oraz PO przynajmniej zlikwiduja renty partyjniakow i SB.
Romuald Lazarowicz [Mon Oct 10 18:42:25 2005]
Nasze audycje może Pan po prostu pobrać z działu Radio. Są to na razie jedyne dostępne nasze audycje, choć prawdopodobnie uda mi się zdobyć kolejne.
t.Kołcz [Mon Oct 10 10:10:01 2005]
Witam wszystkich bardzo serdecznie. Od dłuższego czasu poszukuję archiwalnych zbiorów audycji radiowych z czasów prl-u. Chciałbym się dowiedzieć w jaki sposób mogę wejść w posiadanie takich archiwów. Proszę o kontakt email tomk_soo@poczta.fm Zgóry serdecznie dziękuję. Pozdrawiam.
K.Grodzki [Sun Oct 9 22:29:08 2005]
Amoze Polska Solidarna poprostu oznacza Solidarnosc,ta ktora zmienilalosy Polski Pam=nie vel Domanski!
Walerian Domanski [Fri Oct 7 21:57:09 2005]
dZIEKUJE ZA ZABRANIE GLOSU W " MEJ SPRAWIE".mOZNA MOJ GLOS zignorowac.niestety nie da sie zignorowac problemow Polski.Panie Dobrzynski -zupelnie nie zrozumial Pan mego wpisu.Otoz chcialem stwierdzic byc moze nieudolnie ,ze Polska Solidarna moze oznaczac jedynie komunizm ,socjalizm albo tez nie oznaczac nic.Wiec prosilem o wyjasnienie.na Panskiej stronie nie znalazlem panskiego programu politycznego.A senator czy tez posel powinien jednak taki program miec.Znalazlem jedynie informacje ze zajmowal sie Pan sprawami opieki nad dziecmi itpPrzecietnego wyborce interesuje jednak jaka jest koncepcja wyjscia z biedy .Polacy chca rozwoju kraju i wzrostu dobrobytu.
Winicjusz Gurecki [Fri Oct 7 20:57:48 2005]
Absolutnie zgadzam sie z Kubusiem, Dobrzynskim i Grodzkim. Walerian, o co ci chodzi? Przy tej biedzie jaka panuje w tej chwili w Polsce kazac placic za opieke lekarska to jest skazac ich na brak tej opieki. Pisalem o akcji pomocy dla Jerzego Narbutta, bo nie stac Go na wykupienie lekow i jakos nie przyczyniles sie by Mu pomocy udzielic. Zreszta nie Ty jeden. Nie zabral glosu nikt na Forum. Pierwszego wyslalem Mu 250 dol. Robie tak od siedmiu miesiecy. Dyskusje na tym Forum prowadzimy pod haslem SOLIDARNOSCI. Wiec pytam - kto z kim jest tu solidarny. Taka suma dla nas wszystkich razem to drobiazg. Ale ciezko jest siegnac do wlasnej kieszeni, latwo zas gadac o solidarnosci gdy nie trzeba jej okazywac, byc solidarnym z tymi ktorzy nas potrzebuja. Podaje ze 12-tego
pazdziernika Jerzy Narbutt konczy osiemdziesiat lat. Takich pisarzy jak On bylo w PRL-u moze pieciu. A do tego autor hymnu Solidarnosci. Wciaz czekam ze poprze moja akcje ktos jeszcze. Z pewnoscia wsrod dzalaczy solidarnosci rozsianych po swiecie sa i tacy ktorym na emigracji powodzi sie dobrze i stac ich na to.
ale zawsze tak jest ze pierwszy z glodnym lamie sie kromka chleba taki sam biedny.
kubus filatelista [Fri Oct 7 18:57:27 2005]
ja bym proponowal w ogole zignorowac niejakiego domanskiego ( sorry walerianie, ze cie pisze z malej litery); sa bowiem sprawy o wiele wazniejsze niz dyskusje z amerykanskimi pseudo dorobkiewiczami
po przestudiowaniu podejscia PiS i PO do np. przyszlosci sluzby zdrowia w Polsce jestem 100% za koncepcja PiS ( mam nadzieje, ze przedwyborcze obietnice zostana dotrzymane). Prywatyzacja sluzby zdrowia z amerykanskim duchu, prezentowana prze Tuska i PO to w polskich realiach mrzonka i to niebezpieczna mrzonka. Psim obowiazkiem bowiem kazdego panstwa jest zapewnienie bezplatnej opieki medycznej swoim obywatelom zas kazda proba "sprywatyzowania" sluzby zdrowia to po prostu sukinsynstwo i zdrawda wyborcow. Calkowicie popieram system, w ktorym polska sluzba zdrowia bedzie w calosci finansowana z budzetu panstwa, zas wszelkie stanowiska kierownicze w resorcie zdrowia beda obsadzane na zasadzie konkursu ( wygrywaja najbardziej kompetentni). System, ktory proponuje PiS sprawdzil sie w Kanadzie i w wiekszosci krajow tzw. starej unii europejskiej. Nie uwazam, abu biedna Polake bylo stac na jakies "amerykanskie eksperymenty". Ludzie - w najblizsza niedziele glosujcie na Kaczynskiego. To jest ( moze niestety) jedyny patriotyczny wybor, ktory wam pozostal. Kaczor Donald powinien zostac zamkniety w klatce albo - najlepiej - wyslany do USA.
Leszek Dobrzyński [Fri Oct 7 17:48:53 2005]
Panie Domański serdecznie mi przykro, że moja strona internetowa Pana nie rozbawiła - ale zaręczam, że ku Pańskiej uciesze robiona nie była. Tak samo mogę współczuć jedynie Pańskiemu odczuciu biedy jakie zdominowało Pański umysł po wizycie na w/w stronie - fakt, do bogatych nie należę. Patrząc na Pańskie frustracje jakimi zanudzasz Pan ludzi na tym forum, mniemam, że jesteś jednym z tych niedocenionych przez ludzkość geniuszy, którzy boleją nad tym, że świat nie odkrył ich wielkości i prostych recept na rozwiązanie problemów współczesnej cywilizacji. Dziękuję za określenie mej przynależności do grupy "utrwalaczy PRLu", mniemam, że ostatnie lata spędził Pan na aktywnej walce o Wolną Polskę. Czy aby tylko nie jedynie przed telewizorem lub w cyberprzestrzeni? Pisanie postów i wyszydzanie każdej inicjatywy to trochę mało by obalić do końca komunę.
Z ludzką życzliwością i ideowym dystansem: Leszek Dobrzyński
Krzysztof Grodzki [Fri Oct 7 16:09:27 2005]
Leszek Dobrzynski jest jednym z tych ktorzy wywalczyli sobie mozliwosc wplywania na losy kraju.Jak z tego skorzysta i co Polska bedzie z tego miec
pokaze przyszlosc.Dobrze aby nie zapomnial takze o starych przyjaciolach,bo wielu po odniesieniu sukcesu wyborczego nie przyznaje sie do nich na ulicy.
Powodzenia Leszku!
Walerian Domanski [Fri Oct 7 14:33:21 2005]
taniec upiorow " okraglego stolu " ciagle trwa !odeszli utrwalacze wladzy ludowej z PRL -u nr 1, teraz kolej na utrwalaczy z PRL_u nr 2 zwanej 3 cia rzeczpospolita.Czyli na PiS i PO.Panie Dobrzynski- zajrzalem na panska strone internetowa.Powialo smutkiem i bieda.Polska Solidarna - czy moglby Pan wyjasnic o co tu chodzi ? Bo wydaje sie ze jest to nowa nazwa Komunizmu.No moze socjalizmu panstwowego.Jak dlugo jeszcze hasla populistyczne w postaci panstwowej sluzby zdrowia beda przyciagac naiwnych wyborcow ?Boze chron Polske !
Winicjusz Gurecki [Mon Oct 3 16:39:14 2005]
Na linkach, w gazecie "Gazeta" wystawa w Toronto w rocznice Sierpnia'80. Zapraszam.
Leszek Dobrzyński [Sun Oct 2 10:30:17 2005]
Dziękuję Wszystkim, którzy dzięki pośrednictwu tej witryny wspomogli moją kampanię wyborczą. Cały czas spływają jeszcze do mnie mailowe życzenia od sympatyków SW z całej Polski. Bardzo Wam dzięluję, to budujące, że tylu ludziom JESZCZE SIĘ CHCE, że jeszcze nie zgasła nadzieja na ostateczne przełamanie układu ciążącego nad Polską od szesnastu lat. Myślę, że przed nami wielka praca, bo tę szansę musimy wykorzystać. Tu nie ma miejsca dla kibiców. Musimy wspólnymi siłami oczyścić Polskę i dopełnić przysięgi SW.
Swoją drogą pamiętacie: "Wobec Boga i Ojczyzny przysięgam walczyć o wolną i niepodległą Rzeczpospolitą Solidarną...". Pamiętam, że nawet wśród nas tylko niewielu traktowało te słowa dosłownie i z całą powagą. Że to jakaś taki socjalistyczny akcent, jakieś kornelowe dziwactwo.
I oto temat Rzczypospolitej Solidarnej powraca w całej okazałości, jak zresztą wiele innych podnoszonych kiedyś przez nas problemów. Dziwne są kaprysy historii...
Może jeszcze na koniec informacja, na wczorajszej konwencji wyborczej Lecha Kaczyńskiego w Gdańsku, obecni byli Joanna i Andrzej Gwiazda, otrzymali solidną porcję braw.
KisieL [Thu Sep 29 22:15:50 2005]
Poszukuję plakatu z 25-lecia Solidarności (plakat z głowami 2 postaci: w czapce i kasku - na pewno kojarzycie :) Proszę przesłac link lub foto na mój mail. Z góry dziękuję!
Walerian Domanski [Wed Sep 28 14:24:37 2005]
W pieszycach frekwencja wyniosla 34.5%.Tyle co w Bieszczadach.Chyba pracuja z agranica ? Bo przemysl bawelniany upada .PiS oraz PO uzyskaly razem ok 1110 glosow , ale SLD i Samoobrona ok 920.Czyli niewiele mniej.LPR zaledwie 309 glosow.PSL -73.Po ma 550 glosow ,PiS 565.Tak wiec jedynie 550 glosow za koncem panstwa opiekunczego.Dobre i tyle , ale to za malo aby przebic sie z idea panstwa normalnego ( mniej wladzy , mniej podatkow )
walerian Domanski [Tue Sep 27 06:13:06 2005]
Cale te wybory to .nic nie warte.40 % jedynie glosowalo to raz, po drugie ja nie widze miedzy tymi partiami zbyt wiele roznic.jedni sie podpieraja Kosciolem , inni nie.Programy maja podobne.dziwi mnie z e w tych pieszycach az 454 osoby glosowaly na SLD - partie zlodziei.Gdy na PIS i na PO po 500 osob , to skad soe wzielo tam przeszlo 400 osob -idiotow aby glosowac na bande zlodziei z SLD ?
kubus filatelista [Mon Sep 26 19:54:01 2005]
pan domanski musi pochodzic z pieszyc, bo - choc elektorat sld sie tam spisal na piatke - tzn. na trojke: sld na trzecim miejscu po pis i po - to po sprawdzeniu danych demograficznych ( np. http://pl.wikipedia.org/wiki/pieszyce)okazuje sie, ze ta osada liczy 10 000 mieszkancow; doceniam jednak lokalny patriotyzm pana domanskiego
Walerian Domanski [Mon Sep 26 19:21:24 2005]
Na stronie www.pieszyce.pl znalazlem wyniki wyborow.Okazuje sie ze tam SLD nie poniosla kleski.Z kolei Komuna z Sammobrony tez tam dobrze wypadla .Ciekawe dlaczego ? bezrobocie ? Duzo rencistow i emerytow ?
Korczak Krzysztof [Sun Sep 25 15:03:38 2005]
To prawda ze SW jest zawsze pomijane przez tzw poprawna opozycje.W szczecinie to samo. Ukazala sie publikacja finansowana przez IPN o podziemiu anykomunistycznym w Polsce. W czesci dotyczacej Szczecina nie wspomina sie nic o SW ani o gazecie "Jednosc" ktora byla chyba jedna z pierwszych wychodzacych w stanie wojennym w szczecinie bo juz w pierwszym tygodniu roku 1982 r. numer 1-wszy ujrzal swiatlo dzienne.Nie dziwi mnie to jednak bo autorem opisu jest pan Paziewski ktory byl kiedys przed stanem wojennym jednym z redaktorow tej gazety i nie mogl przelknac ze w stanie wojennym wydawal ja ktos inny za zgoda zreszta owczesnego przewodniczacego Solidarnosci szczecinskiej M. Jurczyka. Pomieszalo sie strasznie z ta piekna opozycja.Zamiast wszystkim przyswiecac prawda historyczna wydaje sie ze chodzi o rozgrywki personalne. A przeciez cala paleta organizacji solidarnosciowych jest wazna oraz wszystkie nazwiska jej autorow. Zalosne to!
Romuald Lazarowicz [Sun Sep 25 01:37:16 2005]
Na obchodach powszechnie olewano SW. Mam np. książkę "Wrocław walczy o wolność" - głównie o podziemiu lat 80. SW wspomniano mimochodem. Na kilkadziesiąt portretów Frasyniuka nie ma ani jednego Morawieckiego. Są natomiast olbrzymie fotografie Pomarańczowej Alternatywy, która, rzecz jasna, zrobiła znacznie więcej niż SW i była od niej ważniejsza.
Nagrałem trzyczęściową audycję Radia Wrocław na temat Solidarności i podziemia z wrocławskiej perspektywy. Zadziwiające, ale w ciągu tych kilku godzin ani razu nie padło nazwisko Morawiecki ani Solidarność Walcząca. Były różne ugrupowania i organizacje, w tym tak masowe, jak Teatr Domowy (nie mam, rzecz jasna, nic przeciw niemu).
I tak jest za każdym razem. Kornel nawet nie dostał zaproszenia na gdańskie obchody - pojechał bez niego.
Co do spotkania radiowców. Był na nim Kornel i parę osób z Wrocławia. Okazało się, że na tle innych regionów i ośrodków wrocławskie Radio SW prezentuje się imponująco. M.in. nadało więcej audycji niż pozostałe radia łącznie, nadawało przez 8 lat (!) i jako jedyne dzieliło się sprzętem i wiedzą ze Wschodem. Niestety znowu, gdy przyszło do konferencji prasowej, o różnych rzeczach była mowa, tylko nie o naszym radiu.
Ja nie wietrzę spisku, ale wszędzie, gdzie się da, SW jest pomijane, umniejszane, lekceważone. Smutne to.
Walerian Domanski [Sun Sep 25 00:46:29 2005]
Byla u nas nasza corka i przywiozla fotos.Kilka z nich pokazuje wystawe w Rynku na temat " Solidarnosci ".Czy tam cos wspomniano o SW ? o radiowcach SW ? I czy do Narodu dotarla prawda o " S " ,do mlodych ? czy wszystko bylo w Gierkowskim stylu - duzo muzyki, sztandarow , zabawy , konkursy , itp Z pewnoscia Kosciol obchodzil Mszami swietymi, to pewne.Bo czytalem ze obecny przewodniczacy nie wspomnial o Frasyniuku , Bednarzu i Piniorze podczas uroczystej Mszy w zajezdni MPK .Nie mowiac juz o Morawieckim( z bocznego toru nie udalo mu sie nigdy wyjechac )Widze z e konieczne sa spotkania bylych radiowcow aby ustalic jak to bylo.Jakos Zjazd.Byl w Warszawie u Romaszewskiego., czyzby tam nie bylo was ?
kubus filatelista [Sat Sep 24 19:16:46 2005]
to prawda - zjawisko podziemnego oporu w latach 80tych w polsce nie mialo dorownujacego odpowiednika w zadnym innym kraju swiata - moze jestem wiec zbyt krytyczny i mierze ten fenomen swoimi (wygorowanymi) standardami....faktem jest jednakze, ze pomimo wielu zyciowych prob - zarowno w polsce jak i na emigracji - nie dalem sie sprostytuowac i nadal moge stwierdzic, ze pozostalem wierny swoim mlodzienczym idealom ( moze dla niektorych zabrzmi to jak falszywa i pretensjonalna nuta ale takie sa fakty)
Korczak Krzysztof [Sat Sep 24 19:06:01 2005]
Mysle ze nie tylko podziemie wroclawskie bylo fenomenem ale cale podziemie Solidarnosciowe.Nie ma takiego drugiego odpowiednika w zadnym z krajow swiata.
Szczecinskie podziemie takze jest godne uwagi.
kubus filatelista [Sat Sep 24 16:05:16 2005]
czy za organizowanie i prowadzenie radia sw daja gdzies medale? albo rozdaja stanowiska? bo jesli nie to prawda historyczna i tak wyjdzie na jaw, choc moze to zajac i dziesieciolecia - chyba , ze np. radio sw bylo organizacja jednoosobowa - w co watpie. bylem zalozycielem i "glowa" jednego z silniejszych oddzialow regionalnych sw i zawsze uwazalem, ze w tej badz co badz kadrowej organizacji dominowali ludzie duzego formatu - kiedy czytam te wasze "posty" np. o radiu sw albo tyrady pana domanskiego to widze, ze niestety jak wszystko w trzeciej rzeczpospolitej, ow format ulega powaznemu splaszczeniu....
Romuald Lazarowicz [Sat Sep 24 15:04:15 2005]
Może znajdą się osoby, które były w to zaangażowane. W ogóle podziemie wrocławskie to fenomen godny niejednej książki.
Winicjusz Gurecki [Sat Sep 24 14:04:11 2005]
Nie wiem kto od Was to organizowal, ale siedzac we Wroclawiu na Kleczkowskiej
regularnie czytalem " Z gnia na dzien" z jedno lub dwudniowym opuznieniem tylko.
To bylo miedzy 15.10.82. a 11.02.83r. Ten kto nie siedzial, nie zrozumie jakie to bylo wazne. Siedzisz tam zamkniety a tu nagle z sasiedniej celi podaja ci gazetke,
jakby byla zaprenumerowana. Domyslalem ze musi ja przynosic do pudla ktos w mundurze bo chyba innej mozliwosci nie bylo. A moze ktos wie jak to bylo?
Tadeusz Świerczewski [Sat Sep 24 13:15:30 2005]
Do L.Kiejno! kolego coś tobie się p...,kto ciebi uczynił doradcą SW?!,to że coś robiłeś nie upoważnia ciebi do obrażania ludzi i to CZŁOWIEKA który zrobił więcej dla "S", SW i nietylko, moim zdaniem uniosło ciebie,lub jesteś mitomanem. Mój adres znasz,możesz mnie podać do prokuratóry, ja twierdzę,że raczej jesteś chory.
Tadeusz Świerczewski [Sat Sep 24 12:40:22 2005]
Leszek!Romciu ma rację,pomyliły się Tobie fakty i okresy.Grupa Radiwców powstała
po 13 grudnia,gdy Jacka Lipińskiego, Zygmunta Geberta,Krzysztofa Tenerowicza,wyrzucono z pracy w TVP. W dn16.12.1981r w mieszkaniu Jacka Lipińskiego zaczęto produkować nadajniki podsłuchowe.Po pacyfikacji Pafawagu,nie musiałem nikogo informować,że COŚ takiego istnieje,gdyż Frafyniuk się "zadołował" z Basią Labudową,natomiast u mnie w domu była cała Redakcja idrukarnia "Z DNIA NA DZIEŃ",której Redaktorem NACZELNYM był Romuald Lazarowicz,natomiast mieliśmy stały kontakt z Kornelem.Jak z tego wynika,Roman wiedział o wszystkim,gdyż przychodząc do domu,zdawałem relacje,oraz zastanawialiśmy się co dać do prasy a co nie.W tym czasie,do czerwca,nie było mowy o SW,wszyscy pracowali dla "Solidarności",pomijam sławetne posiedzynie RKS-u w maju,po którym zaproponowałem powołanie "Solidarności Walczącej",to jest inny aspekt sprawy, gdy się pozbieram to napiszę.Cały czas toczyłem "wojnę" z Frasyniukiem i Piniorem aby dali parę groszy dla radiowców i działalnoś Redakcji,bez skutku,w dniu 21kwietnia 1982r na spotkaniu z Frasyniukiem,Labudową ,Piniorem,dowiedziałem się że nie dawali mi pieniędzy gdyż Kornel "ukradł 1.20mln zł.?!,blokuje informacje,dostęp do mnie,same kłamstwa i pomówienia itp.Gdy zobaczyli nasz efekt pracy dali pieniądze na zakup odbiorników typu "JULIA"-nie ASIA,jak pisze Mateusz w swoiej pracy magiserskiej.Rozliczenie znajduje się w archiwum "Kajetana"i u mnie,kopie.
Ty dpłączyłeś do nas na wiosnę 82r.przed nadaniem audycji radiowej otwartym tekstem,wraz Woroczyńskim, który przkleił sie do Frasyniuka i tworzyli równolegle swoją grupę,gdzie poszły olbrzymie pieniądze a efekt mizerny.Mimo tych "podchodów",udało nam się zbudować nadajniki nadawczo-odbiorcze szt.trzy,które chciałem wysłać na dn.31sierpnia 82r go Gdańska,Warszawy aby mieć kontakt w trakcie generalnego stajku i manifestacji.Niestety Michał Gabryel z jedną radiostacją pojechał do Poznania i tam ja zostawił,co zrobił daslej niech napisze.Michał!czy Ty wiesz,że jest taka strona SW?,odezwij się do j.....!!!!
Leszek,nie było żadnego przemówienia Kornela,przeczytaj mój wpis z dn17.08.br. Nie wiem kiedy Wojtek Myślecki wyszedł z internatu,lecz do czasu mojego zpuszkowania Wojtek napewno nie miał dostępu do Jacka L.tz 5.10.1982r.Znasz dużo detali,proszę spisuj to wszystko,Jacek i Krzysiu też to zrobią i będziemy mieli pełny obraz działalności RADIOWCÓW,to jest b.ważna sprawa.
Leszek Kiejno [Sat Sep 24 12:34:01 2005]
Paę słów, a pro po dotyczącej akcji z nadjnikiem krótkofalowym z 1982r roku. W akcji tej uczestniczyli założyciele Radia Solidarności Walczącej dlatego, że w tym momencie było wszystko w okresie organizacji to znaczy to znaczy: Tadeusz Świerczewski, Jacek Lipiński, Leszek Kiejno i gościnnie z Solidarności dr Ryszard Wroczyński. W tej chwili spodziewałem się, że znajdą się osoby, które będą chciały za wszelką cenę umniejszyć działania Radia Solidarności Walczącej, a to są działania jakie widzimy na codzień w społeczeństwie. Ze względu na to, że wiele wzorców zachowań przeniknęło ze wschodu tj: zazdrość, zawiść, umniejszenie. Jeszcze jedno ja byłem doradcą SW i współzałożycielem Radia Solidarności Walczącej jeżeli ktoś twierdzi inaczej proszę podać dokładne swoje dane imię, nazwisko, dokładny adres, sprawa podana do prokuratury za oszczerstwa. Pan Lazarowicz nie był członkiem RSW jest to osoba wprowadzająca niezdrową krew jak wielu działaczy Solidarnośći.
Romuald Lazarowicz [Fri Sep 23 22:13:20 2005]
Nie potrafię poniżej opisanych działań umiejscowić w czasie. O ile pamiętam, od emisji kwietniowej do czerwca 1982 r. żadnych audycji nie było i ich śladu w bibule nie ma. W czerwcu natomiast zaczęły się regularne audycje SW, odnotowywane każdorazowo na łamach "Solidarności Walczącej". Zapis większości z nich zamieszczamy na tej stronie w dziale radiowym. Poza 31 sierpnia 1982 r. nie są mi znane żadne audycje nadawane "na żywo" ani audycje robione dla Frasyniuka przez SW. Już w lipcu ruszyło radio RKS-u i nawet nie było potrzeby posługiwania się konkurencyjnymmi nadajnikami SW.
Cały czas biorę jednak poprawkę, że czegoś mogę nie wiedzieć. Radiem zajmowało się bardzo wiele osób, często o sobie wzajemnie nie wiedząc.
Pamiętam za to koncepcję radiowej łączności na wypadek strajku generalnego. Rozmawialiśmy o tym wówczas z Kornelem.
Sprawa skanerów i nasłuchu SB czeka wciąż na całościowe opisanie.
Leszek Kiejno [Fri Sep 23 21:40:52 2005]
Radio Solidarności Walczącej.
Radio powstało wiosną 1982 roku po nadaniu przemówienia Kornela o sytuacji w kraju. Ja do Radia Solidarności Walczącej dotarłem wiosną 1982r. ze wzgledu że Kornel za długo mnie szukał.
W skład radia wchodzili:
Tadeusz Świerczewski
Jacek Lipiński
Leszek Kiejno
Jan Pawłowski.
Małe wyjaśnienie. Każdy z nas czterech miał jakieś możliwości i w momencie gdy występował jakiś problem rozwiązywał ten kto miał największe możliwości.
Zaczęło się. Tadek szefował. Jacek był mózgiem technicznym, bardzo dobry konstruktor. Ja coś tam gadałem. Jan był łącznikiem, robił podsłuch SB i milicji.
Zaczęło się od tego, że Jasiu przyniósł mi do naprawy magnetofony MK 122 i MK 125. Jakieś tam starocie skupował musiało to chodzić bo one szły z nadajnikami UKF na dach, na nich były nadawane audycje SW. Jak się okazało nie tylko nadawaliśmy za pomocą nadajników UKF audycje SW, ale również audycje-przemówienia W.Frasyniuka z Solidarności. Parokrotnie dostałem polecenie od Wojciecha Myśleckiego, aby Frasyniukowi dostarczyć magnetofon, kasety magnetofonowe i mikrofon, żeby mógł nagrać swoje przemówienie, a następnie siłami RSW było ono emitowane.
Z nadajnikami UKF był kłopot tego typu, że po włączeniu nadajnika pracował on zwykle do 10 minut, a po tym czasie był wyłączany przez służby bezpieczeństwa milicji. SB z dużą dokładnością określała w którym rejonie miasta pracował nadajnik SW, służby SB śledziły antenami, które wykazywały gdzie i kiedy został przez nas włączony nadajnik UKF.
Następnie w dany rejon miasta został wysyłany samochód SB i nadajnik był wyłanczany i likwidowany. W związku z tym powsał doś duży problem bo za każdym razem trzeba było montować nowy nadajnik UKF, dołączyć do niego magnetofon, plus zsailanie baterie czy akumulator. Nadajnik UKF był załączony odrazu przez osobę instalującą lub za pomocą układu czasowego.
Pewnego dnia gdy przyszedłem do Jacka do domu, przedstawił mi problem wyłączania nadajników UKF przez SB milicji. Po chwili zastanowienia zaproponowałem Jackowi, że do nadajnika UKF, który zostanie zainstalowany na dachu jakiegoś budynku należy dołączyć bombę odstraszającą, chyba przesadziłem gorącą głową. Jackowi po części pomysł się spodobał tylko powiedział mi, że chyba przesadziłem i zaproponował, że w papier lub do małego pudełka(pudełko po butach) włoży się cegłę, a na pudełku lub pakunku napisze się bomba. Jak mnie pamięć nie myli to tak zostało zrobione ze trzy razy, efekt był fantastyczny, została nadana cała audycja. Na dachu budynku zgromadzili się saperzy milicijni SB i wszyscy w tym momencie zastanawiali się co z tym fantem zrobić. Tym sposobem została nadana cała godzinna audycja. Nie był to jedyny problem. Pracowały również nadajniki UKF gdzie osoby obsługujące nadajniki czytały, odezwy, przemówienia na żywo(bezpośrednio do mikrofonu). Cały sprzęt montowany na dachu był w miarę możliwości ukrywany i oczywiście antena nadawcza też. Anteny nadawcze robiliśmy w ten sposób, że były montowane do rury winidurowej plus krążki centrujące. Taka antena mogła być spokojnie zamontowana czy ukryta na dachu budynku przez dłuższy czas. Trzeba wiedzieć, że członkowie RSW nadawali również bezpośrednio, włanczając nadajnik UKF podłączali do niego mikrofon i czytali przemówienie czy odezwę do społeczeństwa, Kornela Morawieckiego. W tym wypadku nadajnik był mniejszej mocy i wtedy gdy równocześnie pracowało parę nadajników SB miały trudności z namierzeniem nadajnika SW.
Podsłuch, działania SB milicji i ochrona ludzi przed aresztowaniem.
Pewnego dnia Wociech Myślecki poprosił mnie na chwilę do swojego pokoju w Instytucie i oświadczył mi, że kierowca żółtego Wartburga jest poszukiwany. Zwolniłem się z pracy, pojechałem do domu Jacka gdzie była tylko jego żona Krystyna, powiedziałem jej, że kierowca żółtego samochodu jest poszukiwany przez SB. Jak się pózniej dowiedziałem Krystyna pojechała do Jacka do pracy i przekazała mu wiadomość. Po paru dniach spotkałem u Jacka w domu tego kolegę, który bardzo mi podziękował-udało mu się uniknąć aresztowania. Uścisk dłoni i to było piękne.
Inną formą uniknięcia aresztowań był podsłuch działań SB milicji. Jan zajmował się nagrywaniem, podsłuchiwaniem milicji i SB.
Również produkowane były przez RSW konwertery do przestrajania radiodbiorników UKF, albo na częstotliwość milicyjną, albo na częstotliwość SB. Takie konwertery przeważnie były montowane przy radiodbiornikach w samochodach i dana osoba, która poruszała się samochodem wiedziała czy milicja ma zamiar przyjechać pod dany adres. Konwertery były przekazywane do ośrodków SW w zachodniej częsi Polski.
Dzięki temu wiele osób uniknęło aresztowań. Pomimo tego wszystkiego działacze SW myśląc o drugim człowieku jak uchronić innych przed aresztowaniami, sami bardzo często byli represjonowani głównie w zakładach pracy, tj: zwolnienia, restrykcje finansowe.
W latach 1983, 1984 mówiło się w Solidarności o strajku generalnym.L. Wałęsa parokrotnie o tym mówił. Wymyśliłem z Jackiem, że można za pomocą nadajnika-odbiornika krótkofalarskiego przekazać informację w danej chwili na cały kraj.
Uważaliśmy, że takie nadajniki-odbiorniki krótkofalarskie powinny być w każdym większym ośrodku Solidarności(miasta wojewódzkie). W tym momencie gdyby takie urządzenia byłyby we wszystkich ośrodkach Solidarności można by było za jednym pociągnięciem ruszyć cały kraj.
Walerian Domanski [Fri Sep 23 19:20:28 2005]
Moze to nie byl Kiejno tylko ktos z SB ? Z dawnej kadry.I w takim przyoadku to on ma racje , oni wiedzieli dokladnie co my robilismy !
Chociaz pomylili sie w moim przypadku.Szedlem kiedys za milicjantem w Rynku atu slysze w jego krotkofalowce :
- Uwazaj, numer jeden za toba !
Milicjant odwrocil sie.Przestraszony.Wylaczyl telefon.Na dachu byl SB ek obserwator i on nadawal.Niestety nie bylem numerem 1 w powiecie w podziemiu.Gdybyn byl numer 1 to bym nie pozwolil zeby Bielawa i dzierzoniow robily demonstracje w dwu roznych porach dnia !Rozgonili nasza , pojechali do Bielawy rozgonic ich demonstarcje.To tylko 5 km odleglosci .
Romuald Lazarowicz [Fri Sep 23 18:27:09 2005]
Andrzej Gwiazda nie używa, niestety, e-maila.
Krzysiu, dostałem list - odpowiem nieco później.
Romuald Lazarowicz [Fri Sep 23 18:25:56 2005]
Odbyłem właśnie zadziwiającą rozmowę telefoniczną. P. Leszek Kiejno zaprotestował przeciwko mojemu sprostowaniu do jego informacji o pierwszej transmisji radiowqej we Wrocławiu. Podobno robi to wrażenie istnienia wśród nas sporów. A o szczegóły mam się zwracać do Tadeusza Świerczewskiego. Moją odpowiedź, że byłem wtedy "w środku wydarzeń", przerwał, mówiąc, że nie ja trzymałem nadajnik. Pewnie, że nie ja, ale czy tylko wówczas mógłbym o wszystkim wiedzieć? Brałem udział w przygotowaniu tekstu, który został nadany, znałem termin i miejsce akcji (z mojego zresztą powodu zmienione). P. Kiejno zaprzeczył, by nadawano wtedy Morsem, tyle że akurat potwierdza to Tadeusz Świerczewski (o części nadanej otwartym tekstem rzeczywiście zapomniałem - audycja miała jakby dwie części). Ponieważ p. Kiejno nie chciał słuchać moich odpowiedzi, nie dopuszczał mnie do głosu i wciąż przekonywał, że nic nie wiem, rozmowę przerwałem.
Generalnie dziwi mnie sam fakt, że dochodzenie do prawdy poprzez kolejne wypowiedzi osób pamiętających wydarzenia, budzi jakieś zastrzeżenia. Nie widzę w tym nic złego - z ułamków naszych wspomnień odtwarzamy przeszłość. Możemy się mylić, ale właśnie tu każdy może zabrać głos i swobodnie się wypowiedzieć.
k.k. [Fri Sep 23 18:04:56 2005]
Romek dostales moj email?Bo nie odpisales.Ciekawe co o tym myslisz.
Walerian Domanski [Fri Sep 23 14:49:07 2005]
List otwarty do Andrzeja Gwiazdy - zamiast protestowac przeciw Borusewiczowi nalezy protestowac przeciw parodii zwanej IPN.Przy " okraglym stole " ustalono " Gruba kreske " czyli darowano winy PZPR.I te polityczne i te gospodarcze oraz zlodziejskie.Wiec po co jest IPN ? Parawan , zaslona dymna ze niby cos sie robi.100 milionow zlotych co roku wyrzucamy w bloto utrzymujac IPN!
Lazarowicz - czy masz e mail do Gwiazdy? Przesle mu moje stanowisko, bo pewnie nie zaglada na FORUM SW.
Walerian Domanski [Fri Sep 23 05:52:26 2005]
mam ksiazke " principia mathematica" z 1927 roku .Autorzy Whitehead oraz Bertrand Russell .Wydane w Cambridge.3 tom.Sekcje Well -ordered series.finite and infinite series,Numbers,vector families ,cyclic families.Nie rozumie co tam jest pisane , bo oznaczenia sa mi nieznane.czy ta ksiazka ma jakas wartosc antyczna ? czy mam ja oddac do Biblioteki uniwersytetu ?
Zapraszam na blog www.blox.USA-Polska .pl gdzie pisze o potrzebie zmian w zwiazkach zawodowych ( to jeden z punktow mego programu )
Kwasniewski juz na wylocie, niech brat wystapi jeszcze raz do Tuska.
Wlazlem an strone Politechniki- patrze jest kolega z lat studiow Ernest Kubica . zastepca rektora.Polityka sie nie zajmowal.Nie siedzial.Moze wybral te lepsza droge ? Spokojniejsza, bez stresow.
Robert Budzyński [Thu Sep 22 22:57:17 2005]
Już niebawem wybory na prezydenta a ja chciałbym pokazać jakim "wspaniałym" prezydentem jest tow. kwaśniewski. Mój brat Rafał od 1990r. obywatel Szwecji(jako niezaprzysiężony pomagał mi wielokrotnie w podziemnej działalności w SW) po 1,5 rocznym oczekiwaniu otrzymał odpowiedź negatywną od prezydenta kwaśniewskiego w sprawie przyznania obywatelstwa polskiego.
tadeusz Świerczewski [Thu Sep 22 13:53:40 2005]
Kubuś,lepiej pomyśl o tym,a nie tym co robią USA,zajmij się naszymi lobystami,wszelkiej maści korporacjami Izby Inżynierów,Izby Aptekarskie które ubezwłasnowolniły i pozbawiło dzieśiątki tysięcy techników farmaceutycznych prawa wykonywania zawodu samodzielnie, co przez kilkadziesiąt lat czynili.Izby lekarskie-o ich aferach nie będę pisał. Myślę że w końcu Władek się odezwie,oczywiście dr Wł.Śidorowicz kandydat na SENATORA.Proszę zajmij stanowisko.
My żyjemy w chorym Kraju,gdzie liczą się tylko układy, W.Frasyniuk poręcza za Kaucza,z jego namowy wybudowano ten nieszczęsny szpital w Trzebnicy,P.Bednarz-tokarz- przez kilkanaście lat siedział w radzie nadzorczej ZUS itd....
W Urzędzie Marszałkowskim,prawicowy Marszałek powołał do Rady Konsultacyjnej Lige Kobiet,stalinowski twór,natomiast narzeka że brak jemu fachowców.W TV pokazują relacje z procesu lustracyjnego Przewoźnika, o mało nie spadłem z krzesła.p Sędzia S.Lustracyjnego zadaje pytanie do Przewoźnika cyt."czy miał p.kontakt ze SB,czy rozmawiał p.z nimi".O BOŻE!!!,co za głupia baba.Ja od marca 1968r do 1992r nie policzył bym ile razy zatrzymywali mnie na 48godzin,dwa lata w więzieniu,za każdym razem miałem kontakt z SB.WSI-kontrwywiad,te kontakty moje skończyły się tym:"dokąd będzie PRL,nigdy p.nie wyjedzie z kraju".Nie bronię Przewożnika, ale co to za głupie pytanie.Czy taki Sąd nie trzeba zreformować,połowe wyrzucić na bruk,niech szukają pracy, wszędzie ale nie w Sądzie.Po tej ostatniej wiadomości,to chyba trzeba będzie udać się na emigracje,do Pernambuko.
Ojciec sukcesu Tuska
PAP 10:52
Gdy chodzi o kampanię, o pomysł na zachowanie publiczne i koncepcję prezydentury, to niewątpliwie to jest mój sukces - tak stwierdził Aleksander Kwaśniewski, pytany o kampanię Donalda Tuska. Prezydent powiedział w Radiu Zet, że zgadza się z twierdzeniem, iż kandydat PO na prezydenta chce kontynuować jego koncepcję prezydentury.
Według Aleksandra Kwaśniewskiego, Tusk nie chce "prezydentury rewolucyjnej, bardzo aroganckiej". W tym sensie ci wszyscy, którzy mówią, że dla wielu Polaków Donald Tusk jest wyborem kontynuacji stylu prezydenckiego, mają rację. Tak to jest i uważam, że to jest dobre - oświadczył. Prezydent jako bardzo dobre ocenił też wypowiedzi Tuska, w których podkreśla on, że nie należy do polityków chorych na władzę, którzy zasypiają z myślą o władzy i budzą się z taką myślą. (al)
Walerian Domanski [Thu Sep 22 02:34:16 2005]
W zasadzie nie powinienem dyskutowac z "anonimami ".Ale sprawa jest bardzo powazna wiec zrobie wyjatek ..dwie rozne filozofie w dziedzinie - czym sie ma zajmowac wladza ? W Kanadzie na operacje czeka sie juz miesiacami !Kanada ma strajki pielegniarek i lekarzy w skali calego stanu !zaczyna przypominac polska opieke medyczna.Do tego ciagle afery finansowe,podobnie jak w polskiej . .Dochodza spory miedzy wladza centralna a stanowa - ile pieniedzy z budzetu.Zalezy wiec co kto lubi - zbiurokratyzowana sluzbe zdrowia , niskiej jakosci , czy tez sprywatyzowana , dynamiczna , ciagle w rozwoju.Wiadomo ze jak firma bankrutuje to zmniejsza benefits dla pracownikow.Coz w tym dziwnego. W Polsce bankrutuje caly system wraz z bankrutujaca wladza.Albo ktos kocha komunizm jak castro o Puchatek , albo go nienawidzi bo widzi roznice na korzysc kapitalizmu.W USA medycyna to biznes i to dochodowy ! naplywa tu kapiatl , ciagle sie rozbudowuje , dobudowuje , nowy sprzet itd Dla biednych sa nieco gorsze szpitale- niesprawiedliwosc spoleczna? Byc moze , ale to ma sens.Podczas gdy sprawiedliwosc spoleczna w socjalizmie doprowadzila do upadku calego systemu.
gdzie Puchatek wyczytal o kromce chleba za 4 dolary ? chyba w kubanskiej prasie u Castro !Prosze nie uzywac pseudo bo nie bede dyskutowal.Nie bedzie represji z auzycie nazwiska , nie ma juz Komuny !
kubus filatelista [Wed Sep 21 23:54:56 2005]
pan domanski pisze, ze "skoro bogatych USA nie stac na powszechne ubezpieczenie, ...to jak ma byc stac biedna polske" panie domanski: po pierwsze bogate USA absolutnie stac na powszechna sluzbe zdrowia tyle, ze to bogate USA prowadzi obecnie dwie rujnujace finansowo wojny ( i bog wie ile jeszcze bedzie prowadzic)
po drugie- nawet gdyby to "bogate USA " zaprzestalo prowadzenia wojen i zajelo sie dzialanoscia pokojowa to wszechmocne lobby ubezpieczeniowe i farmaceutyczne i tak by nie dopuscilo do powstania powszechnej sluzby zdrowia, chyba ze ci lobbysci by sie raptem czegos napalili i wszyscy naraz dostali jakichs sklonnosci samobojczych...
po trzecie - "bogate USA", ktorego jest pan dumnym oredownikiem w polskich grupach dyskusyjnych jest jednym z krajow swiata, ktore mozna policzyc na palcach jednej reki ( przynajmniej mojej), ktore wlasnie nie posiadaja powszechnego dostepu do sluzby zdrowia---- o znacza to, ze wiele biedniejszych krajow , typu Kanada, Niemcy, Francja, Australia, etc etc jednak jakos na to stac
naprawde nie mam dobrego rozwiazania dla polski ( moze jakis pucz wojskowy i dzisic lat stanu wyjatkowego i ludzie spadajacy z helikopterow jak w wariancie iranskim...) nie oznacza to jednak , ze bezkrytycznie zachlystywac sie mam tym "jaki to amerykanski system jest wspanialy" - bo wspanialy wcale nie jest i nawet amerykanom (oprocz oczywiscie pana ) przynosi czesto wstyd; na koniec - skrajny neoliberalizm w amerykanskim stylu jest moze dobry dla ameryki ale nie jest niestety wlasciwym rozwiazaniem dla polski ( niech pan sobie poczyta jakie plany mieli balcerowicz i kaczmarek)
fidel castro [Wed Sep 21 23:33:24 2005]
walerian nie pisze tez, ze kromka chleba w szpitalnej "diecie" kosztuje 4 dolary i ze nawet jego wspaniale ubezpieczenie ma "deductible" (z roku na rok coraz wyzsze) i ze koszty opieki zdrowotnej w USA ida do gory tak szybko, ze coraz wiecej srednich i nie tylko srednich firm po prostu zostawia swoich pracownikow na lodzie; przyklad- Goodyear Co. ( jeden z najwiekszych producentow opon) dwa tygodnie temu podwyzszyl o 200 % (trzykrotnie) tzw. "insurance premium" czyli miesieczna skladke ubezpieczeniowa, ktora placa pracownicy, co gosza wycofal sie calkowicie z pokrywania kosztow leczenia swoich emerytow ( na szczescie istnieje cos takiego jak federalny fundusz zabezpieczenia czyli reasekuracji, ktory bedzie musial przejac ten finansowy ciezar) rowniez , ostatnie dwa wielkie amerykanskie bankructwa: delta airlines i northwest oprocz tego, ze doprowadza do poteznych zwolnien z pracy, w pierszym rzedzie spowoduja oczywiscie wycofanie sie tych korporacji z pokrywania kosztow leczenia swoich emerytow
uwazam, ze system kanadyjski jest najlepszym rozwiazaniem - najwyzsze podatki placa najbogatsi i z tych funduszy utrzymywany jest caly system "social medicine " w kanadzie; niestety w USA najwiekszy ciezar podatkowy spada na tych srednio zarabiajacych, ktorych zreszta jest coraz mniej, zas wydatkow budzetowych jest coraz wiecej; podsumowujac - uwazam, ze psim obowiazkiem kazdego rzau jest zapewnienie "poddanym" podstawowej bezplatnej opieki medycznej i podstawowych swiadczn spolecznych ( emerytalnych, welfare...); niestety, niektore rzady zamiast sie z tego podstawowego obowiazku wywiazywac wola prowadzic idiotyczne wojny....
Winicjusz Gurecki [Wed Sep 21 21:12:35 2005]
Nie dajmy sie zwariowac. W kazdym panstwie sa bogaci i biedni.Panstwo musi otaczac
opieka tych ktorych nie stac oplacac samemu swiadczen medycznych. Nie moze byc tak ze karetka nie przyjedzie do mnie bo jestem biedny, nie mam forsy ani karty kredytowej. Nigdy nie bedzie tak ze wszyscy sa jednakowo zaradni. Z roznych powodow. Nie mozna mowic tak jak pewien prezydent USA ze albo ktos sie nauczy plywac - albo utonie. Dyskutujemy pod haslem SOLIDARNOSCI wiec wiaze sie z tym
odpowiedzialnosc za bliznich, solidarnosc z nimi. Gadaniem i tak niczego nie zmienimy. To wszystko co kazdy z was mowi to teoretyzowanie, troche jak zabawa.
Mieszkam w Kanadzie 19 lat i gdybym musial placic za wizyty lekarskie nie bylo by mnie stac, nie mogl bym sie leczyc. W kanadzie jest powszechne ubezpieczenie.
Nie obejmuje ono uslug dentystycznych. A za telewizor w pokoju szpitalnym
czy telefon placi sie z wlasnel kieszeni. O tym Walerian nie pisze.
Tadeusz Świerczewski [Wed Sep 21 21:12:34 2005]
Walerian,z osąsadzeniem nie będzie problemu,ja mogę robić za F.Dzierżyńskiego,lecz humanitarnie,wszystkich zbrodniarzy zUB,LWP,SB,MO,zapakować w paczki i wysłać tym co tak chętnie udzielali kredyty Gierkowi.Proszę sobie wyobrazić,że jest 350 tyś.tz mundurowych na emeryturach,którzy już po 15 latach otrzymują emeryturę,b.wysoką i mogą dowolnie pracować.Tow.Fidel,przestań opowiadać głupoty,W.Domanski mówi o reformie kompleksowej wszystkich strukur państwa.Jeżeli stać nas na budowę szpitala 18km od Wrocławia dla p.Kociemby w Trzebnicy,gdzie dojazd do Wrocławia jest szybszy,jak mnie do najbliszej Kliniki.50%szpitali przynajmniej na Dolnym Śląsku są zbędne.Powinien nastąpić koniec prywatnych "stajni" za nasze pieniądze.Przykład schizofrenik,oczywiście profesor,dokonywał operacji na otwartym sercu,klinika ginekologiczna itd.Fidel trochę się napatrzyłem na ten b..,znasz dobrze o co mi chodzi.
Zabierajmy się za KODEKS i do roboty chłopcy z SW, inaczej NICOŚĆ.
Walerian Domanski [Wed Sep 21 19:45:45 2005]
Skoro bogatych USA nie stac na panstwowe ubezpieczenie kazdego ,,....jak leci , to jakim cudem Polske ma stac ? Wiec odbywa sie to kosztem jakosci lecznictwa.A do tego ordynator bierze w lape za miejsce , za lepsza opieke.dziwne ze jest ktos jeszcze w Polsce kto kocha nasza zdechla " sluzbe zdrowia ".Ile w niej marnotrawstwa !Aparatura stoi , bo brakuje jakiejs tam czesci za pare dolarow.Laryngolog Kowalczyk operowal mi migdalki..po pijanemu!Do dzisiaj mam pociete gardlo. W salach leza 20 osoby !Spytajcie Sidorowicza to wam opowie wiecej o polskiej sluzbie zdrowia.Jak sobie przypomne te kolejki w korytarzach do lekarza to ..mi sie nie chce wierzyc ze to nie byl sen.Obecnie siadam w fotelu , ogladam TV , zjadam ciastko , popijam kawe lub herbate ,czytam gazety.Az sie chce chorowac !
wdomanski [Wed Sep 21 19:28:32 2005]
Fidel castro ( co za nazwisko !)Nie 64 miliony tylko 30 milionow.Nie ma ubezpieczenia.Co do bankructw - nie mam danych.W USA bezrobotny traci ubezpieczenie, mozna dyskutowac czy to jest OK,ale w Polsce mozna utrzymac im ubezpieczenie.Z powodu 20 % bezrobocia.O wyzszosci prywatnej opieki medycznej to kazdy juz chyba wie.nawet najwieksi komunisci.Mieszkam w USA 18 lat i zapewniam was ze opieka medyczna jest tu fantastyczna.Dochodzi do tego ze nowootwarta apteka proponuje mi przywoz bezplatny lekarstw do domu !!!W szpitalu przynosza mi MENU - potrawy do wyboru !W pokoju mialem wlasny telewizor , telefon przy lozku !Ubezpieczenie pokrywa koszty dentystycznego czyszczenia zebow co 6 miesiecy.
jesli chodzi o te bankructwa to pewnie wiele malych poczatkujacych firm by zbankrutowalo gdyby musialy zapewnic ubezpieczenie.sa to firmy 2-3 osobowe .Hillary Clinton proponowala ubezpieczenie panstwowe , jak policzyli o ile musialyby wzrosnac podatki ...to dano sobie spokoj z ta propozycja.
fidel castro [Wed Sep 21 15:10:02 2005]
do domanskiego: chyba pan zartuje piszac o potrzebie "calkowitej prywatyzacji sluzby zdrowia" w polsce; w takiej bowiem sytuacji znakomita wiekszosc ubezpieczycieli dziala poprzez pracodawcow (tez sprywatyzowanych oczywiscie); tyle, ze przy 20% bezrobocia- a przy proponowanych przez pana reformach przy o wiele wiekszym bezrobociu - osoby bez pracy straca tez dostep do sluzby zdrowia; wlasciwie termin "sluzba zdrowia" w panskiej wizji systemu nie jest adekwatny : powinno byc "health care industry" jak w ameryce; jesli juz mowa o ameryce, w ktorej- jak jasno widac pan przebywa - to powinien pan byc swiadom faktu, ze wlasnie system amerykanski jest zywym dowodem na to, ze totalna prywatyzacja sluzby zdrowia po prostu nie zdaje spolecznego egzaminu; to wlasnie w stanach ( populacja ok 300 milionow) jest 64 miliony osob , ktore nie posiadaja zadnego ubezpieczenia zdrowotnego, jesli zas chodzi o pozostalych ( z pewnoscia pan do tej grupy nalezy) to w swietle ostatnich badan kaiser foundation 90 % bankructw w ciagu ostatnich kilku lat oglaszano z powodu rachunkow medycznych nie do zaplacenia, czego ok 60% przypadkow to ludzie, ktorzy maja ubezpieczenie zdrowotne... i to wszystko ma miejsce przy 5% stopie bezrobocia. nie wiem ile lat pan tam mieszka - byc moze za krotko i to jest powod, dla ktorego nie do konca zdaje pan sobie sprawe z niebezpiecznych reperkusji implementacji "systemu amerykanskiego" w obecne realia polskie
pozdrawiam
fidel castro
Pedro [Wed Sep 21 13:00:10 2005]
Absolutnie nie zgadzam się z pierwszym zdaniem poprzedniego wpisu (Waleriana Domańskiego).Skoro na placu boju pozostało 2 poważnych kandydatów z szansami na wyrównaną walkę -trzeba dokonać wyboru.Czerwony elektorat będzie za Tuskiem (zauważmy,że po wycofaniu się Cimoszewicza tylko jego akcje podskoczyły;a mogłoby się wydawać,że powinny podskoczyć:Borowskiego,Leppera czy też coraz bardziej żałosnych frasyniukowców).Mogła S nie poprzeć nikogo -to byłby idiotyczny walkower.Wtedy jedyne istotne poparcie Kaczyński by miał od Rydzyka -a to dałoby podobnej wielkości co pozytywny elektorat negatywny.W sytuacji,gdy Tusk otrzymał prezenty od Religi i Cimoszewicza,powinien się wycofać Giertych.Te głosy na czerwonawych liberałów by nie przeszły.Obawiam się,że jest to niemożliwe.W ostatnim czasie swym postępowaniem staje się on Lepperem prawej strony.I to gorszym jego wydaniem.Lepper odbiera głosy drugiej stronie i osiąga sukcesy na miarę swoich potrzeb.Giertych tylko podnosi szanse PO.Czego zresztą można się spodziewać po współpracowniku Jaruzelskiego?Młody Giertych,który tym kręci,wydawał się dotąd być jednym z sensowniejszych polityków.Ale to już chyba czas przeszły.
Walerian Domanski [Wed Sep 21 05:48:11 2005]
Przeraza poparcie udzielone Kaczynskiemu przez " S ".kolejny blad "S ".Raz sie przejechali na AWS.Prawdopodobnie Biskupi doszli do wniosku ze skoro LPR i Radio maryja nie maja szans , wiec nalezy wybrac mniejsze zlo - czyli Kaczorow zamiast Tuska , ktory raczej mysli o ekonomii a nie o modlitwie.Cieszy mnie ze wielu tu na tym FORUM mysli podobnie do mnie.Jakos tak sie sklada ze zawsze wybiegam naprzod .Na Zjezdzie mowilem o prywatyzacji , jako jedyny Delegat.Prywatyzacji pelnej i tak ciagle nie mamy.Teraz mowie o reformie sadownictwa , prokuratury , o pelnej prywatyzacji w tym i lecznictwa ( witam Sidorowicza - zapraszam do dyskusji ), o prywatyzacji TV , o decentralizacji policji i dalszej decentralizacji wladz.O samodzielnosci finansowej miast,gmin , powiatow i wojewodztw czyli o zmianie systemu podatkow, o wyborze wojewodow w glosowaniu, o okregach jednomandatowych ( witam Przystawe w imieniu swoim i jerzego Panka z internowanych w Nysie -dlaczego nie ma go na Forum ).Oczywiscie o dekomunizacji i lustracji.Wszystkie reformy musza isc rownolegle .Trzeba Polske uwolnic od kajdan " okraglego stolu ".Co nam da dyskusja - Walesa przeskoczyl plot albo przyjechal motorowka? Otworzy sie teczki Sb , przeslucha swiadkow i bedzie wiadome.Ale najwazniejsze aby zmieniac Polske.Wiecej demokracji i kapitalizmu .Okazuje sie ze Minister odwolal rektora Jarosza.czyli co ? Komunizm !I nie slychac protestow .Andrzej Gwiazda wali w Borusewicza niczym w beben ( byc moze slusznie ), ale nie widzi powrotu dyktatury politykow na uczelniach ! czy zbierane sa podpisy pod listem protestacyjnym w tej sprawie ? gdziez sa dzialacze " S " i SW ?
Reklame Sidorowicza nalezy zdjac z tej strony.Popieram Pedro , bo to hanbi SW.Mowie to z bolem serca bo akurat Sidorowicz pomogl mi bardzo , ale dobro polskiej sluzby zdrowia jest wazniejsze.jest utrwalaczem wladzy ludowej w medycynie .To jest fakt.PO nie obiecuje pelnej prywatyzacji sluzby zdrowia, niestety sposduje to dalszy upadek poziomu medycyny w Polsce.
Pedro [Wed Sep 21 00:13:08 2005]
Kodeksu trudno nie poprzeć ,ale na teraz warto zająć się czymś bardziej realnym,co (wiele na to wskazuje) powinno taki zapis uzupełnić.Przeanalizowałem różne wypowiedzi po rezygnacji Cimoszewicza i wszystko wskazuje na to,że mamy do czynienia z DRUGĄ MAGDALENKĄ!Czerwoni zdają sobie sprawę,że wyższe urzędy muszą oddać.Stawiają więc na w sumie porządnego Tuska,na którego mają niemal bezpośredni wpływ (otoczenie z tow.Balcerowiczem i jemu podobnymi).To z jednej strony pomoże utrzymać wpływy i mniej eksponowane,a jakże lukratywne stanowiska.Z drugiej -co jest w zasadzie pociągnięciem dalej tej samej -trzymając rady nadzorcze,trybunały... będą w stanie prowadzić skuteczny demontaż nowej władzy i za parę lat znów wygrać.Nieodparcie kojarzy mi się 89 rok i cała masa mocno szemranych spółek PZPRowsko-ROADowskich (dla młodszych:z ROAD wywodzi się Unia,z której pozostały 2 skrzydła-PO i ugrupowanie Frasyniuka).Czerwoni dawali kasę i układy,nibynasi nazwiska.Czyżby kolejny raz mamy potwierdzać,że Polak i po szkodzie głupi?Nawiasem mówiąc w kolejnych wcieleniach Unii wciąż było procentowo więcej byłych pzpr-owców,niż w kolejnych wcieleniach obecnego SLD.Wobec wskazanego zagrożenia uważam,że należy natychmiast zdjąć Sidorowicza z pierwszej strony.A na galerii jego i Schetynę umieściłbym w czarnych ramkach.Bo tych,którzy wtedy byli porządni,już od dawna nie ma!
Walerian Domanski [Tue Sep 20 19:12:29 2005]
Z tym osadzeniem bedzie nieco klopotu.Przyklad - Na koncowym egzaminiez wojska w czasie studiow oblalem polityke.Dwaj oficerowie mnie pytali - o Rewolucje Pazdziernikowa.Dobzre wiedzialem co mam odpowiedziec.Ale mowie -Bolszewicy mieli zdolnego gracza politycznego Lenina.Wiedzial kiedy dokonac przewrotu.No ale cos wiecej ? ..Nic nie mam do dodania. Ale major Golab - nasz kierownik Studium Wojskowego mnie wyratowal.Dali mi wiec trojke, ale z zastzrezeniem ze nie moge awansowac.Wiec do dzisiaj jestem kapral podchorazy !Zamiast porucznik !Golab juz pewnie nie zyje , ci dwaj polityczni z pewnoscia jeszcze zyja.maja piekne emerytury. Z kolei Wiesiek Matczak - major.Juz nie jest w wojsku.Bierze emeryture, ma jakis tam maly biznes.( sprzedaje motorynki ze swego domu )Jest szefem Porozumienia Polskiego w jednej z miejscowosci , a byl komisarzem wojskowym w PKS.Wiec tego szczuna trzeba jednak ukarac.Za te zabrane emerytury ufundujemy emerytury dzialaczom wiezionym , internowanym wraz z Krzyzem Solidarnosci.Niech maja jakas nagrode za cierpienia.Za dobro nagradzaj , za zlo karaj.Amen.
Walerian Domanski [Tue Sep 20 17:01:32 2005]
NO TO JUZ JEST NAS DWOCH ! Kto nastepny ? jak bedzie nas 5 ciu to zakladamy Komitet Sprawiedliwosci.czy cos w tym rodzajuWiekszosc dolarow z pozyczek za Gierka sie zmarnowala, po prostu.Ale czesc kadra partyjna rozkradla , budujac wille itp Nalezy zabrac renty partyjne , milicyjne zmniejszyc do poziomu normalnych.Generalom ,pulkownikom i majorom Milicji renty zabrac.Oczywiscie takze i renty SB ( emerytury )Nie sluzyli Polsce , sluzyli obcemu mocarstwu -ZSRR . Dlaczego Polacy maja im placic emerytury ? Do Kodeksu Karnego dolaczyc trzeba takze prokuratorow i czesc sedziow. Warto by zaczac publiczna dyskusje - jakie kary ? jakie okolicznosci lagodzace ? Oczywicie moga miec adwokatow .Wszystko w swietle prawa , polskiego prawa .W tym celu potrzebna jest wielka reforma sadownictwa .To bedzie Wielkie Rozliczenie z przeszloscia.Obecnie nie ma prawa do sadzenia Jaruzela za to ze byl zdrajca Ojczyzny.Mozna mu cos dolozyc jedynie za to ze sie pospieszyl oglaszajac stan wojenny w czasie gdy Sejm dzialal.Kiszczaka sie czepiaja za pozwolenie uzycia broni w kopalni Wujek , nie za zdrade Polski.Paranoja !
Andrzej Gwiazda protestuje, ale co z tego ? dadza kogos innego , swojego czlowieka , ktory siedzial pod okraglym stolem albo przy tymze stole.Przystawa z kolei chce okregow i wyborow jednomandatiwych, ale nie chce innych reform.( Przynajmniej nic nie wspomina o nich )Trzeba kompleksowo oczyszczac Polske z komunizmu , nie wyrywkowo.Przy okazji - jaki jest Program dla Polski Andrzeja Gwiazdy i Walentynowicz ? Czy sa jakies dane na ten temat ? Znajoma u ktorej nocowal 3 dni Gwiazda mowi - Gwiazda to wariat!
- Dlaczego ? .....No bo glosil walke zbrojna .
Moze i wariat , ale swoj czlowiek.Ja jakbym mial bron i zolnierzy wowczas tez bym glosil .Ale walka trwa ,tym razem walka wyborcza , wiec jaki Program Wyborczy?
Tadeusz Świerczewski [Tue Sep 20 14:42:33 2005]
W.Domański nie przejmuj się listą Wildsteina,moje nazwisko też jest na niej,jednemu psu na imie Burek.Poważnie ta lista obejmuje agentów i funkcjonarjuszy UB,WSI z okręgu warszawskiego.Popieram twój "Kodeks", z tą konfiskatą mienia to bardzo dobry POMYSŁ.
Walerian Domanski [Tue Sep 20 14:28:12 2005]
Przeczytalem list Marka Czachora.Dopoki nie bedzie otwarcia teczek , nie bedzie wiadomo kto i z a ile donosil.Znalazlem swe nazwisko na liscie Wildsteina.Agent ? Poszkodowany ? Ale na liscie w www.glos.pl znalazlem ze to ktos z Kielc .Kto ? Z IPN dostalem pismo ze to nie ja.OK , ale co dalej ? mam sobie na czole powiesic to pismo ? Wystapilem o teczke i status pokrzywdzonego.Trzeba jednak jechac osobiscie.Byl tu konsul w Detroit z Chicago.Jade aby poswiadczyl podpis.A on mi - musimy zabrac 3 kopie do Chicago , potem damy do Ministerstwa Spraw Zagranicznych, stamtad do IPN
- Caluj psa w nos - mowie.2 kopie ida do IPN , jedna dla mnie.Ministerstwo ma gowno do tego.I tak sie zakonczyla rozmowa.Zreszta i tak nie podaja kto donosil , jedynie pseudonimy agentow.W sprawie Kubasiewicz zyja jeszcze agenci , swiadkowie.Sa dokumenty.Mozna to wyjasnic.Czachor takze nie podaje na 100% dowodow ze Kubasiewicz nie byl agentow.Bo ich nie ma.Normalny burdel w normalnym postkomunistycznym kraju !
Walerian Domanski [Tue Sep 20 04:18:43 2005]
Proponuje Kodeks Karny Antykomunistyczny.
1 Kara smierci - 1 sekretarze KC PZPR ,Premierzy , czlonkowie Bira Politycznego,generalowie WRON -y, sekretarze KC
2 Dozywocie - KC PZPR , ministrowie ,wojewodowie,generalowie SB,sekretarze Komitetow Wojewodzkich
25 lat Poslowie na Sejm , Rada Panstwa ,polityczni generalowie w Wojsku Polskim , sekretarze powiatowi,Prezesi radiokomitetu i TV .
15 lat - redaktorzy naczelni gazet jak "Trybuna Ludu ".naczelni partyjnych gazet wojewodzkich.
I tak dalej w dol.Nazwiska ? zachowaly sie archiwa.nawet wydana zostala ksiazka z nazwiskami czolowych dzialaczy w PZPR.Moze ktos ja ma ? Odkupie chetnie .
A co z " Okraglym stolem " ? Ile dla Walesy , Michnika ,Mazowieckiego ,itd nie tyle za podpisanie Umowy , ile za jej przestrzeganie do chwili obecnej.czekam na propozycje kar. Teraz tylko stworzyc partie polityczna ktora by poparla ten Kodeks , wlacznie z konfiskata majatkow.I to szybko , bo nam pozdycha ta Czerwona Holota !
k.k [Mon Sep 19 17:55:47 2005]
Romek.Dzieki!
Walerian Domanski [Mon Sep 19 00:08:20 2005]
Robert - masz racje.czesc poleglym z rak Sowietow , czesc tym ktorzy zgineli w lagrach .Po zajeciu Polski przez Sowiety zaczely sie wywozki na Sybir.To byly juz setki tysiace.Jedynie zaglada Zydow byla wieksza ilosciowa.Ten 17 wrzesnia to byl wynik wspolnej poltyki Stalina I Hitlera wobec Polski.Niestety sasiadow mamy bandyckich.O ile Niemcy sa w NATO i Unii , sa demokratyczne , to Rosja nadal jest dyktatura KGB.Ja bym budowal sciane od ich strony , wysoka.W TV Polonia ogladnalem cz 3 " Wygnancy ".Nie bylo tam pytan niewygodnych - co sadza o obecnej Polsce ?
Romuald Lazarowicz [Sun Sep 18 17:40:21 2005]
Krzysiu, odpisałem Ci. Tłumaczenie będzie szybko.
Korczak Krzysztof [Sun Sep 18 15:49:14 2005]
Romek wyslalem Ci cos na emeila.Mozesz odpisac?
krzysztof duszkiewicz [Sat Sep 17 20:28:34 2005]
rok 2005 to rownoczesnie rok 100 (setnych) urodzin mojego Dziadka ze strony matki - s.p. kapitana Jana Patyry, ktory z rozkazu gen. "Nila" Fieldorfa (pozniejszego zalozyciela i komendanta jakze dzis nie tylko dzis zapomnianej organizacji "NIE") w dniach 17 - 22 wrzesnia 1939 roku dowodzil bohaterska obrona garnizonu w Wilnie. Po upadku Wilna Dziadek zostal internowany przez wspolpracujacych z Sowietami, a potem Niemcami Lotyszy. Dzieki ucieczce z obozu internowania w Liepoja (Lipawa) uniknal transportu do lasku katynskiego. Nie skorzystal w tym czasie z oferty ucieczki do Szwecji poprzez Klajpede. Przez wiekszosc wojny ukrywal sie - zarowno przed bolszewikami jak i Niemcami utrzymujac moja babke, matke i jej brata z obnosnej sprzedazy utensyliow.
Jan Patyra byl czlowiekiem bezkompromisowym i o nieskazitelnych przymiotach moralnych. Nigdy nie zszargal honoru polskiego oficera. CHWALA JEGO PAMIECI.
Tadeusz Świerczewski [Sat Sep 17 19:40:06 2005]
Odnośnie nadanej audycji radiowej,wyjaśniam co następuje,miejsce nadania było wyznaczone przeze mnie na ul.Bujwida obecna nazwa Radeckiego.Budynek Akademi Medycznej,który dokładnie znałem,i miałem zapewniony wstęp.Jako pracownik AM.Audycję radiową nadano dnia 26.04.1982r otwartym tekstem w j. polskim i angielskim,dodatkowo powielono alfabetem Morse,a. Stenogram tej audycji dostałem wraz innymi aktami z IPN.Prawdą jest,że tekst był nagrany przez Kornel,lecz z uwagi na żłą jakość nagrania i konieczność tłumaczenia na angielski.Audycja była nadawana przez mężczyznę i kobietę wraz muzyką trzy takty.Jacek Lipinski,chcąc się upewnić,że będziemy słyszeni,powielił ten tekst alfabetem Mors"a.Tam też wchodziła sprawa,sprawdzenia nowego rodzaju anteny nadawczej opracowanej na Politechnice. Jeżeli chodzi o Akcję na Pereca,to odbyła się 16 czerwca 1982r.Rocznica "Wydarzeń Poznańskich", zaczeło się od składania kwiatów,powtórzona 31.sierpnia 1982r w skali całego miasta.
Robert Budzyński [Sat Sep 17 19:38:07 2005]
Przykre, iż nikt z kolegów dziś nie wspomniał o tragicznej rocznicy 17 IX 1939 -napaści Sowietów na Polskę. Otóż ta data zaważyła na całym nieszczęśliwym 50 leciu losów Polski. Cześć pamięci żołnierzom września oddziałom KOP, SGO Kleberga, oddziałów zapasowych WP którzy nie ulękli się Stalina.
Romuald Lazarowicz [Sat Sep 17 16:33:26 2005]
Jeszcze o akcji radiowej. Nadawano alfabetem Morse'a.
Podkreślić należy, że wrocławska akcja była pierwszą w stanie wojennym (pierwsze jego tygodnie!) emisją podziemnego radia w skali kraju.
Romuald Lazarowicz [Sat Sep 17 15:56:59 2005]
Dziękuję za relację z tej całkowicie zapomnianej akcji. Wymaga ona jednak kilku sprostowań.
Solidarność Walcząca powstała w stanie wojennym, w czerwcu 1982 r. To, co Kornel kolportował w roku 1981 roku, to z całą pewnością "Biuletyn Dolnośląski" (nie SW, bo jeszcze jej nie było!).
W trakcie emisji nadano nie przemówienie Kornela, a specjalnie przygotowany tekst w języku angielskim - podpisany przez Regionalny Komitet Strajkowy. Jeżeli go odnajdę (mam gdzieś, wśród papierów), zamieszczę go na tej stronie.
Akcja pierwotnie miała być prowadzona rzeczywiście przy ulicy Pasteura, ponieważ jednak znajduje się tam moje mieszkanie, zdecydowano się na zmianę lokalizacji - na nieodległą ul. Radeckiego.
Akcja na Pereca była prowadzona parę miesięcy później, a nie w tym samym czasie.
Leszek Kiejno [Sat Sep 17 14:18:22 2005]
Leszek Kiejno Radio Solidarność Walcząca e-mail: lukasz@nd.e-wro.pl
Moje spotkanie z Kornelem Morawieckim-jak to wszystko się zaczęło.
Pracowałem J-28 Instytut Telekomunikacji i Akustyki Politechniki Wrocławskiej, jest rok 1980r. kolega z pokoju Ryszard proponuje mi żebym roznosił po Instytucie Biuletyn Solidarności Walczącej Kornela Morawieckiego, który jakimś cudem docierał do Instytutu. Oczywiście działo się to wszystko na drugim piętrze, tak zwane piętro rodzinne z łezką w oku wspominane przez wszystkich pracowników akustyki czy laserów. To moje roznoszenie biuletynu Solidarności Walczącej po budynku urwało się nagle w 1981 roku. Ryszard zmobilizował mnie, żebym w wolnej chwili przeszedł się do budynku Instytutu Matematyki, gdzie pracował Kornel Morawiecki i przyniósł egzemplarze Biuletynu S.W. Była to bardzo interesująca lektura gdzie ukazywały się aktualne informacje o Solidarności czy Solidarności Walczącej jak i historia najnowsza z okresu II wojny światowej, czy spraw kraju po 1945r. Pewnego dnia udałem się do Kornela do Instytutu Matematyki i otrzymałem egzemplarze biuletynu, Kornel poprosił mnie, żebym przeczytał na miejscu artykuł z biuletynu i powiedział swoje zdanie na dany temat. Muszę powiedzieć, że byłem u Kornela w Instytucie ze trzy razy i za każdym razem Kornel zatrzymywał mnie i prosił o przeczytanie artykułu i wypowiedzenie się na dany temat.
Po wprowadzeniu stanu wojennego 13.12.1981r. moje kontakty z Kornelem urwały się, dopiero wczesną wiosną '82 roku Tadek G. zaczepił mnie na trzecim piętrze Instytutu koło górnego studia. Zaczął mnie wypytywać czy znam Kornela i od słowa do słowa okazało się, że Kornel mnie szuka tylko zapomniał mojego nazwiska co utrudniło poszukiwanie, szukał wysokiego łysego blondyna. Zostałem skierowany pod odpowiedni adres na do Jacka Lipińskiego, a następnie poznałem szefa grupy Tadeusza Świerczewskiego. Następnie moja działalność poszła w dwóch kierunkach: pomoc Jackowi i działalność w Instytucie. Ku pokrzepieniu serc-organizowałem w Instytucie przegrywanie taśm i płyt, które docierały do Instytutu.W głównej mierze miał w tym zasługę profesor, a przegrywał je niezastąpiony Jerzy, który miał w swoim labolatorium przygotowane na stałe magnetofony. Zorganizowałem też w Instytucie sieć kolportażu gazetek Solidarności i Solidarności Walczącej, które były dostarczane przez profesora do Instytutu.
W rocznicę śmierci marszałka Piłsudskiego( tj. 1935 r.), powiesiłem w gablotce Instytutowej duplikaty zdjęć z pogrzebu marszałka.
Sierpień 1980r. przysięga władz Solidarności na placu zajezdni MPK przy ul. Grabiszyńskiej, robię zdjęcia tej uroczystości, sztandary, wielkie słowa, obietnice.
Pierwsza akcja Radia Solidarności Walczącej.
Jest wiosna 1982 roku. 13 grudnia 1981 roku został ogłoszony stan wojenny. Przewodniczący Solidarności Walczącej Kornel Morawiecki postanowił, żeby nadać jego przemówienie informujące świat o sytuacji w kraju za pomocą nadajnika krótkofalarskiego. W ten sposób Świat miał być poinformowany jaka jest obecnie sytuacja w kraju po wprowadzeniu stanu wojennego przez generała W.Jaruzelskiego.
Z Jackiem w Instytucie(J-28) przygotowaliśmy taśmę. Jacek wykonał nadajnik krótkofalarski i te kłopoty Jacka z nadajnikiem, lampa mocy jakoś została zdobyta i wszystko szczęśliwie było już gotowe. Następnie poinformowaliśmy Tadka, że wszystko jest już gotowe do nadania przemówienia Kornela. w akcji uczestniczyli: Tadeusz Świerczewski-dowodzący akcją, Jacek Lipiński, gościnnie z Solidarności poproszony został dr. Ryszard Wroczyński i piszący te słowa Leszek Kiejno.Tadek przywiózł nas dwoma samochodami na ulicę Pastera. Wysiadam z samochodu w głębi ulicy po jednej i po drugiej stronie stoją mężczyzni, jeden z lewej drugi z prawej na chodniku, kłaniając się nam uchylając czapki-to znaczy, że jak na razie wszystko w porządku. Tadek idzie sprawdzić budynek, wraca za chwilę wszystko w porządku.
Następnie pojedyńczo w małych odstępach udajemy się do budynku i instalujemy się na strychu. Tadek wraca przed budynek. Jacek podłancza nadajnik, uruchamia go, zerka na zegarek, o ustalonej godzinie kluczem wywołuje krótkofalowców na świecie i informuje, że rozpocznie nadawanie audycji. Następnie prosi Ryśka, żeby włączył magnetofon, ja poszedłem obserwować przez okienka na strychu co się dzieje na dole.
Po godzinie Tadek przyszedł po nas, urządzenia zostały wyłączone, spakowane i w dużych odstępach pojedyńczo udaliśmy się do samochodów, następnie zostaliśmy odwiezieni we wskazane miejsca. Każdy wysiadł gdzieś w centrum miasta.Osoby, które miały obowiązek obserwować budynki milicji powiedziały, że po godzinie od zakończenia akcji wyjechały pelengatory.
Chciałem dodać, że wcześniej zostały ustalone zasady konspiracji, które między innymi w tej akcji zostały zachowane. Zasady konspiracji ustalałem z Tadeuszem na długich wieczornych spacerach w okolicach ul.Sienkiewicza, Nowowiejskiej, B.Prusa, Wieczorka dzisiaj Jana Pawła II. W tym czasie Tadek kierował akcją na placu Pereca 16.06.1982r., która pózniej została ustalona jako rocznica powstania S.W.
walerian domanski [Sat Sep 17 02:56:29 2005]
Celowo " zaczepilem ' Duszkiewicza.Chodzi mi o szersza sprawe - dlaczego mozliwy byl " Okragly stol " ? a raczej dlaczego po " okraglym stole ' ciagle mamy tyle socjalizmu , centralnej biurokracji, sady i prokurature zalezna od politykow , tak wiele firm panstwowych itd.Czy dlatego ze
1. Nie bylo w " S " i w opzycji politycznej typu SW.KPN "madrych , wyksztalconych ekonomicznie i politycznie ludzi?
2.Czy dlatego ze elita " Solidarnosci" nie mogla sie wyzwolic umyslowo . intelektualnie z myslenia socjalistycznego z lat PRL -u?
Pan Duszkiewicz wyrazil poglad dosc idealistyczny, socjalistyczny - co tam pieniadze , wazne ze dzieci sa OK , zona nie zarabia 30 dol na godzine i jest Happy ( Moja tez nie zarabia 30 dol ).Jest to takze poglad znacznej czesci Koscielnej hirerarchii.Zreszta i Jezus powiadal - nie martwcie sie o dobra doczesne.I to obledne myslenie socjalistyczne prawdopodobnie jest przyczyna upadku gospodarczego Polski.Ciagle Operuje sie haslami - sprawiedliwosc spoleczna, ochrona rodziny, pomoc biednym , rowny start zyciowy.Zapominajac ze aby cos dac ludziom tzreba komus zabrac.Zabiera sie firmom i ludziom poprzez nadmierne podatki, hamujac rozwoj ekonomiczny.Tak wiec nie chodzi mi o Duszkiewicza , nigdy nie dyskutowalem personalnie (wyjatkiem byl jaruzelski i jego kumple ).Musimy sie zdecydowac - jaka droga ma isc Polska ? czy ta co PRL ? czy ta ktora kroczy Zachod , a szczegolnie USA , gdzie bezrobocie wynosi 5 % a nie 10% jak w Europie.Czy mamy byc panstwem demokracji zachodniej , czy demokracji socjalistycznej( czyli demokracja w ukladach ustalonych "okraglym stolem").To sa pytania decydujace dla losow Polski i Polakow !Wiec nie bawmy sie w personalne docinki , tu trzeba wytezyc umysly.Tu trzeba ludzi madrych , znajacych mechanizmy ekonomii i polityki.Mam nadzieje ze zostalem zrozumiany nalezycie.Pana Krzysztofa Duszkiewicza przepraszam, jesli poczul sie dotkniety.I o czywiscie biegne do Google, aby zobaczyc jego dorobek.
walczak [Fri Sep 16 19:49:07 2005]
panie domanski, nie wyzywalbym ludzi od rozowej komuny i socjalistow jesli ich nie znam- to co k.duszkiewicz napisal o panu to tylko powtorzenie tego co pan sam o sobie napisal tyle ze z jego perspektywy poza tym wpisalem sobie k.duszkiewicz w gugle i gosc tworzy wspaniale rzeczy dzisiaj i moze dlatego pisze ze jest szczsliwy a jak wpisalem pana to wyszly tylko jakies listy do jakichs nieznanych redakcji i pyskowki plus kilka niezbyt udanych karykatur....niech pan sie nie czepia ludzi.
walczak
Walerian Domanski [Fri Sep 16 19:19:11 2005]
Osuszkiewicz-co to jest europejska konstruktywna koncepcja spoleczna ? Pierwszw slysze .Slyszalem o kapitalizmie ( w tym tym dzikim gdzie kazdy martwi sie o siebie bez pomocy panstwa ),o socjalizmie ( wlasnosc prywatna zachowana ) o socjalizmie panstwowym (PRL po 1970) o dyktaturze proletariatu ( ZSRR i Polska do 1970 ale tylko czesciowo bo zamykali jedynie na 48 dgodzin).
Jacek Zarzycki [Fri Sep 16 19:18:26 2005]
czy ktoś ma może "małego konspiratora w formacie doc lub pdf ( lub jakimkolwiek innym formacie możliwym do przesłania przez net ) . Potrzebny na lekcję historii :-) . Jeśli to możliwe prosze o przysłanie na email : akagi66@tlen.pl. Serdecznie dziękuję i pozdrawiam.
Walerian Domanski [Fri Sep 16 19:10:26 2005]
Wydaje mi sie ze S upadla tak latwo przy " Okraglym stole " poniewaz w S byli socjalisci , rozowa komuna , ideowcy. ( Podobni do Duszkiewicza ? )ja tam bylbym zadowolony bardziej z USA gdybym byl milionerem.Co prawda z dzieci tez jestem zadowolony , bo tez sie uczyly i maja zawody i dobrze im sie powodzi.Zbyt malo roznili sie ludzie z S i Sw,KPN itd z tymi od Komuny.Dlatego sie dogadali.Czesc sie zgodzila na kompromis bo Kosciol kazal.I skutki mamy widoczne w aferach , gdzie Komuna przesciga sie z Rozowa Komuna w kradziezy.Ale nie tylko wkradziezy, w utrzymaniu status quo.Wszystkim z tym dobrze .I Kwachowi i Sidorowiczowii walesie i Wachowskiemu i Millerowi itd Pewnie gdzies tam rodzi sie nowa opozycja , ktora zniesie obecne elity.
Walerian Domanski [Fri Sep 16 18:53:21 2005]
dUSZKIEWICZ- DOM NIE MOJ ! Nie ma mi co gratulowac.30 dol na godzine - to niewiele .Tyle wynosza stawki robotnikow w samochodowce.Chodzilo mi o to ze finansowo w USA nie jest zle ludziom pracy.
krzysztof duszkiewicz [Fri Sep 16 17:07:29 2005]
walerianie domanski: gratuluje polmilionowego domu i "30 dolcow" - ja traktowalem zawsze te Ameryke jako "zlo konieczne", poza tym po prostu nie mialem na tyle szczescia aby zasilic szeregi tutejszych milionerow....w rzeczywistosci- musze przyznac - czasami wygrzebuje jakies swieze jarzynki ze smietnika w pobliskim supermarkecie, poza tym wycinam kupony z gazet, ktore amerykanie wyrzucaja "na recycle" i wiesz co? - jakos sie tego nie wstydze; samochodami sie nie chwale bo kazdy je tu musi posiadac, a moja najwieksza duma nie jest konto w banku tylko trojka wspanialych dzieci, ktore nie boja sie pracy , nie biora narkotykow, nie pala i nie pija; moja zona jest rowniez szczesliwa, mimo, ze nie zarabia "30 dolcow" na godzine ( jest skromna bibliotekarka w wiejskiej bilbliotece publicznej - w Polsce kiedys zreszta tez przez wiele lat byla bibliotekarka...). W gruncie rzeczy, mimo ze nie jestem milionerem i nie jezdze sportowym autem, jestem szczesliwy....
Piotr Osuszkiewicz [Fri Sep 16 17:03:06 2005]
Kiedys kiedy bylem mlodym chlopcem zasypialem z Glosem Wolnej Europy.
Farba sprzeciwialem sie, biala, na murach.
W Gdansku, w Stanie…maszerowalem pod pacha z plyta Solidarnosci i Papierza Polaka. W Poznaniu przebrany w bojowy mundur ludowego wojska, na komunistycznym czolgu, strzelilem kreda jedno slowo, wolnosc.
Pozniej internowany przez rodzicow, zapisalem kilka mysli w swim notatniku.
A i dzis jeszcze…………choc z daleka…………..
Bardzo ciesze sie z aktywacji portalu Solidarnosci Walczacej, jednak przyznam, ze czas walki dla niej nie powinien sie skonczyc. Nie pozostalo nam zyc jedynie wspomnieniami.
Po odzyskaniu" niepodleglosci", a tak by sie wydawalo…kraj znalazl sie pod nowa okupacja. Okupacja ludzi bez nadtchnienia.
Tak sie stalo po "wielkiej powodzi" , a tak nazwalbym te naturalne polskie przeobrazenia.
Czy edukacja, tak wazna, ktora moglaby ratowac tych najbardziej dotknietych, dociera do osob poszkodowanych?
Nawet w sklepach dzis brakuje wyobrazni. Niestety kolejek po nia nie ma. Nie ma takiej potrzeby. Cieszmy sie…, w nadmorskim kurorcie, Strong Man podniesie teraz wszystkie nasze problemy a Martyna z TVN wyruszy z nami na bezplatne wakacje pelne przygod, dookola swiata.
Niech rozkwita brak solidarnosci na placach zabaw, w przyblokowych ogrodkach, lasach i na wiejskich polach. Niech zyja festyny, jarmarki . Organizowane pseudo europejskie, kulturalno oswiatowe targi.
Ci co nie moga juz znalezc w Polsce miejsca na szabrownictwo, oszustwa, zlodziejstwo i klamstwa, wyjezdzaja teraz z narodowym przyzwoleniem. Do Europy, badz za ocean. By tam swoja Polske budowac. Swoje kieszenie za nierobstwo wypelniac. Dzieje sie tak, dzieje.
Prywata, rosnie bezideowy postkomunistyczny pepek polaczka.
Gdzie szukac jednomyslnosci i wspoldzialania w celu zbudowania "konstruktywnej europejskiej koncepcji spolecznej"?
W Europie afery wybuchaja jedna za druga i nie ma to zwiazku z tym czy jedna partia polityczna jest leprza od innej. Rzadza partykularne interesy grup niewidzialnej reki,
nie pisanej wspolpracy pomiedzy gangami politycznymi, pomimo tego, ze oficjalnie i programowo sa sobie przeciwne. Docenmy to jednak, bo przeciez inaczej mielibysmy bezwarunkowa dominacje jednej. Bezkompromisowosc i nowa wojne.
Partie w Europie mieszaja sie, przeksztalcaja sie w ponad narodowe i waznym jest by wszyscy o tym wiedzieli, ze ich oficerowie wspolpracuja z soba od wielu, wielu lat…
Trzeba rowniez zrozumiec fakt, ze Polska nie znajduje sie w wyizolowanym punkcie na ziemskim globie ale, ze znalazla sie ze swoimi problemami w sytuacji geopolitycznej swiata, ktory rowniez caly czas sie zmienia.
Patriotyzm, panstwowosc, narodowosc. Slowa te zmieniaja coraz bardziej swoje znaczenie. Polityka panstw podporzadkowuje sie wielkim, prywatnym interesom, ktorych pozycja wynikajaca z ich sily finansowej wplywa na stery ekonomii narodowych i jest juz az tak duza, iz czesto nia kieruje (Globalizm).
Walerian Domanski [Fri Sep 16 15:22:56 2005]
Korczak - ja bym nieco ten wiersz rozbudowal , wiecej dramatu wlozyl.Rozwinal mysl o tych nowych sztanadarach.jakis kontrast miedzy tymi sztandarami .Tak mi sie wydaje.Wiersz polityczny - jak u Majkowskiego , to musi byc krzyk.
- lewa .lewa .Kto tam szagajet prawa!Im wiecej wybitych zebow , krwi , polamanych zeber itp tym lepiej.
No i te metafory.- czworkami szli do nieba zolnierze z westerplatte.Co ja was bede uczyl, jam nie poeta.ja rysuje.Polecam Historyje Literatury polskiej Chrzanowskiego ignaca z 1870 roku.
Zle zrobioles ze nie wziales forsy. Komunista jestes czy co? (Ten dawny komunista z 1905 roku)
Walerian Domanski [Fri Sep 16 15:09:33 2005]
Wspolczuje tej Beacie , nie ma to jak USA. Najlepsze miejsca do lowienia ryb , polowan.Po cholere jej szwaby ? Tam zawsze bedzie obca !W USA wszyscy sa obcy, sami emigranci.Organizacja sponsorujaca zaplacila za bilety lotnicze.Niby potem trzeba zwracac forse , ale nikt nie zwraca.To bylo okolo 500 dolcow od osoby.Zalatwia tez locum a takze oplaca przyjazd z lotniska do tegoz locum .Z pewnoscia cos tam dorabiaja sobie ale ile ? Po 3 miesiacach znalazlem prace i ..to byla Ameryka !Placili 8.50 dolara na godzine a powinni 15 dolcow .Pracowalem tam 7 lat, placili mi takze za wieczorowe studia.Teraz mam 30 dolcow na godzine.Nie mam pretensji do Amerykanow , mam pretensje do Komuny za 2 letnia rozlake z rodzina.Ale to i moja wina i zony , moglismy jechac razem z dziecmi.W ciagu 3 miesiecy nauczylem sie jezyka( tak mi sie wydawalo ),uczono za darmo.Uczylem sie od rana do wieczora w 2 szkolach jezyka ( kursy )!Zona ciagle chciala wraca.Wiec ja wyslalem do Polski, jak wrocila to juz nie chciala wracac.A corka (11 lat )..to od pierwszego dnia pokochala Ameryke ..a raczej sklepy,restauracje itp Mowila - mamo , ja wyskocze z samolotu a do Polski nie wracam !Syn musial pieszo zasuwac do szkoly chyba z pol kilometra , ale po paru latach zarobil sobie na uzywane autoToyote Celica GT ( sportowe )pracujac przy zmywaniu naczyn.Auto sie samo spalilo.Kupil Mazde uzywana ( dolozylem 50 % ), potem Forda itd Teraz z zona maja dom za pol miliona.Corka tez ma dom szeregowy , auta zmienia co pol roku bo jej firma pracuje dla Volkswagena.Wiec Ameryka nie jest zla dla tych co chca pracowac.Sciagnalem szwagra- robotnik.Ma dom splacony , auta dla siebie , dla corki na Florydzie .Teraz kupic musi auto dla 2 giej corki. Przez obozy uchodzcow przewinely sie tysiace osob na statusie uchodzccy politycznego , ale Kanada i australia braly na ogol fachowcow , mlodych , z jezykiem , majacych sponsorow indywidualnych (rodzine) albo rodziny mlode , rozwojowe.Przypominalo to nieco targ niewolnikow.Politycznych bylo niewielu.Byli tacy co mowili - Panie Konsulu czolg mnie przejechal! A facet byl caly i zdrowy.Wiec go odrzucili, ale takich glupich bylo niewielu.Chyba tylko jeden.
ZaMłody [Fri Sep 16 08:50:23 2005]
Swoją drogą - Pinior też się "nieźle" zeszmacił; alians z "Borówami" [kandydował do Parlamentu Europejskiego z listy SdPl]... ach! :-(
krzysztof duszkiewicz [Fri Sep 16 05:35:49 2005]
Beata byla mloda prostytutka z Warszawy. Latem 1984 udala sie na wczasy do Hamburga . Biletu w druga strone juz nie wykorzystala... Pobyt w obozie dla uchodzcow okazal sie naprawde lukratywny; niestety wszystko , co dobre musi sie kiedys skonczyc. Bohaterskiej beacie - kolporterce ulotek Solidarnosci, przydzielono sponsora w Norton, Ohio - pobozna rodzine baptystow i spolecznikow. Udzielali sie w International Institute of Akron, ktory byl rowniez naszym "sponsorem" ( w moje rece dostal sie dokument, w ktorym nasz "sponsor" kwitowal odbior 3600 dolarow USA, tzn. 1200 dolarow per capita - nie zauwazylem, aby International Institute of Akron mial w zwiazku z moja rodzina jakiekolwiek wydatki - z wyjatkiem 20 dolarow, ktore p. Nancy Dodds wreczyla mi na odchodnym udajac sie do swojego auta zaparkowanego przy drzwiach apartamentu numer 3 "Booth Manor" czyli schroniska bedacego wlasnoscia Armii Zbawienia... aha i wypowiedziala jeszcze sakramentalne : "good luck", moze kilka dni wczesniej powiedziala rowniez "welcome to america"...). Ktos z International Institute przypomnial sobie ze znam dobrze angielski. Skontaktowano mnie z Baptystami. Mialem przywitac wraz z nimi Beate na Lotnisku w Cleveland. Samolot z NYC wlasnie wyladowal, u wyjscia z kolnierza pojawia sie mloda, choc o cerze zniszczonej niewiasta, cala we lzach, na szyi karteczka na sznurku : BEATA , a wiec to nasza uchodzczyni. Baptystka: "Kristof, why is Beata crying?..." Ja do Beaty: " dlaczego beczysz?" Beata do mnie :" tak placze od momentu wyladowania w Nowym Jorku... ja chce z powrotem do Bundesrepubliki! Zabierzcie mnie stad!" Ja do Baptystki : "Beata is happy to land in America, that's why she is crying" Baptystka do Beaty (glaskajac ja po glowce) : "sweet child, let God bless you..."
Po ponad roku Beacie udalo sie wreszcie czmychnac z powrotem do Niemiec - zaplacila ginekologowi za wydanie zaswiadczenia o ciazy, zas w Urzedzie Imigracyjnym twierdzila, ze to potomek jej chlopaka, ktory zostal w Niemczech. Dzieki temu - bez waznego paszportu, na sam tylko druczek I-94 mogla opuscic Stany...
krzysztof duszkiewicz [Fri Sep 16 05:17:21 2005]
Bylem zaprzysiezonym czlonkiem - zalozycielem lubelskiego oddzialu SW; dzialalnosc zaczalem w marcu 1983, zakonczylem w kwietniu 1987 kiedy to wraz z zona ( w siodmym miesiacu ciazy), czteroletnim synem , dwunastoma dolarami i jedna walizka opuscilismy kraj na tzw. "paszportach z klauzula"...
na okeciu musielismy naprawde biednie wygladac:
celniczka: "a pani to w tej walizce futro z lisow, ha?..."
celnik: "co ty, ona sobie w tej ameryce trzy kupi..."
Po dziesieciu dniach pobytu w Bad Soden - Salmuenster pod Franfurtem przydzielono nam sponsora w Ohio. W samolocie czarterowym do NYC lecialo nas okolo 70 rodzin, z tego 67 rodzin tzw. "obozowych uchodzcow" , czyli ludzi, ktorzy klamali, ze rozrzucali ulotki i dostawali pala od ZOMO aby otrzymac w Stanach status " political refugee" - od tej pory te 67 i te pozostale 3 rodziny ( na "klauzulach") traktowane byly jednakowo....
krzysztof duszkiewicz [Fri Sep 16 05:07:50 2005]
coscie tam nanotowali? do jakiej kurwy o tym oknie? kto by uciekal tutaj przez okno, Koltun? dajcie mi ten stenogram....
krzysztof duszkiewicz [Fri Sep 16 05:05:33 2005]
Esbek chytrze sie usmiechnal, lisie oczki krecily sie niespokojnie...."wie pan, panie Duszkiewicz, ze czlowieka to latwo zabic...zastrzelic, ot tak - wypadek przy pracy... oczki nabraly wyrazu - wscieklosci nie dalo juz sie ukryc; na przyklad uciekal pan i to przez okno... i postrzelono pana w czasie tej proby ucieczki- no to do rzeczy : zna pan Romanczuka, prawda panie Duszkiewicz?
- mam byc szczery ?
- oczywiscie (esbek skrzywil sie konwulsyjnie w niedowierzaniu, na twarzy pojawil sie nagle cien podejrzliwosci)
- nie znam
- dosc! odprowadzic
Stenotypista niejaki Koltun z trudem opanowywal wybuch smiechu.Porucznik Andrzej Glen zacisnal piesci i gleboko westchnal...
Winucjusz Gurecki [Fri Sep 16 01:15:21 2005]
Tak. Byl drukowany w tomiku pt."Moje ulice" ktory wydalem wlasnym sumptem
w 2001r. w Toronto w niewielkim nakladzie Rozdalem go wsrod przyjaciol. Taka cienka broszurka. Wiekszy byl naklad pt."Smugi cienia" w 1995r.-1500egz. Ale
najwiekszy naklad mial tomik pt."Dzis ja, skazanu za Polske..."wydany w Paryzu
w 1986r.- 30 000egz! Bylem jeszcze w kraju i zrzeklem sie honorarium przeznaczajac
je na dzialalnosc antykomunistyczna. Egzemplarz kosztowal 36 frankow. Czy dobrze zrobilem ?
KORCZAK kRZYSZTOF [Thu Sep 15 20:00:56 2005]
A co powiercie ta taki wiersz?
Zobacz! Dzis dzien i dzis pogoda.
dzien najzwyklejszy
juz nikt nie pisze o ojczyznie wierszy.
Zobacz za oknem szara rzeczywistosc.
dziecko po sniegu ciagnie swa beztraoske
Tatus z mamusia juz nie pamietaja
dawnych sztandarow
teraz nowe maja
Zobacz dzis dzien i dzis pogoda
dzien najzwyklejszy
juz nikt nie pisze o ojczyznie wierszy!
Walerian Domanski [Thu Sep 15 18:47:26 2005]
Dobry wiersz .czy byl gdzies drukowany ?Proponuje wyslac do PROFILE , byc moze Alicja wydrukuje.www.pismoprofile.com .Cos mi sie wydaje ze czlonkowie SW maja trudny dostep do Internetu.Wiecej tu na Forum ludzi z zagranicy.Ogolnie - malo nas !Nie widza sensu strzepic jezykow.Zajeci praca ?
Winicjusz Gurecki [Thu Sep 15 17:21:46 2005]
"Ulica Malopolska"
Otwor okienny w murze/Stala krat uzbrojony/Na pol moj swiat podzielil/Dokladnie-
na dwie strony/-/Wsrod blind szczelina mala/ Widac przez nia niewiele/ Ulica Malopolska.../Przechodnie...skweru zielen.../-/I mysle -ilu z was/ Idacych ulica wie/ Co dzieje sie w tym gmachu/ Siedzibie szczecinskiej SB/-/Czy znajdzie sie
choc jeden/ Co mysla mur przeskoczy/ I dojrzy wyobraznia/ Czego nie widza oczy?/-
Chce krzyczec -lecz wiem dobrze/ Ze mnie nie uslyszycie/ Wiec milcze i krokami
dlugosc mej celi licze/-/Biora na przesluchanie/ Straznik kluczami dzwoni/Jestem
tu -silny wiara!/ Tylko przemoca -ONI...
To byl wlasnie ten pierwszy, napisany tuz po aresztowaniu na paczce po papierosach, gdy dostalem ogryzek olowka do napisania oswiadczenia o rozpoczeciu glodowki. 09.05.1982r.
Walerian Domanski [Thu Sep 15 16:21:39 2005]
jaruzelski byl we Wroclawiu , w Slaskim Klubie Wojskowym .200 osob przyszlo na spotkanie.Gdzie byli chlopcy z SW i z "S " ? Nie bylo demonstracji i koktajli Molotowa !Boze ratuj , duch upada w Narodzie .
wdomanski [Thu Sep 15 16:02:34 2005]
Gurecki z wierszami , nie Duchmal !Proponuje wydac ksiazke - wspomnienia dzialaczy Frasyniuka , Bednarza,Piniora , Morawieckiego itd, troche oficjalnych dokumentow " S " , Komuny - wrony, troche wierszy , rysunkow.Taka dzika skladanka. czy to jest mozliwe ? To chyba kilka tomow ?
Pelno tu Domanskiego an Forum , ale gdzie sa inni ? forum jest po to by gadac , pisac.Bez cenzury ...okazja !
wdomanski [Thu Sep 15 15:52:28 2005]
Mialo byc " Duczmal z wierszami a tuz za nim Duczmal z..."Ach ten jezyk !W nagrode jeszcze jeden wiersz .......
Cela...brak ...okna..metna zarowka...lozko...drewniane deski...sra sie do kubla....pustka...mysle o zonie i dzieciach....koledzy..cczy siedza...jak dlugo to potrwa ....na korytarzu kroki....sa jacys ludzie...ja pewnie zyje .
Troche to patetyczne , ale tak sie wowczas odczuwalo!
wdomanski [Thu Sep 15 14:56:42 2005]
Gurecki a tuz za nim Duczmal z pretensjami do Walesy ( czyli Solidarnosci ) ze powstanie Solidarnosci spowodowalo jego zwolnienie z pracy.Jest wiec pytanie - Kto mial racje ? Komuna ? czy tez Solidarnosc ? Panie Duczmal - gdyby nie Solidarnosc to dzisiaj mielibysmy w Polsce calkowity upadek !Nie byloby 20 % bezrobotnych , ale 70 %!Moim zdaniem politycy wywodzacy sie z Solidarnosci -AWS ,obecnie PiS ,PO,Unia Wolnosci ( demokraci ) itd za malo zmienili Polske.
To jest kwestia do dyskusji - jak szybko mamy isc do kapitalizmu , demokracji zachodniej.No a te pretensje o 100 milionow dla kazdego - to oczywiscie utopia !Co by to zmienilo ? Bylby w Polsce prawdziwy ..Komunizm ! 40 milionow pracownikow i jednoczesnie 40 milionow wlascicieli zakladow pracy.Utopia do kwadratu !Wracajmy lepiej do wierszy
Nie bijcie mnie Sb-cy
Nie powiem wam nazwisk
Adresow
Krew na mej twarzy
Wybite zeby
Tak bardzo boli
Kiedys wam dopierdole
Juz w wolnej ,sprawiedliwej
Polsce.
Winicjusz Gurecki [Wed Sep 14 22:01:49 2005]
Bo nie bieglem nigdy przez taka sciezke. Pisze o tym czego dotknalem.
/Pierwsze wiersze pisane w celi/Na pudelkach kiepskich papierosow/Byly znakiem ze rezim wyrokiem/Nie potrafil odebrac mi glosu/ A tak dobrze dostalem palami tylko raz. Lezalem na podlodze "Nyski"jadacej na komende, ktos stal na nogach, inny na moich rekach a reszta tlukla ile wlezie a ja zamiast wrzeszczec ze juz nie bede,
nie bijcie - uslyszalem nagle swoj wlasny glos; bij skurwysynu az cie rece zabola! Smialem sie potem sam z siebie bo to byl odruch wcale nie obronny.
Pisanie wierszy zawdzieczam Kiszczakowi i Jaruzelowi dzieki ktorym zostalem umieszczony w "domu pracy tworczej" jak nazwalem te areszty i wiezienia.
Darmowy wikt i opierunek oraz mnostwo wolnego czasu ktory trzeba bylo jakos zagospodarowac. Szczegolnie ze pierwsze piec miesiecy to byla pelna izolacja,
wychodzenie na spacery tylko tej jednej, naszej celi. Wszystko przez to ze zachcialo mi sie protestu glodowego jak tylko po 48 godz wreczono mi sankcje.
Znudzilem sie tym protestem bo trwal nieco przydlugo -154 dni. Gdy potem, po
przewiezieniu z "Kaszub" na "Kleczki" do Wroclawie pytano mnie czy na "Kaszubach" bylo dobre zarcie - nie umialem odpowiedziec bo z Malopolskiej
przewiezli mnie tam juz po pieciu dniach glodowki i wogole nie widzialem kotla.
Duczmal [Wed Sep 14 21:10:40 2005]
Panie Lechu do solidarności nalezalem od 80 roku ale to co wy uczyniliście z tym krajem to jest zlodziejstwo ,kpina zostalem zwolniony na zasadzie rorganizacij po 32 pracy i prosze mi nie muwic ze solidarnosc jako zwiazek byl dobrym celem tylko ze to wszystko zostalo zaopaszczone . A pan jako prezydent obiecal narodowi po 100000 zl i nie doczymal pan obietnicy wiec jakim byl pan prezydentem ??. Poprostu pan jako prezydent byl marionetkom!!!!!!!
Walerian Domanski [Wed Sep 14 14:20:55 2005]
Ale w twoim wierszu nie ma sciezek zdrowia - palowania.Przykladowo.jak oddac bol fizyczny w wierszu ?jeszcze jedna pala , jeszcze jedna i tak do konca sciezki.Czy mozliwe jest przekazanie bolu ?
Mozna probowac ale na 100 % nigdy sie to nie uda.Ale do rzeczy.Trzeba zlozyc gratulacje ,chyba Lazarowiczowi , za "Wygnancow ".Wywiady - dobry pomysl.Ale za krotkie aby zrozumiec motywacje emigracji.Ja sie trzymalem do maja w 1986 roku.W grudniu bylem juz w USA,bez jezyka , bez rodziny, bez pracy.Wielka niewiadoma!W obozie dla uchodzcow - kryminalisci ,pijacy.Pieklo !
Moja motywacja byl brak pracy, nawet zablokowali mi projektowanie uboczne domkow , garazy, malych i srednich obiektow.Ale przewazyl brak konspiratorow .Wykruszyli sie .Nie bylo chetnych do dzialania w podziemiu.A czlowiek musi miec nadzieje , szczegolnie jak sie ma 42 lata.W USA dzialalem w POMOST- nadawalismy audycje antykomunistyczne.Ja mialem dzial ekonomiczny.Dr Subczynski - polityczny(wlasciciel radiostacji ).Potem zorganizowalismy spotkanie z Rozplochowskim gdy przyjechal do USA na stale.Potem z Maciarewiczem.POMOST wydawal takze gazetke.W Detroit ale takze i Chicago.
winicjus gurecki [Tue Sep 13 22:24:34 2005]
Wiersz pt. "Rzeczywistosc" jest moj wlasny, pisany po wyjsciu z wiezienia
ze swiadomoscia ze nadal wszystko jest przed nami. Mowia ze udalo mi sie wierszami
zanotowac rzeczywistosc stanu wojennego.
Walerian Domanski [Tue Sep 13 19:42:22 2005]
Tytul takiego filmu " Ulotka ' mam juz nawet pomysl na akcje .Kilka glupich lat pisania i scenariusz bedzie gotowy !
Walerian Domanski [Tue Sep 13 19:28:02 2005]
Czyj to wiersz ? Z " Rzeczywistosci." Ale nawet ten wiersz nie odda nastroju w pelni.To niemozliwe.Musialby powstac dlugi , smutny film o tamtych lapankach , demonstracjach z gazem ,drukowaniu , biciu itp
Piotrek [Tue Sep 13 17:29:34 2005]
W operacje antysowieckie najbardziej byli zaangażowani właśnie Wojtek Stnado i Romek Zaleski. Ktoś z ich otoczenia - student rusycystyki - wychwycił nawet taki artykuł w moskiewskiej "Prawdzie" po akcji radiowej w Gruzji, gdzie propaganda grzmiała: Polska i Solidarnośc Walcząca oraz Roman Zaleski i Wojciech Stando wtrącają się w wewnętrzne sprawy Sowieckiego Sojuza...
<br> Zamiast zaświadczenia z IPN, że w rozumieniu ustawy jestem poszkodowany, wolałbym miec taką laurke, gdzie z imienia i nazwiska najwieksza tuba propagandy sowieckiej stwierdza, że się wtrącałem w wewnętrzne sprawy imperium ;-)
Winicjusz Gurecki [Tue Sep 13 17:08:47 2005]
"Rzeczywistosc"
Dnia kazdego i kazdej godziny
Wszystko moze sie przeciez powtorzyc.
Bedziesz zbieral rozpierzchle gdzies mysli,
W ostrym blasku lampy oczy mrozyl
Bedziesz czekal na pierwsze pytania
I-co wiedza-staral wywnioskowac
A pod maska kamienna swej twarzy
Bedziesz drzenie rak chcial opanowac.
Bedziesz myslal- ze w domu rewizja...
Zona placze...dziecko przestraszyli...
Zapominal adresy, nazwiska
By nie mowic gdy beda cie bili...
Bedziesz musial sie znow przyzwyczajac
Do spacerow krociutkich - trzy kroki,
Godzinani sie bedziesz wpatrywal
W sufi celi - jak przepasc gleboki.
Wszystko moze sie przeciez znow zdarzyc
I przezyjesz to wszystko od nowa,
Bo wciaz rosna te ich kartoteki,
Gdzie nazwisko twe ktos zanotowal...
W filmach moze nie ale wierszem chyba mozna.
Walerian Domanski [Tue Sep 13 14:55:12 2005]
Oczywiscie ma byc - " moja corka " Przepraszam za pomylke.Matryce przelezaly sie oczywiscie schowane w wersalce ! ( dobry schowek !!!)Pozniej przekazalem je Kroczakowi , obecnie jest radnym miasta Bielawy.gdy przywiozlem mu te matryce , to zauwazylem ze za man przyjechalo jakies auto i stoi sobie w poblizu jego domu.Mowie mu - cholera , chyba mialem ogon !
Co robic ? Wynies te matryce tylnym wyjsciem do szklarni.Latwiej sie bedzie wytlumaczyc,ze ktos podrzucil.I tak zrobil.Ale nie byl to " ogon " bo nas nie zwineli ani nie robili rewizji.Moze do sasiada ktos wpadl z wizyta.Ale to oddaje atmosfere tamtych czasow.Nigdy nie bylo wiadome - czy to juz ? czy to koniec dzialalnosci ? I tego uczucia nikt chyba nie pokazal w filmach , ksiazkach o tamtych czasach.Kazdy przechodzien mogl byc tajniakiem, kazdy mogl sie zalamac w sledztwie.
Walerian Domanski [Tue Sep 13 14:47:47 2005]
W nawiazaniu do Adamskiego to nasz powielacz ( ale mniejszy ) ocalal z kotla w ktorym mysmy wpadli.Babcia luniewskich z sasiadka przeniosly go.Byl bowiem na strychu , ale Zomowcy go nie znalezli.Matryce z kolei byly w mojej Syrence ktora postawilem tuz przy jakiejs budzie na placu budowy domkow jednorodzinnych.Zona z corka w czasie spaceru zauwazyly Syrenke.Otworzyly bagaznik ( corka miala 5 lat ).Zapakowaly matryce w kocyk , na sanki,corka Agnieszka siadla obok i tak dowiozly matryce do...mieszkania !Na szczescie nie robiono kolejnej rewizji bo ja siedzialem juz w Walbrzychu.Tak wiec moja moze smialo starac sie o status ...dzialacza podziemnego " S ".Dzisiaj ma 30 lat, niestety polityka sie nie zajmuje.
Artur Adamski [Tue Sep 13 10:24:50 2005]
Może warto by zebrać w jednym miejscu te wątki działalności "SW", które wychodziły poza granice kraju. To bardzo ciekawy temat, który pojawia się permanentnie - choć tak jakby na marginesie. A przecież to wielka sprawa, że nasi ludzie ze swoim sprzętem, umiejętnościami - pomagali w walce o wolność innych krajów obozu. To wręcz takie prawdziwe "promieniowanie wolności" - z Polski i z "Solidarności Walczącej" właśnie. Warto chyba taką dodatkową stronę w tym portalu zrobić i te wątki na niej gromadzić? Żałuję, że sam niewiele mam do powiedzenia na temat zagranicznej działalności "SW". Tyle, co słyszałem np. od Wojtka Stando (Wojtek! Napisz o Gruzji - do dziś pamiętam Twoje relacje). Choć może o jeden trochę groteskowy wątek się otarłem. Wiosną 1988, razem z moją dziewczyną, sprowadzałem z Gdańska do Wrocławia powielacz. Słabo znałem Gdańsk, ale zrozumiałem, że wynosimy go z domu, który jest dość blisko dworca - na jakimś wzgórzu, z którego się szło obok jakichś starych fortyfikacji. Wg tej dziewczyny (znajomej kogoś z "SW", do której sprzęt ten trafił w trybie "awaryjnym" i która dość wyrażnie była przestraszona całą sytuacją) schodząc przez taki dziki park - powinniśmy wyjść na postój taksówek. Nieśliśmy więc tę machinę w wielkiej torbie od składanego rowera i nagle wyleżliśmy z krzaków wprost na koszary ZOMO (od tego czasu wiem, gdzie w Trójmieście jest duża baza milicji). To było w czasach wzmożonej czujności "organów" (wiosenne strajki 1988). A my mogliśmy wyglądać jak dwoje świrów wlokących wielką bombę. Zomowcy, którzy zaczęli śledzić wzrokiem naszą wędrówkę, jednak nie skojarzyli nas z niczym sobie wrogim. Dotarliśmy bezpiecznie do dworca. Próbowałem tę torbę nadać na bagaż. Chyba pierwszy raz w życiu wykonywałem tę czynność (wcześniej pewnie tylko rowery woziłem wagonem bagażowym), bo zaskoczyło mnie pytanie o zawartość wielkiej torby. Wypaliłem bez zastanowienia: "Inkubator!" Facet spojrzał na mnie i nagle wsadził łapę w szparę w torbie - obnażając pokrętło powielacza. Mówię mu więc, żeby nie grzebał, bo to delikatne urządzenie - coś popsuje i będą wychodziły jaja na twardo zamiast kurczaków. On spojrzał na mnie i nagle ryknął: "A co pan tu będziesz ze mnie idiotę robił!?" W zasadzie nie wiedziałem, o co facetowi chodzi. Odmówił przyjęcia takiego bagażu a ja też wolałem już się nie upierać,jeszcze zadzwoni po jakieś gliny i przygoda się skończy. Oczywiście zdawałem sobie już sprawę z tego, że być może się zdekonspirowaliśmy - jeśli nie przed koszarami ZOMO to bardzo możliwe, że przed tym kolejarzem. Zakładałem, że może być grożnie, ale głowę zaprzątała mi inna myśl: "Przecież ja z takim wielkim pudłem nie zmieszczę się do pociągu! Ono chyba w ogóle nie przejdzie przez drzwi, nie zmieści się w korytarzu wagonu!" Mojej dziewczynie powiedziałem, żeby poszła na drugi koniec peronu i wsiadła na drugim końcu składu. Jeśli już będą mnie zgarniać z tym powielaczem - to może chociaż jej uda się wymknąć. Postanowiłem spróbować, jak pociąg przyjedzie, jednak wsadzić te pudło w drzwi wagonu. Kiedy nadjechał mój wytęskniony pospieszny do Wrocławia - skumulowałem całą swą energię, by dżwignąć te żelastwo i wpasować w drzwi. Udało się! Choć gdyby powielacz ten był szerszy choć o parę centymetrów - zostałbym wtedy z nim w Gdańsku! Z trudem przeciskałem się z nim korytarzem - znów ledwo - ledwo mieścił się poniżej klamek do przedziełów i powyżej wystających z podłogi grzejników. Byłem w siódmym niebie, gdy okazało się, że da się go nawet, choć z wielkim trudem, wcisnąć na półkę w przedziale. Czyli - wszystko poszło super. Pozostał tylko niepokój o tego faceta, który przegonił mnie z punktu nadawania bagażu. Czy zorientował się , co to jest? O co mu chodziło z tym "nie będziesz idioty ze mnie robił"? Jeśli domyślił się , co wiozę - to w każdym razie nie był przyjacielem opozycji. Wiedział, że jadę do Wrocławia. Nie można było wykluczyć, że na dworcu rodzinnego miasta będę miał "komitet powitalny". Zastanawiałem się nawet, czy nie wysiąść w Rawiczu, nie poczekać na jakiś pociąg osobowy, który zatrzyma się gdzieś pod Wrocławiem i stamtąd próbować dowieżć powielacz np. taksówką. Uznałem jednak, że ryzyko wysiadania na Głównym we Wrocławiu nie jest nadmierne. Odbyłem jedynie z wielkim pakunkiem wyjątkowo długą wędrówkę taksówkami po mieście - rozglądając się z nich na wszystkie strony. Wreszcie dotarłem do Stabłowic - "miejsca przeznaczenia". Oczywiście liczyłem na to, że sprzęt dowieziony z drugiego końca Polski nie bez trudu - niezwłocznie zacznie produkować jakąś bibułę. Jakieś dwa i pół roku póżniej okazało się jednak, że się myliłem. Któregoś dnia zobaczyłem nagle ten mój "przygodowy bagaż", ciągle spakowany w mojej torbie rowerowej - spokojnie stojący w biurze Partii Wolności na Kotlarskiej! Okazało się, że po podróży ze mną i moją dziewczyną - najprawdopodobniej po prostu przeleżał w piwnicy, bezczynnie doczekując czasów, w których można go było już wozić bez żadnego ryzyka! Pamiętam, że ktoś wtedy pociaszał mnie, że mój wysiłek jednak nie jest zmarnowany, gdyż powielacz ten czeka właśnie na transport za granicę. Już nie pamiętam - do Gruzji, Litwy czy Ukrainy? Na pociechę, że nie zawsze ponosiło się zbędne ryzyko dodam też, że drugi powielacz, który przywiozłem z Gdańska, w ciągu paru dni zaczął pracować dla wrocławskiej grupy ulotkowej "SW" a trzeci, na którym drukowałem w Obornikach, trafił do Gruzji.
I znów, w powyższej opowieści, zagraniczna działalność "Solidarnosci Walczącej" jest tylko marginesem. Piszcie o tym! Niech tego nie pokrywa zapomnienie! To bardzo ważna sprawa!
Piotr Serwadczak [Mon Sep 12 21:50:28 2005]
Ponieważ wątek spotkania radiowców w Warszawie rozbudził odrobinę emocji na forum, chciałem podzielic się garścią gorących uwag z tego zjazdu "Radia Solidarnośc".
Myślę, że udało się zaakcentowac dwa przesłania:
1.) Radio SW analogicznie jak sama SW wywodząca sie z ruchu "Solidarności" - było częścią niezależnego radia podziemnego w Polsce - najczęściej związanego z podziemną "Solidarnością". Radio SW działało w identycznych warunakach jak Radio "Solidarnośc" - dzięki inicjatywie, energi zapalonych do konkretnego dzialania ludzi: technikow, spikerow, udostępniających mieszkania na miejsca emeisji, łączników - w większości anonimowych, dziś często zapomnianych.
Działalnośc niezależnych, konspiracyjnych rozgłośni radiowych w kraju komunistycznym w tej skali, w jakiej nadawano w Polsce, to niewątpliwie unikalny fenomen - najprawdopodobniej w skali ogólnoświatowej. Częścią tego oporu społecznego, na który składała się działalnośc w eterze, obok Radia "Solidarnoś" było Radio SW - co z dumą zostało przypomniane (mam nadzieję, że również odpowiednio zaakcentowane :) kolegom radiowcom z Radia Solidarnośc.
2.) Wrocław (chyba tradycyjnie ;) był jednym z najaktywniejszych ośrodków opozycyjnych w Polsce i zapewne na tą specyfikę Wroclawia składa się - niezależnie od ogromnej działalności wydawniczej - także ponadprzeciętna aktywnośc na falach eteru. Ośrodek wrocławski prezentował Szczepan Rudka. We Wrocławiu działało w sumie kilka podziemnych rozgłośni: Radio RKS, Radio SW, Radio NZS, Radio MKO (organizacja młodzieżowa skupiająca uczniów szkół średnich: Międzyszkolny Komitet Oporu). NZS i MKO korzystali z nadajników Radia SW...
Jeśli chodzi o próbę porównania rozgłośni SW na tle kraju, to absolutnie nic nie ujmując podziemnym radiowcom z innych ośrodków, RSW sytuje się na pewno w czołówce aktywności. Zestawiając zinwentaryzowane około 150 audycji RSW (przytaczam za Sz.Rudką, który podkreślił że są to dane orientacyjne i niekompletne), z których każda była emitowana co najmniej kilkakrotnie za pomocą kilku nadajników, można określic ilośc emisji w eterze jako liczbę czterocyfrową (podnad 1000) - w porównaniu do przeciętnie kilkunastu-kilkudziesięciu emisji Radia "S" w ośrodkach poza Warszawą.
Wreszcie, chyba po raz pierwszy publicznie, Radio SW mogło pochwalic się publicznie swoim udziałem na początku lat dziewięcdziesiątych w operacjach wspierania antykomunistycznej opozycji niepodległościowej w republikach sowieckich. Nadajniki Radia SW pracowały na Ukrainie i w Gruzji. Można powiedziec, że był to swoisty "eksport technologii antykomunistycznej" - obok przekazywania innych doświadczeń SW z okresu walki o wolnośc słowa w Polsce.
Organizatorzy spotkania na prawdę bardzo się starali, w żadnym wypadku nie można ich posądzac o jakiekolwiek ukryte lub złe intencje. Warto było popjechac, choby przekonac się, że niezależną działanościa radiową może poszczycic się raptem kilka miast w Polsce, a Radio SW było jednym z najaktywniejszych ośrodków. Zresztą jest tak do dziś, bo dzięki portalowi SW audycje są prezentowane w sieci Internet :-)
Artur Adamski [Mon Sep 12 10:54:18 2005]
Wymiana zdań o Grzegorzu Schetynie przywołała i we mnie garść wspomnień. Studiowaliśmy w tym samym czasie na tej samej uczelni. Moja legitymacja Niezależnego Zrzeszenia Studentów ma numer różniący się bardzo nieznacznie od tego z legitymacji Grześka. NZS na Uniwersytecie Wrocławskim miał jakby dwa skrzydła. W jednym skupiał się m.in. Marcin Kalita, Jacek Protasiewicz (obecny "eurodeputowany" z PO, wtedy na polonistyce chyba dwa lata niżej ode mnie), Tomek Kontek. Drugie skrzydło było bliższe "SW" - Romek Kowalczyk, Gieniu Dedeszko i chyba właśnie Grzesiek. Ja byłem na obrzeżu tej struktury. Nie było dobrze mieszać działalności w "Solidarności Walczącej" z knuciem w innym miejscu. Co się skądinąd jednak zdarzało, w zasadzie bywało trudne do uniknięcia, choć obniżało bezpieczeństwo. Na samym początku 1989 r. Grzesiek prowadził w Sali Balcera Uniwersytetu Wrocławskiego wielkie spotkanie z Wałęsą (rozkolportowałem na nim zresztą cały plecak specjalnego numeru "SW" z artykułem Kornela pt. "Kanty okrągłego stołu" - we wszystkich prasowych relacjach odnotowano fakt rozdawania gazetek z tym tekstem). Przemawiając Grzesiek dość jednoznacznie kwestionował celowość kompromisu z komunistami. Siedziałem bardzo blisko i słyszałem, jak Wałęsa (który nie miał w tym momencie mikrofonu, trzymał go Grezesiek) mówił do Schetyny niemal bez przerwy: "kończ już chłopcze te głupoty, kończ te głupie gadanie". Na koniec tego wydarzenia zostałem, jako jeden z kilku w wielkiej sali pękającej od tłumu, wyróżniony przez Wałęsę wskazaniem palcem. Wałęsa spytał wtedy "kto jest przeciw takiej drodze" i moja ręka była jedną z kilku, które się podniosły. Wymierzając palec m.in. w moją stronę Wałęsa krzyczał: "Patrzcie i zapamiętajcie! Oni są przeciw!" Nie zauważyłem, czy rękę podnosił wtedy Schetyna.Chyba nie. Na pewno wysoko w górze była wtedy ręka Gienia Dedeszko. Parę tygodni póżniej brałem udział w dyskusji NZS - owców. Świetnie zapamiętałem jedyne zdanie, które Grzegorz (jakiś taki zasmucony, zatroskany tym był) wtedy powiedział: "Obawiam się , że to się wszystko skończy jak ostatni rozdzaiał "Folwarku zwierzęcego"..." Wyglądał na szczerze zaniepokojonego taką możliwością. Cóż - obawy w sporej mierze się potwierdziły. Wiosną 1989 r. wybuchł jeszcze strajk studencki, którego Wrocław był najpotężniejszym bastionem. Domagaliśmy się rejestracji NZS - u. Grzesiek zastanawiał się nawet nad przyłączeniem się NZS - u do bojkotu wyborów czerwcowych w wypadku, gdyby NZS nie został zarejestrowany. Strajk trwał chyba 9 dni. Na Uniwersytecie Wrocławskim przewodniczącym Komitetu Strajkowego był właśnie Grzesiek Schetyna. Jednym z gości, którzy zrobili duże wrażenie, był Władysław Sidorowicz. Z wszystkich, którzy przewinęli się przez Salę Nehringa (główne miejsce strajkowych wieców, przemówień, wykładów) najznakomitszy był jednak Wojciech Myślecki. Jego analizy, przewidywania, przemyślenia były "pod prąd" zwyciężajacych tendencji. A jednak zyskał uznanie a nawet szczery podziw bardzo wielu zgromadzonych. Pamiętam też, że najgłośnieszy aplauz W "Nehringu" dostała właśnie "Solidarność Walcząca" - na wieść o jej poparciu dla strajkujących. Ostatni raz z Grzegorzem Schetyną zdarzyło mi się rozmawiać chyba po wakacjach w 1989 roku. Staliśmy razem w ogromnie długiej kolejce do dziekanatu (Grzesiek był z innego wydziału, ale ja stałem tam z zamiarem załatwienia czegoś dla mojej dziewczyny a właściwie już wtedy żony, kończącej historię sztuki). Schetyna był ogarnięty entuzjazmem, związanym z tym, że "nasi są w parlamencie". Był przekonany, że czekają nas wieloletnie wyrzeczenia, na pewno długie lata biedy, ale - po kawałku odzyskamy wolność, sprawiedliwość i ład moralny zatriumfują itd. No cóż - w jakiejś części może i się to sprawdziło. A że nie wszyscy musieli ponieść trud wyrzeczeń a "ład" jest taki a nie inny... Jeśli przywołać też tę refleksję Grześka związaną z Orwellem - trudno zaprzeczyć, że wykazywał się czasem darem przewidywania...
Katarzyna Makowska [Sun Sep 11 16:20:26 2005]
Do p. Swierczewskiego.
Znowu te kompleksy! ( to zartobliwe!:)
Coz pan, wlasciwie, ma do Romaszewskiego? Nie wystarczy,ze "odpowiednia opcja" ostro probowala mu kolo ...narobic? Nie slyszal pan???? Cos podobnego! A tak, wydawaloby sie, s i w i e t n i e rozeznany pan w tej "warszafce".
To fakt, ze z "warszafki" do SW nie sposob bylo dojsc, probowalam gdzies w styczniu-lutym 1987 r. kiedy, po amnestii, wyszlo czarno na bialym,ze przywodctwo Solidarnosci ani ma pomysl na dalsze dzialanie, ani wole do jego prowadzenia, zbyt zajete jatkami pomiedzy soba. Odpowiedzi na moj zgloszony akces nigdy nie doczekalam sie, choc przeslalam ja przez kolporterke, Majke Dluzewska, ktora przynosila nam materialy m.in.SW ( bo przez kogo innego moglam?!) Trzeba jednak uwzglednic, ze mniej wiecej w tym czasie, moze neico ozniej, w warszawskim Radio S byla wpadka, stad i Majka ( ktora byla w nim sie rowniez udzielala) moze nabrala nieufnosci do wszystkich dookola. W lipcu juz mnie w Polsce nie bylo.
Faktem jest jednak, ze "warszafka" radio S, jednak, choc moze pozniej niz Wroclaw, tez miala, zas Wroclaw - takie same mozliwosci zorganizowania spotkania radiowcow, jakie "warszafka". Nie ma co sie wiec wsciekac na "warszafke", ze je zrobila, raczej zalowac,ze sie samemu na ten pomysl nie wpadlo i nie zawstydzilo "warszafki". Tym bardziej, jezeli przez 25 lat "pies s kulawa noga " sie nie interesowal, nalezalo takie spotkanie zrobic. Moze gdyby pan mniej na "warszafke" byl obrazony, uslyszalby pan o spotkaniu wczesniej?
I to by bylo na tyle uszczypliwosci.
Jest jakies sprawozdanie z tego spotkania?
Ogolnie: dziekuje sa strone SW, za materialy, wspomnienia, i - oczywiscie - audycje, ktore - choc tyle lat minelo!- rozpalily we mnie takie same emocje jak wtedy, kiedy po raz pierwszy uslyszalam melodyjke "Siekiera-motyka" Radia S Warszawy.
Ba! W ogole dziekuje Wam za SW!!!!!
Niesmialy apel do zagladajacych: czy nie mozna by tak nie zajmowac tego forum jakimis polonijnymi rozrachunkami, z SW zupelnie niezwiazanymi?
Kaska
Romuald Lazarowicz [Sun Sep 11 16:14:31 2005]
Tadziu, spokojnie. Pismo dostałem z opóźnieniem i zaraz je zamieściłem. Zbyszek Romaszewski nikogo nie "wycina" - przeciwnie, chodzi mu o integrację całego środowiska podziemnych radiowców. A że nie zna udziału w radiu poszczególnych osób, to naturalne. Przecież nie ogłaszaliśmy tego. Nie mogłem być na tym zjezdzie, ale wysłałem do Zbyszka list z pozdrowieniami. Podałem tam też parę faktów z historii Radia SW. Nasi przedstawiciele, w tym Kornel, na spotkaniu byli.
Tadeusz Świerczewski [Sun Sep 11 13:37:04 2005]
Znowu "warszawka",najpierw "Konspira"pisana na zamówienie odpowiedniej opcji, a teraz Komitet podziemnego radia "Solidarność",pod przewodnictwem p.Romaszewskiego.Nie było by może w tym nic zdrożnego, gdyby nie fakt, że takie pismo antydatowane z 4.08.05 pojawia się na naszej stronie w dniu 10.09.05, zapraszające byłych radiowców. Przyznam się że to mnie zelziło,gdy w dniu 11.09.05 na stronie WP znajduje się informacja,że w Warszawie odbył się zjazd podziemnych radiowców "S" pod przewodnictwem p.Romaszewskiego. Panie Senatorze Romaszewski, incjatywa cenna,lecz droga trochę inna, nie stawiać ludzi pod ścianą.Wielu tych ludzi nie jest stać na takie imprezy,w stanie wojennym nie potrzebowali "czapki", i dalej nie potrzebują,przez 25lat pies z kulawą nogą się nimi nie interesował.Gdy we Wrocławiu powstała w dniu 16.12.1981r grupa radiowców to w Warszawie nikt o tym jeszcze nie mażył.W marcu p.Bujak twierdził,że jego robociaże nie interesują, to są jego słowa, to jest przykład jak działała Warszawa w stanie wojennym.To że Pan robi sobie kampanię wyborczą to Pańska sprawa. Mnie intryguje dlaczego ten apel znalazł się na naszej witrynie i to w takiej formie- czasie. Panie Romciu wytłumacz się,radiowcy zabiorą w tej sprtawie głos,gdy dotrze do Nich ta informacja.
Pedro [Fri Sep 9 21:10:27 2005]
Różnie się potoczyły losy ludzi z SW.Niestety,są tacy -którym mocno odbiło.To jeszcze pół biedy -są też ci,którzy się po prostu ześwinili.Niektórym można choć trochę pomóc.Są to z reguły ci,którzy w 89-tym nie zdeklarowali się:"ja tylko żartowałem z tą ideowością,dajcie kasę i stanowiska za moją działalność".Schetyna w podziale łupów jednak uczestniczył od początku.Cieszę się,że z nim nigdy bezpośrednio nie współpracowałem.Na Sidorowicza patrzę z większym zrozumieniem.Gdzie -jak nie w naszym parlamencie -może się odnależć człowiek tyle lat pracujący zawodowo z (przepraszam wszystkich chorych) wariatami?
Walerian Domanski [Fri Sep 9 15:33:45 2005]
Ten Schetyna to nic nie robi tylko jezdzi na dozynki po wsiach !Lubi baby wiejskie czy co ? A hasla to ma ..Gierkowskie ! Silny Wroclaw , silna Legnica .Za Gierka byla silna ..Polska.Corka znajomej z Polski jest w Nowej zelandii.Sprzedali z mezem motel , remontuja dom.Sprzedadza i w czerwcu 2006 jada do USA na wycieczke , z USA do Polski.Chca kupic w Polsce ..ziemie !Co ta Polska taka atrakcyjna ? mezowi Jasonowi sie w Polsce podoba , kupil domek w dzierzoniowie tuz przy murach obronnych, wyremontowal , nadbudowal.Ja im doradzam abysmy kupili do spolki dawna burse w centrum Wroclawia .lepsze to niz ziemia.W tej bursie mozna uczyc angielskiego i ulokowac ..Instytut Kapitalizmu.Czy Tumidajewicz byl z wroclawia ? Takie jakies nazwisko znajome .Ale nie moge sobie przypomniec - czy pisal w gazetach ?
byly pod-ziemniak [Thu Sep 8 20:27:58 2005]
Niech nam żyje (w) Grzechu (Schetyna). A moze do linków: www.schetyna.pl?
Nieważne [Thu Sep 8 20:21:31 2005]
Tyle napaści.
Teraz info z GŁOSU Maciarenki (znr 36 z 10.09.): Marek Tumidajewicz (1950-2005). ...Zmarł w wieku 54 lat... filolog, erudyta, utalentowany dziennikarz i fotograf. ... CZłonek organizacji Solidarność Walcząca... Uroczystości odbyły się 31 sierpnia w kościele... w Lillestroom w Norwegii
NIieważne [Thu Sep 8 20:16:21 2005]
Aha, no i znalałem fotę Grzegorza Schetyny w Galerii. Ciekawe interesy ostatnio robi. Jest sie za co wstydzić. PRL- Bis wciąga, no, ale pieniądze nie smierdza, bedzie za co robić kampanie Platformy (w tym p. Sidorowicza,pozdrowienia)
Nieważne [Thu Sep 8 20:13:04 2005]
W numerze 19 tygodnika OZON spory blok o Sierpniu, a w nim ciekawy wywiad z Kornelem Morawieckim. I dobry chyba. Jakiś link do niego?
Walerian Domanski [Thu Sep 8 14:30:14 2005]
Co wam odbija z tym becikowym ?Dlaczego ktos ma oplacac urodziny czyjegos dziecka ? jak sie poprawi sytuacja ekonomiczna to i dzieci przybedzie.I o to chodzi ! Trzeba obnizac podatki, oplaty dla firm itp Ja mam kota , dlaczego w USA nie daja mi dodatku na kota ? inni maja psy , niektorzy konia .Wydatki dodatkowe.Mam ogrod - duzo wody na podlewanie.Dawac mi tu zaraz dodatek !Dzieci sa w szkolach -wydatki rosna ,prosze o bezplatne szkolnictwo.Choruje czesto- prosze o bezplatna sluzbe zdrowia.I tak dalej.I mamy w efekcie komunizm .Ludzie , chyba chcecie Komuny z powrotem ? jesli tak , to rozumiem becikowe , zasilki, dodatki, stypendia itp Pamietajcie jednak z eUSA rozwinelo sie pieknie bez podatkow ! Najpierw wprowadzono 5 % podatku federalnego , potem stanowe itd A jak za Johnsona wprowadzono Social Security to kraj rozwija sie powoli.
M [Thu Sep 8 09:10:41 2005]
BRZEG, NAMYSŁÓW:: BRZEG BĘDZIE PŁACIŁ ZA URODZENIE DZIECKA 500 ZŁOTYCH, ALE... NIE WSZYSTKIM MATKOM
Becikowe dla wybranych
Pawełek urodził się w piątek i wyższe becikowe jeszcze mu się nie należy. - 500 złotych też się przyda, wydatków jest bardzo dużo - mówi młoda mama Agnieszka Kozłowska. (Fot. Jarosław Staśkiewicz)
Z dodatku do zasiłku rodzinnego będzie korzystać tylko 50 rodzin rocznie - szacuje ośrodek pomocy społecznej. - Więcej nie dało się zrobić, bo nie pozwala na to prawo - mówi autor projektu, radny Mariusz Sokołowski.
KOMENTARZ
Dzieci z tego nie będzie
Czy 500 złotych (wypłacone za rok) może być liczącym się argumentem dla małżeństwa stojącego przed decyzją o powiększeniu rodziny? Nie. Z_zapowiedzi o prorodzinnej uchwale została więc skromna pomoc dla najbiedniejszych. A my możemy sobie pomarzyć o dodatnim przyroście naturalnym. Obdarowanym dodatkiem do zasiłku życzymy zatem, żeby swoje pieniądze wydawali lepiej niż radni nasze.
Jarosław Staśkiewicz
Rodziny, którym przysługuje 500 złotych dodatku do zasiłku rodzinnego z tytułu urodzenia dziecka, będą dostawały drugie tyle ufundowane z kasy miasta - zdecydowali brzescy radni. Kryteria są jednak takie jak w przypadku zasiłku rodzinnego: dochód na jednego członka rodziny nie może przekraczać 504 złotych netto.
- Od roku usiłuję przeforsować tzw. becikowe, ale ciągle pojawiały się wątpliwości, czy są do tego odpowiednie podstawy prawne. Tym bardziej, że niektórzy wojewodowie uchylali takie uchwały - mówi Mariusz Sokołowski, miejski radny. - Teraz zmieniły się przepisy i pojawiła się możliwość podniesienia dodatku do zasiłku rodzinnego.
- Ja urodzę dziecko dopiero w styczniu, a ponieważ jestem na bezrobotnym, to mam nadzieję, że załapię się na zasiłek rodzinny i dodatek - ucieszyła się Agnieszka Wysocka z Brzegu, której powiedzieliśmy o uchwale. - 1000 złotych to całkiem spora kwota, a wydatków będzie dużo.
Ile rodzin skorzysta z takiego wsparcia? - Od 40 do 50 rocznie - ocenia Stanisława Macierzyńska, kierownik Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Brzegu. - Już teraz przychodzą do nas matki, które właśnie urodziły dzieci, ale one dostaną dodatki w zwykłej wysokości.
Zdaniem Macierzyńskiej trudno będzie takim dodatkiem zachęcić rodziców do starania się o dziecko: - Tym bardziej że te małżeństwa, które rzeczywiście planują dzieci, zwykle mają wyższe dochody. A wystarczy minimalnie przekroczyć kryterium, by nie dostać ani zasiłku, ani dodatku. Już lepiej byłoby wypłacać 500 złotych wszystkim matkom, bo te najbiedniejsze rodziny i tak korzystają z wielu form pomocy.
- Żeby przynajmniej nie ubywało nam dzieci, to już będzie dobrze - ocenia Sokołowski. - Ja sam mam dwóch synów i doskonale rozumiem matki, które z przyczyn ekonomicznych w ogóle odkładają macierzyństwo. A ta uchwała pomoże przynajmniej najbiedniejszym rodzinom.
Jarosław Staśkiewicz
jstaskiewicz@nto.pl
Ostatnie zmiany: 06. Września 2005 21:22
Walerian Domanski [Thu Sep 8 03:28:18 2005]
Wyslalem w formacie Microsoft works.Zapraszam do www.blox.USA-Polska .pl gdzie troche sie rozpisalem o budzetowych machlojkach politykow.Nazywaja to pork -te zbedne wydatki.Zapomnialem dodac ze .policja stanowa dubluje policje powiatowa.7 Demokratow spotkalo sie z premierem w tej sprawie .Spotkanie bylo owocne ( ? ) Brak szczegolow.A szkoda.W Polsce jest tylko jedna Policja , winna byc rozbita na miejska , powiatowa, wojewodzka i centralna.Kazda niezalezna , a raczej zalezna tylko od wyborcow(wybory Komendantow Policji )
Romuald Lazarowicz [Thu Sep 8 00:11:15 2005]
Zatem podaję: lazarowicz@post.pl
Walerian domanski [Wed Sep 7 21:44:26 2005]
Zebrakow w Centrum Detroit wielu , wielu tez chorych umyslowo, ale nieszkodliwych.Laza , cos tam krzycza , kloca sie z soba.Czesc szuka puszek i butelek w koszach , jak nie znajdzie to z kopa w ten kosz i zawartosc lezy na ulicy !Hitler by ten problem zalatwil po swojemu.Odstraszaja turystow.Margines duzego miasta.Problemem jest narkomania.legalnie sprzedaja narkotyki wieczorami na rogach ulic.Policja wie o tych miejscach, ale przeciez tez musi z czegos zyc !Podobnie jak z prostytucja .kazdy wie gdzie dupy daja , ale policja nie wie !Dowod na to ze porzadek i sprawiedliwosc ludzie winni wziasc w swoje rece.miliony dolarow ida na pomoc bezdomnym i przy okazji wychowuje sie rzesze ludzi ktorzy wola dostac za darmo anizeli cos zarobic .Podobnie w Polsce - biora zasilki i dorabiaja nielegalnie.To sie oplaci.Skazsowanie zasilkow byc moze zmusiloby znaczna czesc do szukania pracy czy to w Polsce czy to z a granica.A tak to piwko sie wypije , od czasu do czasu podlapie jakas fuche , reszte doda tatus i mamusia .I tak sie zyje.Oczywiscie ejst grupa starych , chorych ludzi.Nie dla nich juz za granica i praca na czarno.Tym sie pomoc nalezy wieksza !
krzysztof duszkiewicz [Wed Sep 7 20:47:30 2005]
potwierdzam, ze w toronto sa bezdomni i zebracy bo sam bedac przejazdem ( przesiadka) wrzucilem do kapelusza zebrakowi jakies kanadyjskie centy pod taka duza apteka w centrum toronto - tutaj w stanach po prostu balbym sie to zrobic a to z obawy, ze mogliby mnie ograbic - poza tym wiekszosci stanow najwspanialszego kraju swiata zebractwo, podobnie jak prostytucja jest nielegalne- nie wiem jak z jego wspieraniem , chyba tez
walerian Domanski [Wed Sep 7 19:11:03 2005]
prosze podac mi twoj e mail bo z pracy nie moge otworzyc prosto z link .Musze miec adres.W domu zas mam pisane w Work a nie Word.I niektorzy nie moga otworzyc.dziekuje i zaraz wysylam z pracy jak dostane adres.bezdomni wstali o 10 tej rano .nie wiem dlaczego tak wczesnie ! !?
Romuald Lazarowicz [Wed Sep 7 18:54:21 2005]
Jeszcze nic do mnie nie dotarło od Waleriana. Z zainteresowaniem czekam.
Winicjusz Gurecki [Wed Sep 7 17:44:32 2005]
Krzysiu! Nie wiem czy dostales te moje wycinki prasowe ktore poslalem Ci poczta? Daj znac.
Walerian Domanski [Wed Sep 7 14:56:15 2005]
dziekuje za slowa uznania .Te 20 rysunkow to tylko mala czastka.mej tworczosci.Rysowalem dla Biuletynu MKK w 1980 , Ocena Przystawy bardzo trafna ale i nieco uproszczona w pewnym zakresie.Dzisiaj przed chwila wyslalem moj reportaz -wspomnienia z 1 szego Zjazdu do " gazeta " w celu druku Z KROTKA OCENA co zrobion a co zostalo do zrobienia w Polsce .Przesylam do Lazarowicza moze on bedzie wiedzial jak to zamiescic .O ile uzna ze to sie nadaje i nie jest za dlugie.Przez okno swego biura widze Windsor w Kanadzie a na trawniku spia sobie bezdomni przykryci kocami.Cholera a ja musze wstawac o 6 tej rano, a oni o 9 tej sobie spia smacznie.kto tu jest madrzejszy ?
Ludwika Ogorzelec [Wed Sep 7 00:53:29 2005]
......a rysuje Pan dobrze, panie Domanski
Ludwika Ogorzelec [Wed Sep 7 00:33:40 2005]
.... w odpowiedzi na ostatnie rozwazania pana Domanskiego
Moze to nie na temat, a moze troche tak ....dziele sie tym co przyszlo do mnie wlasnie dzisiaj -
Jerzy Przystawa
Gdzie się podział etos?
(komentarz wygłoszony na antenie Katolickiego Radia Rodzina Rozgłośni Archidiecezji Wrocławskiej, 92 FM, 6 września 2005, godz. 9.00 i 21.30)
Wielkie i huczne obchody 25. rocznicy strajków na Wybrzeżu i powstania Solidarności wywołały lawinę komentarzy, analiz i prognoz. Większość z nich podsumować można tak: oto 25 lat temu potężny zryw wolnościowy polskich robotników spowodował rozpad systemu komunistycznego, a nam przyniósł upragnioną wolność i suwerenność, jest więc z czego się cieszyć i co świętować, tylko jacyś nieudacznicy, wieczni malkontenci, którym nigdy nie dogodzisz, stają gdzieś z boku i narzekają. Oczywiście, były błędy i wypaczenia, ale błędów nie popełniają ci tylko, którzy nie robią nic. Stąd wspaniałe fanfary Michaela Jarre'a, stąd koncerty jak Polska długa i szeroka, stąd znakomite mowy Zbigniewa Brzezińskiego, Normalna Daviesa? patrzcie, obcy nas chwalą, a w Polsce jakoś tak zawsze jest, że nie brak nigdy niezadowolonych ze wszystkiego.
Tydzień temu, akurat po wspaniałych uroczystościach na rynku wrocławskim i w Auli Leopoldyńskiej, zostałem zaproszony do debaty radiowej, razem z wybitnymi wrocławskimi politykami, lokalnymi i nielokalnymi, wśród nich z szefem dolnośląskiejSolidarności, któremu składano wyrazy uznania za wspaniałe przygotowanie tych widowisk. Dyrekcja Radia jednakże, nieco popsuła ten podniosły nastrój, emitując na antenie ok. 10 głosów przechodniów wrocławskich, których dziennikarze poprosili o wypowiedź, co sądzą o tej radości i uroczystości? Wstyd powiedzieć: przechodnie nie stanęli na wysokości zadania i wszystkie, bez wyjątku, głosy byłem całkowicie w poprzek wypowiedzi moich czcigodnych rozmówców. Zapytani z niesłychaną goryczą, bardzo krytycznie, oceniali te wszystkie publiczne widowiska, kalając nieprzyjemnie samo słowo Solidarność. Jak się potem dowiedziałem od prowadzącego program dziennikarza, w radiowej sondzie wypowiedziało się niemniej niż 50 osób, a wybrano tylko najłagodniejsze komentarze.
Oczywiście, sonda uliczna jest tylko sondą uliczną i nie upoważnia do zbyt daleko posuniętych wniosków. Ponieważ jednak to rozgoryczenie, a nawet gniew sondowanych przechodniów są mi bliskie i potwierdzają inne moje obserwacje, dlatego dla mnie sygnalizują one, że mamy dzisiaj dwie Polski: jedną Polskę tych, którzy skorzystali na tej wspaniałej historycznej przemianie ? mają więc powody do tego, aby cieszyć się i świętować, oraz drugą Polskę tych, którzy wcale nie, albo wprost przeciwnie, którzy uważają się za skrzywdzonych i wyrzuconych na margines. Tak się składa, że wprawdzie za skrzywdzonego nie mam zamiaru się uważać, to jednak bliżej mi do tych drugich. Ponieważ dokładnie tego samego dnia, 31 sierpnia, kiedy wszystkie ekipy telewizyjne i radiowe siedziały w Gdańsku, transmitując te cudowności, to ja z moim przyjacielem, fizykiem, prof. Mirosławem Dakowskim, w towarzystwie kilkuosobowej grupki ludzi usiłujących podtrzymać nas na duchu, staliśmy przed Sądem Okręgowym w Warszawie, na kolejnej odsłonie 12 lat już trwającego procesu, w trakcie którego musimy się tłumaczyć dlaczego napisaliśmy książkę Via bank i FOZZ. O rabunku finansów Polski. Naszymi przeciwnikami procesowymi są skazany już w procesie karnym przestępca, ścigany listem gończym, i firma, kiedyś jedna z największych i najbogatszych, której mamy do zawdzięczenia pozbawienie nas wielkich ilości pieniędzy. Firma, pracująca ongiś całą parą na FOZZ, już dawno zbankrutowała, jej szef uciekł z Polski, ale to wcale nie przeszkadzawymiarowi sprawiedliwości, żeby nas dalej szykanował. Pomimo tego nie czuję się pokrzywdzonym, ponieważ w odróżnieniu od Michała Tadeusza Falzmanna i jego szefa, żyję, a nawet mogę sobie pozwolić na pisanie i opowiadanie różnych rzeczy ludziom. Nie znajduję jednak w tym wystarczających podstaw do niezbędnej euforii i zachwytu nad cudownymi przemianami.
Socjolog warszawski, Paweł Śpiewak, w opublikowanym właśnie w tygodniku ?Wprost? artykule Homo Solidaricus inaczej postrzega ten podział na dwie Polski. Dzieli Polskę na lewicę i prawicę: Podział ten zawiązał się właśnie w tamtym czasie (stanu wojennego ? mój dopisek). Ci, którzy zostali po Sierpniu i po stanie wojennym w PZPR, przeszli do SLD. Nie tyle wybierali egalitarną ideologię, tradycję rewolucyjnego marksizmu, ile w istocie dokonywali wyboru etycznego. Godzili się na kłamstwo, na rządy monopartii, na przemoc. ?I ten podział trwa do dziś. To on kształtuje naszą scenę polityczną i nic nie zapowiada, żeby miał się zestarzeć?.Sierpień ma w tej perspektywie być nie tyle okazją do wspominek, ile fundować coś, co śmiało można nazwać podstawą publicznego ładu etycznego?
Nie mogę zgodzić się z podziałem proponowanym przez uczonego socjologa. Ten podział na lewicę kłamstwa i prawicę cnotybył, być może odpowiedni dla początków Solidarności i jestem gotów się zgodzić, że tak wtedy, jak i zaraz po ogłoszeniu stanu wojennego, podział ten był jeszcze, przez jakiś aktualny. Niestety, imperium kłamstwa nigdy nie poddaje się łatwo. Jak nam donosząbadacze z IPN, w latach 80 werbowano z szeregów Solidarności po kilkanaście tysięcy nowych agentów rocznie. Na służbę kłamstwa przeszły, tajnie, dziesiątki tysięcy ludzi, pozostając jawnie po stronie Solidarności. Odbywał się nieustanny, wieloletni, uparty proces zarobaczywienia struktur organizacyjnych i niezorganizowanych grup oporu. Szeregi oporników stopniowo się wykruszały. Słynnestrajki majowo-sierpniowe roku 1988 były tylko łabędzim śpiewem i pokazały jedynie niemoc Związku. Komandosi, wysłani przezLabudę i Frasyniuka, aby nakłonić studentów wrocławskich do strajku aż do zwycięstwa musieli się wycofać. Sam Frasyniuk nie znalazł posłuchu i poparcia w Pafawagu. Oczywistego dowodu tej niemocy dostarczył Mieczysław Rakowski, podejmując prowokacyjną decyzję o zamknięciu Kolebki Solidarności? Stoczni Gdańskiej. Ani nie zastrajkowała Stocznia, ani nikt się za nią nie ujął. Dla Wałęsy, Frasyniuka i innych był to znak, że albo przystąpią do proponowanej im ugody, albo koniec z nimi. W Magdalencezawarto więc kontrakt. 1 kwietnia 1989 roku, w czasie rozmów prowadzonych w Pałacu URM, Aleksander Kwaśniewski ? niewątpliwie najbardziej dowcipny ze wszystkich negocjatorów, zaproponował nazwę: Nazwa naszego kontraktu to ?wspólna gałąź?. Przytoczmy fragment zapisków ze spotkania w dniu 8 marca 1989 (vide: K. Dubiński Magdalenka, transakcja epok, SYLWA, Warszawa 1990):
J. Kuroń: Chcieliśmy, żeby nasz grzech był jasny.
S. Ciosek: Chcieliście, żeby was zgwałcono.
B. Gieremek: Żaden sąd nie skaże za gwałt na postawie ugody.
A. Kwaśniewski: Najlepiej byłoby tak: ?Na podstawie pieszczot z opozycją przy ?okrągłym stole? ustalono podział przyjemności...?
Te pieszczoty z opozycją końca lat 80 były definitywnym końcem podziału na czarne ? białe, na etyczne ? nieetyczne. To był faktyczny koniec etosu Solidarności. Ustalono podział przyjemności. Skutki tego podziału dziś widzimy gołym okiem. Dlatego dla jednych trybuny honorowe, zaszczyty i zespoły najróżniejszych trubadurów. Dla innych ? odwrotna strona medalu.
Rozmawiając na temat zgotowanego nam procesu, na spotkaniu w Starej Prochowni w Warszawie, i ja, i Mirosław Dakowski, i Iza Falzmannowa mówiliśmy, że te karesy ? których jednym z elementów niewątpliwie był FOZZ? skończyć się mogą tylko wtedy, gdy uda nam się doprowadzić do zmiany systemu wyborczego i wprowadzenia JOW. Inaczej? chuda nasza fara.
walerian Domanski [Tue Sep 6 21:23:03 2005]
zapomnialem zaprosic na moje rysunki www.angelfire.com.comics/domanski0 oraz na blogi www.blox.antykomunista.pl oraz www.blox.USA-Polska.pl .Przyjemnej zabawy.Troche tu cicho na tym FORUM ( maly ruch ), moze sie rozrusza z czasem ?
korczak krzysztof [Tue Sep 6 18:05:24 2005]
Romku otworz emaila .Wyslalem ci zdjecie jednego z naszych kolegow ze szczecina.
Walerian Domanski [Tue Sep 6 05:03:57 2005]
Jezeli Polonia Przyszlosci wchodzi w sklad Kongresu polonii Kandyjskiej , to jest Ok.Cofam swe krytyczne uwagi.Nie pamietam juz skad czerpalem info , bylo to dawno.Nie czytam Gazety Belza poniewaz za duzo tam bylo atakow na te Unie i ten trust .Moze i slusznych ale mnie to nie interesowalo bo rozgrywek to ja tu widze dosyc w detroit i w Chicago.Gdzie Polak stapi tam ziemia sie pali !Zycze polonii Przyszlosci jak najlepiej , chociaz nie interesuje sie na ogol sprawami Polonii.Interesuje mnie Polska i wydarzenia w Polsce.Tam podjalem ryzyko w 1980 roku, tam dostalem w dupe solidnie od Komuny .Chetnie bym widzial komuchow na szubienicach , ale jescze chetniej Polske silna , bogata .Moze byc od morza do morza!Dlaczego jednak Belz w sadzie sprawe przegral ? Skoro mial racje ? Moze to wymaga za duzo wyjasnien ? To tak jakbysmy spytali - skoro " S " wygrala . to dlaczego jest tak zle ? Odpowiedz wymagalaby kilku tomow !W PROFILE ukazal sie reportaz ze spotkania z dzialaczami.jestem na 3 fotos ze swa siwa czupryna .Oczywiscie ani reportaz ani spotkanie nie wyjasnilo niczego ! Chodzilo o odfajkowanie sprawy rocznicowej. Jakos kobieta - dziekuje wam bo dzieki wam moge jezdzic do rodziny do polski ! To tak jak za czasow S przyszla kobieta z prosba aby jej zalatwic przydzial alkoholu na ..wesele.I wowczas zrozumialem ze musimy szybko wyciagac Komunie stolek spod dupy , bo inaczej to na nas spadnie wina za biede w Polsce .bez powodu ! Wiec lepiej juz te wladze wziasc i ..zmieniac Polske.W 1989 wladze wzieto ,Polske zmieniono tylko czesciowo. Do Wincjusza - nie widzialem tego dziennika na oczy , moze nie jest taki zly ? Rozumiem ze ma ten dziennik dlugi ? W Chicago jest dziennik Zwiazkowy - kiepski , ale istnieje bo ma tradycje , kupe reklam .Inni chca go wygryzc z rynku , na razie sie nie udaje.Podobnie jest w Nowym Yorku.Ech , te pieniadze !Ale wracajmy do polski.Wyszla nowa ustawa o szkolnictwie .Teraz Minister moze odwolac Rektora Uczelni !Co wam to przypomina ? czerwonych ! I nikt nie zaprotestowal zbytnio ! zadnych strajkow na uczelniach.
Winicjusz Gurecki [Tue Sep 6 03:02:31 2005]
W odpowiedzi Walerianowi; nie wiem jak mozna mieszkac w Detroit i tak dobrze znac to co dzieje sie w polonii w Toronto. Za pieniadze ktore powinny wrocic (a nie
wrocily) do kasy Kredyt Unii utorzono codzienna gazete pod nazwa "Dziennik" oraz
"Radio 7". Oczywiscie ze w Toronto. Tak jedno jak i drugie szkalowalo Belza
i mialo za zadanie zniszczenie Jego i "Gazete". Pisalem juz ze ze "Dziennik"
choc pod ta sama nazwa, jest tylko tygodnikiem. Poprostu nie sprzedawal sie tak
by wydawcy mieli z tego profity a wyplacali sobie po kilkadziesiat tysiecy dolarow rocznie wynagrodzenia. Te trzy i pol miliona ktore trast zawlaszczyl
juz sie wyczerpalo. To co piszesz o Belzie jest nieprawda. "Polonia Przyszlosci"
to taka sama organizacja polonijna jak inne i podlega jak wszystkie pod
Kongres Poloni Kanadyjskiej. Mowisz o niej zle i nie wiem skad to wiesz.
Organizuja wiele ciekawych i pozytecznych imprez. Jedna znich to z okazji Konstytucji 3-go Maja corocznie organizowana. Festiwale Filmu Polskiego w Toronto. Wystawa "Zamach na Wolnosc" w 2001r. 17 wrzesnia tego roku jest otwarcie wystawy "Narodziny Wolnosci". Przyjedz i zobacz, porozmawiaj z ludzmi
z "Polonii Przyszlosci" a potem mozemy podyskutowac. Wydaje mi sie ze wiadomosci
czarpales z "Dziennika" ktory nazywaja tutaj "nocnikiem". Bolesne wyrazy wspolczucia.
Paweł Bednarek [Mon Sep 5 14:14:29 2005]
Władysław Sidorowicz
kandydat z PO??????
Walerian Domanski [Sun Sep 4 20:28:07 2005]
Przeczytalem wlasnie o Piotrku Bednarzu.Szkoda faceta.W USA aby wprowadzic stan wojenny obowiazuje dluga procedura w Kongresie.W Polsce Prezydent wprowadza stan wojenny nie pytajac o zdanie ! Co prawda po 3 miesiacach musi zwolac Sejm aby zatwierdzic.Ale przeciez jak juz bedzie mial pelnie wladzy to po cholere mu Sejm ? Moze zamknac Sejm bez problemow , kto mu podskoczy.Komendant Glowny Milicji moze poderwc rozkazem 300 tysiecy policjantow ! W USA mmamy policje lokalne , stanowa i FBI.Jak jakis pijany komendant wojewodzki zrobi zamach stanu na wojewode to kto mu podskoczy ? Tylko Komendant Glowny.W USA zas policja stanowa i powiatowa ma konkurencje w postaci policji lokalnej.Czyli decentralizacja policji.Podobnie jest z sadami i prokuratura .
2.Nie rozumiem dlaczego okragly stol jest do dupy a poszczegolne osoby jak Sidorowicz sa cacy ? Wladek Sidorowicz jest utrwalaczem wladzy ludowej w sluzbie zdrowia , mimo ze to mily facet i uczciwy.Komuchy te mialy uczciwych ludzi obok bandziorow .
Pedro [Sat Sep 3 15:24:08 2005]
Dotyczy -wpisu Krzysztofa Korczaka.
Może warto przyjrzeć się roli Jaruzelskiego w całym-jakże istotnym-68r.Mówi się o Moczarze,o działaniach bardziej oddolnych...Dlaczego historycy unikają podstawowej -przy braku pełnych danych -analizy?Kto na tym wygrał?Kto miał bardziej długofalowy plan działania?Podstawowe skutki tamtegorocznych wydarzeń:objęcie MON przez Jaruzelskiego.Błyskawicznie nastąpiła reforma wojska po studiach (SOR,potem SPR).Przy ówczesnej bezwładności musiało to być już wcześniej przygotowywane.A w realiach tamtych lat stanowisko,jakie uzyskał Jaruzelski podlegało bardziej Moskwie niż Warszawie.Wygląda,że ma większy powód do przepraszania niż powszechnie się sądzi.Jakąkolwiek wiarygodność miałby ten pustty,cyniczny gest,gdyby odsłonił trochę szczegółów.
korczak Krzysztof [Sat Sep 3 13:24:35 2005]
Wlasnie sie dowiedzialem ze gen Jaruzelski w specjalnie stworzonym telemoscie przeprosil w czeskiej tv za ingerencje ukladu warszawskiego wtym Polski w czechach podczas praskiej wiosny.Powiedzial ze czuje niesmak z podjecia takiej decyzji."boli mnie to i martwi.Patrze na to z ogromnym smutkiem,jednak wtedy nie moglem postapic inaczej(jednak)politycznie byl to glupi akt.
Jesli generala bylo stac aby publiczne przeprosic czechow to czemu go nie stac aby publiczne przeprosic Polakow za Stan Wojenny i dlawienie polskiej Solidarnosci?Stare powiedzenie mowi ze "koszula jest blizsza cialu "Widac jednak ze Jaruzelskemu blizsze sa czechy niz polska bo ja jeszcze nie slyszalem by nas przepraszal.Co za dwulicowosc!
Tak czy inaczej Za zbrodniczy akt powinno isc sie do wiezienia.Slowa przepraszam maja moralny wydzwiek,jest to akt skruchy ale sprawiedliwosci winno sie stac zadosc.Papiez Jan Pawel drugi osobiscie przebaczyl Ali Agcy po czym od czasu do czasu odwiedzal go w wiezieniu.Czemu grube ryby unikaja wymiaru sprawiedliwosci a male rybki ida do wiezienia za drobne przestepstwa na przyklad za niezaplacenie mandatu.Tego rodzaju demoralizacja prowadzi do oslabienia poczucia sprawiedliwosci w panstwie i spoleczenstwie z czym mamy do czynienia dzisiaj.
Ciekawe czy Jaruzelski zdazy przed smiercia dojrzec do przeproszenia rodakow za zbrodnie Stanu wojennego.
zaleski andrzej [Sat Sep 3 10:09:12 2005]
Trwajcie jestescie i potrzebni i niezbedni ! Good Luck.
Romuald Lazarowicz [Sat Sep 3 04:07:02 2005]
Jeszcze co do obchodów 25-lecia: postaram się napisać artykuł na ten temat. Jedno jest pewne - nas, szarych podziemniaków, te obchody bardziej wkurzały, niż wzruszały, a fałsz całości imprezy stawał się wręcz namacalny.
Zachęcam i innych do zabierania głosu w tej sprawie.
Romuald Lazarowicz [Sat Sep 3 03:58:14 2005]
Może p. Sidorowicz sam zabierze głos w tej sprawie. Osobiście jestem też za prywatyzacją służby zdrowia. Zresztą nie tylko jej.
Potępiam okrągły stół, ale jak najdalszy jestem od potępiania WSZYSTKICH jego uczestników.
Do Pedro: przyjmuję chętnie tę propozycję. Przekaż mi pismo - coś z niego wyduszę (żebyś widział inne! - a jednak z reguły udaje się je uczytelnić). Gada pozdrów ode mnie (nie mam z nim kontaktu, czego żałuję) i przekaż, żeby się nie wygłupiał: cóż to za Solidarność Walcząca bez niego! Zdjęcie może być "historyczne", może być współczesne.
Już się nie obrażam :) Pozdrawiam.
Walerian Domanski [Sat Sep 3 01:41:37 2005]
Bylem juz a drzwiami Forum ,ale zauwazylem ze jest artykul Lazarowicza o Solidarnosci i jednoczesnie pojawila sie reklama przedwyborcza Sidorowicza , ktory bral udzial w rozmowach " Okraglego stolu ".Sidorowicz wystawial mi falszywe swiadectwa i skierowania abym mogl uniknac zjawienia sie na wezwania Prokuratury i Sadu.Fajny facet .Podobnie zreszta jak dr Jerzy Panek ktory dzialal w Nysie i byl internowany.Ale nie o to chodzi.Chodzi o to ze jest pewna sprzecznosc - Lazarowicz krytykuje okragly stol a wiec i posrednio Sidorowicza.Jednoczesnie wspiera sie Sidorowicza jako kandydata .czyli ze nie cala SW potepia Okragly Stol ? Ja jestem zdania ze trzeba sprywatyzowac sluzbe zdrowia , a jedynie szczatkowo wspierac i wspomagac biednych gdy zachoruja.Inaczej to nastapi calkowita zapasc !Czy ktos ma podobne zdanie na tym FORUM ? Czy ktos moze tu podac przyklady z niskiej jakosci dzialania sluzby zdrowia ? Przyklady marnotrawstwa pieniedzy , czasu , lekow , sprzetu ? Na poczatek trzeba by podac sprawe " lekow za zlotowke ".Przekretu za miliony dolarow ! Czy mozna sie tu pokusic o " czarna ksiege " 3 ciej rzeczpospolitej ?
Jelsi nie to napiszcie do mnie , wysle wam taka " czarna ksiege " .
Morawiecki nie dostal zaproszenia , ja dostalem ale tylko na publiczne imprezy.
Podobno nie ma juz miejsca ! dla bylego Delegata na 1 szy Zjazd? i tu sprawdzaj sie slowa Lazarowicza - dawna " S " nie jest im potrzebna !!!! Nie daj Boze zacznie kontynuowac dzialanosc !!Cisnie mi sie na usta krewkie przeklenstwo.I widze ze sprezynowy noz sam sie otworzyl w kieszeni.
Stary [Fri Sep 2 18:34:10 2005]
Zapraszam do dyskusji w penym ciekawym wątku szczecińskim ...
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=26675848&v=2&s=1
Korczak Krzysztof [Fri Sep 2 15:58:13 2005]
Panie Pedro!Mowi Pan ze ta witryna jest kiepska?A co Pan lepszego zrobil?Moze Pan zaprezentowac?Obejrzymy,ocenimy.
Pedro [Fri Sep 2 15:37:20 2005]
Absolutnie nie chcialem urazic Ciebie ani kogokolwiek,kto stał się aktywny.Chodziło mi o "włożenie kija w mrowisko" i wskazanie możliwości innego niż oczekiwany odbioru strony.Pismo jest tak kiepskie technicznie,że sensowne zeskanowanie wymaga większych niż moje umiejętności.Zdjęć Ewy i Bogdana nie mam.Gad - nie wiem,czy sobie tego życzy (skontaktuję się z nim).Jeśli się zgodzi:czy chodzi o zdjęcie współczesne,czy z lat 80-tych?"Myśli" mogę podać przez Kornela (raczej dopiero w pazdzierniku) lub osobiście(jeśli dysponujesz mailem do mnie -wyżej podanym -skontaktuj się).I nie obrażaj się.Naprawdę jesteśmy po tej samej stronie!Pozdrawiam...
Romuald Lazarowicz [Fri Sep 2 01:32:26 2005]
Wizerunek tej strony będzie lepszy, gdy ci, którzy formułują rozmaite zarzuty, zechcą cokolwiek dla niej zrobić. Nie ma fotografii - proszę je zdobyć i przesłać. Nie ma danego pisma, proszę je odnaleźć, zeskanować i jw. Nie ma danej osoby - proszę ją zaprezentować.
Zacząłem robić wreszcie coś, na co SW już dawno czekała. Nie twierdzę, że jest idealnie, ale wreszcie coś możemy pokazać. Uzyskałem pomoc paru osób, poparcie wielu, ale i marudzenie niektórych.
Nie rozumiem wezwania, by nie bawić się w GW czy IPN. Kto niby się w to bawi i w jaki sposób? Właśnie ta strona ma pokazywać, kim byliśmy i co robiliśmy. Nie jest ona namiastką żadnego działania. Chcę, by możliwie najszerzej pokazywała zamkniętą przeszłość Solidarności Walczącej. Czy wyszło nieporadnie? Może, ale proszę o wsparcie, żeby było lepiej.
Pedro [Thu Sep 1 23:32:31 2005]
Na ogół nie uczestniczę w tego typu forach.Po dość powierzchownym zaznajomieniu się ze stroną widzę jednak zbyt poważne braki.Nie znalazłem takich nazwisk jak np.Ewa(Stanisława)Pielacha,Bogdan Makarski.Z tego,co odczytałem Staszek Mittek ("Gad","Doktor","Student") był tylko "pomocą techniczną.Od 16 lat żyjemy w kraju,w którym historię tworzą historycy a nie fakty(na "Zdobycie władzy" chyba będzie obowiązywać zapis nieistniejącej(?)cenzury).Nie bawmy się w GWyborczą czy IPN.Niech sobie Kieres z kolesiami uważa za walczących tylko tych,którzy dali się złapać.Ale to oni kształtują opinię i wiedzę historyczną młodych ludzi.Spośród 6436 osób,które dotąd tu weszły,zapewne jest wielu zdezorientowanych.A po takiej farsie,jaką mieliśmy na 25-lecie "S" - będą uważać kolesi Lecha (Kwaśniewski,Cimoszewicz,Pastusiak...)za bohaterów niepodległościowych.Cóż -to oni wojnę polsko-polską wygrali.Lecz prawa do prawdy nam nie wyrwali.I tym bardziej sami się go nie pozbywajmy.
Podczas obchodów 20-tki SW p.Romaszewski powiedział mi,że teraz naprawdę nastał czas by wznowić działanie.Treść strony wskazuje,że jest to na razie bardzo nieporadna próba,nie w naszym stylu.
Zabrakło też czasopisma "Myśli".Fakt,nie było wybitne.Ale to też historia.Nie do działań wybiórczych.Bywały tam też zresztą dobre fragmenty.
Pozdrawiam i liczę,że wszyscy postaramy się o lepszy wizerunek tej strony.
Romuald Lazarowicz [Thu Sep 1 20:57:16 2005]
To nie jest tylko dla działaczy, choć siłą rzeczy najczęściej oni zabierają głos. Goście jednak są mile widziani. A że nie każda wypowiedź spotyka się z kontynuacją innych osób, to już taka natura forum. Namawiam do niezniechęcania się.
wALERIAN dOMANSKI [Thu Sep 1 18:38:13 2005]
WYLACZAM SIE Z fORUM BO TO JEST CHYBA DLA DZIALACZY SW forum jedynie.
Zycze powodzenia.A ja tu sie rozpycham i zajmuje najwiecej miejsca!
Korczak Krzysztof [Thu Sep 1 16:11:48 2005]
Dzieki!
walerian domanski [Thu Sep 1 15:07:41 2005]
PROFILE czyli scislej mowiac red Alicja karlic przygotowuje materialy do numeru Grudniowego.Jak ktos ma ciekawe wspomnienia z tego cholernego Grudnia 1981 roku niech wysyla.redakcja@pismoprofile.com .Ja jej przekaze kopie oskarzenia mnie przez prokuratora o deuk, kolportaz ulotek nawolujacych do strajku generalnego.5 lat wiezienia sobie prokurator zyczyl .Soltyszczak - chodzil do tej samej szkoly podstawowej co i ja ! Ja bylem w 7 mej klasie , on przyjechal do szkoly , spotkal sie z nami .Byl swiezo po studiach albo tez studentem prawa.
Potem chodzil do mojego Ogolniaka. Byl na Zjezdzie Absolwentow Liceum.Po 1990 Za kare zwolnili go z funkcji Szefa Prokuratury w Dzierzoniowie,i musial dojezdzac do Swidnicy juz jako zwykly prokurator.To jest takze efekt "okraglego stolu ".Brak dekomunizacji, niestety.Bezkarnie sluzyli Komunie i Moskwie .Od jaruzela w dol.Polonia Przyszlosci Belza jest niestety robota rozbijacka.Kongres Polonii w USA i takze w Kanadzie skupia liczne organizacje.Belz nie chcial dzialac w ramach jednej rodziny polonijnej.Stworzyl odrebna , w jakim celu ? Wybujale ambicje ? Sprawie sadowej z rogacka poswiecal olbrzymia ilsoc miejsc a w gazecie.Przestalem kupowac, bo mi sie zbieralo na wymioty.Przypominaly mi sie spory w " S ".Dostalem Specjalne wyroznienie na wystawie rysunku satyrycznego o wiezniach .W Lodzi.Co ciekawe organizuje te wystawe Dom Kultury i Areszt Sledczy !Brak jednak wystawy w Polsce o tematyce politycznej ! Dzialacze Kultury Boja sie prawdy ? Nie , oni boja sie zwierzchnikow - dyrektorow wszelkiej masci w Wydzialach Kultury .Dokladnie jak za Komuny !Mam pytanie - ulokowali je w dzienniku i Radiu 7 .Co to za radio i dziennik ? W Toronto ? czy tez w Polsce ?
Korczak Krzysztof - co tam slychac w Londynie ?To znaczy w Polonii.
Romuald Lazarowicz [Thu Sep 1 01:22:20 2005]
Krzysiu, postulat zrealizowany. Pozdrawiam wszystkich, a szczególnie Lutkę!
Ludwika Ogorzelec [Thu Sep 1 00:39:58 2005]
...Zbyszek Belz w stanie wojennyn , ukrywajac sie we Wroclawiu (jako szef Solidarnosci Gorzowskiej - poszukiwany przez SB) przez pewien okres czasu byl moim POMOCNIKIEM!
.....z poczatku stanu wojennego , studiujac na akademii sztuk pieknych, bylam "drugarnia"-drukowalam "Z Dnia na dzien"," SW" -od pierwszego nr'u, "Pytania", " Biuletyn dolnoslaski"....
Drukujac w roznych miejscach we Wroclawiu, w koncu zostalam zainstalowana z calym sprzetem (ramka ) w pracowni mojej profesor rzezby z akademii Alfredy Poznanskiej..... i to ona przyprowadzila mi do pomocy Zbyszka.
Z powodow konspiracyjnych nie moglam wiedziec kto to jest .
Nazywal sie dla mnie: Andrzej.
Andrzej byl energicznym , wesolym i zdolnym pomocnikiem.
Odbieral, rozkladal i przekladal kartki, sprawnie i szybko . Nazywal mnie "szefowa".
Z inicjatywy Zbyszka / Andrzeja, konspirujac takze i przed Alfreda (jego krewna) uczylismy drukowac ludzi z Gorzowa.
Dopiero po jego aresztowanu dowiedzialam sie, ze moim pomocnikiem byl szef Solidarnosci Ziemi Gorzowskiej!
Po wyjezdzie do Kanady, od Alfredy wiedzialam jak nielatwe mial poczatki i znalam na biezaco, przebieg jego zmagan z trudnosciami przy budowie "Gazety" .
W trakcie naszego zjazdu , w 20ta rocznice SW- zartowalismy, ze ten wlasciwy poczatek jego kariery drukarskiej byl w tamtej piwnicznej pracowni Alfredy Poznanskiej....
Paryz 31 sierpnia 2005 rok
Winicjusz Gurecki [Wed Aug 31 23:03:33 2005]
Bwlz zostal oskarzony przez Elzbiete Rogacka, wowczas prezesa polonii kanadyjskiej gdyz napisal w swojej gazecie ze Rogacka jest politycznym i moralnym bankrutem. Rogacka na ten proces uzyla pieniadzy z kasy Kongresu
ktore Kongres otrzymal w spadku od zmarlego Polaka zapisane testamentem.
130 000 dol. Unia kredytowa zostala opanowana przez ludzi robiacych tam swoje
prywatne interesy. Zatozyli trast,ktory z kolei otworzyl Polcan Bank w Warszawie i mial to byc dla czlonkow Unii swietny interes. Byl -ale dla trastes.Sprzedali Polkan Bank Dunczykom, a to co na tej sorzedazy zarobili
ulokowali e Dzienniku i Radiu 7. Dziennikiem kierowala dobrana paczka,
wyplacali sobie sowite pobory dokad byly pieniadze w kasie. Teraz Dziennik
nie wychodzi juz codziennie a raz w tygodniu. Poniewaz Belz pierwszy zaczal pisac o ich szwindlach, postanowili Go zniszczyc. I tak rozpoczela sie ta wojna ktora Belz musial przegrac. A zalozona przez Niego Polonia Przyszlosci
ma sie dobrze i wlasnie organizuje z okazji 25 rocznicy Sierpnia wystawe
pn. Narodziny Wolnosci. Otwarcie dnia 17.09.2005. w auli glownej biblioteki
w Mississauga, tuz obok ratusza. To nie Belz chcial rozbic polonie. Rozbijaja ja ludzie ktorzy opanowali prawie wszystkie polonijne organizacje, potworzyli kolka wzajemnej adoracji i pod plaszczykiem pracy spolecznej pieka tam swoje wlawsne pieczenie.
walerian domanski [Wed Aug 31 20:25:49 2005]
Gazeta " gazeta " sprzedawana jest takze w Detroit i jest tu Pani Halina Massalska ktora wspolpracuje z Belzem .Co tydzien do wkladki dla detroit pisze artykuly , sprawozdania z imprez na ogol..Gazeta rozchodzi sie po calej Kanadzie !Od oceanu do oceanu.Swego czasu bylo w niej duzo informacji o Ukrainie ,Bialorusi.Prawdopodobnie bedzie robic wywiad ze mna na temat Zjazdu " S " z 1980 roku.Mlodziez polonijna nie wie prawie nic o " S " a o SW to juz zupenie NIC!Wiedza ze byl Lech Walesa ,Papiez jan Pawel 2 i ..to wszystko.Swego czasu Belz zostal zaskarzony przez Unie Kredytowa i zbieral wsrod Czytelnikow pieniadze na adwokatow .I woczas przestalem czytac Gazete , bo wydawalo mi sie ze Belz chce rozbic Polonie Kanadyjska.Zalozyl jakas organizacje polonijna -konkurencje dla juz istniejacej w Kanadzie.Nie wiem czy proces wygral czy tez przegral.To typowy polski problem -ciagle spory.Walka o cos tam.
korczak Krzysztof [Wed Aug 31 20:19:50 2005]
Romku!Wiem ze to nie w Temacie ale jednak...moze bys cos zrobil?Chodzi mi o to czy nie moglbys gdzies umiescic mojego linka do poezji? kor.sz.w.interia.pl
bez www na poczatku.Jako bylego dzialacza SW,cos z kultury.
Dzieki!
Winicjusz Gurecki [Wed Aug 31 17:57:51 2005]
Poniewaz ciagle ktos pyta o Zbyszka Belza podaje informacje. Mieszka w Toronto
gdzie od prawie 18 lat wydaje codzienna gazete pt."GAZETA". Jest to najpowazniejsza gazeta na polonijnym rynku. Kornel Morawiecki byl u Niego w 2001 r. zaproszony jako gosc honorowy na otwarcie wystawy "Zamach
na Wolnosc" w 20 rocznice stanu wojennego. Morawiecki byl takze wczesniej,
wowczas gdy wyrzucono Go z kraju a Zbyszek Belz organizowl Mu spotkania
z polonia. Wlasnie z ostatniego Kornel musial wyjsc wczesniej wiec Zbyszek
powiedzial zebranym ze Kornel zaslabl, to chyba serce, musze zawiezc Go do lekarza. Chyba za dwa dni mialo byc nastepne spotkanie z Kornelem w kosciele
Sw.Teresy. Czekala pelna sala ludzi, Zbyszek doszedl do mikrofonu i powiedzial;
"Prosze panstwa, spotkania z Kornelem nie bedzie poniewaz On jest juz z powrotem w Kraju, w podziemiu i nadal kieruje Solidarnoscia Walczaca". Zbyszek
mial na to telefoniczne potwierdzenie z Polski. Tak bylo umowione z Kornelem.
Winicjusz Gurecki [Wed Aug 31 17:23:01 2005]
Jerzy Narbutt, pisarz, poeta, publicysta, autor hymnu Solidarnosci jest w potrzebie.Ma juz 80lat, jest bardzo schorowany, niewielka emerytura nie wystarcza na jedzenie i leki, tym bardziej ze opiekuje sie starszym o cztery lata, rowniez chorym bratem Olgierdem. Narbutt jest kims o kim nie powinnismy zapomniec. Takich pisarzy w PRL bylo bardzo niewielu. Nie wierzycie to zajrzyjcie do jego ksiazek i wierszy.Od kilku miesiecy staram sie pomagac Mu
finansowo ale jednemu czlowiekowi nie jest latwo to robic. Jego adres;
Jerzy Narbutt, 02-649 Warszawa, ul.Marzanny 5/11. Niestety, nie ma telefonu ani komputera. Bede wdzieczny kazdemu kto sie do tej akcji przylaczy.
Winicjusz Gurecki. wgurecki@hotmail.com
Walerian Domanski [Wed Aug 31 16:38:19 2005]
Bardzo sie ciesze ze rozruszalem nieco dyskusje i pojawil sie takze MYC , moj rodak z polski do tego z Wroclawia takze i z politechniki ktora ja ukonczylem (ledwo , ledwo !)Dziekuje za wyjasnienia ze bledem byl nie wyjazd ,powrot do Polski ale zejscie do podziemia .jakos zle zrozumialem to zakonczenie wywiadu w PROFILACH.Albo to bylo tam niedopisane do konca ( niezbyt jasno.)Jednak ja ciagle obstaje przy zdaniu ze droga obrana wowczas przez umiarkowanych byla sluszna.Czyli ruszenie mas pod haslem podwyzki plac , i stworzenia zwiazku zawodowego.Za wczesnie bylo na gloszenie radykalniejszych hasel , w tym niepodleglosciowych i likwidacji Ukladu Warszawskiego jako celu " Soplidarnosci ".Kazdy z nas wiedzial ze kiedys ruskie musza wyjsc ,ale to my wiedzielismy -dzialacze.masy byly jakby otepiale pod tym wzgledem.Najpierw musialy gryzc slome z wlasnych butow -gumiakow aby cos do nich dotarlo.Gdyby w socjalizmie zylo sie ludziom dobrze , to nigdy bysmy nie ruszyli ludzi do jakiejkolwiek akcji.Co do kopii artykulu z kol.Myc to prosze takze sprobowac skontaktowac sie z Alicja Karlic redakcja@pismoprofile.com .Nie trzeba bedzie wowczas nic skanowac , prosto z komputera wysle sie file.
Morawiecki jest fizykiem , wiec chyba na politechnice pracowal jako fizyk.Obecnie wydaje mi sie ze wyklada cos z nauk politycznych ? ale to drobnostka .Chodzi o to - czy SW miala sens wowczas ?A raczej czy byla skuteczna ? Bo to " S " rozniosla Komune , a nie SW.Dzisiaj kazdy sie przykleja do sukcesu " S " .Kosciol , nastepnie Gwiazda i Walentynowicz nawet SLD z Kwasniewskim !Czy rzad Olszewskiego byl prawicowy ? Prosze nie zartowac ! Nie ma prawicy w Polsce - jest Komuna ateistyczna i Komuna katolicka .I one tocza walke o wladze.Dopuszczono istnienie " kontrolowanego kapitalizmu " i kontrolowanej demokracji ( demokracji socjalistycznej )Stad tak latwo przyjaznic sie Walesie z Kwachem , Michnikowi z Urbanem .Nawet LPR z Giertychem sa lewicowi , Korwin - Mikke gardluje za Rosja!gdzie tu PRAWICA ?
Jeszcze raz pozdrawiam serdecznie wszystkich dzialaczy SW i przeciez jednoczesnie dzialaczy S .Wydaje sie ze SW i KPN stworzyli presje na wladze Komuny - lepiej sie dogadac z "S" anizeli wisiec po dojsciu do glosu Niepodleglosciowcow. W tym sensie to rola SW byla znaczaca.Zapraszam na www.angelfire.com/comics/domanski).Moze zorganizujecie Zjazd bylych dzialaczy SW ? Chetnie przyjade jako gosc.
Krzysztof Matusiak [Wed Aug 31 12:58:09 2005]
Dziś w Gazecie Wyborcze opublikowano sylwetki przywódców z sierpnia 1980 r., w tym Andrzeja Kołodzieja:
http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,67865,2847506.html
Romuald Lazarowicz [Tue Aug 30 21:13:12 2005]
Przepraszam za porównanie, ale w stwierdzeniu, że powrót do pracy na politechnice Kornel Morawiecki zawdzięcza Wałęsie jest tyle prawdy, co w haśle władz PRL, że dawały nam za darmo szkoły...
Korczak Krzysztof [Tue Aug 30 20:29:02 2005]
Czasem zastanawiam sie dlaczego taj czest pisze w tym portalu.Chyba jeste jednym z najczesciej odwiedzajacych ta witryne.Moze dlatego ze jestem w Londynie i brak mi Polski i jej spraw.
Chcialbym odpowiedziec panu ktory uwaza ze Kornel Morawiecki ma swoja posade dna Politechnice wroclawskiej dzieki wygranej Walesy i komunie.Otoz z tymi wygranymi jest roznie,bo czy walesa rzeczywiscie wygral?Byl prezydentem Polski tylko jedna kadencje.Za tej kadencji rozwiazal pierwszy prawicowy sejm i na powrot wprowadzil komune.Nie zrobil lustracji i podtrzymywal sie lewa noga.Czemu?To tak robi prawicowy prezydent?Pozwolil komunie przeksztalcic sie i przejac na powrot wladze.Kornel Morawiecki pracowal na Politechnice wroclawskiej przed wprowadzeniem stanu wojennego.On poprostu wrocil tam.Nie dzieki walesie ale dzieki milionom ktorzy byli w solidarnosci oraz dzieki tysiacom ktorzy nie poddali sie w stanie wojennym.Walesa tylko wykorzystal ten potencjal i to nie naklepiej.Oczywiscie kazdy popelnia bledy.SW pewnie tez,
ale nalezy pamietac ze SW niekoniecznie zakladala ze po przemianach w POlsce musi nadal istniec w takiej czy innej formie.Mimo swego radykalizmu SW byla bardzo demokratyczna w sobie.Mozna powiedziec ze jej radykalizm byl radykalizmem demokratycznym.Przykro ze niektorzy podwazaja role SW.Rozumiem to.My tez krytykujemy walese i innych.Tyle ze jakiekolwiek zwyciestwo bylo ,jesli bylo ono zwyciestwem Solidarnosci to wszyscy dzialacze SW byli jej czlonkami.I nie da sie oddzielic zwyciestwa Solidarnosci od zwyciestwa SW.
Mysle ze dzisiejsze sluzby wewnetrzne POlski maja wielki wklad w niszczeniu
legendy SW.Nachetniej widzieli by nas poza nawiasem a moze i w zawiasach?Zart.
Tak czy inaczej sami musimy sie bronic przed klamstwem.
Andrzej Myc [Tue Aug 30 16:42:53 2005]
Panie Walerianie,
Co tu wyjasniac? Wizyta Morawieckiego w USA nie byla przygotowana z kilku powodow. Po pierwsze, nie bylo czasu, bo przyjechal "znienacka", a wizyty politycznych osobistosci planuje i przygotowuje sie bardzo starannie z przynajmniej kilkumiesiecznym wyprzedzeniem. Nie bylo komu tej wizyty przygotowac. Tu nie chodzilo o to, kto go podejmie, ale z kim sie powiniem a z kim nie powienien spotkac. Troche mu w tym pomagalem, ale ja wtedy bylem w USA zaledwie 6 miesiecy. Malo orientowalem sie w tutejszych realiach politycznych. Kornelowi pomagal tez Darek Olszewski i jeszcze pare osob. Trzeci powod to to, ze Kornel czesto zmienial decyzje z kim sie chce spotkac. Praktycznie wygladalo to tak, ze ktos, kto sie z nim spotkal udzielal mu informacji z kim powinien, a z kim nie powienien sie spotykac wedle wlasnego widzimisie. Kornel podejmowal decyzje, a potem przychodzil ktos inny i mu tlumaczyl, ze absolutnie tego, a tego nie powienien robic, bo to fatalny blad polityczny, wiec Kornel zmienal zdanie i to sie powtarzalo. Jezeli chodzi o jego powrot do kraju, to nie sam powrot byl bledem polityczynym, byla to genialna decyzja, wrocic do kraju przez "zielona granice". Fatalnym bledem bylo to, ze zszedl do podziemia. Powinien wtedy pojechac prosto do Warszawy, zwolac konferencje prasowa i przedstawic stanowisko SW w sprawie dogadywania sie solidarnosciowych "ekspertow" z komunistami. Tego nie zrobil i pogrzebal wielka szanse, przed ktora stal nie tylko on i SW, ale kto wie czy nie cala Polska. Byl to, w moim przekonaniu, blad, ktory zawazyl o dalszych losach SW.
Andrzej
Walerian Domanski [Tue Aug 30 05:11:17 2005]
Podziwiam Frankiewicza i Budzynskiego .Drukowali dosc dlugi okres czasu.Ja zorganizowalem grupe 13 grudnia 1981 , wydrukowalismy . rozdalismy ulotki pod kosciolem w Dzierzoniowie a juz 15 grudnia nas zlapali. Nie znalezli powielacza , byl na strychu >lacznicy lazili do nas z zakladow pracy jak kaczki do wody i cholera nawet drzwi nie zamykali za soba!!Albo ktory zostawil je specjalnie otwarte.Wstyd mi za ten brak zasad konspiracji.A do tego mieszkanie bylo znane milicji bo Zbyszek Wawrzynowicz u ktorego drukowalismy byl przeciez zalozycielem " S " w swoim zakladzie pracy , byl w KOR i nawet SB -ek im pomagal kiedys drukowac ulotki ( nie wiedzialem jednak o tym wowczas )W konspiracji trzeba myslec !Stalo sie .Za glupote sie placi .Prokurator zadal 5 lat kicia .
walerian Domanski [Tue Aug 30 04:37:38 2005]
Za kilka dni wysle ten wywiad.Myc negatywnie ocenia wizyte Morawieckiego w USA ,brak nalezytego przygotowania.Negatywnie takze ocenia jego powrot do kraju , ale nie wyjasnia ...dlaczego ? Nie widze tu dyskusji o gospodarce polskiej , ekonomii.Szkoda.Nie widze takze zbyt wielu dyskutantow.Mam przed soba numer SW z 9 lipca 1989 roku sa tu nazwiska : marek Czachor , Maciej Frankiewicz ,Antoni Kopaczewski ,Wojciech Myslecki - jako przedstawiciele SW <jawni.gdzie sa dzisiaj ci ludzie ? czy ktos wie ? Jest krytyka Walesy.Ale dzisiaj Morawiecki ma na Politechnice posade wykladowcy ...dzieki Walesie i kompromisowi z Komuna.!!Armia czerwona wyszla , wiec i rola SW sie skonczyla ?
Krzysztof N. Kuźnik [Mon Aug 29 21:30:29 2005]
Musze to wyrzucić z siebie, szlag mnie trafia jak z okazji obchodów 25-lecia Solidarności widzę w telewizji non-stop Mazowieckiego, Wujca i inne "ałtorytety"
Zycze wszystkim z SW aby w koncu ich rola zostala doceniona.
Romuald Lazarowicz [Mon Aug 29 03:51:06 2005]
Bardzo zatem proszę o ten wywiad. Może być na moją skrzynkę.
Walerian Domanski [Mon Aug 29 01:02:36 2005]
Wywiad ktorego udzielil Myc moge go skopiowac i wyslac .Wrocilem wlasnie z Kosciola w okolicy Detroit ( Chrystusowcy ) ze spotkanai z dzialaczami " Solidarnsoci ".Bylo okolo 100 osob.Dzialacze - Stanislaw Boguszewski,Arkadiusz Paszek ,Waclaw Kuchta i ja .Dyskusja - w miare zazarta.Moglo byc gorzej.Boguszewski ciagle utrzymuje kontakt z Marianem Jurczykiem ( dzisiaj SLD ! ) , ja kiedys przekazalem Jurczykowi dolary na pomoc " Solidarnosci 80 , a dzisiaj chyba trzeba sie tego wstydzic ? Kuchta z kolei znal Litynskiego i wspolpracowal z nim w KOR.Tylko ja - bezpartyjny !Redaktor Massalska z kolei byla w podziemnym wydawnictwie KOS .Milo bylo sie spotkac po latach.Partia w Polsce - moze to nie glupia mysl ? Skoro Tyminski kandyduje na Prezydenta , czy my gorsi ? Problem w tym ze robotnicy nie przyjma programu demokracjii i kapitalizmu , a sa oni glowna sila wyborcza w Polsce !Ciagle czuja sie oszukani przez " S " !Chcieliby powrotu darmowych wczasow , leczenia , szkol , biletow dla rencistow , tanszej kapusty , ziemniakow i ogorkow sciaganych przez zwiazek zawodowy z pol dla swych czlonkow .Mimo wszystko ..wladza lezy na ulicy.Sprytny Lepper to wykazal i wykorzystal umiejetnie .
.
Korczak Krzysztof [Sun Aug 28 13:52:56 2005]
Moze jeszcze nalezaloby sie zastanowic czy efekt porozumienia "miekkich" z komuna jest zadowalajacy.Czy polskie przemiany poszly w calkowice dobrym kierunku.Czy przecietny Polak nie ma zadnych reklamacji do tych przemian.Czy sposob przeprowadzania w Polsce reform nie doprowadzil do korupcji i braku zaufania do aparatu panstwa.Czy rzeczywiscie wszystko poszlo dobrze i czy nie moglo pojsc lepiej?
Korczak Krzysztof [Sun Aug 28 13:04:00 2005]
Nalezy pamietac ze to czlonkowie NSZZ "Solidarnosc" zalozyli SW.Nigdy oni nie wyparli sie swojej przynaleznosci zwiazkowej.Przynaleznosc czlonkow SW byla zatem podwojna.Nie da sie oddzielic tych dwoch organizacji.Mozna powiedziec ze SW jako odrebna organizacja silniej niz NSZZ "S"artykulowala potrzebe zmian w polsce i ich kierunek.Sukces polskich zmian byl wynikiem dzialania wszystkich
organizacji niepodleglosciowych w Polsce.Natomiast rzeczywiscie dzieki temu ze istniala radykalna SW komunisci zgodzili sie na rozmowy z tymi bardziej miekkimi.Tak czy inaczej bez SW i jej radykalizmu byc moze ci ktorzy wydali sie mniej radykalni byliby zbyt wielkimi radykalami dla komuny by z nimi rozmawiac.Nawet jesli taki byl wklad SW to byl ogromny!
Romuald Lazarowicz [Sun Aug 28 05:45:16 2005]
Niezależnie od generalnego znaczenia podziemnego oporu dla wywalczenia wolności, udział w nim SW był bardzo znaczny. Solidarność Walcząca nie była "ciekawym dodatkiem do ówczesnej sytuacji", a jednym z głównych uczestników podziemnej walki. Kwestia, "kto wywalczył wolność", nadal jest rzeczą dyskusji. Jeśli jednak jakieś znaczenie miały owe lekceważone dziś działania, to część zasług niewątpliwie przypisać należy Solidarności Walczącej. Oczywiście, propagandyści w rodzaju "historyka" Andrzeja Friszke nigdy tego nie przyznają, kreując całkowicie nową wersję przeszłości.
W podziemiu nie działały miliony, a co najwyżej tysiące. Byłoby ono jednak skazane na niepowodzenie, gdyby nie poparcie owych milionów.
Nie znam partii zakładanej poprzez stronę internetową. Sądzę, że takich aspiracji nie ma też żadna z wypowiadających się tu osób. Cel tego forum jest, jak myślę, czytelny: wymiana myśli i spotkania osób kiedyś działających razem w podziemiu, a obecnie rozproszonych po świecie.
Dziękuję za zwrócenie uwagi na wywiad Andrzeja Myca. Poprosimy go o publikację i na naszej stronie.
Walerian Domanski [Sun Aug 28 02:43:46 2005]
Jaki jest cel tego Forum ? Tylko wspomnienia ? czy ma byc to proba stworzenia partii politycznej z Programem ? jesli wspomnienia to donosze ze w miesieczniku "PROFILE " w Detroit I Chicago ukazal sie wywiad -rzeka z Mycem.Nie pomniejszajac zaslug i roli " SW " to jednak nie " SW " wywalczyla te swobody ktore mamy obecnie ! tylko masowy protest milionow ludzi mogl cos zmienic .Elitarne " SW " byla ciekawym dodatkiem do owczesnej sytuacji.Byc moze w obawie przed KPN i SW itp Komuna zgodzila sie na kompromis z umiarkowana " S " ?
Romuald Lazarowicz [Sat Aug 27 15:46:58 2005]
Sentyment historyczny to jedno, prawa do tych ziem to drugie. Nie mamy ich. Myślę jednak, że w spadku historii pozostało nam najwyżej zobowiązanie. Ludzie tam mieszkający (i Białorusini, i Polacy) mają prawo do wolności, prawdy i swobodnego rozwoju. Tymczasem żyją pod dyktaturą. Łagodniejsza jest ona od komunizmu (choć zachowała wiele jego cech), ale pozostaje systemem opresywnym.
Korczak Krzysztof [Sat Aug 27 13:57:59 2005]
Jednym z zalozen SW bylo respektowanie obecnych granic Polski. Mozemy miec sentyment do bylych ziem polskich na wschodzie, ale mowienie to nasze ziemie jest bardzo konfliktogenne. A nam nie zalezy na konfliktach z sasiadami. Jesli Polska ma cos uczynic dla Bialorusi, to na pewno nie z haslem, ze to nasze ziemie. Bardzo przepraszam kolege, ale ten portal ogladaja rozni ludzie i musze to sprostowac.
Tadeusz Świerczewski [Sat Aug 27 11:09:25 2005]
Jak zwykle,jestem i będę gotowy na takie przedsięwzięcie zawsze. To są nasze ziemie.
walerian domanski [Fri Aug 26 21:03:35 2005]
Nazywam sie Walerian Domanski- bylem Delegatem na 1 szy Zjazd , czlonkiem Zarzadu Regionu we Wroclawiu .Obecnie od 1987 roku w USA.Jesli ktos chce poczytac co sadze o obecnej sytuacji w Polsce i poczytac moje migawki ze Zjazdu - prosze podac email.Wysle tekst.Ogolnie - trezba by sie zebrac do kupy i...pogonic co nieco do przodu reformy w Polsce.
Romuald Lazarowicz [Fri Aug 26 16:59:07 2005]
Pomysł ciekawy i sympatyczny. Co na to inni?
Leszek Dobrzyński [Fri Aug 26 06:52:33 2005]
Wiecie co moi mili, wiem, że jesteśmy starsi o 15 lat, że porozdzielały się nasze drogi polityczne, że często cele życiowe mamy inne niż w dniach naszej świetności no i w końcu, że życie i troski codziennego bytowania nas trochę bardziej cisną niż kiedyś...ale czy byłaby szansa by stara gwardia SW wydała wojnę Łukaszence? Jak sądzicie, czy moglibyśmy pokusić się o jakąś akcję? Dla rozruchu na początek coś małego. Jak zaznaczyłem wiem, że wiąże się to z wieloma problemami, ale może warto spróbować? Pozdrawiam. Leszek Dobrzyński.
k.k. [Tue Aug 23 18:22:28 2005]
Romek,przekaz Kornelowi ze dla mnie jest ciagle idolem I ze zaluje ze Sw czy cokolwiek moglo z SW powstac jak np.Partia Wolnosci sa nieaktywne.Zesmy sie rozproszyli lub dali sie rozproszyc.Azrobilismy tak wiele i moglismy jeszcze wiecej.Jak to sie stalo?
k.k. [Tue Aug 23 17:58:25 2005]
Szkoda ze tak silna organizacja jaka byla SW dala sie spacyfikowac.
Piotr Barelkowski [Tue Aug 23 10:38:53 2005]
SW to byla zawsze bardzo solidna firma, wspólpracowalem z Maciejem Frankiewiczem SW w Poznaniu w latach 85-90 i wiem ze zawsze na jego ludzi mozna bylo liczyc. Szkoda ze dzis to srodowisko nie tworzy elity politycznej Polski.
Romuald Lazarowicz [Sun Aug 21 01:04:01 2005]
Odpowiadam na pytanie o wyszukiwarki. Najprościej to zrobić poprzez stronę http://www.dodaj.xu.pl/. Własną domenę natomiast rejestruje się w NASK - można tu korzystać z pośrednictwa firm utrzymujących serwery. Darmowe serwery dają ograniczoną swobodę w wyborze domeny.
Krzysztof Matusiak [Sat Aug 20 11:53:40 2005]
Dzisiejszy Super Express podał, że Andrzej Kołodziej pracuje "w wieży przekaźnikowej jednego z operatorów komórkowych." Jednocześnie napisali, że Andrzej Kołodziej: "Działał w Wolnych Związkach Zawodowych, ale o strajku nic nie wiedział. Nową pracę zaczął 14 sierpnia w stoczni Komuny Paryskiej. Gdy usłyszał o wydarzeniach ze Stoczni Gdańskiej, przerwał pracę i ogłosił strajk. Inni poszli za nim."(?!?) Niestety dziennikarz jednego z tabloidów po raz kolejny dobrze nie przygotował się do tematu.
Piotr [Sat Aug 20 05:51:21 2005]
jak zrobić, aby strona www była wyszukiwana w wyszykiwarkach np.google lub innych i jak podłączyć domenę do adresu.
Za wskazówki dziękuję
Ludwika Ogorzelec [Sat Aug 20 04:12:01 2005]
...Ewa widze ze jestes we Wroclawiu. Tak bym chciala byc z wami! Romek dzieki za fotki z waszego spotkania.Widze na nich Kornela, Hanie....
Serdecznie Was wszystkich pozdrawiam
Lutka
k.k. [Mon Aug 15 20:29:57 2005]
mozesz gdzies dopisac ze mielismy nadajnik z 5-tej fotki.
k.k. [Mon Aug 15 19:52:07 2005]
Romek,odpisz.
Krzysztof Korczak [Mon Aug 8 16:30:04 2005]
Ja takze spotkalem Romana zaledwie kilka razy w gdybi i w gdansku na pewnym spotkaniu z ktorego przywiozlem maszyne do pisania "Erika".Od razu wydal mi sie osoba sympatyczna i godna zaufania.
Serdecznie wspolczuje mu i jego zonie.Zadne slowa nie ukoja tego co On teraz czuje.
Moge tylko zacytowac to co teraz mi przyszlo do glowy,wers z mojego dosc dawno napisanego wiersza.
"Nie placz,to grzech tak plakac,to jakbys myslal ze za zrebem zycia tylko nicosc...."
Artur Adamski [Mon Aug 8 13:23:29 2005]
Strasznie mi przykro w związku z śmiercią córki Romana Zwiercana. Szczerze zasmusiła mnie ta wiadomość. Z Romanem Zwiercanem osobiście zetknąłem się przed wielu laty bardzo krótko, raz czy dwa razy. W drugiej połowie lat osiemdziesiątych często pojawiał się w rozmowach z Edkiem Frankiewiczem, z którym się spotykałem w Gdyni. Woziłem do Wrocławia ulotki w sprawie uwolnienia Romka i pewnie w wyniku tego - stawał mi się bliski, pomimo w zasadzie braku osobistego z nim kontaktu. Cóż można powiedzieć w obliczu takiej tragedii? Współczuję bardzo głęboko. Łączę się w bólu z Rozdzicami i Bliskimi Zmarłej.
Romuald Lazarowicz [Sun Aug 7 17:22:37 2005]
Już poprawiłem.
K.K. [Sun Aug 7 15:36:02 2005]
Romek tam jest blad.Na samym koncu.Wojtek zakonczyl glodowke 15.10.82
Romuald Lazarowicz [Sun Aug 7 14:54:56 2005]
W relacjach. Tylko daj u siebie w komputerze "odświeżanie", bo jeśli tego nie widzisz, to znaczy, że komputer odczytuje z dysku, to, co zapamiętał, a nie z serwera.
krzysztof korczak [Sun Aug 7 13:49:47 2005]
Romku a gdzie to jest bo nie moge znalezc.
Jerzy Jankowski [Sat Aug 6 18:28:01 2005]
Romku,dziekuje za strone.Pozdrawiam serdecznie.
Przy okazji pozdrawiam i sciskam Ewunie Kubasiewicz:Ewuniu,dziekuje za wsparcie moralne w Paryzu na Zjezdzie CSSO.
Jurek-Norwegia
Ludwika Ogorzelec [Wed Aug 3 04:29:37 2005]
Nieznany Panie, napewno mysli Pan, ze ten portal robi caly sztab ludzi z zaangazowaniem duzych srodkow finansowych....i stad panska frustracja.
Otoz pracuje przy nim , tylko jedna, niezniszczalnie ofiarna osoba : nasz wspanialy Romek Lazarowicz, pomyslodawca i tworca strony SW. Legendarna postac podziemia wroclawskiego ; miedzy innymi Redaktor Biuletynu Dolnoslonskiego (w tamtych czasach)... bez jakichkolwiek srodkow finansowych,nie liczac godzin, do 3-4 rano .....godzien najwyzszych pochwal, a nie chocby cienia krytyki...nieznany Panie!
Jak pamietam, zalozeniem strony bylo jej wspolne budowanie. Romek prosil i prosi ludzi o nadsylanie materialow ...i gdy tylko coskolwiek zostanie do niego nadeslane natychmiast pojawia sie na stronie... tak sie stalo z fpto-reportarzem ktory mu przeslalam juz jakis czas temu.
Napewno tez, powodem powolnosci zbierania materialow jest fakt, ze wielu naszych wspanialych konspiratorow, posiadajacych materialy historyczne jest z tej generacji ludzi , ktora to nie dotyka komputera i moze nawet nie wie o istnieniu strony?
....strona SW nie walczy, tylko odbudowuje historie,
nieznany Panie.
z powazaniem
Ludwika Ogorzelec
Paryz 3 sierpnia 2005 rok
Romuald Lazarowicz [Wed Aug 3 02:42:40 2005]
Krzysiu, im więcej takich opracowań, tym lepiej. A sam artykuł jest nieco bałamutny, pisany zresztą w środowisku niechętnym SW. Przestrzegałbym przed odbieraniem go jako źródło w pełni wiarygodnych informacji. Niektóre drobiazgi zresztą prostowałem w dopiskach.
Korczak Krzysztof [Tue Aug 2 21:45:02 2005]
Korczak Krzysztof a nie Krzysztod oczywiscie.Ach te pomylki.Przepraszam
Korczak Krzysztod [Tue Aug 2 21:43:45 2005]
Romku.Czytalem artykul o SW a w nim takze czesc o SW poza Wroclawiem.Niestety bardzo malo tam o Szczecinie mimo ze byl to jeden z prezniejszych oddzialow SW.O jego sprawnosci niech swiadczy ze
Od chwili powatnia az do 1989 r. nie bylo w nim agentury SB.Jesli chcesz to rozszerze ten rozdzial dotyczacy Szczecina.
Pozdrawiam
Romuald Lazarowicz [Tue Aug 2 16:01:06 2005]
Oczywiście, że portal jest dziurawy. Powstaje bardzo nikłymi środkami. Dodałem jednak ostatnio parę numerów wrocławskiego SW i - nowość - kilka wydań Serwisu AISW. To wszystko pochłania wiele czasu i pracy.
Wkrótce uruchomię program skanowania licznych czasopism wydawanych przez SW. Systematycznie też, w miarę zdobywania kolejnych zdjęć, rozbudowuję nasze galerie. Do krytyków apeluję o pomoc.
Dziękuję za wklejenie poniższego artykułu. Przekształciłem go na czytelniejszą formę i zamieściłem w innym miejscu.
nieznany s [Tue Aug 2 13:25:50 2005]
a gwoli wykazania wlasnej aktywnosci przesylam taki oto kawalek z lokalnej, wroclawskiej(wrazej?) "Wyborowej". Przesylam tez tresc, bo nie wiem, czy komus kto nie mastepu do Archiwum link zadziala szukaj.gazeta.pl/archiwum/1,0,1364751.html?wyr=Solidarno%25B6%25E6%2BAND%2Bwalcz%25B1ca%2B%2B%2B
nieznany s... [Tue Aug 2 13:06:37 2005]
>>>>Ludzie! Portal działa juz kilka miesięcy a... Pańszczyznę ktos odrabia??? <<<
pisane to oczywiscie ku zachecie, a nie zniechecie. Poprawcie sie szybko, Walczący!
nieznany sprawca [Tue Aug 2 13:03:35 2005]
Ludzie! Portal działa juz kilka miesięcy a
1. dziury straszne - nic nie działa w dziale wydawnictwa
2. dokumentów co kot napłakał
2A. tyleż samo realacji
3. padają pytania - o Kołodzieja choćby, Borowskiego i Bełza i milczenie straszne
4. brak zdjęc liderow regionalnych
Pańszczyznę ktos odrabia???
nieważne [Tue Aug 2 12:51:58 2005]
to co z tym Borowskim?
Romuald Lazarowicz [Tue Aug 2 04:47:12 2005]
Miło, gdy ktoś się z kimś zgadza, ale co te opinie i inwektywy mają do zawartości portalu? Prezentujemy tu SW, organizację walczącą z komunizmem w latach 80. poprzedniego stulecia. Autorzy obu solidarnych wypowiedzi winni znaleźć raczej inne miejsce do prezentowania swych przemyśleń.
Generalizacje typu: "zagranica robi nas w balona tak samo jak dawno temu Rosja" niewiele znaczą. I są tyleż prawdziwe.
"Robimy (kto?) na nich jak niewolnicy" - gdzie? Jakieś obozy pracy? Łagry? Zachowajmy proporcje, trochę dystansu i rozsądku! Wiele rzeczy nie jest w porządku, ale nie zmienimy tego wrzaskiem, tupaniem i nadużywaniem wielkich słów.
nieznany [Mon Aug 1 21:00:52 2005]
podzielam to co mysli AZ!zagranica robi nas w balona tak samo jak dawno temu Rosja.Robimy na nich jak niewolnicy!Dajemy im wszystko co jest nasze i nie mamy za to nic!
Leszek Dobrzyński [Tue Jul 26 15:58:17 2005]
Szanowni Państwo, Drogi Romku, jako, że widzę iż naszą stronę odwiedzają goście z całej Polski, pozwolę sobie zostwić na jej forum zaproszenie. 31 lipca w Szczecinie organizuję uroczystości z okazji rocznicy akcji "Burza" i wybuchu Powstania Warszawskiego. Zapraszam o godz. 19.00 na pl. Lotników gdzie odbędzie się koncert pieśni patriotycznych. Wszystkich obecnych zaprosimy do wspólnego śpiewania, mam przygotowane do rozdania 2000 specjalnie przygotowanych śpiewników, do każdego dołączymy też biało - czerwoną opaskę, które akowskimi symbolami stemplować będą na miejscu weterani walk sprzed lat. Pozdrawiam i zapraszam. Leszek Dobrzyński
Romuald Lazarowicz [Mon Jul 25 23:51:14 2005]
Poniższy wpis chciałem w pierwszym odruchu usunąć. Zostawię jednak, jako przykład zarówno braku kultury piszącego, jak i kompletnego pomieszania materii. Autor koniecznie chce komuś przyp... Niezbyt ważne dla niego, do kogo i co pisze. Dość dużo tego typu wypowiedzi w rozmaitych forach internetowych. Żeby chociaż polszczyzna tych wypowiedzi była lepsza!
andrzej zaleski [Mon Jul 25 22:22:37 2005]
slabo koledzy walcza skoro tyle zlodzieji w kraju.
150 mld dolarow z Kraju wywieziono, a wy co?
Ludzie zebrza o kromkie chleba o prace a wy cyniki, patalachy slidarnie kuper w ciepelku trzymacie, juz sie obudziliscie z reka w walesowskim NOCNIKU ,i tylko gebowac potraficie
klapac szczenami obsrywac sie wzajemnie a Polska Nasza Ojczyzna umiera pod tlustym Unijnym Cielskiem
Romuald Lazarowicz [Mon Jul 25 21:57:10 2005]
Portret już zamieściłem. Pozdrawiam.
Stanisław Możejko [Sun Jul 24 21:24:07 2005]
Współpracowałem z SW w latach osiemdziesiątych,
pamięta mnie Piotr Medoń, powinien pamiętać Wojciech Myślecki
Stanisław Możejko
Świnoujście
Romuald Lazarowicz [Fri Jul 22 04:39:06 2005]
Był fałszywy numer 9 (to samo, co w 8). Już to naprawiłem. Jeśli nadal Ci wyświetla tę 12, to wybierz "odświeżanie". Może po prostu czytać Ci z pamięci dysku, zamiast ściągać z sieci. Postulat e-mailowy postaram się spełnić. Pozdrawiam.
k.k. [Thu Jul 21 18:06:26 2005]
romku nie wiem czy zauwazyles ze nr 12 z mojej teczki sie nie otwiera.Przeczytaj rowniez moj e-mail.
Dziekuje
tadzikborcz [Sun Jul 17 13:32:40 2005]
Polska. przed 25 rocznicą Wydarzeń Sierpniowych
List otwarty.
POWSTANIE SIERPNIOWE
Wkrótce będziemy świętować 25 rocznice wydarzeń które na trwałe wpisały się w historie Polski i Europy .
Narodowy zryw Polaków ,który otworzył drogę ku wolności wielu narodom zasługuje na maksimum słów uznania.
Z okazji jubileuszu nie będzie wypadać marudzić na temat negatywnych skutków transformacji ustrojowych.
Więc teraz jest czas na rachunek sumienia i spowiedź. Pokutę wyznaczą wyborcy.
Ponieważ byłem aktywnym uczestnikiem tamtych wydarzeń często słyszę pytanie :CZY TO f1TAK MIAŁO BYĆ?
Dlaczego tak mówisz ? ....pytam...Ty też należałeś do tych 10 milionów....
Ja tylko popierałem....Gdybym wiedział że tak będzie ,to te palce { V } siekierą bym sobie obciął................................................................................................................................................................................................................
Mamy suwerenny kraj - wolno nam napaść i okupować inny kraj......
Mamy zagwarantowane prawo własności - wolno nam człowieka lub rodzinę wyrzucić na bruk.....
Mamy wolność gospodarczą - wolno niektórym zawłaszczać majątkiem narodowym.....
Niema przymusu pracy - wolno nam nie pracować.....
Nikt nie zmusza Cię byś płacił za leczenie - wolno Ci umrzeć ...
Nie ma cenzury - można zniesławiać człowieka ....i wyśmiewać jego uczucia rteligijne i patriotyczne....
W wywiadzie dla Moniki Olejnik znany polityk co to z niejednego partyjnego pieca chleb jadł powiedział że na pewnym zebraniu działaczy Solidarnościowych był jedynym człowiekiem z Inteligencką twarzą .....
Polacy czują żal do Solidarnościowej Inteligencji .....[ okrągłostołowej ]]
gdyż czują się oszukani , zdradzeni , okradzeni z majątku Narodowego....
Jeśli by KTOŚ o inteligencji tak wielkiej jak z tąd do księżyca i z powrotem x 15 ....próbował tłumaczyć że jest inaczej ....to będą to tylko propagandowe slogany .
Bardzo pouczająca może być wypowiedź bogatego Człowieka Aleksandra Gudzowatego dla dziennika Fakt
[2-3 maja 2005 }. "To wy , politycy , doprowadziliście do takiej sytuacji. Nie byliście przygotowani do objęcia władzy. Wyprzedaliście Polskę , doprowadziliście do chaosu gospodarczego. Jeśli nic się nie zmieni , ludzie kiedyś zrobią rewolucje . Najpierw być może zabiorą się za mnie , bo zobaczą że jestem gruby i bogaty . Ale jeśli w pierwszym dniu zabraknie im ofiar , dobiorą się do was ."
Ja podobny pogląd publikuje od lat 15 .
Nie mam podstaw myśleć że Pan Gudzowaty pierwszy miliard ukradł .
Ale na pewno skorzystał z prawa wilczego kapitalizmu które stanowi że jeśli jedno państwo jest bogate , to MUSI być 10 państw biednych .
Jeśli jeden człowiek jest bogaty , to MUSI być 100 lub więcej ludzi biednych .
Wystarczy mieć wykształcenie wyższe od Nikifora by podstawę kapitalizmu znać.
Jednocześnie przestrzegam przed przyłączaniem się do rewolucji .
Żadna rewolucja nie rozwiązała problemu ludzi biednych.
Rewolucja Solidarności { na szczęście bezkrwawa } również.
Biednych ludzi przybyło . ......
Problem ludzi biednych mogą rozwiązać tylko reformatorzy.....
Mądrzy Reformatorzy .
Jest nadzieja w Pokoleniu Jana Pawła II .
Jeśli rozpoznają i odrzucą politycznych cwaniaków .... to odmienią oblicze Tej Ziemi.....
NASZEJ ZIEMI .
tadzik borcz
Z Pełnym Szacunkiem dla Koleżanek i Kolegów z Sierpnia Roku 1980
kraysztof Korczak [Thu Jul 14 16:00:40 2005]
Odnosnie Adama Borowskiego to niestety go nie znam ale szukam kogos kto wydalby mi ksiazke.Czy moge prosic o kontakt na niego?
nieważne [Thu Jul 14 15:21:29 2005]
Czy ktos możre mi odpowiedziec na pytanko, które
byc moze wcześniej podałem w zbyt lakoniczne formie: 1. Jak to było z SW w Warszawie i Adamem Borowskim? Inaczej mówiąc - czy Adam Borowskie, obecny wydawca ksiązek i działacz polsko-czeczeński był,czy nie byl w SW?
Chyba był, ale jakas taka straszna cisza wokół tego. Powie mi ktos?
k.k. [Wed Jul 13 16:02:14 2005]
dzieki
Romuald Lazarowicz [Wed Jul 13 05:30:36 2005]
Załatwione.
k.k. [Tue Jul 12 19:43:21 2005]
Romku sory ale znalazlem w internecie ze pierwsze wybory do sejmiku byly w 1998r.Czy moglbys poprawic,please!I przepraszam jeszcze raz
K.K. [Tue Jul 12 16:32:47 2005]
Przepraszam "Obrony"
K.K. [Tue Jul 12 16:32:07 2005]
ROPCiO w moich wspomnieniach to Ruch ochrony Praw Czlowieka i obywatela.
Romuald Lazarowicz [Tue Jul 12 04:45:24 2005]
Dzięki Tobie!
Ludwika Ogorzelec [Tue Jul 12 03:40:33 2005]
Romku piekna wystawe zdjec zrobiles... nie przyouszczalam ze to tak dobrze moze wygladac
k.k. [Mon Jul 11 22:14:15 2005]
dziekuje. jasiu siecieszy
Kasz [Mon Jul 11 19:13:05 2005]
A propos Zbigniewa Belz - mowi o nim KornelMorawiecki - w linkach "KM o swojej organizacji": "Jednym z założycieli SW spoza Wrocławia był Zbigniew Bełz. Był on w Radzie SW, ale po wpadce został z niej wykluczony, ponieważ w więzieniu został zmuszony do podpisania tekstu, w którym wypierał się ???Solidarności”. Wyszedł z więzienia w roku 1984 i wyjechał do Kanady".
Nieważne [Mon Jul 11 18:53:23 2005]
Pytanka: 1. JAk to było z SW w Warszawie i Adamem Borowskim?
Byl, nie byl?
2. Jak to ze Zbigniewem Belzem bylo? (jego postać ujęta w galerii
wśrod Polonii w Kanadzie jakie-takie kntrowersje wywołuje. Wystarczy wklepac w googla)
simpatic po raz 3 [Mon Jul 11 18:46:16 2005]
a także:
http://66.249.93.104/search?q=cache:fu8axM8HwOQJ:www.gdansk.pl/gdansk/article.php%3Fcategory%3D84%26article%3D580%26history%3D+Andrzej+ko%C5%82odziej+AND+Gda%C5%84sk&hl=pl
simpatic [Mon Jul 11 18:23:17 2005]
A propos AKolodzieja, polem: http://66.249.93.104/search?q=cache:O3xOqW1SIgQJ:odra.art.pl/article.php/358+Andrzej+Ko%C5%82odziej&hl=pl&lr=lang_pl
Simpatic [Mon Jul 11 18:10:27 2005]
>>Co do Andrzeja[Kołodzieja] najnowszych wieści nie mam. Wiem, że u siebie w Bieszczadach był sołtysem, i to podobno dobrym - przez dwie kadencje. Potem wyjechał do Gdańska i podobno wstąpił do... Unii Wolności. To są tylko plotki - może ktoś zna fakty? <<<
JAkie plotki? Zdaje sie ze jest o tym w polecanym w linkach texcie "Interesujący artykuł w "Nowym Państwie" (nie moge sprawdzic na 100 proc.)bo sie nie otwiera)
Kolodziej był w UW, co po raz 1 wybuchlo przy ktorejsc rocznicy Sierpnia w Gdansku. W Trojmieście, gdy wrocil, pracowal w jakiejs drukarni i mozna bylo go ustrzelic w siuedzibie gdanskiej UW. Jak ktos chce poznac jego loy, niech sie skontaktujer z Borsukiem - Bogdanem Borusewiczem - czlonkiem Zarzadu Wojew. Pomorskiego.
Korczak Krzysztof [Mon Jul 11 18:07:09 2005]
Romku,przepraszam ze zawracam Ci glowe ale czy w miejscu "wykorzystywalismy mieszkanie Jasia moglbys dopisac nazwisko Czlonkowskiego?Obecnie pracuje w archiwum miasta stolecznego w Warszawie a mieszka w Brwinowie pod warszawa.
R [Sun Jul 10 15:58:33 2005]
Cztery plus uzupełnienia. Pozdrawiam.
Krzysztof Korczak [Sun Jul 10 13:09:22 2005]
Romku czy otrzymales cztery czesci?Powinny byc cztery o ile pamietam.
Romuald Lazarowicz [Sat Jul 9 00:57:46 2005]
Marku, dzięki za ten link. Już go zamieściłem. Myślę, że miejsce jest właściwe.
O te materiały IPN będziemy się starać.
Krzysiu, dwie pierwsze części wspomnień już spolszczyłem (znaki polskie). Trzecią robię. Wkrótce zamieszczę.
Marek Czachor [Fri Jul 8 20:17:57 2005]
A propos opracowania P. Piotrowskiego: W gdańskim IPN są dokumenty dotyczące aresztowania grupy SW ze Stoczni Komuny Paryskiej (chyba z 1988). Wydaje mi się, że nikt z SW tego nie oglądał (ja też, wiem, ale że są).
Marek Czachor
Marek Czachor [Fri Jul 8 20:14:28 2005]
Kochani!
Nie wiem, czy wiecie, że córka Romka Zwiercana, jednego z twórców i przywódców SW Trójmiasto, Asia, od kilku lat walczy o zdrowie i zycie. Romek prowadzi jej strone domową:
http://www.asia.bim.net.pl/
Uważam, że ten link powinien byc na stronie SW.
Pozdrowienia
Marek Czachor
Korczak Krzysztof [Wed Jul 6 17:04:19 2005]
Chcialbym sie odniesc do opracowania pana Pawla Piotrowskiego.Bardzo rzeczowo opierajac sie na dokumentach opisuje on w skrocie dzialalnosc SW
z perspektywy dzialan operacyjnych SB.Mysle ze jest to dobre opracowanie.Jednak nie moge zgodzic sie z konkluzja.Otoz marginalizacja SW moim zdaniem nie nastapila z wyboru spoleczenstwa ale z powodu oslabienia mocy medialnej SW przez srodki masowego przekazu.Otoz jak dlugo po jednej stronie barykady byla komuna a po drugiej Solidarnosc w taki czy inny sposob
rozumiana tak dlugo zdolnosc medialna SW w ramach wspolnego nurtu byla wzglednie duza.Jednak okragly stol ktory zaangazowal takie autorytety spoleczne jak L.Walesa,J Kuron ,Episkopat Polski z ,itp sprawil ze sila medialna SW zostala spacyfikowana.Nie byl to jednak wybor spoleczenstwa ale wynik manipulacji mediami ktore wykorzystaly te autorytety.TV.radio
docieraly przeciez do 100% spoleczenstwa przynajmniej potencjalnie.Spoleczenstwo jednak nie dawalo wiary tym srodkom tak dlugo az nie zostaly uwiarygodnione przez wspomniane autorytety.
Czy sila mediow jest realna i skuteczna?Oczywiscie.Wystarczy dzis chocby spojrzec na skutecznosc reklam komercyjnych.
Zapraszam tych ktorzy chcieliby nieco zglebic
zagadnienia zwiazane z manipulacja do przeczytania mojej pracy dyplomowej ktora znajduje sie na str.:freewebs.com/kfkk/
Romuald Lazarowicz [Wed Jul 6 15:20:26 2005]
Spróbuję to sprawdzić u Kornela, ale to może potrwać.
Elzbieta A. Szczepanska [Wed Jul 6 14:39:22 2005]
Szukam osob ktore moga potwierdzic dzialalnosc Wlodzimierza Wnuka w Solidarnosci Walczacej,twierdzi ze byl bliskim wspolpracownikiem Kornela Morawieckiego, w "S" Walczacej ponoc dzialal od 1979 roku,pracowal w Lotniczych Zakladach Naukowych we Wroclawiu,dzialal w dolnoslaskiej opozycji,wyjechal z Polski w 1983 przez Austrie do Melbourne w Australii przyjechal w 1985,(z puli specjalistow).W>Wnuk niezmiernie utrudnia mi organizowanie obchodow 25 lecia "S"
chcialabym wiedziec czy czyni to bo matka natura obdarzyla go takim wrednym charakterem,czy cierpi na zaburzenia funcjonowania osrodkowego ukladu nerwowego czy tez czyni to na polecenie innych?
W Australii budowal podwodny system nasluchow..udziela sie w etnicznych mediach i pelni role polonijnego urbana.
ES
korczak krzysztof [Sun Jul 3 16:13:12 2005]
Romku
W tych moich wspomnieniach ciagle czegos brakuje.Pamiec po wielu latach zawodzi.Gdybym byl w Szczecinie to na podstawie naszych pism moglbym odtworzyc dokladniej nasza historie.Mam archiwalne egzemplarze.Ponadto w 1998r. na prosbe pani Sztark z Ksiaznicy pomorskiej uporzadkowalem te wydawnictwa i zostaly zmikrofilmowane,zarowno Jednosc jak i Gryf.Klisze sa dostepne w czytelni Ksiaznicy Pomorskiej.Mozna je przejzec w przegladarkach.
Chcialem dodac jesli mozesz to jeszcze gdzies wpasowac ze W SW pewne oswiadczenia i teksty podpisywalem jako Krzysztof Grodzki.Wczesniej w Jednosci mialem mnostwo pseudonimow ktorymi sie podpisywalem celem zmylenia SB.Byl to na przyklad Wodan...
Ludwika Ogorzelec [Sun Jul 3 02:17:06 2005]
Romek,
....niestety nie jestem az taka mdra, aby umiec przeslac to o co mnie prosisz bezposrednio na forum. Wysylam e-mailem na twoj adres....i uwaga: ciezkie to bedzie!
Szukajac zdjec Andrzeja Kolodzieja , znalazlam zdjecia jeszcze kilku innych osob z SW... serdecznie pozdrawiam Lutka
Paryz 3 lipiec 2005r
Romuald Lazarowicz [Sat Jul 2 16:44:16 2005]
Lutka, jesteś genialna! Pewnie, że wysyłaj. Jeżeli możesz, to wyślij też skan artykułu. Też go zamieścimy. Pobytu w Australii Ci zazdroszczę. Zawsze ją chciałem zobaczyć.
Co do Andrzeja - najnowszych wieści nie mam. Wiem, że u siebie w Bieszczadach był sołtysem, i to podobno dobrym - przez dwie kadencje. Potem wyjechał do Gdańska i podobno wstąpił do... Unii Wolności. To są tylko plotki - może ktoś zna fakty? A może zajrzy na ten portal sam Andrzej? W razie czego, Andrzeju, odezwij się!
krzysztof Korczak [Sat Jul 2 13:49:13 2005]
Jestem ciekaw co teraz dzieje sie z Kolodziejem.Czy ktos wie?
Ludwika Ogorzelec [Sat Jul 2 06:37:03 2005]
Romku, wczoraj wrocilam z Australi-jaka to piekna kraina-gdzie oczywiscie krystalizowalam ....
czy nadal potrzebujesz zdjecia Andrzeja Kolodzieja?
Kiedys (kiedy to bylo? gdy wyrzucono ich z Polski do Rzymu?) Andrzej pojawil sie(oczywiscie nielegalnie) w Paryzu . Bylam mu przewodnikiem (jemu takze)-prowadzilam do Giedroycia-a takze sekretarka ,dyktowal mi ten art."wspolrzadzic czy konspirowac " do Kultury (art.uk. sie w nr.9/wrzesien1988)...mam! znalazlam ten egz...zrobilam mu wtedy kilka portretow . Mam nawet negatywy .Przyslac ?
Serdecznie pozdrawiam Lutka
Robert Budzyński [Fri Jul 1 17:43:38 2005]
Zapraszam na stronę SW Poznań - www.sw.poznan.pl
Pozdrawiam Robert Budzyński
Romuald Lazarowicz [Fri Jul 1 03:19:27 2005]
Krzysiu, przepraszam - nie zawsze nadążam z odpowiadaniem na bieżąco. Wspomnienia pisz jak najbardziej. Przygotuję to ładnie i zamieścimy.
Dzisiaj dodałem trochę nowych zdjęć do naszej galerii.
k.k. [Thu Jun 30 18:14:44 2005]
Romku!Nie wiem czy zablokowala Ci sie poczta wiec pytam czy mam wyslac ci kolejna cz.wspomnien i czy odczytales te ktore juz wyslalem
Artur Adamski [Mon Jun 27 20:36:16 2005]
A skoro już zaproponowałem rekonstruowanie jednego wątku "Solidarności Walczącej" - to może będzie miało sens zadanie pytania o kolejny. Może wśród odwiedzających tę stronę jest ktoś, kto udzielał wsparcia Polskiej Niezależnej Organizacji Młodzieżowej - m.in. w formie szkoleń sitodrukowych w 1982 i 1983 roku (odbywały się m.in. na Kruszwickiej we Wrocławiu).Z tego, co pamiętam - ludzie z "SW" drukowali też numer biuletynu "Młodzież", który PNOM starał się wydać natychmiast po aresztowaniu pięciu ludzi tej organizacji na początku grudnia 1983.
Artur Adamski [Mon Jun 27 20:22:16 2005]
Pod koniec lat osiemdziesiątych miałem odrobinę wspólnego z Akcją Studencką Solidarności Walczącej na Uniwersytecie Wrocławskim. Odrobinę, bo kontakt miałem z co najwyżej paroma osobami. Udziału pozostałych mogłem się co najwyżej domyślać - do dziś w ogóle nie wiem, w jaki sposób funkcjonowała ta struktura! Mój minimalny udział polegał na tym, że przekazywałem Gieniowi (nie mogę się z nim skontaktować i sprawić, by "pokazał twarz" w "Galerii")teksty, które potem wracały do mnie - wydrukowane w biuletynie "Kontra" (wraz z moim "przydziałem" do rozkolportowania). Może ktoś z ASSW da znać o sobie i przypomni, jak to było. Postaram się znależć czas, żeby choć w części "zrekonstruować" ten wątek "Solidarności Walczącej" i zamieścić na tej stronie. Do dzisiaj w zasadzie nie mam pojęcia, jak ASSW działała. A odgrywała sporą rolę. Swoją drogą - moja niewiedza świadczy też o jakości konspiracji tej struktury. Pisałem, kolportowałem, ale "kto, co, jak" - prawie w ogóle nie wiem. Pamiętam, że którymś razem kolega został rutynowo zgarnięty przez SB, która znalazła przy nim m.in. moje teksty. Wyłgał się, że to jakieś notatki, własna twórczość "do szuflady", czy coś w tym stylu. Nie wynikły z tego żadne konsekwencje - zresztą to już był chyba 1987, albo i 1988 rok. W efekcie musiałem "na kolanie" "wyprodukować" nowe teksty - podpisywane nowymi pseudonimami. To chyba wtedy zostałem "Amadeuszem" i kimś jeszcze (parę kolejnych pseudo - nie pamiętam a nie zachował mi się też ani jeden egz. "Kontry").
Cyprian [Fri Jun 24 20:40:41 2005]
Wiara Ojców... Ziemia Ojców...
Twój Czyn !
Kresy. Jedno Mamy Imię...
Zostań wolontariuszem
http://kresy.wszerad.pl
Romuald Lazarowicz [Thu Jun 23 15:49:51 2005]
Mariusz, dobrze, że się odezwałeś. Pewnie, że podrzuć fotkę. Brakuje jej.
StefanDetko [Thu Jun 23 11:20:44 2005]
oczywiście trzymanie kciuków i gratulacje należą się wszystkim uczestnikom SW
Mariousz Sokołowski [Thu Jun 23 09:54:34 2005]
Romku czy swoje zdjęcie mogę dostarczyć Tobie na Pasteura z pozdrowieniami
Mariusz Sokołowski
Romuald Lazarowicz [Thu Jun 23 04:51:57 2005]
Dziękuję bardzo za ten sympatyczny wpis. Oczywiście przekażę mu wiadomość i może skłonię wreszcie do odblokowania skrzynki.
StefanDetko [Wed Jun 22 21:48:03 2005]
ponieważ z poprzedzającego wpisu dowiedziałem się o trudnościach z wysłaniem e-maila do pana Kornela Morawieckiego, pozwalam sobie podać poniżej treść listu elektronicznego jaki wysłałem na Jego zablokowaną skrzynkę z prośbą o przekazanie Adresatowi:
"witam
może zainteresuje Pana fakt, iż w latach 1982-1983 w Wiedniu wychodził "Tygodnik Solidarność Walcząca" redagowany i wydawany przez niżej podpisanego.
Kilka egzemplarzy TSW znajduje się w warszawskim Ośrodku KARTA
TSW powstał z Tygodnika Solidarność po otrzymaniu wiadomości o powstaniu Solidarności Walczącej, co było dla mnie i nielicznych kolegów redakcyjnych mocno wzruszającym przeżyciem.
niestety w tamtym okresie oprócz otrzymywania druków ulotnych SW nie miałem żadnych kontaktów z Pańską organizacją, ale baaaardzo mocno trzymalismy za SW kciuki
tą drogą i nareszcie, pragnę Panu serdecznie pogratulować
pozdrawiam
StefanDetko
nowamedia@interia.pl
http://nowamedia.w.interia.pl
Romuald Lazarowicz [Mon Jun 20 16:08:20 2005]
Obu panów - Kornela i Maćka - wytłumaczę. Kornel nie ma nawyku korzystania z Internetu. Skrzynkę ma zablokowaną (bo zapomniał hasła), a tę stronę widział jedynie u mnie. Będę go w każdym razie namawiał do zabierania głosu. Maciek zaś ma na głowie całe miasto, więc nie dziwię się, że przynajmniej na razie nie uczestniczy w naszych "spotkaniach".
k.k. [Sun Jun 19 17:43:26 2005]
To jest pytanie do Kornela.Chcialbym znac Twoj obecny stosunek do federacji rosyjskiej.Jak winna byc polska polityka.Jaka jest polska racja stanu wobe FR?Chodzi mi o Twoje aktualne zdanie.Nie interesuja mnie cytaty z przeszlosci.I jeszcze.Twoje zdanie na temat tego co sie stalo w USA-zniszczenie manchatanu przez /binladena?/
K.Korczak [Sun Jun 19 15:50:12 2005]
Dziwie sie ze nie wypowiadaja sie tu osobiscie takuie osoby jak Maciej Frankiewicz czy Kornel Morawiecki.Czemu?
Krzysztof Stasiewski [Sat Jun 18 19:14:50 2005]
Na moim forum na stronie: www.internowani.webpark.pl Pani Szczepańska z Australii pyta: "Chcialabym jakos zdobyc informacje na temat Wlodzinierza Wnuka.
twierdzi ze byl wspolpracownikiem Morawieckiego we Wroclawiu.
Zdominowal polonijne srodki masowego przekazu radio 3 ZZZ i tygodnik Polski w Melbourne nie chce publikowac komunikatow o obchodach 25 lecia Solidarnosci w Parlamencie w Melbourne pisze paszkwile na moj temat niszczy mnie lepiej od ubecji czy ktos go zna z dzialalnosci w "S"???
Elzbieta Szczepanska
Po koleżeńsku kieruję pytanie do zainteresowanych. Krzysztof
krzysztof Korczak [Fri Jun 17 17:45:57 2005]
Wlasnie doladowalem ostatnia czesc materialow jakie uzyskalem z IPN.Warto zobaczyc.adres to:freewebs.com/korczak2/
Jednoczesnie przypominam ze materialy te zaczynaja sie na innej str.ktora jest:freewebs.com/korczak_krzysztof/
Artur Adamski [Fri Jun 17 13:54:15 2005]
Wielu, często wspaniałych ludzi z "Solidarności Walczącej, nie daje o sobie znać na tej stronie, powodując się np. cnotą skromności. Rozumiem to, ale pozwolę sobie wobec tego przytoczyć fragment z książki Bronisława Wildsteina pt. "Długi cień PRL - u":
"..."Walka z kombatanctwem" jest częścią ideologii, która stała się w Polsce formą poprawności politycznej. Czy należy unikać przypominania walki o wolność , demokrację i niepodległość a więc siłą rzeczy - ludzi w nią zaangażowanych? Czy należy wstydliwie deprecjonować swoje zasługi, aby uniknąć oskarżenia o pychę? Czy przyjmując takie założenia, nie ulegamy sprytnej propagandzie tych, którzy chcieliby przewartościowania naszej wspólnej historii, cnotę zrównując z podłością (...) Czy w ten sposób nie przyczyniamy się do wykorzenienia wartości z życia społecznego i pozbawiamy wspólnotę jej fundamentu?..."
Ogromnie dużo się w Polsce robi, by PRL ukazać jako okres sympatyczny i zabawny. W czyim ineresie jest takie kreowanie wizerunku komunistycznych czasów? Lansuje się pogardliwe spojrzenie na etos "Solidarności" - naśmiewa się ze "styropianu" i "oporników". Równocześnie - ludżmi honoru nazywa się Kiszczaka i Jaruzela. To rozmowy z nimi wypełniają wieczorne programy telewizyjne każdego 13 grudnia. A to przecież wygląda tak, jakby 1 września nadawali wywiad z Hitlerem a 17 września ze Stalinem - wspominającymi wojnę z Polską i podkreślającymi swoje racje. Walczący z reżimem, ich cele, dzieje zmagań, OFIARY, TERROR KOMUNISTYCZNY - skutecznie spychane są nawet z drugiego planu! Nie gódżmy się na taki model pamięci historycznej! Ta strona jest szansą na to, by prawda ocalała.
Romuald Lazarowicz [Wed Jun 15 23:19:24 2005]
Dziękuję za odnalezienie tych miejsc. Już dodałem do linków, a tu wykasowałem.
Symp [Tue Jun 14 21:55:04 2005]
i jeszcze:
www.videofact.com/polska/aanowi/done/wirga_a.htm
Sympat [Tue Jun 14 21:54:17 2005]
do poprzedniego adres:
www.videofact.com/polska/ gotowe/m/morawiecki/morawiecki2.html
Sympatyk [Tue Jun 14 20:49:07 2005]
wycielo tytul: tekst pt. "Kornel Morawiecki o swojej organizacji"
Sympatyk [Tue Jun 14 20:47:07 2005]
a ze strony: www.videofact.com
dokladnie - www.videofact.com/polska/ gotowe/m/morawiecki/morawiecki2.html
kor.sz@interia.pl [Mon Jun 13 17:17:41 2005]
Jesli chodzi o mnie to bardzi ciesze sie z tego portalu.Kiedy bylismy w podziemiu to raczej staralismy sie nie pamietac twarzy osob z ktorymi wspolpracowalismy.Zasada byla taka aby nie robic zapiskow na tematy org ani fotografi ludzi.Przeciez mogly wpasc w rece SB.Teraz po latach grzebiemy w pamieci by z niej wyluskac to co jeszcze mozna.Musze powiedziec ze znam wiele osob ze Szczecina ktore angazowaly sie a konspire czy to zwiazkowa czy w SW i nie zycza sobie by podawano ich nazwiska,imiona,zdjecie.Niektorzy obawiaja sie odwetu bylych funkcjonariuszy SB.
Spokojnie Panowie i Panie,powiedzmy sobie wszystko jak w rodzinie,skrytykujmy jesli trzeba,nie obrazajmy sie na siebie nawzajem bo uczestniczylismy we wielkim wydarzeniu historycznym i to aktywnie!Ja jestem dumny ze bylem w SW.
Artur Adamski [Mon Jun 13 16:23:47 2005]
Szanowni Państwo!
Niniejsza strona internetowa jest wielką szansą utrwalenia historii "Solidarności Walczącej" a także nawiązania kontaktów między ludżmi, którzy przed laty ze sobą współpracowali. Siłą rzeczy - zaczyna ona powstawać od tego, czym jej twórcy dysponują. Wszystko, co się dopiero rodzi - z natury rzeczy musi być przez jakiś czas małe, niepełne, niedoskonałe (cholerka niedobrze - chyba mimowolnie cytuję Marksa, ale nie sposób zaprzeczyć słuszności tego akurat, oczywistego zdania). Tymczasem bywa, że dopiero się rodząca inicjatywa, która powstaje w wyniku trudu de facto jednego człowieka - jest atakowana i to przez ludzi z naszego kręgu. Powodem zarzutów, formułowanych bez przebierania w słowach, jest np. brak czyjejś fotografii w "Galerii". Na litość Boską! Toż tysiąca ludzi tam nie ma! Lecz skąd te fotografie mają się wziąć? "SW" nie zakładała teczek personalnych z fotografiami! Jako ciężką winę traktuje się jakąś nieścisłość w relacjach. A jak ma być wszystko ściśle, gdy wiedza najlepiej zorientowanych była w warunkach konspiracji fragmentaryczna, dokumentacji nie było żadnej a od czasów tych minęły już przecież dziesięciolecia! Jaką wartość mają zarzuty, którym nie towarzyszy żadna pomoc w naprawieniu tego, co się nie podoba?! Kochani! Jak komuś przeszkadza, że czyjejś fotografii nie ma - to niech nie kwęka na pomijanie czyjejś roli, lecz portret czym prędzej dostarczy. Mi też przeszkadza, że fotografii jest tak mało. Lecz czyja to jest wina? Coś się w relacjach nie zgadza? Nikt nieomylny nie jest - przypomnij, jak naprawdę było. Chętnie wiedzę swoją skromną uzupełnię, zweryfikuję. Błagam - nie róbmy złej atmosfery wokół tego, w czego jak najlepszym tworzeniu wszyscy powinniśmy pomóc. Nie atakujmy bezceremonialnie tego, co z najoczywistszych powodów ciągle niepełne jest, ale powstaje wyłącznie z jak najlepszych intencji.
Pozdrawiam wszystkich a irytujacych się niepotrzebnie - o uspokojenie proszę (najlepszy na to sposób - materiały dla strony "SW" przysłać).
nn [Mon Jun 13 09:48:05 2005]
fRANKIEWICZ:
prezydent@um.poznan.pl
Krzysztof Korczak [Sun Jun 12 17:27:07 2005]
Czy ktos moze zna adres emailowy do Frankiewicza Macieja?
K.K. [Sun Jun 12 12:54:32 2005]
dzieki
STASI [Sat Jun 11 23:56:32 2005]
DIE BUNDESBEAUFTRAGTE FÜR DIE UNTERLAGEN DES STAATSSICHERHEITSDIENSTES DER EHEMALIGEN DEUTSCHEN DEMOKRATISCHEN REPUBLIK (BstU) - Instytut Gaucka
Otto-Braun-Str. 70 / 72
Bauteil G, Raum 150
10178 Berlin-Mitte
http://www.bstu.de
P.S.
Jest taki wynalazek - wyszukiwarka sie nazywa
Korczak Krzysztof [Sat Jun 11 19:07:19 2005]
Moze ktos z odwiedzajacych ten portal zna adres do Instytutu Gaucka w Berlinie.Podobno nrd-owska Stazi maila wiele danych na temat polskiej opozycji i wiele danych z IPN mozna zweryfikowac to znaczy umocnic albo oslabic.Jesli wiec ktos dysponuje adresem lub adresem web to bylbym wdzieczny za jego wskazanie.
Grzegorz Adamiec [Thu Jun 9 23:55:51 2005]
Czasem się zastanawiam czy nadejdzie czas, gdy ktoś wreszcie pogoni tą całą czerwona chołotę, wyciągnie od nich konsekwencje karne na jakie zasługują oraz czy obejmie władzę człowiek którego w zgodzie ze swoim sumieniem będę mógł nazwać swoim prezydentem. Mam dopiero 32 lata i nie bardzo pamiętam czasy komuny ale za to bardzo dobrze widzę co ich poplecznicy i potomkowie robią z dzisiejszą Polską. Wnętrzności mi się wywracaja jak słyszę komentarze ludzi że za komuny to dopiero było życie. Serdecznie nienawidzę tej czerwonej zgrai i jak sięgam pamięcia zawsze jej nienawidziłem. Dziwię się natomiast ludziom którzy w dalszym ciągu ich popieraja wierząc w ich niewinność i słuszność ponyczań. Przykre jest że mimo oczywistych faktów takich ludzi jest w dalszym ciągu dość sporo. Ślepych i zatwardziałych w swoich poglądach, obojętnych na fakty.
Pozdrawiam: Grzegorz Adamiec - Manchester(anglia)
Romuald Lazarowicz [Thu Jun 9 22:30:29 2005]
Dziękuję za wskazanie tej rozmowy z Kornelem. Wykasowuję ją tutaj, bo staje się nieczytelna, i dodaję do linków, skąd można łatwo uzyskać oryginał.
a paulska [Thu Jun 9 16:21:28 2005]
...może nie ma co pisać?
apaulska [Thu Jun 9 16:15:58 2005]
Myślę o polityce, ale jej nie uprawiam
Rozmowa z Kornelem Morawieckim, legendarnym przywódcą podziemnej "Solidarności Walczącej" -
Portal Opoka
Korczak Krzysztof [Thu Jun 9 16:05:27 2005]
Nigdy nie watpilem ze Jaruzelski byl sowieckim agentem.Juz w styczniu 1982r./wtedy jeszcze nie bylem w sw ale bylem w solidarnosciowym podziemiu wydalismy dodatek do szczecinskiej jednosci z karykatura jaruzelskiego ktory zamiast butow mial na nogach dwa czolgi typu "Rudy" i z sovieckimi gwiadami na bokach.
a paulska [Thu Jun 9 15:41:12 2005]
Napisał Rustejko: "Czy poza Andrzejem Mycem w RELACJACH, nikt nie ma nic do powiedzenia i przekazania?!. Proszę wszystkich o chwilę refleksji,gdyż już jesteśmy w goglu, czyta nas cała Polska". I co? A może nie ma co pisać?
Artur Adamski [Thu Jun 9 11:44:56 2005]
A tak na serio - to oczywiście dla nikogo z nas ujawniane teraz wiadomości o Jaruzelskim nie są żadną nowością. No ale przecież dobrze, że to się w końcu dzieje. Lepiej póżno, niż wcale. I zobaczcie - który to już raz okazuje się, że to my mieliśmy rację? Kto pierwszy pisał o "kantach okrągłego stołu" i przewidywał, co z tego będzie? Kto "jawności teczek" pierwszy się domagał? Ilu dzisiejszych orędowników lustracji mówiło wtedy to, co my? Już kilkanaście lat temu "Solidarność Walcząca" głosiła to, do czego inni dopiero dziś, w zdziwieniu wielkim, dojrzewają.
Artur Adamski [Thu Jun 9 10:30:56 2005]
W 1989 krążyły co najmniej dwie wersje "listu gończego" z Jaruzelem. Jeden drukowała SW z Poznania a drugi z Gdańska. Diapy tej drugiej wersji przywiozłem z Trójmiasta do Wrocławia. Trochę zmodyfikowaliśmy - dodając podpis, że drukowała "SW Dolny Śląsk" i coś jeszcze kombinując z ceną "za żywego lub martwego". Dowcip może średni, ale był w tym jeszcze jeden - wisiały na ścianach plakaty poznańskie i gdańsko - wrocławskie. Poznańskie dawały za Jaruzela chyba jeden grosz a szczodry Wrocław - chyba całe dziesięc groszy! Żartowaliśmy sobie, że to raczej my Jaruzela dostaniemy, bo oszczędni poznaniacy - oferują mniej (mam nadzieję, że koledzy z Poznania się za to nie obrażają - bardzo lubię Poznań a moi przodkowie z Wielkopolski pochodzą, dziadek w Wirach pod Poznaniem sie urodził). Pozdrawiam!
Krzysztof Stasiewski [Thu Jun 9 00:58:52 2005]
Jaruzelski agentem - dla niektórych to szok i news. A wystarczy przypomniec sobie manifestacje SW przeciwko temu indywiduum. A to proste, Wywiad PRL nie był niezależnym organem, WSI też nie. Funkcjonowali w ramach Układu Warszawskiego z centralą w Moskwie. Wszelkie informacje via MSW i WSI tam trafiały. Były też kontakty bezpośrednie i pośrednie z rezydentami sowieckimi. Owszem, każdy wywiad ma swoje tajemnice, będzie dublował info, podstawiał słupów itd., bo może się to kiedyś przydać. Natomiast działalność niejakiego ,,generała" Jaruzelskiego była dosyć klarownie ujęta już w 1989 r. przed jego ukartowaną prezydenturą. Działając w Solidarności Walczącej, wydałem wtedy list gończy za tym osobnikiem. Mam nieodparte wrażenie, że list ten może pozostać aktualny. Przyznaję się do błędu w opisie poszukiwanego: ,,Cierpi na chorobę psychiczną, może podawać się za prezydenta". Sądziłem, że to psychotyk, lecz jego portret psychologiczny wyraźnie wskazuje na psychopatię. To człowiek, który zdaje sobie sprawę z własnych posunięć, wie jak, kiedy i z kim grać. /vide TV z Wałęsą i częścią rodzin d/s kopalni ,,Wujek"/. Po to był przecież szkolony. A wygląda na takiego miłego starszego pana, zapewne rzuca gołębiom okruszki, nakarmi kaczki w parku, odwiedzi matkę Bogdana Włosika zabitego przez SB w Nowej Hucie - to znaczy - ludzki pan. A że medal dostanie od Putina...
Romuald Lazarowicz [Mon Jun 6 05:53:04 2005]
Jeszcze jedno. Apeluję o umieszczenie na stałe w części podpisowej swoich e-maili adresu niniejszej strony (czyli www.sw.org.pl). Ja tak zrobiłem. Działa to jak reklama, a nic nie kosztuje. Każdy, do kogo piszecie, będzie mógł dowiedzieć się o naszej stronie. A sami nawet nie musicie wtedy o tym pamiętać.
Romuald Lazarowicz [Mon Jun 6 05:39:01 2005]
No, spełniłem Wasze życzenie - w dziale dokumenty jest już rota przysięgi. Za jej przypomnienie bardzo dziękuję Maćkowi. Pozdrawiam.
korczak Krzysztof [Sun Jun 5 13:20:06 2005]
O ile pamietam to rota miala dwie wersje.Jedna
dla wierzacych a druga dla niwierzacych.Niwierzacy pomijali slowo"Boga".
Jesli wsrod odwiedzajacych ten web sa osoby lubiace poezje to zapraszam do mojego miasteczka poetyckiego.Adres to:kor.sz.w.interia.pl prosze nie wpisywac www na poczatku.
pozdrawiam
Maciek Dziubański [Fri Jun 3 15:07:13 2005]
Tekst Roty SW:
"Wobec Boga i Ojczyzny przysięgam walczyć o wolną i niepodległą Rzeczpospolitą Solidarną, poświęcać swe siły, czas – a jeśli zajdzie potrzeba – swe życie dla zbudowania takiej Polski. Przysięgam walczyć o solidarność między ludźmi i narodami. Przysięgam rozwijać idee naszego Ruchu nie zdradzić go i sumiennie spełniać powierzone mi w nim zadania."
Romuald Lazarowicz [Fri Jun 3 05:06:55 2005]
Masz rację, Krzysiu. Odszukam dokładną treść, żeby nie namieszać, i zamieścimy.
korczak Krzysztof [Thu Jun 2 17:10:37 2005]
Romku ,pomyslalem ze byloby wspaniale gdybys na witrynie tego webu zamiescil nasza przysiege.Byla doskonala.Fakt ze czlonkowie SW skladali przysiege wyroznia nas sposrod wszystkich organizacji podziemnych dzialajacych w tych czasach.
Artur Adamski [Thu Jun 2 10:06:55 2005]
Coraz bardziej podoba mi się ta strona! O "Radiu SW" w Szczecinie słyszałem niewiele, choć świetnie mi był zawsze znany "Gryf". Nie można pozwolić, żeby tę historie pokryło zapomnienie. Użyję dużych słów, ale uważam, że są uzasadnione: dorobek i dzieje "Solidarności Walczącej" to część naszego narodowego dziedzictwa. Pamiętam taki moment, chyba sprzed prawie dwudziestu lat. Z Krzysiem Zwierzem i Maćkiem Dziubańskim mieliśmy akurat trochę świeżej bibuły z oddziałów "SW" z różnych stron kraju. Rozłożyliśmy ją na podłodze nagłówkami do góry. Zajęły sporą część pokoju. Chyba to Maciek wtedy powiedział:
- Popatrzcie. W tych wszystkich miastach działają nasi ludzie.
To naprawdę było COŚ. Czuliśmy się częścią dużego organizmu, złożonego z ludzi, na których można liczyć i którzy mają wspólny, wysoki cel. Największe wrażenie robiły na mnie dowody "zorganizowanego knucia przeciw komunie" pochodzące z małych ośrodków. Siłą rzeczy - grupy zapewne mniej liczne i takie jakby "osamotnione".
Nie wolno pozwolić, żeby te wątki zostały zapomniane. One są naprawdę cenne. Szczególnie w dzisiejszych czasach, w których rządzi i dominuje małość, warto przypomnieć, że Polacy, choć mieli do dyspozycji jakże mało - potrafili zdobywać się na wielkość.
Bardzo liczę na to, że "SW Szczecin" nie poprzestanie na wspomnieniach wyrażanych jedynie na tym forum. To trzeba spisać, utrwalić konkretnie. I bardzo liczę na to, że świadectwa coraz bardziej zacierającej się przeszłości - napłyną zewsząd, gdzie tylko była "SW".
Korczak Krzysztof [Wed Jun 1 16:41:56 2005]
Mysle ze masz racje i ta dziedzina aktywnosci SW
bylaby bardzo interesujaca.Nasze szczecinskie wspomnienia sa dosc pozne bo radiao dostalismy chyba w 1988r z Wroclawia.Jestem w Londynie i nie moge siagnac do zrodel.Moze Leszek Dobrzynski ma do nich lepszy dostep jako ze jest w Szczecinie.
Jest to tak samo interesujace jak akcje namierzania SB poprzez skaner jedyny jaki mielismy z Wroclawia.Zawsze namierzalismy SB przed manifestacjami i kiedy ktos przyjezdzal zpoza Szczecina.Ale i to zaczelismy robic tez jakos tak w 1980r.
Na razie probuje kompletowac moje internetowe archiwum dokumentow jakie otrzymalem z IPN.Zostala mi jeszcze ostatnia czesc do zeskanowania i wrzucenia w web.Ta czesc zamyka
okres sledzenia SW.Ale czy napewno zamyka okres sledzenia nas?Smiem watpic.
Romuald Lazarowicz [Tue May 31 20:41:12 2005]
Chłopaki, zbierzcie te radiowe wspomnienia w większą całość. To przecież będzie rewelacja. Na razie radio jest reprezentowane tylko przez Wrocław, dlatego Wasze wspomnienia miałyby wielką wagę.
korczak krzysztof [Tue May 31 18:20:51 2005]
Innym miejscem bylo mieszkanie Aliny Lipiec/mam nadzieje ze nie ma nic przeciwko temu ze ja wspominam/.10-ciopietrowy wiezowiec i jej mieszkanie na przedostatnim pietrze.Codowny punkt nadawczy.Cala stocznia mogla nas slyszec.
Leszek Dobrzyński [Tue May 31 18:05:39 2005]
Jedno z mieszkań skąd nadawaliśmy należało do Todzi Szwed, antenę rozwlekaliśmy wśród sznurów do suszenia prania i przykrywaliśmy wszystko barchanowymi majtasami:) W czasie transmisji chodziłem po okolicy z radiem "Jowita" 2 (wielkości trzech cegieł} i sprawdzałem czy trzymamy się fali ( nadawaliśmy na programie trzecim PR), bo częstotliwość nadawania lubiła "pływać". Wtedy trzeba było znaleźć automat telefoniczny i korygować parametry.
Korczak Krzysztof [Tue May 31 16:44:46 2005]
My tez w Szczecinie nadawalismy z mieszkan.Wybieralismy te usadowione na najwyzszych pietrach wiezowcow.Antene zazwyczaj montowalismy na balkonie co mialo ten ujemny efekt ze fale czesciowo byly tlumione przez wierzowiec.Bylo to jenak podyktowane wzgledami bezpieczenstwa.Obawialismy sie ze ktos cos zauwazy jesli wejdziemy na dach.Audycje byly niezle slyszalne.Kilka razy odnotowal je niezalezny od nas podziemny miesiecznik "Obraz"
Korczak Krzysztof [Tue May 31 16:44:43 2005]
My tez w Szczecinie nadawalismy z mieszkan.Wybieralismy te usadowione na najwyzszych pietrach wiezowcow.Antene zazwyczaj montowalismy na balkonie co mialo ten ujemny efekt ze fale czesciowo byly tlumione przez wierzowiec.Bylo to jenak podyktowane wzgledami bezpieczenstwa.Obawialismy sie ze ktos cos zauwazy jesli wejdziemy na dach.Audycje byly niezle slyszalne.Kilka razy odnotowal je niezalezny od nas podziemny miesiecznik "Obraz"
Emil [Tue May 31 14:02:05 2005]
Od momentu gdy radio było robione przez grupę Janusza Krusińskiego WSZYSTKIE audycje były nadawane z mieszkań a nie ze strychów i dachów. Na dachach natomiast do obsługi nadajników były montowane anteny kierunkowe typu Yaga, adaptowane z odbiorczych anten na zakres UKF. Stosowano również anteny (dipole)wykonane z linki miedzianej ale stosowano je raczej sporadycznie, choć spisywały się bardzo dobrze w warunkach "polowych". Np w Zakopanem,Warszawie,Opolu gdzie były realizowane audycję za pomocą takiej anteny.
RobertMajka [Tue May 31 13:55:22 2005]
Z ideą SW zetknąłem sie w 1983r podczas pilgrzymki Ojca Świetego na Błoniach krakowskich.Najtrudniej było na prowincji w Przemyślu , gdzie niezależne zdanie,wypowiadane głośno zawsze budziło konsternacje.Moim zdaniem najtrudniejsze czasy to po układzie magdalenkowym,gdzie zatarto zasadniczą różnicę My(Naród) Oni (władza).Sytuacja się nie zmieniła,choć większość śpiewa OJCZYZNĘ Wolną POBŁoGosław Panie. Ja zdania nie zmieniłem,daleko nam do suwerenności i niepodległości państwowej,a punkt wyjścia to Konstytucja kwietniowa z 1935r.Zresztą wysłałem Ci Romku fotokopie dokumentów,i zdjęcia , co z tym zrobisz Twoja sprawa...
Nigdy nie robiłem z siebie bohatera , ale starałem sie postępować wg.tego, co nakazywało mi sumienie i serce dla dobra Narodu...najlepiej jak umiałem.
Pozdrawiam Robert Majka Radny Rady Miasta Przemyśla
Tadeusz Świerczewski [Tue May 31 11:33:28 2005]
Popieram apel Artura Adamskiego z dn.30.05.2005r
odnośnie sprawy formalnej tz. "listy życzeń".Niech wszyscy członkowie SW wypełnią ANKIETĘ,spisują relacje,uzupełniają historie. Nie można wszystkiego zwalać na Romana. Czy poza Andrzejem Mycem w RELACJACH, nikt nie ma nic do powiedzenia i przekazania?!.
Proszę wszystkich o chwilę refleksji,gdyż już jesteśmy w goglu, czyta nas cała Polska.
Pozdrawiam Rustejko
Artur Adamski [Mon May 30 13:11:40 2005]
Historia z tymi podpisami zasługuje na przypomnienie. Chyba dla wszystkich ludzi z kręgu "Solidarnoiści Walczącej" była dużym przeżyciem. To, że Kornela nie umieścili na liście kandydatów, było dużym krokiem w spychaniu w cień jego osoby i organizacji. Pamiętam, że Centralna Komisja Wyborcza podała parę, bardzo rozbieżnych, liczb policzonych podpisów. Ktoś napisał artykuł o "teorii wyparowywania podpisów". Sprawa była podwójnie bulwersująca, bo jak można ufać państwowym urzędnikom, którym przy pierwszym liczeniu wyszło bodaj 96 tysięcy a przy drugim - chyba 87. Jak by policzyli kolejny raz - to może wyszłoby im, w zależności nie wiem od czego, 50 albo 150 tysięcy.
Wydarzenia związane z pierwszą kampanią prezydencką miały miejsce 15 lat temu i tak bardzo ich pamięć się już zaciera... A co dopiero - z dawniejszych czasów. Warto zebrać i opublikować dokumenty związane z tym wątkiem. Świadczą o tym, na jak "rzetelnych" i "prawych" fundamentach budowała się nasza "III Rzeczpospolita". Może ktoś ma informacje, artykuły, dokumenty z tego czasu?
I jeszcze w kwestii formalnej (do "ogółu", do nikogo "osobiście")- zgłaszajmy propozycje do tej strony, ale niech to nie przybiera kształtu "listy życzeń". Romek stworzył kapitalną platformę do zamieszczania przeróżnych materiałów. Nie zasypujmy go nadmiarem próśb, wskazań, pokazywaniem - co jeszcze trzeba zrobić. Raczej nadsyłajmy dokumenty, relacje, fotografie - możliwie w gotowej postaci. Wtedy witryna rzeczywiście będzie się uzupełniała, wzbogacała. Od jakiegoś czasu bezskutecznie staram się odnależć jakieś zdjęcia, dokumenty związane z ludżmi "SW", których działalność chciałbym upamiętnić. I jakoś nie daję rady. A co ma powiedzieć człowiek, który wziął sobie na głowę nie swoje jedynie kontakty z dawnych czasów, lecz całą historię "Solidarności Walczącej"?
korczak krzysztof [Sat May 28 19:37:33 2005]
I jeszcze jedno.Chce sprostowac informacje na temat kandydatury K.Morawieckiego na Prezydenta Polski.Romku podalez ze nie zebralismy wymaganych 100 tys podpisow.Moze nie pamietasz ale mielismy ponad 100 tysiecy.Liczylismy je a ja bylem w Warszawie wtedy i moge zareczyc.Alepewna czesc podpisow zginela po oddaniu papierow komisji.Spytaj sie Kornela,potwierdzi.Mysle ze nie chciano nas wtedy dopuscic do mediow i obawiano sie nas.Czy moglbys w informacji o Kornelu sprostowac to?
Korczak Krzysztof [Sat May 28 19:31:22 2005]
Romku a moze umiescilbys poprostu adresy ktore ci podalem w linkach zeby nie zabierac pamieci tego portalu?
wojciech duda (-dudkiewicz) [Sat May 28 19:29:58 2005]
No, tak nie mozemy sie rozstac. Wydalem tez przed tygodniem kolejna ksiunze (jeszcze gorsza, naprawde, pardon, jest) z zebranymi reporterskimi kawalkami pt. "Slady po Peerelu" - wydawnictwo QLCO - www.qlco.co.pl. Najswiezszy jest o inicjatywach lustracyjnych. Tam tez o stronie opcja.pop.pl i inicjatywie Ujawnic prawde. Zdaje sie ze skumalem Was bezwiednie z gosciem z Rzeszowa i... oto Ujawnic Prawde jest. I dobrze. W nagrode zamiast przyznania medalu Budowniczego IV RP kupcie ksiazke, czy co?!? W.
wojciech duda (-dudkiewicz) vel. Witold Dudziński [Sat May 28 19:22:15 2005]
Wow! Zaraz mi się ta strona ciekawsza wydala, jak zobaczylem w linkach swoj kawalek w NPanstwie (niech mu ziemia lekka bedzie, bo to teraz ma byc kwartalnik i do tego PiSowsko-polityczny, acz milymi mi PiSmeni do pewnego stopnia sa). Pozdrowienia. SDodajmy, ze wersja tego kawalka z linku i wczesniejszego z Zycia z kropka pojawaila sie w inkryminowanej ksiunzcze Kultowy PEerel. Jeszcze o SW napisze. A w ogole to podajcie jakie zrodla o SW. Zeby ludnosc, ktorya za wiele i za latwo nie znajdzie miala jaka-taka swiadomosc. Jakby co, sluze uprzjmie niektorymi. Jest przeciez i wywiad-rzeka z Kornelem i p. Ewa Kubasiewicz i tekstow pare. Przeciez to w interesie tej interesujacej kiedys - mam nadzieje - strony. Poza tym: w galerii sa zdjecia ludzi, z ktorych niektorych nie znam, acz przeciez intetresowalem sie. A co biedni inni, ubozsi o wiedze? Moze jakies biogramy? Autoryzowane, albo i nie?
wojciech duda (-dudkiewicz) [Sat May 28 19:13:55 2005]
Ubogość wielka, Panie Romualdzie ta strona. Ale taka chyba była SW: wielkie hasła, słaba siła sprawcza :-)
PS. Dzieki za krytyczne uwago nt. ksiunzki Kultowy Peerel. W dodruku poprawionym zostało. Dzieki. Zycze Do-Ro (dobrej roboty) ::--))
Wojt
Acz z przyjemnoscia przyjalem powstanie strony. Zycze sukcesow (acz nie napisze - dalszych :-))
Korczak Krzysztof [Fri May 27 18:41:01 2005]
Wlasnie odczytalem twoja wiadomosc.Dzieki i powodzenia.Kontaktuj sie ze mna na kor.sz@interia.pl
Pozdrawiam
Romuald Lazarowicz [Fri May 27 18:36:26 2005]
Krzysiu, próbuj przez tę podaną stronę.
Jak widzisz, zrobiłem tutaj z podanych przez Ciebie adresów działające linki. Zresztą z czasem będę chciał rozsszerzyć u nas Twoją teczkę - żeby była możliwie kompletna. Chyba nie masz nic przeciwko temu?
Dzięki za wskazanie fotek. Jeszcze będę musiał nad nimi posiedzieć. Wkrótce je dołączę do galerii.
Korczak Krzysztof [Fri May 27 17:50:34 2005]
Chcialbym uzupelnic linki do moich teczek sb o link:freewebs.com/korczak/ znajduje sie tutaj druga czesc mojej teczki.
Romku jesli chcesz moje zdjecie do naszej galerii to mozesz je sciagnac z adresu gdzie mam swoje wiersze.kliknij kor.sz.w.interia.pl ale bez www na poczatku.Tam na stronie trzeciej znajduje sie zdjecie ktore chyba moglbys uzyc.
Romuald Lazarowicz [Thu May 26 15:08:33 2005]
Wyjaśnienie: własną stronę można zgłosić na wyszukiwarkach - najlepiej poprzez www.dodaj.xu.pl/. Ogólnie bardziej widoczne są w wyszukiwarkach te strony, do których istnieją linki z innych stron www. Z zasady też wyszukiwarki "nie lubią" skomplikowanych adresów i używania slashy (/).
Strona SW nie jest na razie wyszukiwana przez google z powodów technicznych (serwer ma skomplikowany adres).
Nie rozumiem, co to znaczy, że "w yahoo jest tylko jeden web".
Korczak Krzysztof [Mon May 23 18:22:55 2005]
Wspaniale ze istniejemy w internecie. Zapraszam do przejrzenia reszty dokumentow ktore zamiescilem w internecie pod adresami: freewebs.com/korczak_krzysztof/; freewebs.com/korczak_k/; freewebs.com/korczak2/. Prosze bez www na poczatku.
Mam problem, probowalem te strony umiescic w wyszukiwarce google, ale sie nie dalo. Moze jakos pomożecie? Takze w yahoo jest tylko jeden web.
Pozdrawiam
Artur Adamski [Mon May 23 11:15:47 2005]
Droga Pani Krystyno Witczak!
Ja też odczuwam dyskomfort z tego powodu, że nie ma tu zdjęć bardzo wielu ludzi. Głupio mi, że od początku w tej galerii jestem ja (bo jakimś trafem twórca witryny był w posiadaniu mojej fotografii) a nie ma setek tych, którzy niewspółmiernie bardziej na to zasługują. Najrozsądniejsze, co w tej sytuacji mogłem zrobić - to pomóc w uzupełnieniu tej strony. Najszybciej więc, jak tylko było to możliwe, odnalazłem kilka zdjęć, które do "Galerii" trafiły błyskawicznie. Są na nich wspaniali ludzie. Niektórzy aktywnie działali w opozycji już od 1976 roku, zaznali więzienia i całego szeregu represji. Wykształcili dziesiątki drukarzy, poświęcili sprawie morze czasu, nigdy nie wahali się nadstawiać karku. Wiele w "SW" powstało dzięki nim. Staram się odnależć kolejnych. Ogromnie brakuje mi tu np. portretu Rolanda Winciorka. Już zaznaczyłem czas w kalendarzu - 3 czerwca miałem do niego wreszcie jechać, nagrać relacje, zrobić zdjęcia. Wczoraj się dowiedziałem, że pan Roland nie żyje.
Romuald (Roland) Winciorek urodził się w maju 1920 roku. Miał cztery miesiące, kiedy jego ojciec walczył z bolszewikami pod Warszawą. W 1939 r. nie miał powołania do wojska (dziewiętnastolatkowie go nie dostawali), ale długo przed wrześniem zaciągnął się do harcerskich drużyn obrony przeciwlotniczej. W efekcie z bronią w rękach bił się z z Niemcami i z Sowietami. Dostał się do sowieckiej niewoli, z której uciekł. Potem ZWZ, AK... W ramach "Żegoty" , wraz z bratem , przenosił broń do getta warszawskiego.Potem uczestniczył m.in. w operacji ostrobramskiej. Jego brat to też historia - bił się z Sowietami pod Grodnem, potem w AK a po wojnie został zamordowany przez UB. Roland Winciorek prowadził w tej sprawie śledztwo, wnosił sprawy do sądów. Jeszcze kilka lat temu ubecy, którzy zabili mu brata, mieli się świetnie.
Roland Winciorek po wojnie był w WiN - ie.W latach siedemdziesiątych - brał udział w tworzeniu podziemnego ruchu wydawniczego. Lata osiemdziesiąte - ukrywanie ludzi, drukarnie, podziemne radio... Jego dom w Wilczynie był prawdziwym bastionem "Solidarności Walczącej". Wszystko to pomimo ciągłego nękania przez SB. I tego człowieka też nie ma w "Galerii" ! Lecz czyja to jest wina? Tych, którzy tę stronę założyli, dając wielką szansę uratowania pamięci o polskiej historii? Nie, proszę pani. To, że nie ma tu portretu i wspomnienia o Rolandzie Winciorku - to jest moja wina. Bo ja znam jego wspaniałą historię (choć na pewno nie całą) a jeszcze nie udało mi się zadbać, by była spisana i tu uwieczniona. Lecz przecież strona ta istnieje zaledwie kilka dni. I od tych kilku dni moje sumienie nie jest spokojne. Czuję się nie w porządku, że godna wielkiej chwały ofiara tych, z którymi się w "SW" zetknąłem - jeszcze nie została odnotowana. Ale to jest moja wina - bo to ja te postacie i historie znam a jeszcze ich nie utrwaliłem. "Solidarność Walcząca" była organizacją konspiracyjną. Najlepsi jej znawcy nie mogą więc wiedzieć o wszystkim. Także o ludziach wspaniałych i ogromnie zasłużonych. Ta strona jest wielką szansą a zarazem obowiązkiem - by dać świadectwo! Zapisać, uratować przed zapomnieniem zapisy często wielkich ofiar, zmagań w walce o wolność. O Rolandzie Winciorku napiszę na pewno. I, choć nie wiem skąd, zdobędę jego portret dla "Galerii". Jeśli posiada Pani inne cenne świadectwa - powinna Pani zrobić to samo.
Na stronie "Solidarności Walczącej" wyrażono mnóstwo razy i na wiele sposobów, że jest ona dopiero w budowie, że się tworzy, że jej twórcy proszą o materiały. Prośby o kolejne zdjęcia, dokumenty, relacje - są tu na każdym kroku. Wobec tego zarzut "fałszowania historii" (!!!) jest co najmniej bardzo nieodpowiedzialny, niesłychanie krzywdzący i bardzo bardzo bardzo nie na miejscu.
Romuald Lazarowicz [Sun May 22 14:47:26 2005]
Czy zadbała Pani, żeby zdjęcie męża do nas dotarło? Czy zrobiła Pani cokolwiek, żeby pomóc w tworzeniu tej strony? Proszę odtajnić męża, to może i inni go zobaczą. Może Pani przestanie zakłamywać historię.
Jak można stawiać takie zarzuty, samemu nic nie robiąc? Apeluję wciąż i proszę o przysyłanie fotografii, relacji, dokumentacji. W galerii brak wciąż i Antka Kopaczewskiego, i Marka Czachora, i Andrzeja Kołodzieja, i Romka Zwiercana, i setek innych osób. Czy oznacza to, że fałszujemy historię?
A na Jana Krusińskiego mówiliśmy zawsze Janusz.
Witczak Krystyna [Sun May 22 13:26:57 2005]
Przestańmy wreszcie zakłamywać historię.Wśród fotografii zamieszczonych w galerii nie znalazłam fotografi mojego męża. Jeżeli w ten sposób fałszuje się najnowszą historię to jakim prawem zabieracie głos w sprawach historii odległej i bardzo odległej. A może dodajcie jeszcze parę ładnie brzmiących nazwisk a pomińcie ludzi, którzy naprawdę robili COŚ narażając siebie i rodzinę a teraz nie mają środków do życia. niektórzy są mało przebojowi, mało medialni, mają za małe łokcie? A może dam swoją fotkę jeszcze całkiem dobrze wychodzę. Powodzenia twórzcie dalej. I tak na marginesie Janusz Krusiński tak naprawdę to Jan Krusiński. Pozdrawiam żona utajnionego do tej pory członka SW .Witczak
Artur Adamski [Fri May 20 14:50:42 2005]
Bardzo liczę na to, że na tym forum, w galerii i wśród relacji - zaznaczą się mocno ludzie z wszystkich stron Polski i zza granicy. Na razie najwięcej tu akcentów wrocławskich, ale wierzę, że przypomną się nasi ludzie znad morza, z Wielkopolski, Mazowsza, Małopolski... Ciekaw jestem, co się dzieje ze znajomymi z Trójmiasta, u których bywałem kiedyś regularnie. Nie pamiętam większości nazwisk (wtedy celowo starałem się ich nie zapamiętywać), chyba tylko do jednego miejsca w Gdyni byłbym jeszcze w stanie trafić (adresu absolutnie nie odtworzę, ale miejsce charakterystyczne, z długimi schodami, po których wspinałem się wiele razy). Inne punkty - w Oliwie, Wrzeszczu, Rumii, na Zaspie, gdzieś nad fortami (Kaponiera chyba?) - zacierają się, ale wszystkie te kontakty przechowuję w najcieplejszych pokładach pamięci. Tak, jak i spotkania z przyjaciółmi z Katowic, Poznania, Głogowa i wielu innych miast. Mam nadzieję, że wielu spotkam na tej stronie. Pozdrawiam wszystkich!
Maciej Juniszewski [Wed May 18 23:39:04 2005]
To był najlepszy prezent jaki otrzymałem w dniu urodzin naszego Kochanego Papieża. Dzieki za adres strony. Ciesze się, że taka strona powstała. Gratuluje i powodzenia. "Majus"
Krzysztof Stasiewski [Wed May 18 15:43:10 2005]
Gratuluję. Nareszcie. Żywię szczerą nadzieję, że strona o SW będzie alternatywą do pogłębienia wiedzy o konpiracji antykomunistycznej lat 1981-1989. Krzysztof Stasiewski - SW Poznań. Zapraszam też na na moja stronę: www.internowani.webpark.pl
Tak to się zaczęło...
Artur Adamski [Wed May 18 13:40:07 2005]
Przekopię dziś albumy ze zdjęciami. Na pewno mam choć parę fotografii naszych ludzi, których nie ma jeszcze w "Galerii". I to jeszcze z lat osiemdziesiątych. Jeśli to czytają i już się tego boją - to niech szorują do fotografa (puder, poza, retusz) i lepsze przysyłają.
Arek Gierałt [Wed May 18 13:38:38 2005]
czesć , fajna strona to miło,
pozdrawiam wszystkich
Ag
Romuald Lazarowicz [Wed May 18 05:42:14 2005]
Nadal apeluję - również do Kolegów z Poznania - przysyłajcie własne portrety. To nie jest strona wrocławska. To miejsce całej Solidarności Walczącej!
Robert Budzyński [Wed May 18 00:07:17 2005]
Brawo! Gratulacje z Poznania, jednak jesteśmy dopiero na początku drogi w walce o należne miejsce Solidarności Walczącej wśród liderów podziemia antykomunistycznego w Polsce. Dodam, iż były Oddział Poznań rozpoczął akcję redagowania swojej pełnej historii.
Pozdrawiam wszystkich zaangażowanych w działalność SW a w szczególności Twórców tej strony.
Robert Budzyński SW Poznań
Leszek Dobrzyński [Tue May 17 21:32:53 2005]
W tekście o technikach druku, wspomniany jest komputer Amstrad CPC 47. Kiedy Wrocław dorobił się lepszego, Amstrad powędrował do Szczecina. I dzielnie nam służył, byliśmy chyba jedyną skomputeryzowaną redakcją podziemną w Szczecinie w tym czasie. Musiałem się trochę nabiedzić by rozwikłać samodzielnie zawiłości obsługi maszyny i edytora tesktu - POLSWORD, ale potem szło jak z płatka. A co do druku to najbardziej lubiłem sito, mieliśmy i powielacz i ofset potem przyjechał... ale sito to jak rękodzieło, tu na bieżąco ruchem ręki mogłeś korygować jakość, zmieniać barwę druku. Jak sito było dobrze przygotowane to faktycznie można było osiągnąć niesamowite efekty - nawet na Komforcie:)
Oczywiście były też mankamenty, Todzia Szwed u której mieliśmy naszą drukarnię do dziś mi wypomina żeśmy jej brodzik, zlew i toaletę popalili chemikaliami:))
Powielacz na korbę miałem jeszcze do ubiegłego roku, kiedy to wreszcie wystawiłem Go na śmietnik, zniknął w ciągu pół godziny...
Romuald Lazarowicz [Tue May 17 19:06:06 2005]
Ten sygnał nagrałem zresztą osobiście - na gitarze grał wtedy Stanisław Mittek - "Gad", człowiek o niesamowitym poczuciu humoru.
Artur Adamski [Tue May 17 08:52:06 2005]
Romku! Jeśli chodzi o sygnał - to jego pojawienie się bardzo mnie ucieszyło. Radio było niesamowitym osiągnięciem i zawsze robiło ogromne wrażenie. Dopiero po wielu latach dowiedziałem się, że jeden z nadajników niektóre audycje emitował z bloku stojącego bardzo blisko od tego, w którym mieszkałem. Z jakże zapartym tchem my wtedy tego słuchaliśmy! Ileż to było radości, że nasi są w eterze i stamtąd Jaruzelowi i całej esbecji na nosie grają! Wiadomo, że musieli być wyjątkowo wściekli na taką działalność. Może to było wrażenie potęgowane autosugestią, ale wtedy powtarzało wielu, że po audycjach "suki jak oszalałe po mieście latają". Modliliśmy się, żeby tych naszych radiowców nie dopadli.
Nigdy nie miałem wtedy żadnych kontaktów z ludżmi od radia (a przynajmniej nie wiem nic o tym, żebym miał). W drugiej połowie lat osiemdziesiątych w Trójmieście Radio SW wchodziło w pasmo telewizyjne. Ależ to musiało być wydarzenie! Bywałem wtedy regularnie w Gdyni i nawet bardzo wstępnie rozmawiałem (nie wiem, czy mam prawo powiedzieć - z kim) na temat udostępnienia tamtejszej aparatury w celu nadania analogicznych programów we Wrocławiu. Nic z tego nie zrealizowałem, zresztą - byłoby to zdublowanie działalnosci wrocławskiego radia, do czego nie miałem żadnych uprawnień. Mam nadzieję, że o tym Radiu SW z Trójmiasta też dzięki tej stronie będę mógł się czegoś dowiedzieć. Przypominam sobie parę anegdot, które mi wtedy opowiadano - np. związanych z montowaniem masztów na gdańskich wieżowcach.
Drogi Romku! Czy sygnał Radia SW może nas irytować??
Leszek Dobrzyński [Mon May 16 21:39:50 2005]
W ubiegłym roku K.Korczak dostał z IPN swoją teczkę gdzie oczywiście było o SW. Przede wszsytkim okazało się, że mieli u nas jednego kapusia o pseudonimie "OPAL". Wprowdzili go gdzieś w 1989 roku, był uczestnikiem grupy SW ze Stargardu Szczecińskiego. W teczce zachowało się kilka raportów ze spotkań z nim oficera prowadzącego. Mimo wszystko było to źródło powierzchowne. Esbecy mówili o trudnościach w infiltracji grupy a szczególnie Korczaka gdyż jest "hermetyczna i stosuje zasady konspiracji i samokontroli". Sprawa na szczecińską SW miała kryptonim "KDH" (KOBAN - Stanisław Janusz, DUET, HINDUS - K. Korczak. Ta sprawa wchodziła oczywiście w skład "OŚMIORNICY", i tak jak ona została zawieszona w 1990 r. Wyślę Romkowi kilka skanów z tej teczki - może do czegoś się przyda.
Romuald Lazarowicz [Mon May 16 19:52:38 2005]
Proszę o opinię: czy wyłączyć ten sygnał powitalny. Co prawda, to autentyk (sygnał Radia SW), ale słuchany za często może denerwować.
Leszek Dobrzyński [Mon May 16 18:13:27 2005]
13.12.2004 jak co roku organizowałem uroczystości rocznicowe, z atrakcji była wystawa zdjęć i wydawnictw podziemnych, odtworzyliśmy audycję radia SW (ze strony Opcji..)Największym zaciekawieniem ludzi cieszyło się kilkadziesiąt znaczków pocztowych SW, z bloczka o powstaniach narodowych, które odnalazłem wśród papierzysk, a już przebojem był pokaz druku na sicie. Kolega, który ma zakład sitodruku naświetlił mi jedną ramkę, tylko z pastą Komfort miałem problem bo już nie ma, więc kupiłem jakąś pastę mydlaną zabarwiłem pigmentem i udało się znakomicie! Ludzie na imprezie ( pod tablicą "ofiarom komunistycznych zbrodni" udało się nam parę lat temu wbudować na pl. Grunwaldzkim skąd wyruszały nasze manifestacje)w kolejce czekali na plakaty "prosto z drukarni".
Romuald Lazarowicz [Mon May 16 17:51:10 2005]
O to właśnie, Arturze, chodzi. O zdopingowanie do wyszukiwania tego wszystkiego, co jeszcze się zachowało.
Powodzenia, Leszku, w pracy magisterskiej. Gdy już ją skończysz, z pewnością ją wykorzystamy.
Artur Adamski [Mon May 16 08:59:32 2005]
Serdeczne gratulacje i gorące podziękowania! Znakomicie, że SW ma tę zbliżającą jej ludzi platformę. Czuję się bardzo niezasłużenie wyróżniony, bo w Galerii zobaczyłem siebie (kiedy Ty mi zrobiłeś te zdjęcie?) a nie ma większości moich bliskich współpracowników z dawnych czasów. Tak nie może być - teraz to ja już na pewno wyciągnę z nich wspomnienia i fotografie zdobędę - choćbym się miał sam z teleobiektywem zaczaić.
Leszek Dobrzyński [Mon May 16 07:40:38 2005]
No i piękny prezent mi zrobił Romek! Jako. ze kończę właśnie IV rok politologii, to szykuję się już do pracy magisterskiej, temat "SW wobec przemian politycznych w Polsce" Chyba muszę Romkowi wysłać jakiegoś szampana:) (wirtualnego?)
Leszek Dobrzyński [Mon May 16 07:36:14 2005]
Duże podziękowania. Pozdrowienia dla wszystkich starych znajomych:) Zapraszam na moją stronę www.dobrzynski.of.pl tam też o SW pamiętałem.
Pozdrawiam, Leszek Dobrzyński Szczecin.
Edward Wóltański [Sun May 15 17:18:05 2005]
Drogi Romku,
Wielkie dzięki,rzeczywiście za dobry i skuteczny pomysł a przede wszystkim za Twą upartą,mozolną pracę. Bardzo dobrze, że już zdecydowałeś się na udostepnienie tej pięknej strony SW. Bo myslę że będzie ona teraz współtworzona, a przede wszstkim już można wysłać, ta drogą, wielu niedowiarkom, jak i przyjaciołom, aby studiowali i pamiętali, niosąc dalej tę mało znaną wieść o SW. Ja tu, w tym lubińskim grajdołku politycznym, a wielkiej sypialni, czuję się jak jabłko w sokowirówce. Soki wyciśnięte, różni powypijali je w brudnych naczyniach, a bardzo wielu z nas, jak ten wysuszony miąższ, oczekują w swych dziuplach. A może, Kornelu (teraz do szefa SW), coś do tego suchego, jabłkowego miąższu trzebaby było dodać, chociażby cukru (nawet niemieckiego), aby nastąpił dalszy proces przydatności i działania, bo Polski Wolnej jeszcze albo już nie mamy. Nie po to te soki oddawalismy, wyciskaliśmy z siebie, aby się panoszyły najrozmaitsze plugastwa pookrągłostołowej zdrady. To fakt, komunizmu jako takiego nie ma, ale poczwara liberalizmu i zdrady, podkreślam, panoszy się wielce. A gdzie to ta Trzecia Droga, Kornelu, ten SOLIDARYZM, o który walczyliśmy w SW??! Przecież walczyliśmy o Solidarność, a dziś niby komuny nie ma, a pozwalamy, aby świechtano i plugawiono tym słowem, gromadząc różne kanalie...
Pozdrawiając jeszcze raz w podziece za stronę, najwierniejszego SW, Romka, pozdrawiam tą drogą także wszystkich, nie tylko świętujących, ale jeszcze walczących o Solidarność, o Solidarność Walczącą i przede wszystkim o Wolną POLSKĘ... Myślę, Romku, że po to będzie też ta strona, abyśmy i uszanowali historię (apropos, strona "historia" zrobiona świetnie), ale i czesto na nowo się odnaleźli, bo jeszcze nie mam zamiaru umierać czy zrezygnować z walki o Solidarność Walczącą w wolnej Polsce...
Z całym szacunkiem Edward W.
Romuald Lazarowicz [Sun May 15 15:30:57 2005]
Wrocławian informujemy, że w ten w poniedziałek o godzinie 19.00 w parafi pw Matki Boskiej
Częstochowskiej ul. J.Kochanowskiego w Wrocławiu odbędzie się Msza Św. w intencji Ojca Św. i Ojczyzny. Po mszy będzie prelekcja - referat prof. Andrzeja Wiszniewskiego z okazji 25-lecia powstania "SOLIDARNOŚCI".
Tadeusz Świerczewski [Sun May 15 11:40:24 2005]
Gratulacje!!!
Na komentarze,sprostowania będzie czas.Teraz chcę podziękować za wspaniały portal, wszystkim którzy się do niego przyczynili. Dzisiaj ŚWIĘTO!.
Pozdrawiam T. Świerczewski
Romuald Lazarowicz [Sat May 14 23:26:35 2005]
Oby wszystkie wpisy były tak miłe, jak Wasze. Dziękuję - proszę o jeszcze. :)
Ewa Kubasiewicz-Houée [Sat May 14 23:12:30 2005]
Kochany Romku,
Co za wspanialy pomysl! W miare moich mozliwosci, wlacze sie do pracy nad odtworzeniem naszej historii i dziekuje za to co zrobiles.
Serdecznosci
Ewa Kubasiewicz
Tomasz Wójcik [Sat May 14 22:46:53 2005]
Romku,
Gratulacje. Trzeba zachować pamięć o tym co dobre i szlachetne. Tak wiele teraz mówi się o ciemnych stronach życia. Żal tylko, że tylu wspaniałych ludzi doczekawszy upragnionej wolności nie może korzystać z jej owoców.
Pozdrawiam
Tomek
Ludwika Ogorzelec [Sat May 14 21:42:33 2005]
Romek,
jestem 54 gosciem strony,wzruszajacy powrot w przeszlosc.Czekam cierpliwie na gotowa calosc. Relacjae/ankiete z mojego skromnego wkladu w SW kiedys juz posylalam nieprawdaz? jezeli nie to zajma sie nia w Australi bo jutro tam lece-jak zwykle "krystalizowac ...." ....serdecznie pozdrawiam Lutka
Romuald Lazarowicz [Thu May 12 06:02:53 2005]
Zapraszam do wpisywania się.